netkobietyWszystkie działy
Nieśmiałość, niska samoocena, kompleksy

samotna bo z nadwagą?

23 odpowiedzi12 145 wyświetleńzałożony przez lcriss, 06.01.2011

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

1

Temat: samotna bo z nadwagą?

Witajcie. Chciałabym się was zapytać o coś i poradzić.. Otóż od roku jestem sama. Wcześniej miałam przez ponad 3 lata chłopaka, ale zostawił mnie dla innej sad to był związek na odległość, i wydaje mi się, że  dlatego właśnie on mnie od razu nie skreślił, bo nie widział mnie jak się poznawaliśmy.. Później spotykaliśmy się, było cudownie. Nie pozwalał mi mieć kompleksów.. Kochał mnie, a ja jego. Ale w momencie, kiedy odszedł do innej załamałam się. Poczułam się nic nie warta, a jak zobaczyłam jego nową dziewczynę na zdjęciu znienawidziłam siebie. Ona jest dużo szczuplejsza, zgrabna, ładna.. A ja? Szkoda gadać.. Może i z twarzy jestem nawet ładna, ale odwraca od niej uwagę reszta mojego ciała. Duża reszta.. Mam nadwagę odkąd pamiętam. Próbowałam się odchudzać, nic z tego nie wychodziło. Ale gdy zaczęłam być z T. pomału zaczęłam się akceptować. Wiedziałam, że jemu moje ciało się podoba i go podnieca. Więc dałam sobie spokój z dieta, stwierdziłam, że jak schudnę to schudnę, jak nie to trudno -najważniejsze, żeby nie przytyć. I rzeczywiście schudłam bez żadnej diety i ćwiczen 5 kg. Ale to i tak nie zmieniło sytuacji na tyle, bym mogła powiedzieć, że jestem zgrabna.. Bo nie jestem. Podam moje wymiary ; biust-105cm, talia-90cm sad i biodra 109cm.. Zaraz po rozstaniu cierpiałam, ale myślałam, miałam nadzieję, że po jakimś czasie znów mnie ktoś pokocha. Niestety, myliłam się. Nikt nie jest w stanie tego zrobić ;( nie narzucam się facetom, jestem dla nich miła, nie zachowuję się jak desperatka bo i oni nie zawsze mi pasują.. Ale ogólnie z charakteru jestem znośna, a od innych słyszę, że miła, wesoła, z dystansem do siebie (hmm nie wiem czy to prawda, bo w duchu przecież siebie nie znoszę) i że mnie lubią. Ale żadnen facet nie chce się mną zainteresować pod kątem związku.. Mija rok a ja wciąż sama. I im dłużej to trwa tym mi trudniej. Nie mam w nikim wsparcia, nie mam z kim spędzać czasu, nikt się o mnie nie martwi, nikt mnie nie przytula.. Ogólnie czuję się w ogóle niepotrzebna nikomu sad chciałabym kochać i żeby ktoś kochał mnie. Nie jestem niewiadomo jak wymagająca.. Chciałabym tylko mieć przy sobie męskiego opiekuńczego czułego i w miarę intelientnego faceta.. Sama wtedy mogłabym dużo od siebie dać. Dbam o osoy, które kocham, staram się im zawsze pomóc, rozbawić, sprawiać przyjemność.. Ale dla innych widocznie to się nie liczy. Patrzą tylko na mój wygląd, i nie chcą się ze mną zapoznać. Czuję się okropnie.. Dobija mnie ta samotność sad na codzień się uczę, po szkole wracam do domu (niedawno się na wieś przeprowadziliśmy) a tu nikogo ciekawego nie ma.. No i miasto, w którym się uczę też jest niewielkie. Nie ma kina, nie ma za bardzo żadnych warsztatów żadnych, ani kursów.. Nie mam gdzie wyjść. Nie lubię imprez, jestem spokojną domatorką więc za często nie wychodzę, a jak już to tylko jadę do jakiejś koleżanki. Nie mam gdzie poznać faceta ;/ nie chcę szukać przez internet, już próbowałam i nic z tego nie wyszło. Nie jest tak, że szukam miłości na siłe.. Ale ile można czekać? Jestem młoda a ciągle siedzę w domu.. (gdybym miała gdzie iśc, to bym poszła) ciężko mi samej.. Chciałabym być poprostu szczęśliwa. Mieć świadomość, że jest ktoś mi bliski, kto o mnie myśli, i potrafi mnie zaakceptować. Rozstanie kompletnie mnie przybiło.. Chciałabym znów móc schować się w męskich ramionach i poczuć się ważna.. A nie mogę. Za to dalej często myślę o byłym i o tym, że on ma inną.. Że mnie już nie chce sad czuję się beznadziejnie. Gruba, brzydka, i widocznie nudna. Czytałam parę wątków na tym forum i widzę, że są dziewczyny, które pomimo swojej nadwagi mają kochających i dobrych facetów.. Jeśli byście mogły, napiszcie mi, gdzie ich poznałyście... I powiedzcie, tak szczerze, czy wygląd jest aż tak ważny? Czy tylko ja jakaś dziwna jestem?

