Mam pytanie do wszystkich kobiet: Czy odczuwacie niechęć do seksu po orgazmie? Ja niestety tak mam:( Fakt, że nie jest to orgazm pochwowy, ale łechtaczkowy nie jest istotny. Po prostu za każdym razem kiedy kocham się z moim chłopakiem i kiedy ja już szczytuje odczuwam pewną niechęć do seksu, chcę jak najszybciej zakończyć. Nie wiem czy tylko ja mam taki problem i czy leży on u podłoża psychicznego, ale bardzo mnie to frustruje, bo wiem, że ranie tym mojego przyszłego:( co mam zrobić?
Podobne tematy
Może w Twojej psychice utarło się przekonanie, że seks jest czymś złym i kiedy już osiągniesz satysfakcję masz poczucie niezadowolenia jakbyś zrobiła coś czego nie powinnaś, coś złego. Poczucie winny z odrzuceniem samej siebie.
Może coś szwankuje w Twojej relacji z chłopakiem? Coś bardzo jest nie fajne, że też podświadomie odrzucasz z nim spełnienie.
Cokolwiek by to nie było wygląda raczej na podłoże psychiczne.
z chłopakiem jest właśnie wszystko w porządku! Jesteśmy już razem ponad 4 lata, a nadal jest tak jak na początku. Nasza miłość kwitnie... Tylko no niestety ze mną jest cosik nie tak...:(
Etniczna, nie strasz dziewczyny
Skoro Ty ją nastraszyłaś, to ja ją uspokoję - ja też tak mam. I z pewnością nie mam poczucia, że robię cos złego, ani nie mam podświadomego poczucia winy. Po prostu - orgazm = rozładowanie, odprężenie i potem mam ochotę tylko na przytulanki i czułości a nie na dalsze igraszki. Trochę jak facet ![]()
Uważam, że to całkowicie normalne i nie ma powodu, żeby rodzilo frustrację. Tym bardziej, że zdecydowana większość mężczyzn lubi po prostu dojść do finału, więc dla tej większości to raczej dobra wiadomość, że kobieta ma dość i można spokojnie zakończyć.
nie dzieje się nic złego
każda z nas reaguje inaczej.
Ja zaś zaliczam się do grona osób, które orgazm dodatkowo pobudza. Wręcz proszę partnera abym mogła mieć orgazm pierwsza, ponieważ później mam lepszy sex,lepiej wszystko czuję i chcę dłużej szaleć ;D
ja mam podobnie jak Vinnaga rowniez po seksie nie mam ochoty na dalsze igraszki, tylko na przytulenie, pocalunki. i mysle, ze nie ma w tym nic złego. Każda z nas araguje inaczej bo kazdy z nas jest inny.
Ja np odwtonie niz siksa33, wole jak facet rozgrzeje mnie, juz prawie mam orgazm, zeby przestał i zeby wtedy sie kochac. Bo łechtaczkowy osiagam zawsze bez zadnych problemow, ale probujemy sie nauczyc innego sposobu osiagniecia orgazmu.
wszystko z Tobą ok ...
ja też po szczytowaniu nie mam ochoty... i chce jak najszybciej zakonczyc ... poleże tak z 10 minut i znowu nabieram ochoty na sex ![]()
Wiaj to całkiem normalne też tak mam przy orgazmie łechtaczkowym , poprostu dalej niechce .
9 2011-02-01 12:41:38 Ostatnio edytowany przez Shiseido (2011-02-01 12:41:51)
ja mam to samo- dojde= koniec.. jestem wyczerpana, najlepiej bym siw wtedy przytulila i poszla spac.
Witam na forum:) Ja też po orgazmie odczuwam coś dziwnego,ale nie jest to niechęć do seksu,a raczej brak sił na dalsze współżycie... Ale mój partner to rozumie i razem słodko zasypiamy.
Co masz zrobić? Może na moim przykładzie, pozwolić mu spróbować pobudzić Ciebie bardziej
?
Moja śliczna tez zawsze po orgazmie powtarza, że to koniec, ale tylko na kilka sekund, przezywa to falowo, fakt, jest młodsza od ciebie, ale wiek raczej nie ma tu nic do rzeczy. Sama seksualność kobiety, jesteście tak niesamowicie różne, gdy my natomiast monotonnie prawie że tacy sami ![]()
Ja także po orgazmie mam ochotę się przytulać, jest mi tak błogo. W sumie to jest kilka orgazmów tak jak pisał tasior. Później przytulaniu nie ma końca. Mój chłopak już za pierwszym razem wiedział o co chodzi i zaraz po tych kilku orgazmach (łechtaczkowych, bo jak narazie nie było niczego więcej) poprostu mnie przytulił i powiedział: "wiem, że tego teraz potrzebujesz." Zastanawiałam się gdzie poznał takie tajniki, ale nie wnikam. ![]()
chyba ma tak wiele kobiet, bo ja tak samo!
Czasem przerywam grę wstępną, gdy moj facet robi mi minetkę, bo wiem, że jeśli dostanę w tym momencie orgazm to już odejdzie mi ochota na seks...