netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

dlaczego zdradzają

153 odpowiedzi15 234 wyświetleniazałożony przez ot taka sobie, 26.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzają

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 154 ]

1

Temat: dlaczego zdradzają

Znalazłam wątek''po czym widać że facet zdradza'',a może zastanowimy się nad tym dlaczego zdradzają,czego im brakuje,a może mają czegoś za dużo skoro nam to robią?

2

Odp: dlaczego zdradzają

Moj zdardzil, bo jak twierdzi "jest cielesny" potrzebuje zeby go glaskac i zajmowac sie nim jak dzieckiem- ja musialam pracowac i dorabiac,bo on nie byl w stanie utrzymac rodziny, wiec sil juz dla niego nie starczylo. Balaganu w domu tez nie widzial, poza tym mamy synka- nie jest mi szkoda, ja tez go zdradzilam (i to chyba pierwsza- ktos inny zaimponowal mi swoja meskoscia). Tak juz bywa, zastanawiam sie gdzie byla jego matka jak jej potrzebowal, bo we mnie chyba tylko materac i matke chcial widziec.

3

Odp: dlaczego zdradzają

Bardzo trudno jest mi się wypowiedzieć w tej kwestii z punktu widzenia faceta który tak postępuje, gdyż sam nigdy nikogo nie zdradziłem, i mam nadzieję że nigdy nie będzie mi to dane zrobić. Ale, wiem niestety czym jest zdrada, bo sam jej niedawno doświadczyłem. W moim przypadku zdrada ze strony mojej byłej partnerki nie była na pewno powodowana zabawą, ale była swoistą 'odpowiedzią' na niezrozumiały jak dla mnie dotąd Jej płacz w łóżku. Na ukrywaną przez nią Jej odmienną orientację seksualną. Była tym swoistym kluczem, aktem ciekawości, właśnie tym ostatnim elementem układanki w jej życiu, by być mam nadzieję teraz w końcu szczęśliwą. I nigdy więcej już nie kryć swoich pragnień względem kobiet.

Swego czasu myślałem, że był to akt słabości. Braku silnej woli. Ale, jak można przecież kwiatu zabronić zakwitnąć, a drzewu wypuścić pąki skoro taka jego natura! To przecież niemożliwe. Ta zdrada coś zniszczyła, i coś zbudowała na nowo. Żałuję tylko, że rozdzieliła nas bezpowrotnie jako przyjaciół.

Dlaczego zdradzają? Moją odpowiedź już znasz...

4

Odp: dlaczego zdradzają

na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi.Na to pytanie jest tyle odpowiedzi ile zdradzonych osób..być może są to historie podobne ale jednak każda jest inna..

zawsze jednak towarzyszy jej ból, rozpacz i łzy...
nagle wszystko wywraca się do góry nogami..
Powody?
wymienić ich brak możliwości...

5

Odp: dlaczego zdradzają

Pewien znajomy (żonaty i wiadomo bylo żę ją zdradza) zapytany dlaczego zdradza żonę? odpowiedział tak: jeśli pije się przez lata czarną kowę to od czasu do czasu ma się ochotę na kawę ze śmietanką dla urozmaicenia-zachcianki ale po jej wypiciu wraca się do swojej ulubionej czarnej. I myslę że czasem tak właśnie jest że to odskocznia, urozmaicenie tylko żę krótka rozrywka dla jednego często kończy się rozpaczą innych.

6

Odp: dlaczego zdradzają

Bo nie kochaja

7

Odp: dlaczego zdradzają

Bo są zakompleksieni,bo leczą te swoje kompleksy seksualne,zawodowe itp....niestety kosztem innych...i najczęsciej to są ich spiewki ze nudna zona,szare zycie,czyli dla rozrywki,z nudów,i niektórzy maja to we krwi,i muszą zdradzac,to ich zyciowy cel a z tym idzie ze sa egoistyczni i nie interesuje ich nikt inni tylko oni sami....a tak naprawde to udaja macho a są to mali chłopcy którzy nie umieja poradzic sobie  z byle problemem.....a na koniec nawet nie potrafia odejśc z klasą bo traktuja kobiety jak przedmioty...Czasami i bywa tak ze naprawde im sie nie układa życie seksualne z żona a po co sie zając tym problemem jak mozna miec inną i nikt nie będzie wiedział,prawda?po co sie starac o jedną jak tyle jest kobiet wkoło....bo są zadufanymi dupkami...poprostu...pozdrawiam:))

8

Odp: dlaczego zdradzają

Bo w dzieciństwie byli świadkami zdrady któregoś z rodziców.

9 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-27 13:29:17)

Odp: dlaczego zdradzają

A jakie ma to znaczenie? Czy to coś zmieni? Są słabi - i tyle.
I większość jest tchórzami - nie potrafią nawet przyznać się do winy.
Są oczywiście wyjątki potwierdzające regułę. Pozdrawiam Was big_smile

10 Ostatnio edytowany przez Monia139 (2011-01-27 13:31:11)

Odp: dlaczego zdradzają

No ale przecież kobiety też zdradzają:D i big_smile

11

Odp: dlaczego zdradzają
Monia139 napisał/a:

No ale przecież kobiety też zdradzają:D i big_smile

Dokładnie - dlatego napisałam w formie nie określającej płci big_smile
Zdrada jest demokratyczna sad

12

Odp: dlaczego zdradzają

Ja zdradziłam bo:
raz: chciałam zobaczyć jak to jest w seksie z innym mężczyzna
dwa:nie umiałam pokochać pewnych jego cech charakteru, które mnie drażniły np.był słaby psychicznie i czasami robił z siebie ofiarę losu...

13

Odp: dlaczego zdradzają

Dlatego, że:

1. Żenią się z kim popadnie.
2. Nie mieszkają razem przed ślubem.
3. Nie rozmawiają i nie rozwiązują problemów tylko zamiatają je pod dywan z myślą, że po ślubie się naprawi.
4. Brakuje przekonania przed ołtarzem, że żenią się z "kobietą ich życia", często to związki z przymusu [baby-boom].
5. Nie mają odwagi rozstać się przed ślubem gdy im coś nie pasuje bo boją się samotności.
6. Są niedojrzali.
7. Nie umieli przed ślubem jasno określić swoich potrzeb i kiedy okazuje się, że kobieta ich nie spełnia to uciekają do innej.

14

Odp: dlaczego zdradzają

Witam

Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Tak jak nie ma jednej odpowiedzi na pytanie dlaczego zdradzają kobiety.

Jak miałbym coś wybrać to w moim przypadku to podoba mi się ta parabola wink o kawie .... ciągle ta mała czarna.....
Ale co tam , pewnie po prostu leczę swoje kompleksy tongue

15

Odp: dlaczego zdradzają

A ja kiedyś zapytałam dlaczego zdradza i wiecie co mi odpowiedział... że to problem głowy. Ja też zdradziłam i wiem dlaczego to zrobiłam ,ale nie żałuję niczego.Zdradza się z wielu powodów i nie zawsze dlatego ,że czegoś brakuje w związku. Każdy z nas ma chwile słabości nad którymi nie może zapanowac. Nie wszyscy są silni.

16

Odp: dlaczego zdradzają

ale ale...
ja mam pytanie, zdrada zdradą, ale czemu WY o tym wiecie.... wpadł? (trzeba mieć chyba wielkiego pecha) , powiedział wam? (to już jest okrutne)

17

Odp: dlaczego zdradzają

ciekawy temat, świetne pytanie na które chyba niema odpowiedzi. chemia robi swoje, mozemy być w związku, jest świetnie pod każdym wzgledem ale jednak spotykamy kogoś(calkiem innego niz nasz obecny partner) i gotowe wystarczą sprzyjające wiatry. niektore zdrady trzeba wybaczyc poniewaz w zyciu trzeba spróbować wielu rzeczy, ale i tak na koniec wracamy do tego co dobre.

18

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

ale ale...
ja mam pytanie, zdrada zdradą, ale czemu WY o tym wiecie.... wpadł? (trzeba mieć chyba wielkiego pecha) , powiedział wam? (to już jest okrutne)

Mój ex "wpadł", brudasek z niego, a dzień po mojej nieobecności[byłam na weekend u rodziców - cala sobote i w niedziele po południu wróciłam] mieszkanko wysprzątane [niby jeszcze nic], pościel zmieniona, a stara pościel nie tylko, że wrzucona do kosza na brudy, ale uprana, schnąca na balkonie. Do tego koleżanka - sąsiadka wracając rano z imprezy widziała wychodzącego mojego  faceta ze swoją niuńką, którą odprowadzał na przystanek.

