netkobietyWszystkie działy
Prawo, odszkodowania, finanse, ubezpieczenia

Zepsuty telefon przez znajomego

49 odpowiedzi9 110 wyświetleńzałożony przez Peacock, 13.06.2015

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Zepsuty telefon przez znajomego

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 50 ]

1

Temat: Zepsuty telefon przez znajomego

Cześć.
Mam pytanie, może niekoniecznie odpowiednie forum ale żadnego innego tak nie kocham jak waszego <cukier>
Otóż miałem ostatnio pewną sytuację, byliśmy z grupką znajomych na ognisku, obok wiadomo - parę innych grupek, ludzi zupełnie nieznanych. W pewnym momencie słyszałem, że jakaś grupka dziewczyn obok naśmiewa się z jednego z moich kumpli. Nie pamiętam o co dokładnie chodziło, chyba że rzekomo się śmiesznie ubrał. Nasze koleżanki coś tam im powiedziały, ale one dalej swoje i w pewnym momencie zaczęły go nagrywać telefonem. Na początku olał to, ale w pewnym momencie słysząc te śmichy-chichy podszedł do tej dziewczyny, zapytał czy mogłaby przestać nagrywać, ona chyba odpowiedziałą że nie, to wtedy zabrał jej telefon i cisnął nim o ziemię. Tzn. nie do końca o ziemię, bo trafił w kamienie, tzn. w taki jakby skalniak otaczający ognisko i telefon się rozwalił. Teraz ta dziewczyna i grupka jej znajomych straszy go policją, mówiła ze ona tak tego nie zostawi, że będzie odkupywał telefon, że kosztował więcej niż jego ubrania itd.

I tu mam pytanie - jak to jest w prawie, czy rzeczywiście będzie musiał odkupywać ten telefon czy fakt nagrywania go bez jego zgody można uznać za jakąś okoliczność łagodzącą? Świadkowie są i się znajdą, ale zapewne po jednej i po drugiej stronie.

2

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Twój kolega zniszczyl cudżą własność. Jeśli dziewczyna to zgłosi - poniesie konsekwencje. Nie ma znaczenia fakt, że ona go nagrywała. Polskie prawo nie przewiduje wymierzania sprawiedliwości w swoim zakresie.

Lepiej by było, żeby znajomy odkupił dziewczynie telefon bez ciągania się po komisariatach. Przynajmniej papiery zostaną mu czyste.

3

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Tak też myślałem, co za bezsens. Tylko ciekaw jestem tego, jak i kto dojdzie do niego, żeby owe konsekwencje poniósł (zapewne tylko pieniężne)? Nikogo od nich z grupy nie znaliśmy, a po całej akcji przenieśliśmy swoją bibę na ognisko obok i nie mieliśmy z nimi kontaktu. Jak więc do niego trafią? Chyba że paradoksalnie dzięki temu, że go nagrała może wiedzieć kto to jest, ale i tak co jej da, bo co, wyśle ten film policji i będą go szukać, czy jak? big_smile

4

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Dziwne masz podejście. Chłopak zniszczył dziewczynie drogi telefon, a Ty się zastanawiasz jak zamieść sprawę pod dywan. Gdyby miał odrobinę honoru to sam by ją znalazł i jej ten telefon odkupił...

5

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Peacock napisał/a:

Tak też myślałem, co za bezsens.

Bezsens?
Jakby Tobie ktoś laptopa do wanny wrzucił, to byś to tak zostawił? Wątpię.
Nie można sobie ot tak zniszczyć czyjegoś mienia, kolega poniesie konsekwencje. I słusznie.

6

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Nie ma w tej sprawie okoliczności łagodzących dla tego chłopaka.
Zniszczył coś świadomie i specjalnie. Musi ponieść tego konsekwencje.

7

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

To raczej wy macie jakieś dziwne podejście, ciekawe co byście zrobiły jakby to z was się ktoś naśmiewał i nagrywał telefonem. Fakt, że zareagował impulsywnie, ale uprzednio kulturalnie zapytał czy mogły by przestać. A wy to z tej dziewczyny robicie ofiarę. Solidarność jajników chyba, czy coś.

Honor to właśnie powinna mieć ta dziewczyna i sobie odpuścić, bo sama zaogniła wraz ze znajomymi ten konflikt. Może ktoś sobie nie życzy być nagrywanym? Cholera wie, gdzie takie nagranie mogło by potem trafić i jeszcze w jakiś sposób można zostać skompromitowanym. Istnieją teraz te debilne strony na fb typu "Stylówy" itp. a ten nasz ziomek to taki dość prosty chłopak, z ubogiej rodziny, ale niezwykle skromny i sympatyczny. Śmieszne, że wy w ogóle bronicie w tej sytuacji tę dziewczyną, w sumie jestem w szoku.

Zresztą mija parę dni, zapytałem znajomka czy ktoś u niego w tej sprawie był, to odpowiedział że nie. Może jednak ta laska odpuściła, a z drugiej strony może nie potrafią go znaleźć, no bo niby jak?

Cynicznahipo - jakbym kogoś tym laptopem nagrywał, powiedzmy kamerką wmontowaną w laptopie, a potem olewał na prośby o zaprzestanie i zagrożenie, że zaraz mi go ktoś zniszczy i w efekcie faktycznie to zrobił, to pretensje mógłbym mieć tylko do siebie.

