netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Byłam/jestem tylko z braku laku

10 odpowiedzi4 522 wyświetleniazałożony przez girlwithoneeye, 21.11.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Byłam/jestem tylko z braku laku

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Byłam/jestem tylko z braku laku

Witam.
Mam pewien problem z facetem, na własne życzenie w sumie. Otóż przetrzepałam mu wiadomości na facebooku. Serio, nie wiem po co i dlaczego, uważam to za żałosne i nigdy więcej nie zamierzam tego robić. Proponuję jednak skupić się na tym, co z tego wynikło;p

Moją uwagę przykuła konwersacja z, nomen omen, kumplem (przyjacielem w zasadzie). Mój chłopak przez pierwsze parę miesięcy naszego spotykania się (teraz jesteśmy razem prawie rok) chciał ze mną zerwać. Konkretnie to pisał, że jestem dziwna, szuka sposobu żeby to skończyć;po jakimś czasie na pytanie czy się zakochał odpowiedział, że nie, ale "z braku laku...:P" Na szczęście na zakończenie pisał, że pozmieniało się i coś zaskoczyło (dalej twierdził, że owszem, jestem trochę dziwna, no ale to już mniej istotne).

Jest mi przykro, że nie byłam jego pierwszym wyborem, zaczynam mieć schizy, że byłymi dziewczynami na bank był od razu zainteresowany, a ja jestem jakąś opcją zapasową. Zwłaszcza, że on nigdy nie musiał się jakoś specjalnie o mnie starać w sensie zdobywania, dość naturalnie to wyszło, że zaczęliśmy być parą. Ale - powinnam walnąć się patelnią w łeb i zapomnieć o tym, bo teraz nie ma to znaczenia (w skrócie - przesadzam), czy jakoś mieć na niego oko?

2 Ostatnio edytowany przez Gaia_ (2015-11-21 15:03:33)

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Myślę, że powinnaś się uspokoić Twój partner napisał, że wszystko się trochę pozmieniało, gdyby chciał z Tobą zerwać zrobiłby to wczesniej lub wciąż do tego dążył, możesz poprosić go o szczerą rozmowę, nie przyznawaj się do przeglądania jego wiadomości, ale poproś, żeby szczerze odpowiedział jak postrzega wasz związek, czy myślał o rozstaniu i czy wciąż bierze to pod uwagę, jeżeli odpowiedź była twierdząca, zapewnij, że nie masz zamiaru poczuć się urażona jego odpowiedziami, ani mu ich wypominać, ale tylko jeżeli naprawdę tak będzie, a i tylko wtedy podejmij taką rozmowę. Jak to mówią czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal. smile

P.s. Określenie dziwna nie musi być powiedziane w negatywnym kontekście, być może brakowało mu innego określenia?

3

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Pytanie dnia: Rozmawiałaś z nim? Może to dziwne ale ludzie powinni najpierw ze sobą rozmawiać...

4

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Jakie znaczenie obecnie ma to czy zakochał się na początku czy nieco później? A już tym bardziej - kiedy zakochiwał się w swoich byłych?
Relacje zaczynają się różnie, co nie przesądza o ich dalszym przebiegu.

Liczy się tylko to kim jesteś dla niego teraz. Po prostu obserwuj jego zachowanie. Przecież widać i czuć czy dla kogoś się liczysz czy jesteś "z braku laku"...
Jeśli on odważył się napisać kumplowi, że "coś się pozmieniało" to odczytałabym to jako bardzo dobry znak. Faceci, szczególnie młodzi, niekoniecznie są skłonni w kumpelskich rozmowach wylewnie opisywać wielką miłość, która właśnie ich dopadła big_smile Szczególnie, jeśli wcześniej pisali o "braku laku" smile

