Dzień dobry od razu z góry informuje i przepraszam jeśli nie tu, aczkolwiek pierwszy raz w życiu korzystam z jakiegoś forum bo sam nie wiem co robić. A teraz do sedna.
Jestem singlem jakoś rok (przedział wiekowy 25/30lat), mam zwykłą pracę i pracuje dorywczo w barze poznałem tam kobietę od której nie mogłem oderwać wzroku z wzajemnością była z koleżanką i uwaga z mężem. Ona (30/35lat)dusza parkietu co i to nas łączy on jej przeciwieństwo ale nie o tym chce pisać, jak to w barze zamawiali drinki była wymiana zdań troszkę rozmowy we 4 oczy i poprosiła mnie o numer, pierwszy raz postanowiłem go dać. I teraz, wiem że tak się nie robi mam tez swoje zasady ze nie wchodzi się do czyjegoś życia w butach. Bije się z myślami bo nie wiem czy zdradzić sam swoje przekonania i idee zaryzykować umówić się z nią choć wiadomo czym to się skończy, że nie zostawi męża tylko będę odskocznia seksualną taką jej zabawka. Nie wiem co robić myślę o niej a minęło już parę dni, w barze przewija się dużo kobiet co jakiś czas mam takie propozycje ale ta kobieta jej wygląd zachowanie ruchy oczy, przy niej czułem się jak smarkacz który pierwszy raz się zakochał w wieku 15 lat.
Czy to ma sens...
Wiadomo że jak jej mąż się dowie będzie nieprzyjemnie dla mnie.
Choć z drugiej strony brakuje mi bliskości kobiety która rozpala moje zmysły samą obecnością..
Proszę o jakąś zdrową poradę.
Przepraszam za błędy i interpunkcje.
2 2020-06-08 23:21:07 Ostatnio edytowany przez Paulina2225 (2020-06-08 23:28:18)
Zależy na jak wysokim poziomie masz sumienie. Jeśli na wysokim, to nie ładuj sie w to, bo poczucie winy Cie wyniszczy.
Pomysł o swoim zdrowiu psychicznym, i o tym co by bylo, gdybyś nie daj bog sie zakochał bo sam napisałeś, ze wiesz ze męża nie zostawi ![]()
Jesli brakuje Ci bliskości, to szukaj jej raczej u wolnych kobiet, z mężatką która ma w planach zdradzić swojego męża raczej nic trwalego i stabilnego nie zbudujesz
Z nią zwiazku nie zbudujesz. Skoro teraz zdrsdzi meza to pozniej nawet gdyby.od meza odeszla to zdradzi ciebie.
"Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe."
A potem zadzwonił budzik..:)
Dzień dobry od razu z góry informuje i przepraszam jeśli nie tu, aczkolwiek pierwszy raz w życiu korzystam z jakiegoś forum bo sam nie wiem co robić. A teraz do sedna.
Jestem singlem jakoś rok (przedział wiekowy 25/30lat), mam zwykłą pracę i pracuje dorywczo w barze poznałem tam kobietę od której nie mogłem oderwać wzroku z wzajemnością była z koleżanką i uwaga z mężem. Ona (30/35lat)dusza parkietu co i to nas łączy on jej przeciwieństwo ale nie o tym chce pisać, jak to w barze zamawiali drinki była wymiana zdań troszkę rozmowy we 4 oczy i poprosiła mnie o numer, pierwszy raz postanowiłem go dać. I teraz, wiem że tak się nie robi mam tez swoje zasady ze nie wchodzi się do czyjegoś życia w butach. Bije się z myślami bo nie wiem czy zdradzić sam swoje przekonania i idee zaryzykować umówić się z nią choć wiadomo czym to się skończy, że nie zostawi męża tylko będę odskocznia seksualną taką jej zabawka. Nie wiem co robić myślę o niej a minęło już parę dni, w barze przewija się dużo kobiet co jakiś czas mam takie propozycje ale ta kobieta jej wygląd zachowanie ruchy oczy, przy niej czułem się jak smarkacz który pierwszy raz się zakochał w wieku 15 lat.
Czy to ma sens...
Wiadomo że jak jej mąż się dowie będzie nieprzyjemnie dla mnie.
Choć z drugiej strony brakuje mi bliskości kobiety która rozpala moje zmysły samą obecnością..
Proszę o jakąś zdrową poradę.
Przepraszam za błędy i interpunkcje.
Ale jaki seks?
Przecież wy nawet nie rozmawialiście że sobą ![]()
Nie pakuj się w to. Niech ta mężatką dalej wywija na parkiecie i rozdaje numer swojego telefonu na prawo i na lewo szukając przypadkowych boczniaków, ale ty w coś takiego nie wchodź. Taka jest moja rada.
Oprócz dzikich instynktów i niepochamowanych pragnień człowiek ma jeszcze rozum i wolną wolę. To, że jakaś kobieta ma chci... nie musi oznaczać, że masz w to wejść. Po co Ci komplikacje, stresy i bałagan w życiu. Mało to atrakcyjnych wolnych kobiet.