8

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
vinnga napisał/a:

Dziwne masz podejście. Chłopak zniszczył dziewczynie drogi telefon, a Ty się zastanawiasz jak zamieść sprawę pod dywan. Gdyby miał odrobinę honoru to sam by ją znalazł i jej ten telefon odkupił...

Naprawdę? Gdyby ciebie ktoś dajmy na to sfilmował jak jesteś podpita na imprezie, albo jak się wylegujesz do góry tyłkiem w ogródku na kocyku  to tak po prostu, obojętnie przeszłabyś nad tym do porządku dziennego? Czy na przykład przez następne 3 miesiące przeszukiwała sieć w obawie, ze ten filmik będzie sobie oglądały ku uciesze jakieś małolaty? Albo co gorsza i nie małolaty tongue

Ja doskonale rozumiem wkurzenie tego gościa, bo to wcale nie jest fajne. Głupio tylko zrobił, ze zamiast film po prostu skasować, albo jej zabrać i oddać telefon następnego dnia - to go rozbił.

9

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Szczerze? Mam w dupie, czy mnie ktoś nagrywa, mam tego typu problemy już za sobą, po pierwsze, chodzę na imprezy do ludzi i z ludźmi, których b. dobrze znam, nie obracam się w dziwnym towarzystwie, no i nie chleję na umór.

A jeśli mimo tego ktoś by mnie nagrywał, to poprosiłabym o zaprzestanie, a gdyby i to nie podziałało, to po prostu bym stamtąd poszła i tyle. Szkoda czasu i nerwów. Niech ta osoba udostępni ten filmik w internecie, będzie dowód do odszkodowania w sądzie. Na pewno nie przyszłoby mi do głowy niszczenie czyjegoś mienia, które jest karalne, no ludzie, przecież to proste jak budowa cepa. Mało kogo stać na odkupienie nowego smartfona, zwłaszcza, że pewnie kwota powyżej 1000zł, a jak Szajsfon, to ponad 2000...

10

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Iceni-chłopak nie był pijany.Był,według panienek śmiesznie czy obciachowo ubrany.Kto wie czy mnie ktoś nie sfilmował kiedykolwiek bo byłam według niego obciachowo ubrana.

Ale ja nie obracam się w towarzystwie debili mających polewkę z czyjegoś wyglądu.Więc ja nie muszę na takie pytania odpowiadać Pawiu:)

Nie sądzę by tu ktokolwiek bronił dziewczyny.Chłopak zniszczył cudze mienie,według KK jest na to paragraf.I nie sądzę,że Kodeks Karny jest inny dla kobiet.Jest taki sam dla wszystkich więc co mają do tego jajniki? smile

Jedna jest rada na takie sytuacje: nie chodzić na imprezy z debilnymi panienkami.

11 Ostatnio edytowany przez Iceni (2015-06-14 17:30:32)

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Ciekawe, ze jak był kiedyś temat o nagrywaniu rozmowy w tajemnicy, to było wielkie oburzenie na forum (choć szczerze mówiąc nie pamiętam kto uważał, ze to nie fair, a kto, ze to dopuszczalne) a jak chodzi o filmowanie to każdy broni osoby, która bądź co bądź narusza czyjś spokój i wizerunek.

Ja go rozumiem - JA nie chcę być nagrywana przez głupawe panienki - mam wpływ z kim się zadaję, ale nie mam wpływu kto mnie zna i komu coś do łba strzeli. Ja mu współczuję.

Ja, gojka, rozumiem, ze ty się obracasz w jakimś nadzwyczajnym towarzystwie - dość często to podkreślasz smile ja się obracam wśród normalnych ludzi i rożnych na swojej drodze spotykam...

12 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-06-14 17:49:24)

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Co odkupić ?????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Malo, że dziewczyna zachowała się jak ostatnia kretynka to jeszcze, się z nią cackać?!

Moim zdaniem ten co rozbił telefon, bardzo dobrze i słuszne zrobił. Osobiście jakbym widziała taką sytuacje to jeszcze bym mu
brawo biła!
Miała to na co zasłużyła.

Na miejscu tego kolegi, bym poczekała aż sprawa ucichnie albo na jej ruch. Jeżeli rzeczywiście złoży sprawę na policje, to trudno trzeba schować honor do kieszeni. I zaproponować ugodę, że zapłaci za zniszczony telefon, podpisać specjalne oświadczenie. I wtedy jak ona się zgodzi. To sprawa zostanie zamknięta. Bez ciągania po sądach, notce w papierach itd. Chociaż ja bym jeszcze poradziła się prawnika na miejscu kolegi.

Ach i jak będzie musiał oddać te no nie wiem 200 zł za telefon. Ja bym tego tak nie zostawiła. Tylko gdybym spotkała te dziewczynę, na jego miejscu powinien jej powiedzieć coś takiego: i nagrywać to, żeby znowu nie było...
,,Dla mnie jesteś nikim i serce mi się kraje, ze na kogoś takiego muszę wydać 200zł, wolałbym te pieniądze wyrzucić do kosza niż je tobie dać, ale trudno masz nachlaj się, jak Ci mało'' - Czy coś w tym stylu. Niestety ale trzeba zachować kulturę, ale powiedzieć, żeby sobie ulżyć można.