Dzięki, że mogłam się wygadać.. Pozdrawiam

2

Odp: samotna bo z nadwagą?

Icriss
Myślę, że w miłości nie chodzi o wygląd. Oczywiście ma to znaczenie na pierwszy rzut oka, ale tylko na pierwszy. Potem liczy się kolokwialne wnętrze - ale taka jest prawda. Masz dowód na to, że facet był z Tobą 3 lata. Gdybyś nie podobała się jemu, nie byłby z Tobą nawet 2 dni. Przeważnie tak jest, że jak rzuci nas facet, to doszukujemy się w nas winy i widzimy tylko nasze wady.
Facet nie był Ciebie wart skoro nie docenił Twoich zalet, Twojego uczucia, ciepłego uśmiechu, słowa. A to, że znalazł inną - jaka by nie była to zawsze powiemy, że jest ładniejsza. Ciekawe jak inni to ocenią.
Również mam problem, że nie mam gdzie wyjść i z kim. Koleżanki już zajęte i gdzie tu iść. Ale czasami nawet nie spodziewamy się, kiedy trafimy na kogoś. Może to być na imieninach u kogoś, na spotkaniu z koleżanką, z rodziną, a nawet w sklepie. Nigdy nie wiadomo, naprawdę. Ja również żyję tą nadzieją.
A to, że masz zastrzeżenia co do swojego wyglądu, to pewnych rzeczy nie zmienisz. Wady zewnętrzne można zatuszować ładnym, czystym ubiorem, ładną fryzurką, zadbanymi paznokciami i fajnymi perfumami smile Ale najważniejsze jest to, że jak napisałaś jesteś miła, uśmiechnięta, pomocna, wesoła i z dystansem smile
W pracy i poza mam trochę "koleżanek", każda jest inna. I mała i grubsza, inna z krzywym nosem, inna piegowata, a jeszcze inna pryszczata, są też ładne. Każda ma męża i dzieci.
A ja jestem wysoka i każdy zazdrości mi figury, a jestem sama jak palec.
Głowa do góry - wygląd to nie wszystko. Trafisz na faceta, który pokocha Cię za te kochaniutkie kilogramy smile

3

Odp: samotna bo z nadwagą?

nadwaga to nic pocwicz troche w domu badz fitnessklubie dorzuc dietke=nie jakas chora po prostu jedz 5razy dziennie po trochu... niz 2razy dużo. Efekty po 1-2tygodniach

4

Odp: samotna bo z nadwagą?

