Nie wiem sama co mam już o tym wszystkim myśleć i robić dalej. Liczę na wasze rady i pomoc. Od 6 lat jestem szczęśliwą mężatką, mam 2 dzieciaczków, ale (no właśnie jest ale).8 lat temu zerwałam z moim byłym chłopakiem (po czym poznałam męża). I tu jest to ale, nie mogę o nim zapomnieć, wciąż myślę o nim i czekam aż się do mnie odezwie. Każde jego spojrzenie, uśmiech mnie rozwala. Wiem że teraz niektórzy powiedzą czego ona chce, ma kochającego męża, cudowne dzieci, czego jej brakuje? Otóż brakuje mi mojego byłego. Wiem że on nadal mnie kocha, gdy dowiedział się że wychodzę za mąż to wyjechał za granice . przyjeżdża raz,czasem dwa razy w roku, ale cały czas utrzymujemy kontakt piszemy na gg lub dzwonimy. Muszę to ukrywać, bo mój mąż jest zazdrosny. Jest mi z tym ciężko, bo nie chce oszukiwać męża, ale nie chciałabym też stracić z byłym kontaktu. Co mam robić, kocham ich obu o ile jest to możliwe i nie mam pojęcia jak z tym żyć. Nie dam rady wszystkiego tak o zapomnieć, być kochającą żoną i matką. Nie wyobrażam sobie też życia bez mojego męża. Coś jest ze mną nie tak i sama do tego co nie dojdę, czekam na wasze opinie oraz rady, pozdrawia.
Podobne tematy
ja mam dla Ciebie jedną radę...postaw sie na miejscu twojego męża jak ty byś się czuła..tak oszukiwana..
z tego co zrozumiałam z twojego postu jesteś szczęśliwa w związku ..więc musisz zerwać kontakt ze swoim byłym facetem...pozwól jemu poukładać sobie życie...a ty pielegnuj to co posiadasz...bo w dzisiejszych czasach...tak rzadko można mieć prawdziwą rodzinę...
dzięki za dobre rady, ale żeby to wszystko było takie proste, ja nie mogę przestać o nim myśleć.Czuję, że on nadal zajmuje kawał mojego serca i nie wiem jak go z niego wymazać. Wiem że robię krzywdę moim najbliższym, dlatego proszę o ratunek. Nie chcę żeby przeze mnie w jakiś sposób cierpieli.Skrzywdziłam już jedną osobę i wiem że nie jest to miłe.
dziwna sprawa masz dobrego meza, dzieci ale tęsknisz za byłym. Kobieto nie można mieć wszytkiego, tu masz już i tak dużoz ludzie w zyciu dokonuja masę wyborów czasem prostych i blachach a czasem kluczowych w życiu.
nikt na tym forum nie da ci magicznej tabletki na rozwiazanie takiego problemu. tutaj decydujesz sama o tym jak będzie wygladalo twoje życie. możesz zostawić męża i próbować wiązac się z bylym. (cierpią dzieci, mąz i ty)
możesz urwać calkwicie kontakt z bylym i cieszyć sie tym co już osiagnelaś a;bo możesz trwać w takim zawieszeniu jak teraz żyć z mężem a potajemnie kontaktowac/spotykać się z bylym (nie jest to fair wobec męża który nie robi raczej takich rzeczy tobie)
dlaczego sie rozstaliscie? pytam raczej z ciekawosci, poniewaz bez wzgledu na Twoja odpowiedz sadze, ze powinnas zerwac kontakty z bylym. skoro kochasz swojego meza, masz fajna rodzine, to po co sobie komplikowac zycie? rozumiem, ze cos Ciebie do niego ciagnie, pewnie sentyment, fajne wspomnienia, ale to nie jest warte aby zrezygnowac z tego, co juz masz.
Cytuje" Od 6 lat jestem szczęśliwa mężatką" Czy naprawdę szczerze szczęśliwą?
To że masz farta to fakt, dostałaś kochającego męża , los dał ci dwoje dzieci. Twoje dzieci powinnaś chronić nawet kosztem własnej osoby.
A twój były dla szczęścia twoich dzieci jest zagrożeniem.
Więc wyeliminuj go ze swojego życia.
Masz stabilizacje miłość męża, to nie tylko przyjemności ale także zobowiązanie.
Zobowiązanie do bycia odpowiedzialną szczerą, jak możesz spać z mężem myśląc cały dzień o innym ....
Ten twój były to dawne zycie, daje ci dreszczyk ryzyka, tylko twojej tajemnicy.
Wiesz co stawiasz po drugiej szali? Męża , swoich dzieci, złamane poczucie własnej wartości jak wyda się co czujesz.
Twój mąż poczuje się perfidnie oszukiwany, na pewno psychicznie odbije się to na nim.
A dzieci? Wasze kłótnie złamią ci szczęście rodzinne tego chcesz?