Moim zdaniem 100% racja jest po stronie tego kolegi. Jednak, prawo jest prawo, niestety. Więc szkoda by było o takie ,,nic'' jak ta dziewczyna psuć sobie papiery.

13

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

A ona może nagrywać jego bez jego zgody?

14

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
alpengold napisał/a:

A ona może nagrywać jego bez jego zgody?

Właśnie to tłumaczymy, że nie może - ale on też nie ma prawa do rozwalania jej telefonu.
Dowód, że go nagrywała, też rozwalił. Nie było to mądre posunięcie.

15

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Może chciał mieć pewność, że nagrania nigdzie nie wrzuci.

16

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
alpengold napisał/a:

Może chciał mieć pewność, że nagrania nigdzie nie wrzuci.

I właśnie tego nie rozumiem - przecież na tym nagraniu był trzeźwy, ubrany i zachowywał się bez zarzutu (rzekomo). Więc o co takie halo?
Myślę, że miał coś na sumieniu po prostu, normalny człowiek by stamtąd poszedł, a gdyby nagranie wypłynęło do sieci, to wtedy by podjął odpowiednie kroki. Nie niszczy się czyjegoś mienia, bo tak.

17

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Nie uważam, żeby nagrywanie kogoś bez jego zgody było w porządku. Ale zachowanie chłopaka było jeszcze głupsze. Jeśli ktoś robi coś bezprawnego to nie odpowiadamy mu tym samym. Kiedy ktoś zaparkuje w niedozwolonym miejscu i przejść się nie da to przecież nie można mu porysować samochodu, "bo on nie powinien tu stać" .Właściwie można, ale wtedy ponosi się wszelkie tego konsekwencje.

Iceni, gdyby mnie ktoś sfilmował zalaną w trupa to bym miała żal do siebie, że się zalałam. Postraszyłabym autora nagrania, że jak to ujrzy światło dzienne to będzie miał kłopoty. Poprosiłabym o skasowanie filmu. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy, żeby niszczyć cudzą własność, bo ten ktoś zrobił coś, co mi się nie podoba.

Chłopak miał telefon w ręku. Wystarczyło filmik skasować. Rzucenie nim o ziemię jest zachowaniem nieadekwatnym do sytuacji, nadmiernie agresywnym i mało cywilizowanym.
Ale w sumie mogę się nie znać, bo w takim towarzystwie się nie obracam.

18 Ostatnio edytowany przez Peacock (2015-06-14 20:29:59)

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Podpisuję się pod tym co napisała Iceni i też uważam, że reakcja kumpla była niepotrzebna, jednak w jakimś stopniu rozumiem jego złość.

Pijany-niepijany, nieważne (nie był pijany, acz trochę popiliśmy), dziewczyna nagrywała go, więc miała jakiś cel, zapewne go skompromitować, pokazać koleżankom albo puścić w neta. Koleś na dodatek jest z ubogiej rodziny i może mieć teraz spore problemy finansowe.

Gojka-przeczytałaś dokładnie co napisałem? To nie były dziewczyny od nas, tylko obce z ogniska. Byliśmy grupą, sporo było osób wokół, a my podpięliśmy się pod cudze ognisko, jak to zwykle się robi żeby uprościć sobie sprawę. Dookoła siedziały różne grupki. Po prostu pech chciał, że obok nas siedziało takie, a nie inne towarzystwo. Nasze towarzystwo to żadna patola.

Ludmiła-właśnie też po tej akcji słyszałem jak ludzie z boku tam też jacyś zupełnie nie od nas mówili do siebie, że "dobrze zrobił" itd. Tylko te jej towarzystwo strasznie w szoku, jakiś kolega tych koleżanek (nie wiem, pewnie chłopak jakiejś jej) - łysy koks chciał go już bić, na szczęście byliśmy z kumplem który trenował kiedyś boks i powiedział mu do słuchu. Śmiesznie to wyglądało, łysy chciał odwalić pokazówkę i udawać herosa, że "taki cwaniak jesteś do kobiet", jeszcze nie dokończył myśli a nasz kumpel wkroczył do akcji przed nim i powiedział żeby się uspokoił bo on widzi co tu się dzieje.

Też myślałem, że lepszym wyjściem było by po prostu zabranie i usunięcie filmu i gadałem o tym z kolesiem, ale on powiedział, że jest na bakier z elektroniką i jeszcze sam by siebie nagrał w furii to byłby dopiero przypał big_smile Cynicznahipo wydaje mi się że jakby to dostało się do sieci to znacznie trudniej byłoby udowodnić winę niż w przypadku zniszczenia telefonu. Może to nim kierowało. Vinnga nie każdy się orientuje w nowych trendach mody i nie każdego stać na markowe ciuchy. Dla mnie nabijanie się z czyjegoś ubioru to najniższe instynkty. Ale gadałem z kumplem i nawet się tym aż tak nie martwi, powiedział że się jara nawet bo taka fajna koleżanka od nas go pocałowała w policzek za jego zachowanie big_smile I że jak ktoś po niego przyjdzie, to napije się z nimi piwa, potem ich nagra i będzie miał asa w rękawie big_smile I gadał że niczego nie żałuje może jedynie tego, że znalazł się w złym miejscu i w złym czasie, bo jakby jeszcze raz taka sytuacja się powtórzyła to zrobiłby to samo.