Zawsze mnie przybijają takie historie sad. To przykre, że wartościowe dziewczyny tak o sobie myślą, bo mają parę kilogramów więcej. Powiem Ci tak - ważyłam kiedyś 96 kilo, schudłam 40 kg, ale wcale nie jest przez to łatwiej ;(. I najgorsze,że nie miało to nic wspólnego ze zdrowiem. To fakt, zaczęłam wzbudzać zainteresowanie, zmienił się mój wygląd i naaaagleeee zaczęłam się dowiadywać od facetów jaki mam wspaniały charakter, blablabla, wcześniej jakoś rzadziej to zauważali, a charakter mam taki sam, jak wtedy, gdy byłam duża. Ciężej było znaleźć wartościowego faceta, jak już schudłam. Ja uważam, że nie powinnaś się dołować z tego powodu. Jest Cię więcej do kochania. Ja przez taką paranoję wpadłam w anoreksję bulimiczną i na prawdę jest ciężko. W czasach PhotoShopa i obróbki komputerowej nieraz samoocena zwykłych, normalnych kobietek sięga dna. Może faktycznie nie lata teraz przy Tobie stado facetów, ale nie łam się tym (to wcale nie jest takie fajne, jak się wydaje), jak już trafisz na jakiegoś, to dużo większe prawdopodobieństwo, że będzie on wartościowy, bo facet, dla którego te parę kilogramów więcej nie ma znaczenia jest skarbem. Tymczasem odnajdź parę plusów z tymczasowego bycia samą, zapisz się na kurs tańca albo fitness, znajdź sobie kreatywne hobby, ciesz się życiem! Facet, kiedy się znajdzie, to się znajdzie, Ty masz swoją młodość do przeżycia i takie coś nie powinno Cię stopować. Wiem, że jest Ci teraz ciężko i smutno, bo sama to przeżywałam, ale nauczyłam się po prostu cieszyć tym, że mogę poświęcić sobie więcej czasu i wcale nie czułam się gorsza, ani opuszczona. Chłopak nie jest wyznacznikiem Twojej wartości. Życzę powodzenia i ściskam gorąco smile.

5

Odp: samotna bo z nadwagą?

witam!!
wymiary masz nie najgorsze, a da sie je szybko poprawic:)
dieta, ćwiczenia jakies suplementy kilka miesicy i po problemie... szkoda ze nie podalas wzrostu:/
dieta nie glodowa:/ kilka posilkow duzo owocow (jablka) ograniczaj tluszcze i węglowodany...ostatni posilek kolo 18 cos lekkiego...
ćwiczenia w zaleznosci co lubisz robic, nie zmuszaj sie do nich jeśli ich nie lubisz troszke mozesz poćwiczyc 2X w tygodniu np..proponowalbym ćiwczenia wielorozwojowe, jak np wiosłowanie na maszynie, pływanie,, cos na atalsie....
do tego spacery, rower basen taniec sitaka w zaleznosci co Cie ineteresuje.....

6

Odp: samotna bo z nadwagą?

Goldenn, Iloniq, a czy Icriss gdzieś prosiła o rady jak schudnąć? Typowe podejście "no tak, waga nie przeszkadza, ale schudnij". Przecież dziewczyna głupia nie jest i wie, że dzięki diecie i ćwiczeniom można schudnąć... tylko, że nie tego dotyczy wątek.
Icriss muszę cię zmartwić, ale prawie każdy facet patrzy na wygląd. Nie najlepiej to o nich świadczy, ale cóż poradzić, takie czasy. Nawet tutaj pierwszy mężczyzna, który się odezwał, poradził ci schudnąć...
Szukaj takiego, dla którego waga nie będzie miała znaczenia, to trudne, ale myślę, że możliwe. Rozwijaj swoje zainteresowania, postaraj się częściej wychodzić z domu - nawet jeśli nie znajdziesz swojego wymarzonego, to na pewno poprawi ci to humor.
Wartość człowieka to jego głowa, a nie centymetry w talii!

7

Odp: samotna bo z nadwagą?

Lycriss głowa do góry, ja jestem przykładem, że dziewczyna z nadwagą też może się podobać smile Ponad dwa lata temu w wyniku niedoczynności tarczycy ważyłam 70 kg przy wzroście 152 cm. Straciłam brwi i połowę włosów. Cierpiałam też na depresję i nerwicę natręctw. I co? Zupełnie przez przypadek poznałam mojego ukochanego chłopaka, z którym jestem do dziś. Jest najlepszym kumplem chłopaka, z którym pisałam przez neta. Z owym chłopakiem nie wyszło, natomiast z moim D. tak wink
W tamtym roku schudłam 10 kg. Nie jestem idealna. Nie mam pieniędzy na drogie ubrania czy kosmetyki ale i tak wiem, że podobam się mojemu D.
Najważniejsze to samej ze sobą czuć się dobrze. Jeśli zaakceptujesz siebie inni podświadomie to wyczują i również Cię zaakceptują. Wiara w siebie czyni cuda.