Bo wychodząc za mąż powinnaś byłe życie zostawić za sobą, nie zrobiłaś tego, nie dałaś uczuciom wygasnąć bo sama je rozmowami z nim podsycasz.
Rozbudzasz w sobie pseudo wyobrażenie a tymczasem życie z byłym może było by mniej romantyczne w rzeczywistości.
Twoje uczucia do niego teraz to w dużej mierze wyobrażenia rozumiesz? Takie słodkie fantazjowanie jak to by było...
Robisz coś jeszcze , twój były ma prawo tez mieć żonę, dzieci z wolną kobietą. Odcinasz mu szanse na poznanie kogoś dla niego , czarując i dając co?
Co mu właściwie dajesz? Złudzenie że będziesz kiedyś jego?
No sama zobacz co robisz, kłamiesz i męża i tego drugiego. Musisz być tak egoistyczna?
Jedynym , powtarzam jedynym wyjściem by zapomnieć o romantycznej przeszłości jest całkowite zerwanie jakich kolwiek kontaktów z byłym. Żadnej przyjaźni.
A i włożenie wysiłku by odbudować fajne chwile z mężem, może jakieś wspólne randki w wasze miejsca by przypomnieć sobie jak cudownie było z mężem.
Może romantyczny wypad w góry czy gdzieś tylko we dwoje?
7 2011-01-27 10:54:13 Ostatnio edytowany przez atinasarz (2011-01-27 10:55:39)
misi@26 - myśle że po pierwsze twój ex to kawał "drania" bo wiedząc że jesteś mężatką niepowinien wogóle się z tobą kontaktować , bo z tego co piszesz on nie ma zobowiązań i mu lata czy twój mąż się dowie , czy zniszczy ciebie i twoje dzieci - bo on nic nie traci bo jest woly. Więc już samo to nie świadczy o tym żeby nadal cię kochał bo jakby tak bylo to dałby ci spokój i twoje uczucie do niego umarło by śmiercią naturalną i zostało by tylko miłe wspomnienie z dawnych lat. A tak podtrzymuje ten nie do końca wygasly płomyk w twoim sercu tymi pogaduchami.
Więc ja nie mam dobrego zdania o takich egocentrycznych osobach. Co do ciebie nigdy nie przestaniesz (jak to twierdzisz) kochać go (choć dla mnie to nie milośc tylko nie urzeczywistnione marzenie - przez to bardzo pociągające które mylisz z milością) jeśli będziesz się z nim kontaktować. Uwież wiem co piszę byłam w takiej sytuacji rok temu z tą różnicą że ex znalazł mnie po 18 latach i też twierdził że całe życie mnie kochał tylko że ja stara , doświadczona kobieta nie dałam się nabrać - choć nie przeczę że jego telefony i slowa były miłe i serduszko lekko przyspieszało. I mimo że krótko to trwalo (mój mąż wiedział o telefonach) to wiem że bardzo męża to zraniło a oprucz tego ex nie chciał się odczepić mimo że prosiłam, dopiero mój mąż musiał mu po męsku (przez telefon) uswiadomić żeby dał mi spokój. Więc zastanów się co robisz i do czego chcesz doprowadzić.
dzięki za odpowiedzi i cenne rady. z byłym rozstałam się, bo doszłam do wniosku, że nie spełnia moich oczekiwań(choć mogłam mieć wszystko co tylko chciałam). Nudziło mnie takie jego posłuszeństwo, pewnie jak bym mu kazała skoczyć z dachu to dla mnie by to zrobił. Fakt jestem osobą lubiącą ryzyko ale nigdy nie pozwolę skrzywdzić swoich dzieci i ja też tego nie zrobię. Mam kochającą rodzinę i muszę to w końcu docenić. Będzie trudno ale posłucham waszych rad, zrywam kontakt z byłym, wyjeżdżam na romantyczny weekend z mężem i ciesze się swoim szczęściem jak najdłużej.
Misi@26 przede wszystkim jesteś MATKĄ ! Dzieci Cię znienawidzą jeśli rozbijesz rodzinę, a one stracą możliwość mieć rodziców na co dzień w tej samej chwili. A to, że rozbijesz rodzinę przez kontakty z były jest pewne, bo nikt nie jest ze stali i nie przymknie oko na Twoje zachowanie. Mąż też nie będzie czekał w nieskończoność, aż poświecisz się temu co razem stworzyliście a nie odległym wspomnieniu po byłym.
Zastanów się co dla Ciebie jest najważniejsze, jakieś Twoje dawne wspomnienia czy też kochająca rodzina, niewinne dzieci, które ubóstwiają Ciebie i męża nad życie obdarzają najpiękniejsza czystą miłością. Chcesz to skreślić dla jakiś przygód, które przeżyłaś z były, zdajesz sobie z tego sprawę, że przecież się roztarliście, był ku temu powód, więc tak wspaniale i cudownie nie było. A swojej rodzinie, mężowi, który Cię nie zawiódł nie chcesz dać szansy.