Kiedy zebrałam to do kupy i zaczęłam rozmowę to k***s zaczął się tłumaczyć, że przyjechała do miasta stara znajoma, której kilka lat nie widział [z drugiego krańca Polski] i spotkali się na piwko, a że uciekł jej ostatni pociąg to pozwolił dobrodusznie jej u nas przenocować [oh, altruista!], pościel upral bo nie chciał, żebym spała w pościeli po kimś, a mieszkanko wysprzątał bo chciał mi niespodziankę zrobić [ oh, jakiż on wspaniały i jak się o mnie troszczy].

Ja jednak nie dałam zbić się z tropu i powiedziałam tak: "w takim razie przysięgnij na życie swojej rodziny, że jest tak jak mówisz i że z nią nie spałeś", on mi na to: "przysięgam" i przytulił mnie. Powiem Wam, że rozwiało to wszystkie moje wątpliwości. Do czasu.

Kilka tygodni później ta "stara znajoma" sama się skontaktowała ze mną, mówiąc mi, że on jest jej i żebym spie***lała, że była u nas i że z nim spała [ogarniacie bezczelność tej panny?!]. Okazało się, że panienka wiedziała o mnie, mimo to utzymywała z nim dwuznaczny kontakt. Zakochała się w nim [poznali się dużoooo wcześniej przez internet i tamtej nocy spotkali sie po raz pierwszy i całą noc uprawiali seks].

Po tym wydarzeniu zrobiłam awanturę swojemu facetowi i wiecie co? Wtedy sie dopiero przyznał. To był koniec naszego związku.

19

Odp: dlaczego zdradzają
Tisha napisał/a:

Dlatego, że:

1. Żenią się z kim popadnie.
2. Nie mieszkają razem przed ślubem.
3. Nie rozmawiają i nie rozwiązują problemów tylko zamiatają je pod dywan z myślą, że po ślubie się naprawi.
4. Brakuje przekonania przed ołtarzem, że żenią się z "kobietą ich życia", często to związki z przymusu [baby-boom].
5. Nie mają odwagi rozstać się przed ślubem gdy im coś nie pasuje bo boją się samotności.
7. Nie umieli przed ślubem jasno określić swoich potrzeb i kiedy okazuje się, że kobieta ich nie spełnia to uciekają do innej.

no cos w tym jest...zawsze mnie zastanawiali ludzie, którzy na siłe sie pożenili na zasadzie a bo mi juz nie chce sie szukac dalej albo bo dziecko albo juz czas a później sa z tego problemy, bo sie nie wyszumieli za młodu i ciagnie wilka do lasu...

20

Odp: dlaczego zdradzają

Ludzie uczciwi i mający zasady nie zdradzają. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Zdrady nie można tłumaczyć, ani jej stopniować. O ile za nieporozumienia w związku mogą odpowiadać obie strony, to za zdradę jest odpowiedzialna tylko i wyłącznie osoba zdradzająca. Tłumaczenie jej w jakikolwiek sposób jest głupotą.

21

Odp: dlaczego zdradzają
Monia139 napisał/a:

Ludzie uczciwi i mający zasady nie zdradzają. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Zdrady nie można tłumaczyć, ani jej stopniować. O ile za nieporozumienia w związku mogą odpowiadać obie strony, to za zdradę jest odpowiedzialna tylko i wyłącznie osoba zdradzająca. Tłumaczenie jej w jakikolwiek sposób jest głupotą.

Tak właśnie jest.

22

Odp: dlaczego zdradzają
Monia139 napisał/a:

Ludzie uczciwi i mający zasady nie zdradzają. Dotyczy to zarówno mężczyzn jak i kobiet. Zdrady nie można tłumaczyć, ani jej stopniować. O ile za nieporozumienia w związku mogą odpowiadać obie strony, to za zdradę jest odpowiedzialna tylko i wyłącznie osoba zdradzająca. Tłumaczenie jej w jakikolwiek sposób jest głupotą.

tak zdrada to zdrada...
a skąd wiesz, ze tylko osoba zdradzająca jest odpowiedzialna za cała sytuacje???

23

Odp: dlaczego zdradzają
Koliber napisał/a:

[
a skąd wiesz, ze tylko osoba zdradzająca jest odpowiedzialna za cała sytuacje???

Nie mówimy o "całej sytuacji", tylko o zdradzie.
Jak są problemy - albo je rozwiązujemy, albo odchodzimy. Zdrada to świństwo i tchórzostwo. I całą winę za nią ponosi zdradzający - to jego świadomy wybór.

24

Odp: dlaczego zdradzają

Dokładnie jest tak jak napisała Niekochana.

25

Odp: dlaczego zdradzają

Ja jak się dowiedziałam zostałam zdradzona, ponieważ on czuł się niedoceniany , nie czuł się facetem.Przeszkadzało mu nawet to, że ja więcej zarabiam niż on. Do tego doszły problemy emocjonalne, dawne nie wyjaśnione sytuacje z ojcem ( który też zdradzał żonę). Ja usłyszłam, że to była tylko przygoda, jakaś nowość. Zwykłe tchórzostwo...

26

Odp: dlaczego zdradzają
Monia139 napisał/a:

Ludzie uczciwi i mający zasady nie zdradzają.

to znaczy jesli tak jest to znakiem tym ze ci ludzie z zasadami tez są słabi, bo nie kierują się tym co chca tylko tym co muszą i co wypada...a w głowach sobie myślą no fajnie by było mieć ta kobietę/mężczyznę do łózka ale tu-zapala sie zielone światełko-ZASADY...dla mnie takie coś jest obłudne...

zawsze wychodziłam z założenia ze to co zabronione lepiej smakuje...i to sie sprawdza w bardzo wielu przypadkach..

ja np. nie zdradzam swojego partnera bo NIE CHCE i nie jest to kwestia żadnych zasad tylko nie potrzebuje tego robić, bo wszystko czego potrzebuje dostaje w naszym związku...

czasami sa osoby, które notorycznie beda zdradzac i nic sie z tym nie zrobia bo to jest kwestia cechy charakteru której nie próbują zmieniac albo nie chca bo im tak dobrze...

ale sa tez osoby dla przykładu meżczyźna przy których moze tańczyć 50 fajnych , roznegliżowanych kobiet i nawet nie pomyśli o zdradzie bo wie ze w domu ma fajna kobietkę(troche skrajnie, ale tak dla przykładu podałam)

owszem fajnie jest jak takie zasady panują np. miedzy przyjaciółmi np.dwoma mężczyznami, ze wyznają zasadę ze jeden drugiemu nie stara sie odbić kobiety i jeśli naruszy ta zasadę to wtedy ponosi konsekwencje...ale w związku mężczyzny z kobieta , no nie wiem...jeszcze czegoś takiego nie miałam...

27

Odp: dlaczego zdradzają

Według mnie mężczyźni w dzisiejszych czasach zauważają, że wiele kobiet potrafi "ułatwić im życie", spełniając ich zachcianki. Czasami zbierają w sobie złość, wątpliwości i żale do kobiety, bo boją się rozmowy, boją się też czasami prawdy o sobie, o swojej słabości. W ramionach innej kobiety mogą czuć się w końcu jak herosi...

28 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-28 00:26:46)

Odp: dlaczego zdradzają
Koliber napisał/a:
Monia139 napisał/a:

Ludzie uczciwi i mający zasady nie zdradzają.

to znaczy jesli tak jest to znakiem tym ze ci ludzie z zasadami tez są słabi, bo nie kierują się tym co chca tylko tym co muszą i co wypada...a w głowach sobie myślą no fajnie by było mieć ta kobietę/mężczyznę do łózka ale tu-zapala sie zielone światełko-ZASADY...dla mnie takie coś jest obłudne...

A nie miałaś czasem ochoty na czyjeś super ciuchy, super auto itp....
Rozumiem, że bierzesz jak swoje.... Bo nie jesteś obłudna wink
Zasady są po to, aby ich przestrzegać, albo łamać - to już kwestiaa posiadania lub braku charakteru. Wolny wybór.