Oj i już tak nie podkreślajcie arystokratycznie o tym "towarzystwie" - to były osoby nam NIEZNANE. Pójdziesz sobie do parku z przyjaciółmi i nagle menele zaczną cię rzucać butelkami po piwie albo wyzywać to wtedy co, będziesz sobie zarzucała, że kręcisz się w złym towarzystwie?

19

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Następnym razem się zastanowi czy warto kogoś nagrywać i próbować skompromitować. Z jednej strony dał jej solidną nauczkę, ale z drugiej strony postąpił zbyt impulsywnie, można było to w bardziej cywilizowany sposób załatwić, ale jak mówisz, że popiliście trochę to pewnie racjonalne rozumowanie poszło na wakacje smile

20

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Miał ten telefon w ręku to mógł nagranie skasować i opuścić towarzystwo.

Wedle prawa popełnił przestępstwo za które przewidziane jest zadośćuczynienie dla właściciela zniszczonego mienia.

21 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-06-15 03:33:02)

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Szczerze? A ja uważam że dobrze zrobił i się lafiryndom należało big_smile

Przypominam że nagrywanie kogoś bez jego zgody jest niezgodne z prawem jak i ostentacyjne wyśmiewanie podchodzi pod paragrafy jak np narażanie na utratę dobrego imienia.

Moja rada? Niech idzie pierwszy na policje opisze całą sprawę, bo one TEŻ złamały prawo, w dodatku to czyn w afekcie.

Albo jeśli woli ominąć policje, to niech im powie że ich zachowanie podchodzi pod kilka paragrafów i w takiej sytuacji one też będą miały problemy.

No i tu jest słowo przeciw słowu bo jeśli one będą mówiły tak, a Wy tak to sobie tak możecie gadać do woli wink

22

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Nagrywanie kogoś bez jego zgody nie jest niezgodne z prawem. Niezgodne z prawem jest dopiero rozpowszechnianie czyjegoś wizerunku bez jego zgody.

23

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Nie do końca, bezpośrednio samo nagrywanie nie jest, ale jeżeli osoba daje do zrozumienia że sobie tego nie życzy, a reszta nie poprzestaje, jest to uporczywe, dochodzi do tego wyśmiewanie to można to uznać za nękanie a to już jest karalne, panienki nie są bez winy i jeśli faktycznie pójdą na policję to same też będą miały problemy.

Wszystko rozchodzi się o to że nie było to nagranie przypadkowego przechodnia, tylko celowe nagrywanie, wyśmiewanie i nękanie co już nie jest zgodne z prawem.

24

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Gdyby do  mnie przyszła ta dziewczyna i straszyłaby mnie sądem to bym jej powiedział, żeby mnie pozwała.
1. zapewne tego nie zrobi, bo jeśli żarty z czyjegoś ubioru tak jej się podobają, to przerażająca wyda się dopiero wizja napisania pozwu,
2. chłopak był przez środowisko szykanowany i poniżany, ze względu na ubiór. Śmiechu warte, doprawdy... Został więc naruszony art. 23 Kodeksu cywilnego oraz przepisy o ochronie wizerunku (nikt nie ma prawa zrobić mi zdjęcia bez mojej zgody, niezależnie czy później zawiesi je sobie nad łóżkiem, czy opublikuje w najpopularniejszych magazynach. Nie ma prawa, koniec kropka). Na podstawie art. 24 k.c. chłopak wezwał "reżysera" do zakończenia działania bezprawnego, tj. zaprzestania filmowania, czego ta zaniechała. Chłopak, wysoce zdenerwowany śmiechem znajomych, motywując swoje zachowanie chęcią obrony własnego dobrego imienia, bojąc się o potencjalne konsekwencje nagrania na którym jest wyszydzany - zniszczył telefon. Czyn z pewnością naganny, ale gdyby nie nagrywanie procederu do zniszczenia mienia w ogóle by nie doszło.
W ten sposób dowiedliśmy, że właścicielka telefonu przyczyniła się do powstania szkody w stopniu znacznym. Skoro doszło do aż tak wysokiego przyczynienia, nie będzie przeszkód do zastosowania art. 362 k.c. "Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron".

Do czego zmierzam? Nie wiem, dlaczego tak krytykujecie chłopaka. Oczywiście, że nie można do kogoś podejść i zniszczyć jego telefonu. Ale w opisywanej sytuacji było inaczej. Chłopak był wyśmiewany ze względu NA SPOSÓB UBIORU (ile Wy macie lat, broniąc tak szczeniackich wybryków?!), naraziło go to na ogromny stres - był wśród swoich znajomych. Ponadto ktoś nagrywał całą sytuację, a wideo mogło później trafić do sieci narażając chłopaka na doznanie dodatkowej krzywdy.
Jego czyn również był bezprawny. Ale gdyby nie postawa "reżysera", telefonu by nie zniszczył. Oznacza to, że dziewczyna przyczyniła się w STOPNIU ZNACZNYM do powstania szkody, śmiem twierdzić że ocenić to można na 50%.