Szanuj się i miej zasady. Poza tym nie wiadomo czy onanie chce się zabawić Twoim kosztem. Nawet niepotrzebnie rozważasz taką możliwość.
Życzę mądrych wyborów.
Nie przeczę, że szlaufy chodzą po barach, dyskotekach, ale tu przychylę się do zdania Eli, bajdurzysz Autorze.
O ile ta historia jest prawdziwa, to naprawdę wierzysz, że jeśli kobieta tak szybko dała Ci swój numer, to jesteś jedyny do tej zabawy?
Nie, to zdecydowanie nie ma sensu.
11 2020-06-13 05:32:07 Ostatnio edytowany przez authority (2020-06-13 05:33:04)
Dzień dobry od razu z góry informuje i przepraszam jeśli nie tu, aczkolwiek pierwszy raz w życiu korzystam z jakiegoś forum bo sam nie wiem co robić. A teraz do sedna.
Jestem singlem jakoś rok (przedział wiekowy 25/30lat), mam zwykłą pracę i pracuje dorywczo w barze poznałem tam kobietę od której nie mogłem oderwać wzroku z wzajemnością była z koleżanką i uwaga z mężem. Ona (30/35lat)dusza parkietu co i to nas łączy on jej przeciwieństwo ale nie o tym chce pisać, jak to w barze zamawiali drinki była wymiana zdań troszkę rozmowy we 4 oczy i poprosiła mnie o numer, pierwszy raz postanowiłem go dać. I teraz, wiem że tak się nie robi mam tez swoje zasady ze nie wchodzi się do czyjegoś życia w butach. Bije się z myślami bo nie wiem czy zdradzić sam swoje przekonania i idee zaryzykować umówić się z nią choć wiadomo czym to się skończy, że nie zostawi męża tylko będę odskocznia seksualną taką jej zabawka. Nie wiem co robić myślę o niej a minęło już parę dni, w barze przewija się dużo kobiet co jakiś czas mam takie propozycje ale ta kobieta jej wygląd zachowanie ruchy oczy, przy niej czułem się jak smarkacz który pierwszy raz się zakochał w wieku 15 lat.
Czy to ma sens...
Wiadomo że jak jej mąż się dowie będzie nieprzyjemnie dla mnie.
Choć z drugiej strony brakuje mi bliskości kobiety która rozpala moje zmysły samą obecnością..
Proszę o jakąś zdrową poradę.
Przepraszam za błędy i interpunkcje.
No cóż twój wybór. Ale wiedz iż karma wraca.
"Nie czyń drugiemu, co Tobie niemiłe."
I pisze to lucyfer a według biblii lucyfer to mistrz kłamstwa ![]()
zadaj sobie pytanie, czy chciałbyś być takim mężem?
a w ogole , co, czekasz rozgrzeszenia, czy pakować się w coś z góry skazanego na klęskę?
Rozdarty w sobie napisał/a:Dzień dobry od razu z góry informuje i przepraszam jeśli nie tu, aczkolwiek pierwszy raz w życiu korzystam z jakiegoś forum bo sam nie wiem co robić. A teraz do sedna.
Jestem singlem jakoś rok (przedział wiekowy 25/30lat), mam zwykłą pracę i pracuje dorywczo w barze poznałem tam kobietę od której nie mogłem oderwać wzroku z wzajemnością była z koleżanką i uwaga z mężem. Ona (30/35lat)dusza parkietu co i to nas łączy on jej przeciwieństwo ale nie o tym chce pisać, jak to w barze zamawiali drinki była wymiana zdań troszkę rozmowy we 4 oczy i poprosiła mnie o numer, pierwszy raz postanowiłem go dać. I teraz, wiem że tak się nie robi mam tez swoje zasady ze nie wchodzi się do czyjegoś życia w butach. Bije się z myślami bo nie wiem czy zdradzić sam swoje przekonania i idee zaryzykować umówić się z nią choć wiadomo czym to się skończy, że nie zostawi męża tylko będę odskocznia seksualną taką jej zabawka. Nie wiem co robić myślę o niej a minęło już parę dni, w barze przewija się dużo kobiet co jakiś czas mam takie propozycje ale ta kobieta jej wygląd zachowanie ruchy oczy, przy niej czułem się jak smarkacz który pierwszy raz się zakochał w wieku 15 lat.
Czy to ma sens...
Wiadomo że jak jej mąż się dowie będzie nieprzyjemnie dla mnie.
Choć z drugiej strony brakuje mi bliskości kobiety która rozpala moje zmysły samą obecnością..
Proszę o jakąś zdrową poradę.
Przepraszam za błędy i interpunkcje.Ale jaki seks?
Przecież wy nawet nie rozmawialiście że sobą
Sory, że nie na temat ale zawsze czekam na Pani komentarze, uwielbiam je czytać. Jest Pani bardzo mądra kobietą. Pozdrawiam serdecznie ![]()