8

Odp: samotna bo z nadwagą?

naokolo mnie jest duzo dziewczyn, ktore wcale nie maja figury modelki, nie sa klasycznymi pieknosciami, a mimo to maja facetow i sa w szczesliwych zwiazkach. a ja slysze bardzo czesto, ze jestem ladna, zgrabna a od dwoch lat sama. juz sama nie wiem, z czego to wynika. ale na bank moge ciebie zapewnic, ze to, ze masz kilka kilogramow wiecej wcale nie znaczy, ze nie mozesz sie podobac. nie wiem, ile masz masz lat ale po Twoim poscie wnioskuje, ze jestes jeszcze bardzo mloda i pewnie duzo zwiazkow jeszcze przed Toba.
kiedys tez uwazalam, ze jestem 'gruba'. wzielam sie za siebie, schudlam i teraz czuje sie naprawde lepiej. ale prawda jest taka, ze chociaz mieszcze sie w stare jeansy, to wcale nikt nie spiewa piesni milosnych pod moim oknem. jezeli to sprawi, ze poczujesz sie lepiej, bedziesz pewniejsza siebie itp- zacznij sie zdrowo odzywiac, zapisz sie na fitness albo jakis taniec. ale zrob to przede wszystkim dla siebie! milosc przyjdzie pewnie w momencie kiedy sie bedziesz tego najmniej spodziewac.

9

Odp: samotna bo z nadwagą?

lcriss - był czas gdy "buczenie do poduszki" nad samotnością , wyglądem bylo moją codzienną "rozrywką" Mimo że miałam wsparcie w mamie która tłumaczyła pocieszała itd... to ja uważałam żę robi to bo jestem jej córką. Miałam 172 cm wzrostu i 85 kg do tego kręcone sianowate włosy i ogólnie dół psychiczny. Myślałam wszystko przez wygląd (jako koleżanka lubiana - jako dziewczyna już nie) nikt mnie nie pokocha. I wreszcie poznałam faceta 6 lat starszego gdy dziś (od 14 lat mój mąż) pytam co we mnie mu się podobało a on wszystko, buzia , uśmiech, to jakie miałam poglądy, jak go traktowałam itd... I dziś jestem pewna każda z nas zasługuje na kogoś tylko trzeba uzbroić się w cierpliwość jest w tobie wiele piękna tylko musisz trafić na tego który to dostrzerze.

10 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2011-02-17 20:04:07)

Odp: samotna bo z nadwagą?

Droga Icriss,
już sam fakt, że chłopak odszedł do innej jest bolesny. Dlatego nie ma sensu się jeszcze bardziej zadręczać i porównywać do jego nowej wybranki. Każda z nas jest inna, wyjątkowa na swój sposób i naprawdę nie warto się porównywać do innych. Zawsze znajdzie się coś, co ma ona, czego nie mamy my. Ale w drugą stronę jest tak samo, my też mamy coś czego nie mają inne smile

Proponuję Ci najpierw zaakceptować swój wygląd, polubić swoją nadwagę. Możesz ładnie podkreślać Twoje atuty, tuszować wady. A  gdy podniesiesz swoją samoocenę, polubisz swój wygląd, polepszy Ci się humor. Będziesz chodziła uśmiechnięta i na pewno wiele mężczyzn zwróci wtedy na Ciebie uwagę. Bo osoba uśmiechnięta jest najatrakcyjniejsza. smile

I co Ty za głupoty opowiadasz,że nikt nie jest w stanie Cię pokochać? Kochana, nadwaga nie jest jednoznaczna z brakiem szczęścia, miłości. Nie raz, nie dwa widziałam parę w której dziewczyna była nieco otyła. Więc jak widać, nadwaga nie oznacza braku miłości.
Owszem, nie brakuje facetów, którym zależy tylko i wyłącznie na wyglądzie. Jednak tacy wg mnie są małowartościowi.
Jak się dobrze porozglądasz to znajdziesz mężczyzn, dla których ważny jest też charakter. smile

Ach i napisałaś, że nie chcesz poznawać przez internet, bo już raz się sparzyłaś. Ale jeśli jesteś spokojną domatorką, to polecałabym Ci właśnie ten sposób. W internecie można spotkać wielu wartościowych ludzi, tylko na Twoim miejscu porozglądałabym się po jakiś forach. Czaty omijałabym z daleka, bo nie wierzę, że można znaleźć tam kogoś na stałe. W internecie jest o tyle dobrze, że najpierw poznajesz kogoś wnętrze, dopiero później widzisz jak Twój rozmówca wygląda i wtedy wygląd nie ma większego znaczenia, skoro spodobał się charakter. smile
Jednak jest też ryzyko, że znajomość skończy się tak szybko, jak się zacznie. Tak więc wybór należy do Ciebie.