5

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

A który facet w rozmowie z najlepszym kumplem używa słowa "kochać" czy "miłość", kiedy opowiada o dziewczynie, z którą się spotyka? Tacy już z nas macho, że opowiadamy o kobietach jak o kawałku mięsa, hahaha... Najważniejsze powinno być dla Ciebie to, jak jest w związku teraz, a o sytuacji z przeszłości, kiedy miał wątpliwości, moglibyście na spokojnie pogadać. No i pod żadnym pozorem nie przyznawaj się, że czytałaś jego korespondencję! Pozdrawiam smile

6

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Facet miał kaprys obmawiać Cię za plecami do kolegi, który nawet zapewne nie jest jego rodziną, czy bardzo bliską osobą... Wiadomo nie przyznam, że to zupełnie dobre czytanie cudzych rzeczy - ogólnie. Ale nie będę Cię tutaj oceniała, bo sedno problemu tkwi w czymś innym. Proszę Cię bardzo byś nie mówiła tak sama o sobie, bo po "głupkowatych" tekstach Twoja pewność jak strzała spadła w dół i nagle pojawiły się kompleksy. Dlaczego? Bo on zachował się nie fair, bo zamiast z Tobą porozmawiać szczerze, co prędzej można przeboleć - on na tak poważne tematy i w taki jeszcze sposób opowiada wszystko kumplowi. Szuka wsparcia? Że dobrze robi? Nie obwiniaj siebie i weź głęboki oddech. Pomyśl co będzie najbardziej rozsądne - zachowując spokój.

7

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Co te baby mają z inwigilacją telefonów, portali społecznościowych, poczty e-mail swoich facetów? Moja była potrafiła mój telefon przetrzepać co chwila, zdobyć hasła na e-mail i fb a później awantura przez jakieś nic nie znaczące gówno. Ktoś do mnie dzwonił, pisał to od razu pytania "kto i po co". Ja przez dwa lata związku jej telefonu w ręku nie miałem. Rozumiem zazdrość, ale to jakaś paranoja i dobrze się nigdy nie kończy, szczególnie jak kobieta NIE MA POWODU do zazdrości a szuka dziury w całym.

8

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Komu, jak nie przyjacielowi, miał on mówić o swoich przeżyciach? Szukanie drugiego dna, to decyzja na rozwalenie związku, i to Ty będziesz za to odpowiedzialną.

Proponujesz, by do porządku dziennego przejść nad przeszukaniem przez Ciebie FB. Nie skorzystam z propozycji. Dlaczego? Bo to nie ciekawość legła u podstaw Twej decyzji. Podstawowym problemem jest Twój brak zaufania do niego. Kolejne zdania to potwierdzają: pytasz

(...) czy jakoś mieć na niego oko?

Zamiast przyglądać się jego zachowaniu, zajmij się swoim i znajdź jego przyczyny (jeśli do tej pory ich nie znasz).

9

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Wielokropek, dzięki, to mi chyba najbardziej pomogło ;] (nie ujmując przedmówcom).
Wiem jakie mam problemy i brak zaufania do nich należy, ale fakt, że raz mógł zachowywać się jakby nigdy nic i nie pisnąć ani słówka o tym co naprawdę myśli mi nie pomaga. Bo równie dobrze teraz może robić to samo, na jakiejś płaszczyźnie. Czy źle rozumuję?:rolleyes:

10

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Twoje przedstawione wyżej  rozumowanie jest efektem Twych problemów.

Daj sobie szansę na szczęśliwe życie: albo - jeśli potrafisz - uporaj się z tymi problemami sama, albo skorzystaj z pomocy specjalisty.

11

Odp: Byłam/jestem tylko z braku laku

Nie wiem czy dam radę, zwłaszcza, że on ma sporo koleżanek, jak i chętnie komentuje wdzięki innych pań (a po alkoholu to już w ogóle burackie odzywki mu się zdarzają).
Nie mam pojęcia gdzie wydziwiam i jestem bluszczem, a gdzie jasno stawiać granice.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Byłam/jestem tylko z braku laku

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026