29

Odp: dlaczego zdradzają
niekochana72 napisał/a:
Koliber napisał/a:
Monia139 napisał/a:

Ludzie uczciwi i mający zasady nie zdradzają.

to znaczy jesli tak jest to znakiem tym ze ci ludzie z zasadami tez są słabi, bo nie kierują się tym co chca tylko tym co muszą i co wypada...a w głowach sobie myślą no fajnie by było mieć ta kobietę/mężczyznę do łózka ale tu-zapala sie zielone światełko-ZASADY...dla mnie takie coś jest obłudne...

A nie miałaś czasem ochoty na czyjeś super ciuchy, super auto itp....
Rozumiem, że bierzesz jak swoje.... Bo nie jesteś obłudna wink

Niekochana jeśli zdarzyłaby sie taka sytuacja ze miałabym ochotę na "jakiegoś" mężczyznę to po porostu poszłabym do niego a swojego obecnego zostawiłabym....dla mnie zdrada to początek końca...

jeśli miałabym ochotę na jakieś super ciuchy, czy super auto to zrobiłabym wszystko żeby to mieć, ale to akurat zły przykład bo te rzeczy na dzień dzisiejszy nie sa mi potrzebne az tak do szczęścia...no i oczywiscie nie musza być to czyjeś rzeczy, przecież wystarczy isc do sklepu i  je kupić...no zawsze można pożyczyć, ale to juz tylko połowiczna przyjemność...

trochę złe porównanie bo człowiek to nie ciuch czy auto

30

Odp: dlaczego zdradzają
Koliber napisał/a:

Niekochana jeśli zdarzyłaby sie taka sytuacja ze miałabym ochotę na "jakiegoś" mężczyznę to po porostu poszłabym do niego a swojego obecnego zostawiłabym....dla mnie zdrada to początek końca...

No więc nie byłaby to zdrada. I pomimo tego, co napisałaś wcześniej - przestrzegasz zasad.
Znów nie czytasz ze zrozumieniem - monia i ja nie pisałyśmy, że nie można "zmienić" partnera - pisałyśmy, że zdradzający nie przestrzega zasad. Uczciwie jest zakończyć związek, zanim wejdzie się w inny. Albo po prostu pójdzie do łóżka z kimś innym.
A my tu cały czas o zdradzie mówimy smile

31 Ostatnio edytowany przez Monia139 (2011-01-28 11:25:19)

Odp: dlaczego zdradzają
Koliber napisał/a:

Ja zdradziłam bo:
raz: chciałam zobaczyć jak to jest w seksie z innym mężczyzna
dwa:nie umiałam pokochać pewnych jego cech charakteru, które mnie drażniły np.był słaby psychicznie i czasami robił z siebie ofiarę losu...

Koliber, pozwól, że zacytuję Twoje słowa do Niekochanej parę postów później: 

"Niekochana jeśli zdarzyłaby sie taka sytuacja ze miałabym ochotę na "jakiegoś" mężczyznę to po porostu poszłabym do niego a swojego obecnego zostawiłabym....dla mnie zdrada to początek końca..."

Napisałaś, że ludzie z zasadami są obłudni, a to o czym napisałaś nie jest aby  obłudne?

32

Odp: dlaczego zdradzają

Teoria taka , wlaśnie jest . Zdrada to świństwo. Mój facet to mój facet a Twój jest tylko Twój. Chcesz inną/innego to pierwsze zakończ związek. Jak masz problem to porozmawiaj z partnerem.

Ale....

... ludzie się zakochują, to taki stan gdzie nie myśli się racjonalnie, nie zdarzyło się Wam?
... ludzie nie mają siły zakończyć związku , bo rodzina, bo finansowe więzy, bo ..... (tu wpiszcie swoje)
... ludzie (a zwłaszcza faceci) często nie planują zdrady, ale jeżeli ich przyszła kochanka jest zdeterminowana, mają małe szanse na obronę, zwłaszcza gdy w grę wchodzi alkohol
... czasami ludzie mają problemy z wyrażaniem uczuć, nie potrafią powiedzieć dokładnie gdzie jest leży problem, dla wielu ludzi w Polsce psycholog, terapeuta to to samo co psychiatra i choroba psychiczna
... tak jesteśmy zbudowani, kobiety są bardziej rozwiązłe podczas jajeczkowania i podobają im się faceci z fantazją, podczas innych dni podobają im się stateczni bogacze zapewniający bezpieczeństwo, Wy macie zadbać o dobór odpowiedniego nasienia i wychowanie potomstwa w dostatku (zdrowego) a my o to aby nasze nasienie zostało rozsiane tam gdzi się da ..... to jest biologia, musimy z nią walczyć, czasami przegrywamy,  monogamia nie ma tak długiej historii jak gatunek ludzki
... nie znam bardziej bezwzględnych homo sapiens od kobiet walczących o faceta

Życie nie jest bajką. Zdrada jeżeli zrobiona z głową i bezpiecznie nie rani, nie boli a wręcz może być zbawienna dla związku. Boli wiedza o zdradzie.

Pozdrawiam

33

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

Życie nie jest bajką. Zdrada jeżeli zrobiona z głową i bezpiecznie nie rani, nie boli a wręcz może być zbawienna dla związku. Boli wiedza o zdradzie.

Pozdrawiam

He, he, to najlepsze co dzisiaj przeczytałam. Bardzo Cię proszę możesz rozwinąć tą teorię, że zdrada może być zbawienna dla związku. I co to jest bezpieczna zdrada? Będę bardzo wdzięczna.

34 Ostatnio edytowany przez mksudol (2011-01-28 12:46:32)

Odp: dlaczego zdradzają
Monia139 napisał/a:
seducer napisał/a:

Życie nie jest bajką. Zdrada jeżeli zrobiona z głową i bezpiecznie nie rani, nie boli a wręcz może być zbawienna dla związku. Boli wiedza o zdradzie.

Pozdrawiam

He, he, to najlepsze co dzisiaj przeczytałam. Bardzo Cię proszę możesz rozwinąć tą teorię, że zdrada może być zbawienna dla związku. I co to jest bezpieczna zdrada? Będę bardzo wdzięczna.

Wydaje mi się, że zdrada może być zbawienna dla nas, a nie dla związku. Bo zdrada najczęściej przekreśla szanse na dalsze bycie ze sobą razem. I otwiera nam oczy. I może to zwykła gra słów, ale tak uważam. Wiem, że monogamia nie leży w ludzkiej naturze, ale jak w takim razie wytłumaczyć te wszystkie związki, którym się udało przetrwać nawet 50 lat bycia razem bez zdrady?

Dla mnie zdrada to taki znak 'zakazu zatrzymywania', który mówi że trzeba wybrać inne miejsce na dłuższy postój. Sorry, za metaforę ale ostatnio robię prawko jazdy;D Pozdrawiam.

35 Ostatnio edytowany przez seducer (2011-01-28 11:58:20)

Odp: dlaczego zdradzają

Szybki numerek na boku może poprawić relacje pomiędzy małżonkami, zmniejszyć napięcie, jeżeli były problemy seksualne lub z poczuciem własnej wartości to mogą one zostać rozwiązane przez pozytywny przykład.
Poczucie winy może skłonić do ustępst w stosunku do małżonka/małżonki co spowoduje poprawę w związku.

To tylko oczywiście przykłady

Bezpieczeństwo- miałem na myśli to żeby do domu nie przynieść Hiv, HCV, HBSa lub innych dziwnych rzeczy.

36

Odp: dlaczego zdradzają
mksudol napisał/a:

którym się udało przetrwać nawet 50 lat bycia razem bez zdrady?

Na pewno nie przetrwają 50 lat związki , w których zdradzający leci zrzucić ciężar do małżonka i do wszystkiego się przyznaje.
A jeżeli się nie przyzna, nie wpadnie to skąd wiadomo że nie było zdrad przez 50 lat? Ja znam dużo przykładów romansów które się nie wydały. Znacznie więcej niż tych drugich tongue

37

Odp: dlaczego zdradzają

O Matko i Córko!!!!!!!
Seducer pierwsze "mają małe szanse na obronę" no bomba czyli faceci (bo do nich odniosłeś ten punkt) to bezwolne, bezbronne "ciumcie hrumcie" które nie mają rozumu ani wolnej woli - bez charakteru. Człowiek tym różni się od zwierzęcia (również w sensie popendu) że umie się powstrzymać i myśleć!!!!
Co do wyszalenia się zasada prosta jak drut zrób to zanim się ożenisz czy wyjdziesz za mąż - jestem zwolenniczką żęby zarówno kobiety jak i mężczyźni zasmakowali tego z różnymi osobami zanim dokonają życiowego wyboru - bo wtedy są świadome z czego muszą (podkreślam) muszą zrezygnować czyli z ciągłych podbojów - a jak nie umieją zrezygnować to niech się nie wiąrzą z nikim na stałe.
Z jednym częściowo się zgodzę - zdrada boli gdy wyjdzie na jaw i dlatego jesetm przeciw usłużnym rzyczliwym którzy uświadamiają - szczęsliwe nieświadome żony/mężów czy one tego chcą czy nie.
A co do poprawy relacji czy też ustępst w stosunku do zdradzonego partnera to zależy od osoby bo nieraz jest na odwrót: są agresywni, drażliwi , unikają rozmów - bo mają wyrzuty sumienia (jeśli je mają) albo się boją żę wszystko wypłynie.

