dzien przed wigilia ugryzł mnie pies.....
teraz jak widze psy na swojej ndrodze wpadam w panike , nie wiem co mam robić iść dalej , zatrzymać się a może uciekać ....
potwornie sie ich boje .pracowałam w firmie Prowident i podczas wizyty u jednej pani właśnie się to stało . byłam ponad 2 tygodnie na zwolnieniu lekarskim . później wróciłam do pracy . ale pozostał mi uraz i zrezygnowałam z tego zajęcia . panicznie boje się psów nawet tych co znam . jestem umówiona na wizyte u psychologa za tydzień mam nadzieje że może on coś mi pomoże . .
czy ktos z was został kiedyś ugryziony przez psa ?????
jak sobie z tym poradził ?????
czy ten uraz kiedyś minie ???????
Podobne tematy
Mojego kolegę pogryzł kiedyś pies, bardzo dotkliwie. Nie wiem jak u Ciebie to wyglądało, ale jego pies przewrócił i zaatakował twarz... Do psychologa nie chodził, ale przez kilkanaście miesięcy unikał psów jak ognia.
Wizyta u psychologa będzie na pewno bardzo pomocna, nie martw się, uraz na pewno minie, a z pomocą specjalisty na pewno pójdzie to szybciej i sprawniej.
Byłaś u lekarza? Może pies nie był szczepiony?
Kiedys mnie rowniez pogryzl pies. Poszarpal mi noge na wysokosci kostki. Strasznie sie balam na poczatku. Doslownie jak widzialam jakiegos psa , nawet takiego ktory byl daleko to tez czulam lek. Ale to minelo samo niepostrzezenie.. Dzisiaj sama mam psa ktorego uwielbiam i naprawde nie boje sie psow. A to co mi sie przydarzylo jest juz takie mgliste i nie podsyca strachu przed psami. Choc bardzo duzych psow bezpanskich dalej sie chyba boje.. Mam nadzieje, ze u ciebie bedzie podobnie i uporasz sie z tym nieprzyjemnym urazem psychicznym.Bo jest to niewatpliwie uraz psychiczny. Trzymaj sie i powodzenia.
Witam ....:)
Tak byłam w szpitalu ....
Jak sie okazało pies nie był szczepiony , chociaż chwile po pogryzieniu rozmawiałam z włścicielka i powiedziała że szczepienie jest . Ogólnie właściciele psa okazali śie bardzo nieodpowiedzialnymi luźmi , utrudniali pokazanie książeczki szczepienia , interweniować musiała policja ....
Powiedzieli jeszcze że to sobie wymyśliłam i to nie ich pies mnie pogryzł . Weterynarz powiadomił inspekce i ci zagrozili im że sprawa trafi do sądu za utrudnianie obserwacji psa ponieważ musieli chodzic z nim do weterynarza a powiedzielli że mają to w dupe i nie będą chodzić . Pies był duży sięgał mi do kolan jaka rasa to była to nie wiem . Ale teraz panicznie boje sie psów nawet tych które ma moja mama. Mam nadzieję że to mi szybko minie . Zawsze lubiałam psy i od dzieciństwa pamiętam , że mi towarzyszyły bo w domu rodzinnym zawsze mieliśmy jakiegoś psiaka .
Pamiętaj, żeby NIE BIEC na widok psa. To dla niego sygnał, aby gonić "zwierzynę". Zwierzęta wyczuwają nasz strach i dlatego atakują. Pomimo zdenerwowania powinnaś starać się być spokojna i opanowana, powtarzać sobie, ze piec nic ci nie zrobi.
Wizyta u specjalisty jest bardzo dobrym pomysłem. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało ![]()
Pamiętaj, żeby NIE BIEC na widok psa. To dla niego sygnał, aby gonić "zwierzynę". Zwierzęta wyczuwają nasz strach i dlatego atakują. Pomimo zdenerwowania powinnaś starać się być spokojna i opanowana, powtarzać sobie, ze piec nic ci nie zrobi.
Wizyta u specjalisty jest bardzo dobrym pomysłem. Trzymam kciuki, żeby wszystko się udało
Dokładnie tak jak mówisz.Mam nadzieję,że pies nie byl chory.
Mnie kiedyś ugryzł pies jak byłam mała, w kostke. Niby lekko, ale wiadomo jak to u dziecka łatwo o uraz. Psów się bałam do 17stego roku życia, dopóki nie dostałam swojego. Na początku nawet jego się bałam-małego szczeniaczka. Ale w końcu się przełamałam. Obcych psów nadal się boję. Jednak jest to dużo mniejszy strach niż przedtem.
Wizyta u psychologa na pewni będzie pomocna, trzymam kciuki żeby udało Ci się pokonać ten uraz!
Właściciele psa z tego co piszesz faktycznie są bardzo nieodpowiedzialni. Pies który pogryzł wymaga obserwacji weterynaryjnej, aby sprawdzić czy nie jest zbyt agresywny i może mieszkać z ludźmi. Tym bardziej, że nie był szczepiony!!!
Kiedy widzisz psa, staraj się zachować spokój. Jak pisze a_normalna: nie uciekaj.