Mam problem...
Bylam z moim chlopakiem 3 lata po czym niestety mnie zdradził, nie bylismy ze sobą jakiś czas (ale widywalismy się ) od kilku miesiecy znowu jestesmy razem. Jest to na prawde bardzo dobry człowiek ale ma pewien problem, dużo z nim rozmawiam i powiedział mi że pomimo iż nie chce mnie znowu zranić i zalezy mu na mnie to ma ciągotki do zdrady , czyli jak on twierdzi jak nie widzimy sie dłużej to kuszą go inne dziewczyny.
Nie chce od Was porad typu odejdz od niego, daj sobie spokój itp, bo bardzo go kocham i nie chce tego, a poza tym ten człowiek wiele zmienił w moim życiu na dobre i nie potrafie bez niego życ....
Nie widujemy sie codziennie bo dzieli nas odległosć (30km)a paliwo niestety drogie ... ![]()
Wiec moje pytanie co zrobić zeby mnie nie zdradził znowu i żeby nam sie udało być razem...
planujemy zamieszkać razem ale na razie to nie mozliwe bo fundusze nam na to nie pozwalają...
prosze Was o szczere odpowiedzi i zrozumienie.
Pozdrawiam
Podobne tematy
magdaa powiem Ci tak, ze w pewnym sensie kazdy facet gdzies tam po cichu mysli o innych... ale odrazu zdrada? dla mnie jest to niepojete, skoro chce byc z Toba to dlaczego Ci to robi? Ty mu na to pozwalasz? Jak chcesz zeby wasz zwiazek byl oparty za zaufaniu i jezeli chcesz byc spokojna i z nim szczesliwa zrob cos z tym... kazda kobieta bedzie Ci radzila z nim pogadac, ale zrob cos calkiem innego, zainteresuj go swoja osoba, slicznie nie ubierz umaluj, uczesz wyroznij sie z posrod innych pokaz mu ze jestes taka osoba, ktorej warto sie trzymac, a ze nie warto patrzec na inne... Ty jestes gora w tym zwiazku, pokaz na co Cie stac i nie pozwol zeby byl zainteresowany innymi, jak bedzie tak dalej to niestety musisz dopuscic do swojej swiadomosci zdrade, z ktora bys sie napewno zle czula..
pomyśl czy on Cie kocha skoro zdradza ... i czy on zasługuje na Ciebie .... jak by kochał to by nie zdradził nawet jak by Cie miesiąc nie widział i codziennie by przebywał z slicznotkami .... niestety taka prawda .... pomyśl czy chcesz ciągle być zdradzana ?
tak zrobie mam nadzieje ze to coś pomoże bo nie chce go stracic
Tyle że on sam nie potrafi tego wyjaśnic dlaczego sie tak dzieje...
Nie wiem czy to przez geny czy hormony czy nie wiedomo co jeszcze...
Dziekuje za odpowiedz :*
trzymam kciuki...
tylko nie płacz później że Cię znów zdradził. ok?
Osoby ktore radzą mi odejsc od niego prosze o nie wypowiadanie sie gdyż podkreslam nie chce sie z nim rozstać Olka1234 dziekuje za wypowiedz:* , mam nadzieje ze pomimo wszystko uda sie nam przejść przez to i rozmowy w jakimś stopnu pomogą...
A tak na boku już raz probowałam o nim zapomniec ale sie nie udało zrozumcie mnie Kocham Go...
Prosze bardzo, Ty sie boisz czegos, moze samotnosci? Ale powiem Ci jeszcze jedno, ze jak to sie nie uda, bedziesz juz zawsze zyc w niepewnosci, wroci kiedys do domu zadowolony, a Ty wtedy bedziesz go podejzewac o zdrade... a uwierz mi nie da sie tak zyc...
każdego faceta kuszą panienki a tym bardziej jak mieszkacie tak daleko,ale kuszenie a zdrada to dwie różnie sprawy...
Więc jeśli nie umie sobie z tym poradzić to będzie ciężko!Jeśli go kochasz i chcesz z nim być to ok ale nie myśl,że ten problem zniknie jak zamieszkacie razem...Będzie jeszcze gorzej w najgorszy przypadku będzie przyprowadzał panienki do domu kiedy Ty np,będziesz w pracy!
Ja byłam z facetem jakiś czas temu i miał bardzo duże potrzeby seksualne a jak nie było sexu przez parę dni to pieprzył inne jak ja byłam w pracy przyprowadzał do domu inne panienki ale w porę się zorientowałam i zostawiłam go...
Było bardzo ciężko i fatalnie się czułam ale dałam rade
A on teraz co ma?Nic został sam jak palec i korzysta z usług prostytutek.
antosia... to podziwiam Cie naprawde, Ja nie wiem co bym zrobila takiemu facetowi, wpadla bym w furie i wyzucila go przez okno, ale zawsze sprawiedliwosci stanie sie zadosc, Ty bedziesz gora a on totalnym dnem...
kocham cię = nie zdradzę Cię.