38

Odp: dlaczego zdradzają

No to zgodnie z takim tokiem myślenia, można i partera okradać, oby tylko się o tym nie  dowiedział. Póki się nie zorientuje jest szczęsliwy, bo nie wie, że jest okradany, ja będę szczęśliwa bo będę miała więcej kasy. Sielanka, miód i malina w związku.

39 Ostatnio edytowany przez hardy_man (2011-01-28 12:51:02)

Odp: dlaczego zdradzają

Niekochana, zauważyłem u Ciebie straszną niekonsekwencję w myśleniu.

Zdrada też wynika z problemów emocjonalnych, jak wiele innych około-patologicznych zachowań, wątpię aby to była tylko kwestia osoby zdradzającej i tego jednego momentu/impulsu i chwilowej słabości.
Do zdrady pcha wiele czynników, ale Ty widzisz tylko ostatni moment - samą zdradę.

I nie chodzi o tłumaczenie jako takie, nie mniej jak prześledzić Twoje rozmowy o DDA to zdajesz się znać przyczynę specyficznych zachowań takich osób.
Wiesz skąd to się bierze, i choć nie tłumaczysz i nie rozgrzeszasz, tak masz świadomość, że to pewne "uszkodzenie emocjonalne" powoduje u nas dziwne zachowania, nad którymi ciężko nam zapanować.

Ze zdradę też tak jest.

Z zasadzie można powiedzieć idąc Twoim tokiem rozumowania odnośnie zdrady, że osoby z rodzin dysfunkcyjnych, dzieci alkoholików itp są winni w 100% tego jak się dziś zachowują, można by rzec mają słaby charakter, albo jego brak. Bo przecież rozum mamy, nie prawda? Kto nam karze pchać się w takie trudne związki i zachowywać w nich tak irracjonalnie ?

40

Odp: dlaczego zdradzają
atinasarz napisał/a:

O Matko i Córko!!!!!!!
Seducer pierwsze "mają małe szanse na obronę" no bomba czyli faceci (bo do nich odniosłeś ten punkt) to bezwolne, bezbronne "ciumcie hrumcie" które nie mają rozumu ani wolnej woli - bez charakteru. Człowiek tym różni się od zwierzęcia (również w sensie popendu) że umie się powstrzymać i myśleć!!!!
.

Chodziło mi raczej o imperatyw biologiczny. Kobieta wybiera partnera, my raczej z punktu widzenia biologii - nie odmawiamy. Z punktu widzenia biologi nie ma rozwodów, alimentów, związków. Liczy się ilość potomstwa. Rożnorodność genów.

Nie mówie że jesteśmy zwierzętami. Ale na pewno mamy fundamenty zwierzęce. Nasza podswiadomość kieruje nami z tylnego siedzenia.

Jak jeszcze do tej naszej natury, dodamy alkohol (który chyba wszyscy się zgodzą - hamuje opory) oraz zdeterminowaną samicę - to niestety w 90% się złamiemy.

41

Odp: dlaczego zdradzają

No cóż wniosek jeden kobitki!!!!!! Kupujemy kajdanki i do kaloryfera a do tego o suchym "pysku"
co by w naszych partnerach nic nie miało możliwości się złamać - chodzi oczywiście o "silną wolę"
Ale poważnie uważam że jeśli facet "wyszalał się" przed związkiem to nie jest dla niego dziwna ta czy tamta ......... i po prostu bawiąc się pijać nie myśli kogo by tu jeszcze zaliczyć tylko o tym co zrobi ze swoją partnerką i jak po powrocie do domu.

42 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-28 13:47:38)

Odp: dlaczego zdradzają
mksudol napisał/a:

monogamia nie leży w ludzkiej naturze

Nie jestem czlowiekiem sad
od teraz czekam az OBCY (ktorzy sa mi bardziej bliscy niz CZLOWIEK)  przybeda by zabrac mnie na moja planete...
Ciekawa jestem czy jest nas ocych wiecej na planecie Ziemia....

seducer napisał/a:

Poczucie winy może skłonić do ustępst w stosunku do małżonka/małżonki co spowoduje poprawę w związku.(...)

Bezpieczeństwo- miałem na myśli to żeby do domu nie przynieść Hiv, HCV, HBSa lub innych dziwnych rzeczy.

Tak bezpieczenstwo jest wazne! Wsrod tych "innych dziwnych rzeczy" pierwsze miejsce zajmuje poczucie winy. Nic bardziej niebezpieczne dla zwiazku niz poczucie winy jednego  malzonlow.

43

Odp: dlaczego zdradzają
atinasarz napisał/a:

Ale poważnie uważam że jeśli facet "wyszalał się" przed związkiem to nie jest dla niego dziwna ta czy tamta ......... i po prostu bawiąc się pijać nie myśli kogo by tu jeszcze zaliczyć tylko o tym co zrobi ze swoją partnerką i jak po powrocie do domu.

Tak, czyli wg ciebie sexoholikami zostają osoby które nie wyszalały się za młodu? A może jednak racje ma nauka mówiaca że stają się nimi osobnicy u których z powodu dosyć częstego stymulowania ośrodka nagrody swoimi orgazmami doszło do uzależnienia.

Jak rozumiem alkoholicy to nie ci co prawie zapili się na studiach ale właśnie abstynenci , którzy zaczeli pić po 30.

Nie, nie...  znudzić się może książka która ciągle czytamy, ale nie czytanie

44 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-28 14:08:59)

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

Chodziło mi raczej o imperatyw biologiczny. Kobieta wybiera partnera, my raczej z punktu widzenia biologii - nie odmawiamy. Z punktu widzenia biologi nie ma rozwodów, alimentów, związków. Liczy się ilość potomstwa. Rożnorodność genów.

Nie spotkalam jeszcze takiego samca co kierowalby sie biologia i chcial mi tylko zrobic duzo potomstwa... oni nawet robia wszystko zeby tego potomstwa nie miec... i nawet w "trudnym momencie" potrafia zapanowac rozumem nad ta biologiczna potrzeba.
Zapewne wiekszosc z nich ma glebokie przeswiadczenie nie tylko o roznorodnosci genow ale uwazaja ze ich geny sa niezwykle w swej cudownosci... a mimo wszystko rozsiewac ich nie chca big_smile
Odkad czlowiek skojarzyl fakt seksu z faktem pojawienia sie potomsta stosuje mniej lub bardziej prehistoryczne metody antykoncepcyjne.
Wg tego toku rozumowania gwalciciele byliby tymi naturalnie ekologicznymi ludzmi roznoszacymi wlasne nasienie i w swietle prawa powinni byc usprawiedliwieni. Nigdy nie slyszalam o takiej drodze obrony gwalciciela...

Seducer,
... a swoja droga wracajac do biologicznych potrzeb... czy mezczyzna ma biologiczna potrzebe dbania o swoje potomstwo?

45 Ostatnio edytowany przez seducer (2011-01-28 14:26:21)

Odp: dlaczego zdradzają

To że faceci robią wszystko żeby potomstwa nie mieć - nie podaważa naszych fundamentów i imperatywów biologicznych. Silniejsza od tego nakazu jest chęć życia. Ale ile facetów decyduje się na seks bez gumki bo gumki przy sobie nie maja? Ryzykują życiem, swoim i rodziny. Robią to bo są draniami? To by było zbyt proste.

Czy wyjsciem dla mężczyzny jest brak seksu gdy może przydarzyć się niechciany potomek? Czy może każda innowacja prowadząca do celu? Czy to nie wtedy wymyślono francuza i anala?  A co było przed wynalezieniem pigułki, przed wynalezieniem gumki? Wstrzemięźliwość? Neee

Nikt nie neguje innych instynktow - macieżyńskiego, samozachowawczego. Nikt nie neguje nawet waszego PMSa. Ale akurat prawo które działa u wszystkich ssaków nie ma zastosowania u ssaków naczelnych?