Ponadto możesz dużo spacerować, może poznasz kogoś interesującego. Możesz też poprosić koleżanki, aby zapoznały Cię z jakimś fajnym kolegą. smile
Każde miejsce/ kazdy sposób jest dobry na poznanie tej jedynej wyjątkowej osoby.

A co do Twoich pytań - wygląd, owszem na początku jest ważny. Bo w końcu, gdy kogoś poznajesz najpierw zwracasz uwagę na wygląd, nie ma co się oszukiwac.
I wtedy zastanawiasz się, czy mogłabyś się z kimś związać. Jest tak, prawda?
Ale gdy ktoś jest bardziej wartościową osobą, zwraca większą uwagę na charakter. Bo w końcu co z ładnej twarzy, skoro ktoś jest niezbyt inteligentny i nie ma na żaden temat bladego pojęcia.

I nie jesteś dziwna. Każdy, kto jest samotny, chciałby mieć partnera a nie może go znaleźć, szuka winy w sobie. Masz nadwagę, więc uważasz, że być może to ona stanowi problem. Ale pomyśl, co byłoby gdybyś nie miała ani nadwagi, ani partnera? Wtedy szukałabyś nadal problemu w sobie. I jak widzisz, nie ma sensu zwalanie winy na siebie.
Jesteś fajną dziewczyną i nie wmawiaj sobie,że jest inaczej, z powodu nadwagi.

Jesteś młoda, masz mnóstwo czasu, znajdziesz faceta, który pokocha Cię zarówno za wygląd jak i za charakter. smile
Tego życzę Ci z całego serca. smile

11

Odp: samotna bo z nadwagą?

Nie liczy sie wygląd tylko nasz charakter, napewno przezyłaś rozstanie a to że jego nowa jest szczuplejsza? czym tu sie przejmowac zapewne odleglosc was rozlaczyla a nie wyglad...skoro byl z toba to napewno podobalas mu sie taka jaka jestes!!!!!!!! Znam wiele osob z pieknymi charakterami nie sa moze za piekni i niektorzy maja nadwage ale przeciez nie to sie liczy!!!!Duzo osb zwraca uwage na zachowanie w towarzystwie i jezeli jestes wesola osoba otwarta do ludzi to napewno zauwazy cie ten jedyny !!!Uwierz w siebie i w to ze ejstes piekna smile

12 Ostatnio edytowany przez Olinka (2013-07-02 18:37:29)

Odp: samotna bo z nadwagą?

A przestań, wygląd nie jest najważniejszy! po prostu, niestety do tej pory nie trafiłaś na normalnego faceta! Za kilka lat wszystkie chude dziewczyny przytyją, zajdą w ciąże itp co powoduje zwiększenie masy. Musisz się po prostu doceniać, ze względu na to jaką osoba jesteś, a nie patrzeć tylko na swoją wagę. Po co Ci to? Jak już bardzo chcesz czegoś spróbować może jakiś suplement diety? Słyszałam, że afrykańskie mango dobrze oczyszcza organizm z toksyn i pomaga zrzucić kilogramy. Tu jest o tym coś więcej: spam ale tak ogólnie zaakceptuj siebie taką jaka jesteś !!

13

Odp: samotna bo z nadwagą?

wyglad nie jest wazny? prosze was bez hipokryzji tutaj jest bardzo wazny czy sie to podoba komus czy nie. natury sie nie oszuka

14

Odp: samotna bo z nadwagą?

