Witam,
co można powiedzieć o tak dziwnej sytuacji.Mianowicie od kilku lat dzieje się w moim życiu wiele,ale co chwile powtarza się jedna sytuacja-spotykam wlasnie jego. Poznałam go dawno temu na stronie internetowej,bylismy z jednego miasta.ja mialam chlopaka on byl sam,mi sie w zwiazku nie ukladallo a z nim dogadywalam sie swietnie,musialam wybrac.Poszlam za szczesciem.Jednak ta radosc mnie oszukala spotykajac sie ze swoją bylą-zrezygnowalam.Po dlugim czasie bez odzewu spotkalismy sie przypadkiem,nie wiedzialam co powiedziec on tez,potem za kazdym razem gdy mnie widzial przypatrywal mi sie poki nie znikne z jego pola widzenia.Po pracy czekal na mnie az skoncze,po tylko aby mnie zobaczyc,czasami porozmawiac.Teraz jest z kims.Ja wyjechalam na studia,on zostal w szarej rzeczywistosci niby szczesliwy,ja sie pogodzilam.Po roku przyjechalam na wakacje z mysla,że na pewno juz nic nie wroci...mylilam sie. Wróciło gdy tylko go zobaczylam,serce zaczelo walic mi 20 razy szybciej,nasze oczy nie mogly oderwac sie od siebie.Ja pracowalam,on tez ale zawsze potem sie spotykalismy bo bylo to silniejsze,widywalismy sie tak by nie wiedziala o tym jego dziewczyna.Ja musialam wyjechac,potem wrocilam gdy mialam dluzsza przerwe na studiach i wszystko sie powtorzylo.Kiedys obiecalam sobie ze wiecej tak nie bedzie,ze ile czasu to może trwać.Jednak gdy teraz wrocilam na swieta,spotkalismy sie znowu,ciagle sie smiejemy,rozmawiamy,swietnie dogadujemy.padaja pytania dlaczego tak jest.Dlaczego miedzy nami tak sie dzieje i ciagnie nas do siebie tyle czasu,mimo tego ze studiuje daleko i nie mamy ciaglego kontaktu to kiedy tylko sie pojawie on wariuje.Czy ktos z Was potrafi cokolwiek mądrego powiedziec na ten temat.Czy to jest prawdziwe uczucie czy zwykly przypadek?
Podobne tematy
Dziewczyno-przeciez wiesz -skoro was do siebie ciągnie,śmiejecie sie ,rozmawiacie to ...
ale czemu nie chcecie byc ze sobą ,czy to was tak podnieca ? ta tajemnica,romansik?
ja bym poszła za tym szczęsciem ale wtedy gdy nie bedzie miał dziewczyny-tu jest juz zdrada-a czy ty chcialbys być tą zdradzaną?
Nie rozumiem jednej rzeczy-jest między Wami chemia, świetnie się dogadujecie, on celowo szuka kontaktu z Tobą...Więc czemu dalej jest z tamtą? Albo w prawo albo w lewo-jeśli Ci na nim zależy i chcesz aby coś z tego było to może spróbuj zaproponować mu przyjaźń-i nic poza tym.Jeśli mu rzeczywiście na Tobie zależy nie powinien na to pozwolić...
Jest z tamtą długo,ale zaczyna sie meczyc,sam stwierdzil ze chyba wdalo sie juz przyzwyczajenie do jego zwiazku,ale ja jestem daleko od niego bo studiuje,on jest ciagle w rodzinnym miescie,tam ma prace i rodzine,może to go trzyma.Nie wie jak by sobie mial poradzic gdyby z dnia na dzien mialo sie tyle zmienic,musialby wyjechac ze mna i zaczac zycie gdzie indziej.Nie wiem moze faktycznie trzeba to przemyslec.Zdrada?może pod wzgledem spotkan bo nic zlego sie miedzy nami nie dzieje.pamietam kiedy potrafil zadzwonic w nocy po to by uslyszec moj glos albo powiedziec dobranoc,ostatnio uslyszalam ze czesto o mnie mysli i ze gdybysmy kiedys mieli byc razem to nie szukalby innej bo taka jak ja jest tylko jedna.Kiedy powiedzialam mu ze z ta dziewczyna nie bedzie na pewno bo widze ze nie jest juz kolorowo,on dla niej wszystko ona dla niego nic,a ze mna tym bardziej nie bedzie,to zapytal dlaczego ze mna nie.Ja mu na to,że nie chcialabym zeby bylo tak jak jest teraz,ze bylby ze mna a spotykalby sie z inna,a on ze nie musialby bo mialby juz prawdziwe szczescie. Zaproponowac mu przyjazn?Hmmm tylko widzisz kiedys juz tak bylo,ale nie wytrzymalismy i dalej kiedy tylko sie pojawilam wariowal i spotykalismy sie zeby choc na chwile sie zobaczyc.To trwa bardzo dlugo,ja nie wiem co mam mu powiedziec,nie przecze zalezy mi na nim,jak go widze to jestem szczesliwa,jak nie to czekam kiedy sie zobaczymy.Nie wiem przed czym mam go postawic,nie moge kazac mu wybierac ![]()
Facet jest z przyzwyczajenia? brednie!