I nie generalizujmy, nie mówie że nie można się oprzeć. Pytałyście dlaczego zdradzamy. Jest wiele wyjaśnien. Wiele powodów. Ale jest też ten fundament, glina z której jesteśmy ulepieni. Mamy to wyrzucić poza nawias bo tak jest łatwiej.... potępiać?

EDIT:

Zazdrosc napisał/a:

Seducer,
... a swoja droga wracajac do biologicznych potrzeb... czy mezczyzna ma biologiczna potrzebe dbania o swoje potomstwo?

Tak, wszystko jest kwestią priorytetów. Przecież nie wszystkie potrzeby biologiczne są tego samego rzędu.
A oczywiście znam wiele facetów co od kochanki wracają do swojej pociechy. I nigdy nie zostawią żony z tego jedynego powodu. 
Z wiekiem rozwijają się płaty boczne. To dlatego lepiej przewidujemy przyszłość, bardziej dbamy o rodzine , jeździmy wolniej po osiedlach . A czemu pytasz? Czego to dowodzi?

46 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-28 14:43:07)

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

A czemu pytasz? Czego to dowodzi?

wlasnie o te platy boczne... ktore jednak maja wplyw na nasza gotowosc do monogamii
Problem kobiety-czlowieka polega na tym, ze wsrod tych ssakow naczelnych musza znalezc CZLOWIEKA...

czasem udaje sie, ze czlowiek z czlowiekiem sa szczesliwi (i nie dlatego, ze udalo im sie dobrze ukrywac)




a wracajac do potrzeb opiekunczych nad potomstwem.... u niektorych naczelnych nie wystepue big_smile

47 Ostatnio edytowany przez atinasarz (2011-01-28 14:42:37)

Odp: dlaczego zdradzają

seducer- nie mówimy tu o ludziach chorych (seksoholizm, alkoholizm) ale o zdrowych którzy robią skok w bok bo co? Jak dla mnie to ludzie o bardzo niskim poczuciu własnej wartości - szukający w ten sposób dowodu na swoją atrakcyjność , nie przemijalność czasu, o płytkich zasadach moralnych, i całkowitym egocentryźmie ukierunkowanym na zaspakajanie tylko swoich potrzeb.
A co do nudy jeśli czlowiek wybierze partnera który daje mu satysfakcje to wystarczy użyć trochę fantazji a nigdy się nie znudzimy.
A co do potępiania to jeśli coś ktoś robi co krzywdzi innych to raczej nie daje się mu za to medalu a piętnuje. A zdrada krzywdzi, zabiera radość życia, powoduje problemy psychiczne, niszczy.
seducer - mam wrażenie że jesteś wolnym strzelcem i zstąd twoje poglądy.

48

Odp: dlaczego zdradzają
Zazdrosc napisał/a:
seducer napisał/a:

A czemu pytasz? Czego to dowodzi?

wlasnie o te platy boczne... ktore jednak maja wplyw na nasza gotowosc do monogamii

Tak, potrafimy pokonać każdy instynkt. Nawet ten najważnieszy. Wtedy przerzucamy sznur przez hak na żyrandol. Ale nie negujemy z tego powodu istnienia samego instynktu samozachowaczego.

Zazdrosc napisał/a:

[
a wracajac do potrzeb opiekunczych nad potomstwem.... u niektorych naczelnych nie wystepue big_smile

Nie pisałem o instynkcie opiekuńczym ale od instynkcie rozmnażania - występuje u każdego organizmu żywego (jak go nie ma to nie ma już tego gatunku) .... przecież to ten instynkt powoduje że ryzykujemy wszystkim co KOCHAMY (oczywiście jeżeli nie wchodzą już w grę zachowania kompulsywne)

49

Odp: dlaczego zdradzają
atinasarz napisał/a:

seducer- nie mówimy tu o ludziach chorych (seksoholizm, alkoholizm) ale o zdrowych którzy robią skok w bok bo co?

zdrowi mają instynkty, z którymi muszą walczyć, mówiąc o seksoholikach przez przerysowanie pokazalem wadliwość teori która mówi iż wyszalenie pozwala olać instynkt

atinasarz napisał/a:

A co do nudy jeśli czlowiek wybierze partnera który daje mu satysfakcje to wystarczy użyć trochę fantazji a nigdy się nie znudzimy.
A co do potępiania to jeśli coś ktoś robi co krzywdzi innych to raczej nie daje się mu za to medalu a piętnuje. A zdrada krzywdzi, zabiera radość życia, powoduje problemy psychiczne, niszczy.

Wracamy do początku, nie rani zdrada ale wiedza o niej tongue

50 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-28 15:11:54)

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

Tak, potrafimy pokonać każdy instynkt. Nawet ten najważnieszy. Wtedy przerzucamy sznur przez hak na żyrandol. Ale nie negujemy z tego powodu istnienia samego instynktu samozachowaczego.

seducer napisał/a:

To że faceci robią wszystko żeby potomstwa nie mieć - nie podaważa naszych fundamentów i imperatywów biologicznych. Silniejsza od tego nakazu jest chęć życia.

ha ha ha .. a zatem chec zycia jest silniejsza od innych nakazow?... co wg Ciebie powoduje zatem, ze facet decyduje sie na malzenstwo (sznur przez hak na zyrandol) zamiast najsilniejszejszego nakazu-checi zycia?
Czyzby swiadomosc jego marnosci genow.. i malzenstwo jako jedyna mozliwosc orgazmu?
... bo w tym momencie nie rozumiem tej potrzeby malzenstwa u faceta?
Wg tego co piszesz bardziej  zrozumialabym potrzebe zdradzania u kobiet... bo to one jednak odpowiadaja za roznorodnosc genow swojego potomstwa i co za tym idzie, wieksze szanse na przetrwanie gatunku ludzkiego. Statystycznie rzecz ujmujac... kobiety zdradzaja rzadziej... maja wieksza inteligencje? czy tylko zaburzony instynkt?

seducer napisał/a:

Wracamy do początku, nie rani zdrada ale wiedza o niej tongue

nie chodzi w partnerstwie chyba o pozory szczescia polegajace na manipulowaniu "wiedza".
... i wcale mi to nie pasuje do faktow zyciowych... najczesciej jest tak, ze partner jest nieszczesliwa/y, raniona/y, widzi nietypowe zachowania u swego partnera i wyszpiegowywuje zdrade big_smile
to "ranienie" wystepuje czesciej przed zdobyta wiedza o zdradzie.

51

Odp: dlaczego zdradzają

Załamka. Ja nie porównywałem małżeństwa do samobójstwa. Ja tylko mówie że nawet najważniejszy instynkt każdego żywego organizmu - instynkt samozachowawczy - może zostać pokonany przez człowieka.


Jeżeli rozumiesz że kobieta odpowiada za różnorodność genów , to przykro mi że nie zgadzasz się z TWÓRCĄ.
On obarczył nas odpowiedzialnością za to zadanie.

Kobiety zdradzają rzadziej? Nie mam danych, nie będe dyskutować, ale różnica jest niewielka.
W zależności od środowiska 1%-30% mężczyzn wychowuje cudze dzieci nie wiedząc o tym.


Ja pozwole sobie jednak twierdzić że problemy o których mówisz  mogą wystąpić także bez zdrady, zdrada może działać lecząco smile Ty masz inne , ok.
Są kobiety które nie wiedzą o jednokrotnym skoku w bok swojego męża, znam taką. Poczuje się lepiej jak sie dowie?
Bo że już jest nieszcześliwa to już jest pewne, prawda?

52

Odp: dlaczego zdradzają

O ile zdrada to obrzydlistwo (jak dla mnie) o tyle uważam żę najgorsze to życzliwi którzy w "dobrej wierze" donoszą o skoku ukochanej osoby i nigdy nie zgodzę się ze stwierdzeniem "prawda cię wyzwoli" nie w tym wypadku bo to wyzwala zdrajcę a nie zdradzonego - i w tym punkcie mogę się z tobą zgodzić seducer.