Oj ja też mam nadwagę-rozmiar 44 (nasila się przez hormony) i na dodatek mam tylko 160 cm, a znalazłam idealnego przystojnego faceta.  Często się dołuje przez to, ale bardzo o siebie dbam i chodzę na siłownię (narazie poprawia się tylko ogólnie sprawność i sylwetka). Te wszystkie problemy siedzą w naszej glowie!
Długo nie mogłam znaleźć prawdziwej miłości, a jak już znalazłam to przez własne wyimaginowane sytuacje doszukiwalam się braku akceptacji u chłopaka. Oczywiście parę razy nakłaniał mnie do ćwiczeń i większej aktywności ale ja to odbierałam bardzo źle i budziły się we mnie wszystkie moje kompleksy...a dodatkowo moj facet miał piękne dziewczyny i może mieć każdą. Teraz po roku czasu on też dojrzał i nie patrzy na dziewczyny przedmiotowo i twierdzi,że go kręcę jak zadna inna wczesniej smile Ale to ja stoczylam batalię w głowie z moimi kompleksami, brakiem pewności siebie, zmieniłam trochę włosy i styl ubierania. Długo mi zajęła pełna akceptacja siebie i dopiero teraz nauczyłam się cieszyć się z komplementów, uwodzić "kawałkiem" mojego ciała :)On zabiera mnie wszędzie ze sobą i komplementuje. A ostatnio ciągle robi zdjęcia róznych partii mojego ciala do swoich kolekcji, co chyba oznacza, że muszę go kręcić. Trzeba zaczac zmieniać swoje myslenie i nie mozna liczyc ze zwiazek wyleczy Cię z kompleksów:)

15

Odp: samotna bo z nadwagą?

Niestety  wielu facetow ocenia calkowicie niepotrzebnie powierzchowność ale nie wszyscy. Mysle ze trafisz na faceta ktory nie bedzie taki płytki jak Ci na ktorych  do tej pory trafialas.

16

Odp: samotna bo z nadwagą?

Ja ze względu na problemy hormonalne sporo przytyłam i spotkałam się z dwiema różnymi męskimi reakcjami na swoją nową wagę (a nie jest ona mała, bo przybyło mi więcej, niż kilkanaście kilogramów):

Sytuacja pierwsza:
Facet: Hej, będę niedługo w twojej miejscowości, możemy się spotkać, pójdziemy do kina!
Ja: Super, ale na pewno chcesz się ze mną znowu spotkać? Sporo przytyłam.
Facet: A nie, to jednak nie, szkoda mi kasy.

Sytuacja druga:
Facet: Hej, będę niedługo w twojej miejscowości, możemy się spotkać, pójdziemy do kina!
Ja: Super, ale na pewno chcesz się ze mną znowu spotkać? Sporo przytyłam.
Facet: Myślisz, że to robi dla mnie większą różnicę? Ja chcę cię mieć dla siebie tu i teraz!

17

Odp: samotna bo z nadwagą?

Są tez faceci, którzy lubią puszyste dziewczyny i waga (czy bardziej nadwaga) w ogóle im nie przeszkadza.
Jeśli przez wagę masz niska samoocenę, to czas to zmienić: zacząć ćwiczyć lub przestać się przejmować i zaakceptować się taką, jaką się jest.

18

Odp: samotna bo z nadwagą?
nawtiros napisał/a:

wyglad nie jest wazny? prosze was bez hipokryzji tutaj jest bardzo wazny czy sie to podoba komus czy nie. natury sie nie oszuka

Z tym, że każdemu podoba się co innego. Jeden zwróci uwagę właśnie na tuszę i to mu się nie spodoba. A drugi zwróci uwagę np. na oczy lub uśmiech. I stwierdzi, ze to pulchniejsze ciałko jest bardzo miłym dodatkiem do zniewalającego uśmiechu.
Zresztą rozejrzymy się dookoła na przechodzące obok nas pary i zastanówmy, w ilu przypadkach podoba nam się ten facet lub ta kobieta. A im się coś w sobie właśnie spodobało, skoro są razem...

19

Odp: samotna bo z nadwagą?

nadwaga niestety wiele osób potrafi pozbawić pewności siebie i utrudnić zycie. oczywiscie są osoby, które "trzymają się", ale lepiej jest jednak dla własnego zdrowia trochę zrzucić i pokochać siebie dla dobra własnego. sama miałam kiedyś nadwagę, było mi cięzko. najpoierw pracowałam nad sobą, jak polubiłam siebie i zaakceptowałam, waga zaczela spadać smile a wtedy poczułam się dobrze fizycznie

20

Odp: samotna bo z nadwagą?

dużo jest facetów którzy lubią dziewczyny z nadwagą .. głowa do góry ! smile)

21

Odp: samotna bo z nadwagą?

przede wszystkim liczy się to co masz w głowie! wygląd to dodatek, wygląd przecież można zmienić nie? wink
Facet też musi mieć co nieco w głowie, a taki, dla którego priorytetem jest wygląd, nie jest wart Twojego czasu i uwagi;)

22

Odp: samotna bo z nadwagą?