Dziewczyna może iść do sądu, oczywiście. Ale chłopak według mnie nie powinien i nie może być skazany na pokrycie całej szkody. Jego działanie choć bezprawne, to moralnie uzasadnione. Dlatego ja kazałbym dziewczynie iść do sądu. Nawet jeśli musiałbym pokryć dodatkowe koszty procesu, to przynajmniej pokazałbym że tak naganne zachowania nie są akceptowalne.

A swoją drogą - autorze, doradź koledze zmianę znajomych.

25

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Dzięki za porady prawne, przekażę kumplowi i na pewno mu się to przyda. Zresztą ma nadzieję na to, że jednak konsekwencji żadnych i tak nie będzie, bo sprawa przycichła i od kilku dni nie daje oznak życia. Ciekawe w tym wypadku wydaje się, czy może dostać jakieś pismo po miesiącu czy dwóch, czy też jest jakiś limit czasowy.

Ale dlaczego doradzać zmianę znajomych? Bawiliśmy się w jednym, swojskim, fajnym towarzystwie i to ktoś z zewnątrz zaczął robić wiochę.

26

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

10 lat.

27

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

UU to lipa bo to trochę takie życie w niepewności. A śmieszne jest to, że jak rozmawiałem ostatnio z kolegą to... sam chce się nasunąć tej koleżance, w sensie dać się namierzyć, ale co ciekawe nie w celu jakiegoś ustalenia odszkodowania czy wyjaśnienia sprawy tylko chce- cytuję - "rozliczyć się z tym jej kolesiem, który tak cwaniakował" big_smile Tym mnie rozwalił na łopaty.

28

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Straszne z Was dzieciaki. Szczególnie ten kolega. Może pora dorosnąć?

29

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Iceni napisał/a:

Ciekawe, ze jak był kiedyś temat o nagrywaniu rozmowy w tajemnicy, to było wielkie oburzenie na forum (choć szczerze mówiąc nie pamiętam kto uważał, ze to nie fair, a kto, ze to dopuszczalne) a jak chodzi o filmowanie to każdy broni osoby, która bądź co bądź narusza czyjś spokój i wizerunek.

Ja go rozumiem - JA nie chcę być nagrywana przez głupawe panienki - mam wpływ z kim się zadaję, ale nie mam wpływu kto mnie zna i komu coś do łba strzeli. Ja mu współczuję.

Ja, gojka, rozumiem, ze ty się obracasz w jakimś nadzwyczajnym towarzystwie - dość często to podkreślasz smile ja się obracam wśród normalnych ludzi i rożnych na swojej drodze spotykam...

Iceni,
jeśli dla Ciebie towarzystwo pełnoletnich mentalnie i myślących osób jest nadzwyczajne to tak-obracam się w nadzwyczajnym towarzystwie smile

30

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Oczywiście, że dzieciaki. Kto dorosły dbałby o swój wizerunek i dobre imię?!

31

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
pomocnikgargamela napisał/a:

Oczywiście, że dzieciaki. Kto dorosły dbałby o swój wizerunek i dobre imię?!

Przesadzasz. Nagrywanie filmiku przez dwie durne małolaty to godzenie w czyjś wizerunek i dobre imię?
Trzeba było to olać, to by się znudziły i przestały, albo podnieść tyłek i opuścić ''imprezę''.

I jeszcze się ''rozliczać'' będą... Tak się zachowuje gówniarzeria, nie dorośli ludzie.

32

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Cyniczna, to znaczy, ze gdyby za toba po ulicy szedl jakis facet i natarczywie robil ci zdjecia a na pytanie dlaczego to robi odpowiedzialby "a bo jestes taka wielka i gruba ze chcialem pokazac kumplom" to szla bys dalej zupelnie obojetnie? i mialabys w d... ze za chwile porozsyla te zdjecia kumplom albo wrzuci je do sieci?

Naprawde jest ci WSZYSTKO JEDNO kto i po co robi ci zdjecia?

33

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

dziwi mnie nagonka na tego chłopaka, on to zrobił w nerwach, aczkolwiek nie pochwalam ale go rozumiem
a ta dziewczyna jakaś pusta jest, pewnie z ,,dobrego bogatego domu,, , agresywna i pewnie lecząca swoje kompleksy wyśmiewaniem się czyjegoś wyglądu, a teraz mszczaca się po ktoś jej popsuł zabaweczke, dzieciak jednym słowem

co do kolegi to powinien rozwiązać sprawę na spokojnie teraz gdy emocje opadły i polubownie jeśli będą się jeszcze odgrażać mu

34 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-06-16 16:29:21)

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Iceni napisał/a:

Cyniczna, to znaczy, ze gdyby za toba po ulicy szedl jakis facet i natarczywie robil ci zdjecia a na pytanie dlaczego to robi odpowiedzialby "a bo jestes taka wielka i gruba ze chcialem pokazac kumplom" to szla bys dalej zupelnie obojetnie? i mialabys w d... ze za chwile porozsyla te zdjecia kumplom albo wrzuci je do sieci?

Naprawde jest ci WSZYSTKO JEDNO kto i po co robi ci zdjecia?