53 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-28 15:42:10)

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

Jeżeli rozumiesz że kobieta odpowiada za różnorodność genów , to przykro mi że nie zgadzasz się z TWÓRCĄ.

ha ha ha... a kimze jest dla Ciebie TWORCA? Czyz to nie kobieta wlasnie? Rozumiesz kobiety? Nie sadze... nie rozumiesz zatem TWORCY.

seducer napisał/a:

Są kobiety które nie wiedzą o jednokrotnym skoku w bok swojego męża, znam taką. Poczuje się lepiej jak sie dowie?
Bo że już jest nieszcześliwa to już jest pewne, prawda?

ha ha ha... to Ty jestes szczesliwy bo nie masz wiedzy big_smile i dobrze... to znaczy, ze jej na Tobie zalezy z jakiegos powodu i daje Ci ulude szczescia.

No i czy odpowiesz na pytanie dlaczego facet decyduje sie na malzenstwo zamiast najsilniejszejszego nakazu-checi zycia i rozmnazania? .. (i robia to najczescie j w wieku tzw rozplodowym czyli najwiekszego popedu)
Czyzby swiadomosc jego marnosci genow.. i malzenstwo jako jedyna mozliwosc orgazmu?

54 Ostatnio edytowany przez seducer (2011-01-28 15:52:42)

Odp: dlaczego zdradzają

heh, czyli musiało się tak skończyć, pierwsze wkładanie mi w usta tego czego nie powiedziałem, potem już po prostu że niczego nie kumam, nie rozumiem kobiet.... no cóż to właśnie napisałem w moim powitalnym poście

http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 48#p453848
Także to że mam DDA, krótkiego, i wiele kompleksów.

Nie ma sensu zjeżdzać rozmową w stronę argumentów ad personam.

Wracając do ad rem:

Jeszcze raz twiedzę że pytając "dlaczego" nie możecie zapomnieć o biologicznym backgroundzie. Oczywiście przyznaje że instynkty które nas pchaja w różne strony można przezwyciężyć. Jedni mają predyspozycje do tego by być tymi śilnymi a inni do bycią słabeuszami-draniami.
I druga sprawa - my się z definicji nie kumamy. Nic a nic. Jak dwa różne gatunki. Polecam znaną szeroko książkę - kobiety są z wenus a męzczyźni z marsa (czy jakoś tak). Jest super.

P.S. Argument że moja kobieta mnie zdradza obraża mnie czy moją kobietę, bo już drugi raz mi to mówicie. Hmm, jestem szczęśliwy bo niczego nie wiem??

EDIT:
Wychodze z roboty smile  Do jutra moje drogie Panie. Chetnie odpowiem na wszelkie pytania dot. męskiej pokreconej natury. Od razu mówie że nie da się mnie obrazić więc zapraszam także do krytki, bluzgać najlepiej na PW lub w osobnym wątku, po co zaśmiecać tak fajny temat.

55 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-28 16:41:04)

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

heh, czyli musiało się tak skończyć, pierwsze wkładanie mi w usta tego czego nie powiedziałem, potem już po prostu że niczego nie kumam, nie rozumiem kobiet.... no cóż to właśnie napisałem w moim powitalnym poście

a zatem nikt Ci niczego nie wlozyl w usta  sam napisales to w pierwszym poscie

seducer napisał/a:

Jeszcze raz twiedzę że pytając "dlaczego" nie możecie zapomnieć o biologicznym backgroundzie. Oczywiście przyznaje że instynkty które nas pchaja w różne strony można przezwyciężyć. Jedni mają predyspozycje do tego by być tymi śilnymi a inni do bycią słabeuszami-draniami.

no i wlasnie o te predyspozycje sie "rozchodzi" big_smile
Nie lubie gdy ktos na dowod swoich teorii wzywa TWORCE... bo ani nie rozumiemy Tworcy ani nie trwamy w wiernosci prawom naukowym... myslalam, ze lykniesz moj zart o kobiecie-tworcy wlasnie jako "nie rozmawiajmy o naszych rozmowach z TWORCA" a nie jako "my się z definicji nie kumamy"

seducer napisał/a:

I druga sprawa - my się z definicji nie kumamy. Nic a nic. Jak dwa różne gatunki. Polecam znaną szeroko książkę - kobiety są z wenus a męzczyźni z marsa (czy jakoś tak). Jest super.

no wlasnie nawet nie jestes w stanie pojac z iloma kobietami ja sie nie kumam big_smile
a normalnie jestem kobieta ze hej! mocno hetero i mocno mono
Nigdy nie wyrazilam zgody na podmiotowe traktowanie... ale popelnilam blad nie powiedzialam tego JASNO I WYRAZNIE... przez co jeden samiec naczelny teraz cierpi z nadmiarem materialu genetycznego w progu moich drzwi i czesto na kolanach... i mowi o emocjach, o planach, o milosci, nadziei i wierze... wiec smiem przypuszczac, ze nie zawsze panowie kieruja sie potrzeba wyzwolenia tego materialu.. a raczej chodzi o jakies niezaspokojone potrzeby emocjonalne, ktorych nie rozumieja (z racji roznic w budowie mozgu), wiec wg ich logiki tlumacza to dzialaniem za sprawa Tworcy i jego naznaczeniu nas popedem.

seducer napisał/a:

P.S. Argument że moja kobieta mnie zdradza obraża mnie czy moją kobietę, bo już drugi raz mi to mówicie. Hmm, jestem szczęśliwy bo niczego nie wiem??

nikogo ma nie obrazac... i dziwie sie, ze nie pojales... to tylko logika.. jesli myslisz, ze jakies prawo dziala powszechnie to nie mozesz zakladac, ze jestes wyjatkiem big_smile

Szczegolnie gdy jestes wyznawca jakiegos prawa musisz miec swiadomosc podlegania jemu.
Nie chcialam za zadne skarby dotknac Twoich masochistycznych inklinacji... co to to nie... nie mam nic z "sado"...

Ja nie uwazam, ze szczescie daje mi niewiedza... moze dlatego siegnelam po jablko wiedzy big_smile
Wiedza daje mi szczescie... jesli zalozyc, ze szczesciem nie jest jakikolwiek facet u boku.. bo szczescie to cos wiecej big_smile

56

Odp: dlaczego zdradzają

Tak, wszystko jest kwestią priorytetów. Przecież nie wszystkie potrzeby biologiczne są tego samego rzędu.
A oczywiście znam wiele facetów co od kochanki wracają do swojej pociechy. I nigdy nie zostawią żony z tego jedynego powodu. 


Tylko czy aby być dobrym ojcem trzeba mieszkać z kimś kogo się zdradza?
Wiele jest przyczyn że mężczyźni tak postępują,najbardziej mnie śmieszy jak mówi do kochanki że kocha żone i nigdy od niej nie odejdzie,więc czego on szuka?
Zdarza się że brakuje im seksu,że czują sie niedowartościowani ,wiele jest przyczyn.
Tyle że nie myślą,kierują sie chyba tylko swoimi potrzebami,nie liczą się z konsekwencjami z tym że rania dwie osoby czyli kochanke i żone.
Czy można żyć z kimś kto zdradził?Nie wiem jak kobiety wybaczają,jak nadal żyć z tą swiadomościa czy kiedyś uda sie im zapomnieć?

57 Ostatnio edytowany przez seducer (2011-01-28 18:26:19)

Odp: dlaczego zdradzają

Do drogiej zazdrości:

Nie chce cytować, ile rzeczy musiałem prostować w czasie naszej konwersacji. Czytać tutaj wszyscy potrafią smile Olejmy to

Twórca : chyba jestem ateistą, więc w moich ustach to tym bardziej żart
Chodziło mi o to, że nie dyskutujmy z prawami natury, to jednak jest wiedza naukowa. Samice dopuszczają/wybierają , priorytetem biologicznym jest różnorodność genów, gdyby wybredne byly obie strony gatunek miałby mniejsze szanse na rozmnażanie.  Tak więc z kaprysu Tworcy, to my akurat mamy zaprogramowane aby nie odmawiać, a wy żeby wybierać.
Nie zgadzasz się , kłóć się z Tworcą a nie ze mną tongue  (to miałem na myśli)

Teraz małe sprostowanie z logiki:

Teza: osobnik jest szczęśliwszy gdy nie wie
Dla mnie to znaczy: byłbym szcześliwszy nie wiedząc

ty to rozszerzyłaś na mnie:
"ha ha ha... to Ty jestes szczesliwy bo nie masz wiedzy  i dobrze... to znaczy, ze jej na Tobie zalezy z jakiegos powodu i daje Ci ulude szczescia."

nigdzie nie powiedziałem że wszystkie kobiety się łajdaczą - więc i moja, wtedy takie rozszerzenie na mnie byłoby logiczne, skąd założenie że moja musi mnie oszukiwać? bo nie z logiki tongue

jakby trzeba było  porządnie poćwiczyć umysł to polecam poczytanie o kocie shroedingera, bo może zdrady nie było do momentu kiedy o niej nie dowiemy  tongue heheh (ale to fizyka kwantowa, tam wszystko jest powalone)

To tak , na marginesie , olejmy takie pierdoły i skupmy się na meritum smile

58 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-28 21:19:08)

Odp: dlaczego zdradzają
hardy_man napisał/a:

Niekochana, zauważyłem u Ciebie straszną niekonsekwencję w myśleniu.