Poprzez pryzmat doświadczeń moich koleżanek i własne obserwacje uważam, że nie ma zasady mówiącej o tym, że tylko szczupłym łatwiej jest znaleźć partnera. Moje znajome na pozór mniej atrakcyjniejsze mają naprawdę fajnych i oddanych facetów, naprawdę aż miło popatrzeć i uświadomić sobie, że świat nie cierpi na ich totalny brak, więc głowa do góry! Nie można szukać problemu w sobie i w tym jakie jesteśmy, bo miłość jest wtedy kiedy nasze mankamenty są kochane, facetami, którzy myślą innymi kategoriami po prostu podziękujmy, ZA X CZASU I TAK WŁAŚCIWA OSOBA SIĘ POJAWI (nie bójcie się czekać, życie ze sobą samym potrafi być przyjemne) smile

23

Odp: samotna bo z nadwagą?

W sumie nie ma reguły, że Ci w normie, czy wychudzeni zawsze sobie kogoś znajdą, a Ci grubi to już niekoniecznie. Faktem natomiast jest to, że gruby, czy w jakikolwiek inny sposób nieatrakcyjny dla większości człowiek ma trudniej w nawiązaniu znajomości. Do takiej osoby rzadziej się podchodzi i po prostu zagaduje. Dlatego nie ukrywam, ze dla mnie zbawieniem był czat, bo jak mnie nikt nie widział najpierw mogłam tę osobę zauroczyć sobą, tym co piszę, co myślę itp. Potem wygląd owszem był ważny, ale jednak nie najważniejszy. tylko dwa razy mi się zdarzyło, że facet po wymianie zdjęć nie chciał się spotkać, pisząc otwarcie, ze dlatego bo jestem za gruba. Z drugiej strony na tylu facetów z iloma się spotkałam, kiedyś próbowałam policzyć, było ok 30iluś chyba to tylko z jednym z nich byłam w związku (20 miesięcy), z jednym w pseudozwiązku (nicały miesiąc, szybko zorientowałam się, ze jest niezrównoważony psychicznie i od razu zerwałam) całej reszcie, poza dwoma dwoma kolejnymi osobnikami chodziło tylko o seks (do którego z żadnym z nich nie doszło).

Faceci wolą atrakcyjne dla otoczenia partnerki, żeby były wyjściowe. Są też tacy, którzy gustują w pulchnych tylko w strefie łóżko- seks, a w związki wchodzą ze szczupłymi. I ostatnia grupa najmniej liczna- faceci lubujący się w grubych kobietach (nie krągłych, tylko grubych), oni chcą zarówno taką partnerkę do łóżka bo ich to podnieca, ale też jeżeli im odpowiada charakter kobiety chcą z nią być w związku.

Opinia publiczna w osobach grubych, brzydkich, niepełnosprawnych (odbiegających od przyjętej normy) wzbudza kompleksy. Na piedestale są stawiani ci idealni, ładni, zazwyczaj młodzi, co powoduje, ze cała reszta po pierwsze jest szykanowana, a po drugie sama już ma dość i ma ogromne kompleksy. niewiele jest grubych osób (skoro o tym temat), które sa na tyle przebojowe, że wszyscy je uwielbiają, zważywszy, ze gdy takie osoby i tak pojawiają się w miejscu publicznym, to zawsze trafi się ktoś kto krzyknie "ale spaślak"

24

Odp: samotna bo z nadwagą?

Według mnie najpierw powinnaś polubić samą siebie. Jeżeli uważasz że chciałabyś stracić parę kilogramów dla SIEBIE to do dzieła. Jeżeli nie będziesz się podobała samej sobie to nie będziesz się też ceniła, a przecież poczucie własnej wartości jest bardzo ważne. Jeżeli chcesz stracić parę kilo to najważniejsze jest dobre nawadnianie organizmu, dieta o ujemnym bilansie energetycznym i ćwiczenia aerobowe czyli tlenowe. Tj. rower, pływanie, bieganie. Takie które wykonuje się dość długo. Sam jestem facetem to wiem że patrzymy na wygląd ale najważniejsze jest żebyśmy byli tacy jacy MY chcemy być dla siebie a nie żeby podobać się nieznajomym z ulicy.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026