Zadzwoniłabym na policję. Bo czułabym się zagrożona.
A gdyby wrzucił do sieci - podjęłabym odpowiednie kroki. Jest na to paragraf.

Mariola, nie ma żadnej nagonki. Po prostu nie wolno niszczyć czyichś rzeczy i tyle.

35

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

No,fakt-nagonka może i jest.Ale nie nasza-Kodeksu Karnego co najwyżej:)

36 Ostatnio edytowany przez pomocnikgargamela (2015-06-17 21:17:10)

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Cynicznahipo napisał/a:
Iceni napisał/a:

Cyniczna, to znaczy, ze gdyby za toba po ulicy szedl jakis facet i natarczywie robil ci zdjecia a na pytanie dlaczego to robi odpowiedzialby "a bo jestes taka wielka i gruba ze chcialem pokazac kumplom" to szla bys dalej zupelnie obojetnie? i mialabys w d... ze za chwile porozsyla te zdjecia kumplom albo wrzuci je do sieci?

Naprawde jest ci WSZYSTKO JEDNO kto i po co robi ci zdjecia?

Zadzwoniłabym na policję. Bo czułabym się zagrożona.
A gdyby wrzucił do sieci - podjęłabym odpowiednie kroki. Jest na to paragraf.

Mariola, nie ma żadnej nagonki. Po prostu nie wolno niszczyć czyichś rzeczy i tyle.

To by dopiero był hit internetu, gdyby nagrywana osoba zadzwoniła po Policję, bo sobie z nagrywającym równolatkiem poradzić nie może. A nie daj Bóg sprawa trafiłaby do sądu, to już w ogóle opinia by poszła w świat...:) Już widzę miłosne randez-vous takiego chłopaka:
- Cześć, jestem Krzysiek!
- Zaraz, a to nie Ty byłeś tak śmiesznie ubrany, doniosłeś na Policję o pierdołę, a później procesowałeś się jakby było o co? Zostańmy, Krzysiu, przyjaciółmi. smile

O pewnej piosenkarce-celebrytce powstała niezbyt przychylna dla niej "piosenka". Utwór słyszało wąskie grono sympatyków polskiego hip-hopu, szydząc z kobiety niemiłosiernie. Ta jednak znalazła paragraf i skierowała sprawę do sądu.
Jak nietrudno się domyślić, o istnieniu piosenki dowiedziała się cała Polska. Klip usunięty co prawda z sieci został pobrany przez użytkowników i wrzucony na serwery przez nich, dzięki czemu do dziś możemy wsłuchiwać się w ten iście lirycki, pełen epitetów i niemal homeryckich porównań przejaw twórczości pewnego rapera.

Oczywiście sprawa przez piosenkarkę została wygrana... Tylko co z tego, skoro została wyśmiana jeszcze bardziej, niż przed skierowaniem pozwu do sądu?

Do czego zmierzam. Lepiej zapobiegać, niż później płakać. Sprawa w sądzie będzie się ciągnęła niekrótko, bo każda strona będzie miała drugiej coś do zarzucenia. Przy tym ogromne koszty, również dla podatnika, który całą tę aparaturę sądowo-administracyjną będzie musiał opłacić. A łatka frajera zostanie przyszyta.
Powiem tak - szacun dla chłopaka. Mógł wideo usunąć i wyjść. Pokazał, że ma jaja. Już go nagrywać nie będą.

37

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
pomocnikgargamela napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
Iceni napisał/a:

Cyniczna, to znaczy, ze gdyby za toba po ulicy szedl jakis facet i natarczywie robil ci zdjecia a na pytanie dlaczego to robi odpowiedzialby "a bo jestes taka wielka i gruba ze chcialem pokazac kumplom" to szla bys dalej zupelnie obojetnie? i mialabys w d... ze za chwile porozsyla te zdjecia kumplom albo wrzuci je do sieci?

Naprawde jest ci WSZYSTKO JEDNO kto i po co robi ci zdjecia?

Zadzwoniłabym na policję. Bo czułabym się zagrożona.
A gdyby wrzucił do sieci - podjęłabym odpowiednie kroki. Jest na to paragraf.

Mariola, nie ma żadnej nagonki. Po prostu nie wolno niszczyć czyichś rzeczy i tyle.

To by dopiero był hit internetu, gdyby nagrywana osoba zadzwoniła po Policję, bo sobie z nagrywającym równolatkiem poradzić nie może. A nie daj Bóg sprawa trafiłaby do sądu, to już w ogóle opinia by poszła w świat...:) Już widzę miłosne randez-vous takiego chłopaka:
- Cześć, jestem Krzysiek!
- Zaraz, a to nie Ty byłeś tak śmiesznie ubrany, doniosłeś na Policję o pierdołę, a później procesowałeś się jakby było o co? Zostańmy, Krzysiu, przyjaciółmi. smile

O pewnej piosenkarce-celebrytce powstała niezbyt przychylna dla niej "piosenka". Utwór słyszało wąskie grono sympatyków polskiego hip-hopu, szydząc z kobiety niemiłosiernie. Ta jednak znalazła paragraf i skierowała sprawę do sądu.
Jak nietrudno się domyślić, o istnieniu piosenki dowiedziała się cała Polska. Klip usunięty co prawda z sieci został pobrany przez użytkowników i wrzucony na serwery przez nich, dzięki czemu do dziś możemy wsłuchiwać się w ten iście lirycki, pełen epitetów i niemal homeryckich porównań przejaw twórczości pewnego rapera.