Zdrada też wynika z problemów emocjonalnych, jak wiele innych około-patologicznych zachowań, wątpię aby to była tylko kwestia osoby zdradzającej i tego jednego momentu/impulsu i chwilowej słabości.
Do zdrady pcha wiele czynników, ale Ty widzisz tylko ostatni moment - samą zdradę.

I nie chodzi o tłumaczenie jako takie, nie mniej jak prześledzić Twoje rozmowy o DDA to zdajesz się znać przyczynę specyficznych zachowań takich osób.
Wiesz skąd to się bierze, i choć nie tłumaczysz i nie rozgrzeszasz, tak masz świadomość, że to pewne "uszkodzenie emocjonalne" powoduje u nas dziwne zachowania, nad którymi ciężko nam zapanować.

Ze zdradę też tak jest.

Z zasadzie można powiedzieć idąc Twoim tokiem rozumowania odnośnie zdrady, że osoby z rodzin dysfunkcyjnych, dzieci alkoholików itp są winni w 100% tego jak się dziś zachowują, można by rzec mają słaby charakter, albo jego brak. Bo przecież rozum mamy, nie prawda? Kto nam karze pchać się w takie trudne związki i zachowywać w nich tak irracjonalnie ?

No cóż hardy - niektórzy z nas mają silny charakter, inni nie.
Ja ponieważ wiem, że jestem DDA - nie piję alkoholu prawie w ogóle. I jest to mój świadomy wybór. Nie zdradzam też mojego męża - i jest to również mój świadomy wybór. Nie zmienia tego fakt, że jestem DDA.
Ludzie dojrzali, do których należę - biorą odpowiedzialność za swoje czyny. Pisałam to już wielokrotnie - tłumaczenie swoich błędów przez "jestem DDA, więc tak robię" - jest przykładem słabości charakteru. Nie panowanie nad "pewnymi zachowaniami" - też jest przykładem słabości charakteru.
Oczywiście, że pchanie się w związki dysfunkcyjne jest przejawem słabości naszego charakteru - nie mam co do tego wątpliwości. To ja pozwoliłam mojemu mężowi na takie, a nie inne traktowanie mnie. Moja słabość i moja wina. I tylko ja, a nie nikt inny mogę to zmienić.
I słabością charakteru jest chowanie się za "jestem DDA" - każdy z nas jest zobligowany do walki do walki o swoje normalne życie. A jeśli mamy dzieci - także o ich normalność.
Nie sztuka płakać nad swoim pokręconym i nieszczęśliwym życiem - sztuka je zmienić.

Gdzież więc konkretnie widzisz niekonsekwencję w moim rozumowaniu?


seducer napisał/a:

Chodziło mi raczej o imperatyw biologiczny. Kobieta wybiera partnera, my raczej z punktu widzenia biologii - nie odmawiamy. Z punktu widzenia biologi nie ma rozwodów, alimentów, związków. Liczy się ilość potomstwa. Rożnorodność genów.

Nie mówie że jesteśmy zwierzętami. Ale na pewno mamy fundamenty zwierzęce. Nasza podswiadomość kieruje nami z tylnego siedzenia.

Jak jeszcze do tej naszej natury, dodamy alkohol (który chyba wszyscy się zgodzą - hamuje opory) oraz zdeterminowaną samicę - to niestety w 90% się złamiemy.

Rozumiem Twoje podejście do sprawy - obracasz się najwyraźniej w gronie osób, które nie potrafią zapanować nad pierwotnymi instynktami.
I te niedobre samice.... I te bezwolne samce....
Dunkis-  sorry, znowu ktoś sugeruje, że mężczyźni nie potrafią samodzielnie myśleć big_smile Jako feministka zdecydowanie protestuję przeciwko takiemu traktowaniu mężczyzn.


seducer napisał/a:

Jeżeli rozumiesz że kobieta odpowiada za różnorodność genów , to przykro mi że nie zgadzasz się z TWÓRCĄ.
On obarczył nas odpowiedzialnością za to zadanie.

Twórca/Twórczyni dali nam rozum i wolną wolę - nie wiem jak Ty, ale ja korzystam big_smile


seducer napisał/a:

Kobiety zdradzają rzadziej? Nie mam danych, nie będe dyskutować, ale różnica jest niewielka.
W zależności od środowiska 1%-30% mężczyzn wychowuje cudze dzieci nie wiedząc o tym.

Idąc Twoim tokiem rozumowania - jest sprawiedliwie. Jeśli Ty wychowujesz ze swoją rozwiązłą samicą  cudze dziecko, to prawdopodobnie jakiś inny samiec wychowuje Twoje dziecko z inną rozwiązłą samicą. Równowaga w przyrodzie - to tez imperatyw. tongue
Seducer: DDA się jest, a nie się ma.

Kurcze i jak ja utrzymałam nogi razem przez te ponad 20 lat jajeczkowania wink big_smile big_smile big_smile


seducer napisał/a:

Do drogiej zazdrości:

Nie chce cytować, ile rzeczy musiałem prostować w czasie naszej konwersacji. Czytać tutaj wszyscy potrafią smile Olejmy to

A ja bardzo poproszę o te przykłady. Bo czytam, czytam i..... nie widzę. Ale może ślepa jestem?

seducer napisał/a:

Tak więc z kaprysu Tworcy, to my akurat mamy zaprogramowane aby nie odmawiać, a wy żeby wybierać.
Nie zgadzasz się , kłóć się z Tworcą a nie ze mną tongue  (to miałem na myśli)

WOW...  Bierzesz, jak leci? Byle była zdeterminowana?
Zdecydowanie pochodzimy jednak od różnych Twórców. I bardzo się z tego cieszę.

59

Odp: dlaczego zdradzają

Niekochana, o konsekwencji pisałem, ze względu na Twoje posty z początku tego wątku, gdzie w zasadzie zdradę zrzucasz na brak charakteru i wine tylko na zdradzającego, a DDA wielokrotnie powoduje u Ciebie łagodniejsze reakcje.

Ale nie konsekwencja to nie esencja mojego posta, chodziło mi o to, że moim zdaniem jak ktoś nie może powstrzymać się od zdrady to powinien pomyśleć nad leczeniem, jak alkoholik.
Bo to oznacza że ma problem, albo emocjonalny, albo jest uzależniony od seksu itp, przyczyn może być wiele. Wychowanie w domu, etyka, wzorce. Naprawdę wiele.
Nie tylko ta jedna chwila słabości.

Śmiem twierdzić że w pełni zdrowy i szczęśliwy człowiek, musiałby być wciągnięty w szereg naprawdę wielu niesprzyjających okoliczności żeby tej zdrady się dopuścić.

60

Odp: dlaczego zdradzają
hardy_man napisał/a:

Niekochana, o konsekwencji pisałem, ze względu na Twoje posty z początku tego wątku, gdzie w zasadzie zdradę zrzucasz na brak charakteru i wine tylko na zdradzającego, a DDA wielokrotnie powoduje u Ciebie łagodniejsze reakcje.

Nie bardzo rozumiem, co chciałeś przekazać pisząc to zdanie?
Czyżbyś sugerował, że DDA z natury jest kimś gorszym/lepszym od zdradzającego? Skąd tak śmiała teza?
DDA zawsze wywołują u mnie łagodne reakcje, ale nie mają wpływu na postrzeganie ich ewentualnej winy jako osób zdradzających.

hardy_man napisał/a:

Ale nie konsekwencja to nie esencja mojego posta, chodziło mi o to, że moim zdaniem jak ktoś nie może powstrzymać się od zdrady to powinien pomyśleć nad leczeniem, jak alkoholik.

Nie myl dwóch pojęć -SEKSOHOLIZMU i NIEWIERNOŚCI. To dwie różne sprawy.

hardy_man napisał/a:

Śmiem twierdzić że w pełni zdrowy i szczęśliwy człowiek, musiałby być wciągnięty w szereg naprawdę wielu niesprzyjających okoliczności żeby tej zdrady się dopuścić.