Nie rozumiem, jak można kogoś kochać i mieć "ciągotki" do zdrady. jedno drugie wyklucza. Myślę, że być może on kocha Cię na swój pokręcony sposób, ale nie taką miłością, jaką Ty byś chciała.
Ja nie doradzę Ci w żaden sposób, bo sama zaznaczyłaś, że o "zostaw go" nie chcesz słyszeć.
W takim razie cierp i czekaj, aż dowiesz się o kolejnych jego miłosnych podbojach. Facet jak chce, to zdradzi i nikt ani nic go nie powstrzyma.
jezeli chcesz kochasz kogoś kto oczekuje od ciebie tylko seksu i nie zostawisz go w takim razie będziesz cierpieć. juz wiele dziewczyn poradzilo ci żeby nie mieszać się w to glebiej ale ty się na to godzisz. oby wam sie udalo.
ale się usmiałam! Co my Ci dziewczyno mamy napisać? Zostań i cierp, bo go kochasz????
Czasami w miłości trzeba kierować się rozumem.Chłopak,który myśli o innych kobietach i ma ochotę na skok w bok raczej się nie zmieni.taka jego natura.Więc albo Ci to pasuje i będziesz mu wybaczać kolejne zdrady,albo go zostaw i znajdź takiego,który będzie NORMALNY.Pozdrawiam.
Ja uważam że powinnaś go zostawić jak on cię zdradza to nie widzę innej opcji no chyba że ci to nie przeszkadza ale dobrze wiemy że tak nie jest więc poszukaj sobie tak jak powiedziała koleżanka Julitte NORMALNEGO faceta
POWODZENIA :*
dziewczyny to nie jest do konca tak że on mnie zdradza bo to sie zdażyło raz i to w sumie zerwalismy 2 tygodnie wczesniej ale uznałam to za zdrade bo pomimo zerwania widywalismy sie... Troche zle sie wyraziłam wczesniej przepraszam za to ,a zerwalismy nie z powodu zdrady
I nie myślcie sobie ze pisze to bo chce go usprawiedliwić, nie, nie po prostu chciałam poznać sposoby jak z nnim rozmawiać..
A to ze napisałam ze ma ciągotki do innych to nie znaczy od razu że z nimi sypia bo tak nie jest...
Skoro nie chcesz od niego odejść, to cierp - w imię swojej miłości. Uwierz, możesz stawać na rzęsach, ale jeśli on ma tak silne ciągoty do innych to i tak Cię zdradzi, i tak. Żadne "sztuczki", makijaże, zgadzanie się na wszystko w łóżku nie zagwarantuje Ci jego wierności. Pogódź się z tym i zezwalaj mu na zdrady, jeśli chcesz z nim być.
No właśnie kochana nie ma się co łudzić przykro mi ale na prawdę tak jest nie ma co liczyć na jego przemianę jak ma takie ciągotki no to już nic i nikt zwłaszcza ty tego nie zmieni ![]()
Nic nie można zrobić, aby chlopak, który ma zdradę w naturze pozostał wierny. Chocby byl w związku z najładniejszą i najfajniejszą dziewczyną na świecie - inne będą dla niego atrakcyjniejsze, bo nowe...
Twój chłopak powiedział Ci oficjalnie, że kuszą go inne. Przechodząc nad tym faktem do porządku dziennego - dajesz mu przyzwolenie na zdradę. Kiedy Cię zdradzi nawet nie będzie miał wyrzutów sumienia - przecież Ci mówił, że ma do tego ciągotki a Ty swiadomie podjełas decyzję, że mimo tego chcesz z nim być.
Skoro nie chcesz go zostawić to bądż z nim i nie pytaj o rady bo każda mądra osoba napisze Tobie to samo czyli kopnij go w tyłek!
Innego rozwiązania nie ma!Dziwne jest to ,że jego kuszą a on biedny,niewinny żuczek???Nie wierze w to!!!
Dziewczyny mają rację. Będąc z nim skazujesz się na wieczne podejrzenia i życie w niepewności,a w ostatecznym rachunku chyba szaleństwo... To dla mnie niepojęte, że można "kochać" i mieć "ciągotki do zdrady", i jeszcze się oficjalnie przyznawać do tego przed dziewczyną. Ale widać on już Cię zna i wie, że się z tym pogodzisz. Więc nie dziw się, jeśli "ciągotka" pewnego dnia znowu wygra. To będzie wynik Twojej decyzji- na to mu pozwoliłaś będąc z nim i akceptując go.