Nie bądź szalona, jesteś dorosła i dojrzałą kobietą, powinnaś być rozsądna, bo nie jesteś na tym świecie już sama i wolna tylko odpowiadasz za swoje dzieci. NIE NISZCZ SWOJEJ RODZINY !!! Powinnaś się cieszyć i dziękować Bogu, że w takich czas jakie teraz są, Tobie akurat trafiło się szczęście. Zerwij kontakty z byłym, pocierpisz jakiś czas w samotności i Ci przejdzie, będziesz mogła spokojnie spojrzeć w lustro i powiedzieć przed sobą, że jesteś dobrym człowiekiem, bo teraz nie możesz tego zrobić, bo ranisz innych i Oni JESZCZE nie są tego świadomi. Kłamstwo zawsze wyjdzie na jaw!!!
Tęsknisz za wspomnieniem, za wyobrażeniem, nie za konkretnym człowiekiem, tylko za tym jaki był kiedyś. To mrzonka, im szybciej sobie to uświadomisz tym lepiej.
"Trawa jest zawsze bardziej zielona tam gdzie nas nie ma"
Sir Shrek
Dlatego. Nie zrywaj z byłym kontaktu. Spotkajcie się. Zabawcie
I tak, drogie koleżanki, życie to nie jest bajka, to że chce się kogoś bardziej kochać nie oznacza że serce posłucha.
Lepiej takie zauroczenie sprowadzić na ziemie , splugawić życiem.
99,9% romansów jest niewykrytych, a w przeciwieństwie do bajek - nie zawsze czeka nas kara za złe zachowanie.
Moja rada choć ułomna i ryzykowna, na pewno ma większe szanse pomóc niż rady typu "staraj się bo mąż i dzieci"
Pozdrawiam
seducer, brawo, masz rację. Wiem, że nie powinnam tak mówić, bo jestem kobietą i mam podobne problemy do moich poprzedniczek. Czytając Twój post stwierdzam, że faceci inaczej patrzą na te sprawy, ale często mają trzeźwe spojrzenie na wiele spraw i trudno nie przyznać im racji.
Witam was moje Panie...
Mam ten sam problem...kocham męża dziecko...ale pojawił się ten facet dla którego kiedyś straciłam głowę ....On ma żonę i dziecko ale kompletnie pogubił się w tym świecie... Teraz pragnie być tylko ze mną -porwać mnie gdzieś daleko ... Ale ja przez tyle lat (13) zrozumiałam że chyba potrafię odsunąć go na bok -że to co najważniejsze mam w domu... Pomimo tego czasami sie z nim spotykam w formie przyjacielskiej, tłumacząc mu, że w każdym zwiazku jest lepiej i gorzej ale to jego dom, rodzina jest najważniejsza i to oni są naj...Hm ale chciałam wam, moje miłe Panie opisać jeszcze jedną sprawę... Ja kochałam go bardzo mocno, ale pragnełam zemsty...no i że może kiegyś sie spotkamy i oczaruje go na tyle że nie będzie mógł spać, itp.
Te myśli miałam dawno temu, nawet niewiem czemu....A teraz widzę że misja sie spełniła ale ja tego już nie pragnę... Czas dla nas się skończył,,,
hej! Jesli kochasz meża i niechcesz skrzywdzić,stracic rodziny,to wytłumacz to byłemu i zerwij kontakt.Wiem ze to trudne,ale dasz radę............gdy znikna wasze kontakty........z czasem znikną mysli o nim........czas leczy rany,dasz radę,uwierz mi.
Pozdrawiam ![]()
po 1 zerwij kontakt-utrzymujac o go tak jakbys utrzymywala zwiazek, uczucie jakbys wciaz on trwal. wiem co mowie przechodzilam cos podobnego i mowie ci z czasem jak zerwiesz kontakt(pokasuj numery adresy gg wsyztsko)samo przejdzie z czasem ale przejdzie.
po 2 kochasz go?? a jaki on jest? nie wiesz, przeciez i ty i on sie zmienil przez tyle lat, poza tym ty bylas wtedy malolata a teraz jestes dorosla kobieta i wiesz mi kochasz wspomnienie o nim a nie jego!
i po 3 wspominajac jego, czy wasz zwiazek nie wrocisz sobie mlodosci! nawet jakbys z nim byla to nie bedziesz miala tych 19lat.
wiem ze z dziecmi bywa ciezko, ze trzeba myslec o rodzinie, o pieniadzach na rachunki, zakupy, o pracy, o tym co na obiad...bedac z ex nie mialas tego, ale jednak to meza wybralas, zastanow sie dlaczego? zerwalas z tamtym wiec byl nieodpowiedni, niby dlaczego znow nie mialabys miec go dosc z ta swoja ulegoscia?
poza tym, tu widze glosy a moze jednak sproboj....mozesz probowac, twoje sumienie ale powiem ci na 100% bedziesz zalowac i z tym to dopiero bedzie ci ciezko zyc!