Według mnie zdrowie i szczęście niewiele mają wspólnego z wiernością. Znam wielu zdrowych i szczęśliwych ludzi, którzy zdradzili swoich partnerów.
Już lepiej byłoby napisać:" kochających i uczciwych"

Seducer: jeśli chodzi o ścisłość i trzymanie się faktów, to to był Twój powitalny post: http://www.netkobiety.pl/viewtopic.php? … 40#p452540
Przeczytanie go przybliżyło mi Twoją postać.

61 Ostatnio edytowany przez hardy_man (2011-01-28 22:05:51)

Odp: dlaczego zdradzają

Nie odwracaj kota ogonem, proszę.

To właśnie czytając Twoje posty takie wnioski wyciągam.

Pojęć nie mylę, wiem co napisałem, i takie mam zdanie na ten temat.
Napisałem też o problemach emocjonalnych. Dlaczego przytoczyłaś tylko seksoholizm?

Piszesz że znasz wielu "normalnych" co zdradzają.
Jesteś pewna że znasz ich tak dobrze jak Ci się wydaje?

Ludzie potrafią przybierać maski tak dobrze, ża nawet wnikliwa kobieca analiza nie daje temu rady. Zdziwiła byś się pewnie nie raz.

Ale schodzimy z tematu. Pytanie było dlaczego zdradzają i to napisałem w pierwszym poście.
Proces złożony i oznacza dla mnie problem u zdradzanego.

62 Ostatnio edytowany przez niekochana72 (2011-01-28 22:20:44)

Odp: dlaczego zdradzają
hardy_man napisał/a:

Nie odwracaj kota ogonem, proszę.

To właśnie czytając Twoje posty takie wnioski wyciągam.

To znaczy jakie są Twoje wnioski z moich postów?
Hmm... i czyżbyś chciał mnie obarczyć odpowiedzialnością za ich treść? Przecież są Twoje tongue


hardy_man napisał/a:

Pojęć nie mylę, wiem co napisałem, i takie mam zdanie na ten temat.
Napisałem też o problemach emocjonalnych. Dlaczego przytoczyłaś tylko seksoholizm?

Czyżbyś uważał, że seksoholizm nie jest problemem również emocjonalnym?

hardy_man napisał/a:

Piszesz że znasz wielu "normalnych" co zdradzają.
Jesteś pewna że znasz ich tak dobrze jak Ci się wydaje?

Jestem pewna, że nie znam ich tak dobrze, żeby twierdzić, że są "normalni". Dlatego napisałam "zdrowi i szczęśliwi" tongue

hardy_man napisał/a:

Ale schodzimy z tematu. Pytanie było dlaczego zdradzają i to napisałem w pierwszym poście.
Proces złożony i oznacza dla mnie problem u zdradzanego.

Ja nie zboczyłam z tematu -odpowiedziałam na Twojego posta.
A jaki konkretnie problem u zdradzanego?

63 Ostatnio edytowany przez mksudol (2011-01-29 00:14:30)

Odp: dlaczego zdradzają

Nie obraźcie się proszę, ale kiedy tak czytam te wasze dysputy, które naprawdę nie prowadzą donikąd to odechciewa mi się ich czytać. Zdrada jest zdradą. Jest czymś paskudnym i bardzo nieprzyjemnym. I z tym wszyscy się zgodzimy! Wydaje mi się, że temat powinien raczej brzmieć "Czego nauczyła Cię zdrada?' Bo mnie osobiście dała cholerny bagaż doświadczeń, i jeśli miałbym coś takiego uczynić teraz osobie którą kocham, to naprawdę zastanowiłbym się nad tym dwa razy.

64 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2011-01-29 00:55:52)

Odp: dlaczego zdradzają
seducer napisał/a:

Do drogiej zazdrości:

Nie chce cytować, ile rzeczy musiałem prostować w czasie naszej konwersacji. Czytać tutaj wszyscy potrafią smile Olejmy to

oj nie wszyscy... ale olejmy, nie mam parcia na zrozumienie.

seducer napisał/a:

Twórca : chyba jestem ateistą, więc w moich ustach to tym bardziej żart
Chodziło mi o to, że nie dyskutujmy z prawami natury, to jednak jest wiedza naukowa.

Ja nie dyskutuje z prawami natury tylko z Toba..

seducer napisał/a:

Samice dopuszczają/wybierają , priorytetem biologicznym jest różnorodność genów, gdyby wybredne byly obie strony gatunek miałby mniejsze szanse na rozmnażanie.  Tak więc z kaprysu Tworcy, to my akurat mamy zaprogramowane aby nie odmawiać, a wy żeby wybierać. Nie zgadzasz się , kłóć się z Tworcą a nie ze mną tongue  (to miałem na myśli)

powtorze jeszcze raz drogi kwarku, ze nie pojmujesz ani Tworcy ani materii bo jestes za maly...
wiec prosze nie wypowiadaj sie juz o Tworcy i prawach naukowych, ktore moze nie przetrwaja Twego zywota. Jesli masz ochote pogadac o zdradzie nie powoluj na swiadka Tworcy (w ktorego nie wierzysz ) ani praw naukowych.
Pisz o sobie... Kierujesz sie tylko biologia?
Biologia jest potrzebna bo patrzac na niektorych naczelnych nie mam ochoty sie rozmnazac... i coraz mniej kobiet ma na to ochote... wiec jak nie przez rozum to przynajmniej poprzez pomrocznosc hormonalna...

seducer napisał/a:

Teraz małe sprostowanie z logiki:

Teza: osobnik jest szczęśliwszy gdy nie wie
Dla mnie to znaczy: byłbym szcześliwszy nie wiedząc
ty to rozszerzyłaś na mnie:
"ha ha ha... to Ty jestes szczesliwy bo nie masz wiedzy  i dobrze... to znaczy, ze jej na Tobie zalezy z jakiegos powodu i daje Ci ulude szczescia."

1. logiki sie nie prostuje i nie sprostowywuje
2. jakos niczego nie rozszerzylam na Ciebie... sam piszesz, ze bylbys szczesliwszy nie wiedzac, wiec napisalam, ze jestes szczesliwy bo nie wiesz.... jakby to samo?? tylko w jezyku wenusjanskim?

seducer napisał/a:

nigdzie nie powiedziałem że wszystkie kobiety się łajdaczą - więc i moja, wtedy takie rozszerzenie na mnie byłoby logiczne, skąd założenie że moja musi mnie oszukiwać? bo nie z logiki tongue

hola hola... kobiety sie nie lajdacza tylko podlegaja prawom natury... nie przeskoczysz tego... one siedza i wybieraja ten nie, a ten tak.. i ten tez tak,i nastepny tak....
wiec nie walcz z prawami, w ktore wierzysz i nie potepiaj
Twoja kobieta podlega takim samym prawom natury jak i Ty.... ale wazne, ze jestes szczesliwy.
i ja nie napisalam MUSI OSZUKIWAC... jakos emocjonalnie podchodzisz do sprawy big_smile ani nie musi, ani oszukiwac.... to nie jest oszustwo jesli chroni Cie przed utrata szczescia. Ona robi to dla Twojego dobra i szczescia. Nic nie wiesz i jestes szczesliwszy... a Ty zaraz lajdaczy sie, oszukuje.. tyle potepienia.. fe!
Wnioskuje z Twojego emocjonalnego podejscia, ze uwazasz sie za wyjatek? big_smile

seducer napisał/a:

jakby trzeba było  porządnie poćwiczyć umysł to polecam poczytanie o kocie shroedingera, bo może zdrady nie było do momentu kiedy o niej nie dowiemy  tongue heheh (ale to fizyka kwantowa, tam wszystko jest powalone)

Fajnie, ze zdradzasz nam sekret Twoich przyrzadow gimnastycznych... zwlaszcza powalonych.

seducer napisał/a:

skupmy się na meritum smile

No wlasnie skupmy sie... zatem dlaczego Ty zdradzasz... i juz bez kwarkow i Tworcy... tylko solidnie i uczciwie?

65

Odp: dlaczego zdradzają

Zgadzam się że zdrada to zdrada... pytanie jaka?? Bo ma wiele twarzy ta zdrada..
Każdy ją inaczej pojmuje, rozumie i widzi..

Posty [ 1 do 65 z 154 ]

Strony 1 2 3 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dlaczego zdradzają

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026