Ja zgodnie z tym o co prosisz nie będę ci radzić żebyś odeszła bo do takiej decyzji musisz sama dojrzec lub nie - twoje życie. fakt jest jednak taki że jeśli on "ma ciągotki do innych-do zdrady" to świadczy to głównie o tym że on sam siebie i swoich uczuc do ciebie nie jest pewiem. A skoro on siebie nie jest pewien to jak ty możesz być go pewna i mu ufac - pomysl o tym. I jeszcze jedno jestem starą żoną i nie jedno przeżyłam i widziałam nie jedne łzy - i uwież jeśli facet ma ciągotki to już taka jego natura i to się nie zmieni - bo albo się wyznaje zasady że nie zdradzam osoby z którą jestem albo nie. Dam ci przykład był facet który pojechał na eksport (kawaler) przez 2,5 roku był ze starszą od siebie kobietą - łączył ich seks on od początku powiedział nie kocham cię jest mi po prostu tak wygodnie , pasujesz mi, nie ożenię się z tobą i ona wiedziała o tym że teoretycznie nie deklarował jej nic to mimo wszystko przez te 2,5 roku był jej wierny bo on po prostu nie miał w naturze zdrady mimo że wiedział że wróci do kraju i nic go z nią nie będzie łączyć. Dlatego pomyśl nad tym co piszą dziewczyny - milość -milością a życie -życiem.Powodzenia
Nie wyobrazam sobie jakbym poznała faceta i on jeszcze przed slubem miał by ciągotki do zdrad....facet który jest zakochany w Tobie powinien widziec tylko Ciebie,...nie interusuje sie innymi kobietami,mysli i jest jakąs częscia ciebie,a po slubie myslisz ze nie bedzie tego robił?jeszce gorzej bo pomysli ze Ciebie ma jako żonę i mimo wszystko mu wybaczysz jak Cie kolejny raz zdradzi,bo wczesniej mógł to czemu po slubie nie?i bedziesz ciągle żyła w stresie az sie wykonczysz,a jak sie z godzinke spózni po pracy to bedziesz szukac powodów zdrady....Mysle ze trzeba wypracowac zaufanie,odpowiedzialnosć za druga osobę,szczerość,i rozmawiac i rozmawiac i Ty musisz byc pewna ze on Cie kocha,bo cos mi sie wydaje ze to niepewne....
Znam takiego faceta który zdradzał od zawsze,ma żonę i dalej zdradza z kim popadnie byle gdzie,nawet ładna nie musi byc aby chęci miała,aby ona sie zgadzała na to ze tylko romans wchodzi w gre i nic pozatym bo żona(biedna zona)...i wszystko jasne,ciekawe co bedzie jak juz nie będzie mógł....ale to jest chyba chore...niewiem.
23 2011-02-02 06:05:11 Ostatnio edytowany przez paulina20 (2011-02-02 06:06:09)
Ja nie wiem, czy to natura, czy osobiste zasady, albo czy po prostu chodzi o sile uczucia..
Nie wyobrazam sobie jakbym poznała faceta i on jeszcze przed slubem miał by ciągotki do zdrad....facet który jest zakochany w Tobie powinien widziec tylko Ciebie,...nie interusuje sie innymi kobietami,mysli i jest jakąs częscia ciebie
Podpisuje sie w kazdym razie pod tym co tu napisala Truskaweczka. Dopoki facet nie cierpi na jakas chorobe (np. seksoholizm), takie 'ciagoty' swiadcza raczej o miernym uczuciu. Albo inaczej - on kocha 'wszystkie kobiety' ![]()
Mam wrazenie, ze slowo ''kocham'' bardzo sie zdewaluowalo.
PS A, widze, ze nawet nie napisalas, ze on twierdzi ze cie kocha. W takim razie ukladanka jeszcze pasuje ![]()
myśle ze pewności nigdy mieć nie bedziesz. a jeśli juz tak bardzo go kochasz i nie odejdziesz to musisz przywyknąć do ciągłych zdrad. juz takiego faceta nie zmienisz. ale w sumie to podziwiam go ze mial odwagę to powiedziec ze ciągnie go do innych dziewczyn. czy nie wydaje Ci sie ze on chce zebyś go zostawiła?
miałam ten sam problem mój chłopak zdradził mnie 2 lata temu, zabolało bardzo przepłakałam kilka dni i podjęłam decyzje że nadal z nim będę, nie żałuje tego widzę że się zmienił. Wybaczyłam, nie zapomnę o tym i próbuje mu na nowo zaufać chociaż pewności czy tego nie zrobi nie mam
Trzymam kciuki mam nadzieje że wam się uda
powinniście jak najszybciej ze sobą zamieszkać
Kochana 30km.. to moze spotkania co drugi dzien - autobusem, raz on do Ciebie raz Ty do niego, latem rower. Czesto uprawiacie seks? Moze ma inny temperament..
Skoro nie chcesz od niego odejść, to cierp - w imię swojej miłości. Uwierz, możesz stawać na rzęsach, ale jeśli on ma tak silne ciągoty do innych to i tak Cię zdradzi, i tak. Żadne "sztuczki", makijaże, zgadzanie się na wszystko w łóżku nie zagwarantuje Ci jego wierności. Pogódź się z tym i zezwalaj mu na zdrady, jeśli chcesz z nim być.
zgadzam się w 100% ale porozmawiaj z nim szczerze. Możliwe że on już poprostu taki jest a ty przez niego będziesz cierpieć. Zastanowcie się nad rozwiązaniem tego problemu razem. A może jakieś wspólne wakacje?