Oczywiście sprawa przez piosenkarkę została wygrana... Tylko co z tego, skoro została wyśmiana jeszcze bardziej, niż przed skierowaniem pozwu do sądu?

Do czego zmierzam. Lepiej zapobiegać, niż później płakać. Sprawa w sądzie będzie się ciągnęła niekrótko, bo każda strona będzie miała drugiej coś do zarzucenia. Przy tym ogromne koszty, również dla podatnika, który całą tę aparaturę sądowo-administracyjną będzie musiał opłacić. A łatka frajera zostanie przyszyta.
Powiem tak - szacun dla chłopaka. Mógł wideo usunąć i wyjść. Pokazał, że ma jaja. Już go nagrywać nie będą.

Ja mam gdzieś, czy się ktoś ze mnie śmieje, czy nie. Dorośli ludzie mają poważniejsze problemy i dylematy, jak już zresztą pisałam wyżej.
Pokazał, że ma jaja? W żadnym wypadku. Zniszczył czyjąś własność i zniżył się do poziomu tych dziewczyn. Dla mnie to żenujące.

38

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Kleoma napisał/a:

Nie ma w tej sprawie okoliczności łagodzących dla tego chłopaka.
Zniszczył coś świadomie i specjalnie. Musi ponieść tego konsekwencje.

moim zdaniem wina obustronna!
nie byłam na miejscu ale moim zdaniem tak to wygląda?
po co nagrywała?
po co kolega potłukł telefon?

39

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

To raczej wy macie jakieś dziwne podejście, ciekawe co byście zrobiły jakby to z was się ktoś naśmiewał i nagrywał telefonem. Fakt, że zareagował impulsywnie, ale uprzednio kulturalnie zapytał czy mogły by przestać. A wy to z tej dziewczyny robicie ofiarę. Solidarność jajników chyba, czy coś.
z tego dokładnie wynika że zaczęła dziewczyna

40

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Iceni napisał/a:
vinnga napisał/a:

Dziwne masz podejście. Chłopak zniszczył dziewczynie drogi telefon, a Ty się zastanawiasz jak zamieść sprawę pod dywan. Gdyby miał odrobinę honoru to sam by ją znalazł i jej ten telefon odkupił...

Naprawdę? Gdyby ciebie ktoś dajmy na to sfilmował jak jesteś podpita na imprezie, albo jak się wylegujesz do góry tyłkiem w ogródku na kocyku  to tak po prostu, obojętnie przeszłabyś nad tym do porządku dziennego? Czy na przykład przez następne 3 miesiące przeszukiwała sieć w obawie, ze ten filmik będzie sobie oglądały ku uciesze jakieś małolaty? Albo co gorsza i nie małolaty tongue

Ja doskonale rozumiem wkurzenie tego gościa, bo to wcale nie jest fajne. Głupio tylko zrobił, ze zamiast film po prostu skasować, albo jej zabrać i oddać telefon następnego dnia - to go rozbił.

ICENI bardzo dobrze to wytłumaczyłaś!

41

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Szczerze? Mam w dupie, czy mnie ktoś nagrywa, mam tego typu problemy już za sobą, po pierwsze, chodzę na imprezy do ludzi i z ludźmi, których b. dobrze znam, nie obracam się w dziwnym towarzystwie, no i nie chleję na umór.


nie każdy tak podchodzi do sprawy jak TY!
każdy ma prawo do prywatnosci a z tego co pisze kolega to ją prosił by nie nagrywała

42

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Dziewczyna zle zrobila ze nagrywała - ze sie śmiała z jego stylu ubierania.

Chłopak zwrócił uwagę - raz. To nie pomogło.

No i stało sie - telefon popsuty.

Ja sie w cale nie dziwię ze sie wkurzył. Zwrócił uwagę - nie pomogło. Użył innej formy przy okazji popsuł telefon.

Ale cóż zniszczył cudzą rzecz - za to moze odpowiadac.

Mam nadzieje ze sprawa ucichnie a następnym razem niech pomyśli dwa razy zanim cos zrobi.

43

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Ludmiłaa napisał/a:

Co odkupić ?????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Malo, że dziewczyna zachowała się jak ostatnia kretynka to jeszcze, się z nią cackać?!

Moim zdaniem ten co rozbił telefon, bardzo dobrze i słuszne zrobił. Osobiście jakbym widziała taką sytuacje to jeszcze bym mu
brawo biła!
Miała to na co zasłużyła.

Na miejscu tego kolegi, bym poczekała aż sprawa ucichnie albo na jej ruch. Jeżeli rzeczywiście złoży sprawę na policje, to trudno trzeba schować honor do kieszeni. I zaproponować ugodę, że zapłaci za zniszczony telefon, podpisać specjalne oświadczenie. I wtedy jak ona się zgodzi. To sprawa zostanie zamknięta. Bez ciągania po sądach, notce w papierach itd. Chociaż ja bym jeszcze poradziła się prawnika na miejscu kolegi.

Ach i jak będzie musiał oddać te no nie wiem 200 zł za telefon. Ja bym tego tak nie zostawiła. Tylko gdybym spotkała te dziewczynę, na jego miejscu powinien jej powiedzieć coś takiego: i nagrywać to, żeby znowu nie było...
,,Dla mnie jesteś nikim i serce mi się kraje, ze na kogoś takiego muszę wydać 200zł, wolałbym te pieniądze wyrzucić do kosza niż je tobie dać, ale trudno masz nachlaj się, jak Ci mało'' - Czy coś w tym stylu. Niestety ale trzeba zachować kulturę, ale powiedzieć, żeby sobie ulżyć można.

Moim zdaniem 100% racja jest po stronie tego kolegi. Jednak, prawo jest prawo, niestety. Więc szkoda by było o takie ,,nic'' jak ta dziewczyna psuć sobie papiery.

LUDMIŁA dobrze piszesz,można CI polac kielicha

44

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Jak telefon był wart 200zl to pół biedy. Gorzej jeśli był wart 2000zl lub więcej hmm

Rozumiem chłopaka, że się wkurzył i postąpił jak postąpił w złości.  Niestety jeśli dziewczyna sprawę zniszczenia mienia zgłosi to za telefon będzie trzeba oddać. I nawet jak policjanci na komisariacie poklepią go po ramieniu i powiedzą, że dobrze zrobił to co najwyżej uniknie wysokiej kary za popełnione  przestępstwo  (tak w świetle przepisów jest traktowane zniszczenie mienia).

Tym bardziej że dowód nagrania zniszczony, a dziewczyna może się tłumaczyć,  że tylko udawała a tak na prawdę nic nie nagrywała.

I zeby nie było,  że uważam zachowanie dziewczyny za prawidłowe. Niestety nasz wymiar sprawiedliwości jest często bardzo brutalny i z ofiary robi winnego, bo np. poprzez przekroczenie obrony koniecznej.

Mam nadzieje,  że jednak ten telefon nie był tyle warty i dziewczyna dojrzy swoją głupotę i na drugi rqz się  zastanowi nim coś podobnego zrobu

45

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
cisowianka napisał/a:

Dziewczyna zle zrobila ze nagrywała - ze sie śmiała z jego stylu ubierania.

Chłopak zwrócił uwagę - raz. To nie pomogło.

No i stało sie - telefon popsuty.

Ja sie w cale nie dziwię ze sie wkurzył. Zwrócił uwagę - nie pomogło. Użył innej formy przy okazji popsuł telefon.

Ale cóż zniszczył cudzą rzecz - za to moze odpowiadac.

Mam nadzieje ze sprawa ucichnie a następnym razem niech pomyśli dwa razy zanim cos zrobi.

CIS jedno i druge ma nauczkę,aby tylko zrozumieli że zle zrobili

46

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Cholercia tylko tak się teraz zastanawiam bo tak piszecie, że dowód zniszczony .... No właśnie może niekoniecznie i w ten sposób strzelił sobie samobója, bo rozwalił telefon, a jak film na przykład zapisał się na karcie, która pozostała niezniszczona? Nie pytałem kolesia czy rozwalił telefon w trakcie jego nagrywania czy jak skończyła nagranie, bo jak to drugie to mógł się i tak zapisać. Wtedy lipa sad Póki co o sprawie dalej cicho, całe nasze towarzycho z ośki wspiera ziomka a on najmniej się tym przejmuje hehe big_smile

47 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2015-06-18 19:08:53)

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Peacock napisał/a:

towarzycho z ośki wspiera ziomka a on najmniej się tym przejmuje hehe big_smile

Już sobie wyobrażam tego kolegę.
Przyda mu się nauczka na przyszłość.

Żeby nie było, laska też jest winna, ale przez głupotę i porywczość tego gościa być może nic jej nie udowodnicie.

48

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

Oj żartem tak napisałem, że po prostu my z osiedla czyli jego koledzy i koleżanki, on nie jest żadnym dresem, cwaniaczkiem czy coś.

49

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego
Peacock napisał/a:

Cholercia tylko tak się teraz zastanawiam bo tak piszecie, że dowód zniszczony .... No właśnie może niekoniecznie i w ten sposób strzelił sobie samobója, bo rozwalił telefon, a jak film na przykład zapisał się na karcie, która pozostała niezniszczona? Nie pytałem kolesia czy rozwalił telefon w trakcie jego nagrywania czy jak skończyła nagranie, bo jak to drugie to mógł się i tak zapisać. Wtedy lipa sad Póki co o sprawie dalej cicho, całe nasze towarzycho z ośki wspiera ziomka a on najmniej się tym przejmuje hehe big_smile

To juz sie nawet nie zastanawiaj. Co ma byc to będzie.

A kolega na przyszłość niech sie dwa razy zastanowi zanim co kolwiek zrobi.

50

Odp: Zepsuty telefon przez znajomego

jak przez nieodpowiednie ,głupie,szczeniackie zachowanie można narobić sobie w życiu problemów

Posty [ 50 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PRAWO , ODSZKODOWANIA , FINANSE , UBEZPIECZENIA » Zepsuty telefon przez znajomego

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026