Zaczynać życie gdzie indziej-a co to za problem?
Zaproponować przyjażń?-najgorsze co możesz zrobić-czyli ten stan ma trwać -ty masz być marzeniem a reszta szarym życiem?
Jak nie chcesz z nim być to nie szukaj potem z nim kontaktu!
Jak chcesz z nim być to mu to powiedz!
sniezka -też nie rozumiem dlaczego nie jesteś z nim.
A może on ma w tobie odskocznie?
jak z dziewczyną jest mu zle ,nudno..zawsze jesteś Ty....
Czy chciałabyś mając faceta aby on spotykał się i pisał z inną kobietą?...
Nie tylko Seks jest zdradą...i nie tylko Ona boli...
Uważam że powinnaś to skończyć ,niech facet zrobi pierwszy krok.
Jeżeli ktoś mówi że ty jesteś jego ,,drugą połówką'' to dlaczego nie zmieni życia dla Ciebie?
zmiana miejsca pracy czy zamieszkania to nie koniec świata-zwłaszcza jeżeli robi się to by być obok kochanej osoby...
Ale to tylko moje zdanie ![]()
Dzis mam sie z nim spotkac i pogadac,powiem mu jak jest.Ja tez nie moge zyc w niepewnosci i czekac na niego,choc na wszystko przyjdzie czas.Boje sie tylko ze jak nic z tego nie bedzie to co sie dzieje miedzy nami bedzie sie powtarzac ![]()
A co mialabym rozumiec konkretnie gdy mimo ze powiedzialabym mu o wszystkim -co czuje mysle itp. On powiedzialby ze mu na mnie zalezy bla bla bla itp itd ale dalej tkwilby w tym ze nie moze tak po prostu wyjechac od razu,a wie ze gdybysmy mieli byc razem to musialby to zrobic bo nie chcialby zyc na odleglosc.(Sluchajcie ja sama po sobie wiem jak bylo mi trudno opuscic miasto rodzinne,jak czesto plakalam i tesknilam za domem.)Szczerze to ja nic nie rozumiem.Byłam kiedys w zwiazku dluuuugo i wiem jak ciezko jest powiedziec drugiej polowie wiedzac jak bardzo jej na nas zalezy ze to koniec.Ale na sile tez trzymac sie nie mozna.Wiecie co mam metlik w glowie bo boje sie troche odrzucenia z jego strony na zasadzie "zalezy mi na tobie ale....",bo takie gadanie daje czlowiekowi jakas nadzieje,moze po prostu powinnam dac sobie spokoj albo poczekac az bedzie sam i wtedy spokojnie zadzialac.Jeden wielki znak zapytania....
Nie widze tu znaków zapytania .
facet nie chce i już być z tobą -zmiana miejsca zamieszkania ,czy to czasy średniowiecza ,ze wyjazd ze swojej wsi był przeżyciem na miarę wyprawy w kosmos-teraz ludzie do pracy dojeżdzają po 100km -być ze sobą można też na odległość -to wszystko zależy tylko od chęci.
Zależy mi ale mi się nie chce-poprostu
Amis...fajnie to napisałaś
dosadnie...ja dokładnie /chodz nie tymi słowami/ radzę autorce:)
Wiecie jaki jest jeden z błędów ktory popełniamy? -Usprawiedliwiamy facetów, ich zachowanie, tłumaczymy sobie wszystko , jestesmy ślepe , nie widzimy czasami tego co tak oczywiste...
Moim zdaniem, facet w mniejszym lub większym stopniu się Tobą bawi, grając na dwa fronty. Osobiście nie mam pojęcia jak zareagowałabym gdybym dowiedziała się że mój facet wydzwania, wyczekuje, flirtuje z inną kobietą...? to dla mnie zdrada. Więc pomyśl o jego dziewczynie.
Piszesz że nie możesz kazać mu wybierać. A wolisz dalej tak trwać? Jako, mimo wszystko, ta druga? Oczywiście że możesz kazać mu wybierać. Jeśli wybierze Ciebie, będziesz pewna że naprawdę mu na Tobie zależało, a jeśli nie- sama widzisz...
Rozumiem że boisz się odrzucenia, ale musisz przecież wiedzieć, musisz szanować siebie i swoje uczucia! On sam nie powinien Ci tego robić. Nieciekawa sytuacja, w dzisiejszym dniu naprawdę nie potrafię zrozumieć takich facetów... jak dla mnie to krótka piłka, mimo iż zdaję sobie sprawę że dla Ciebie, osobiście to nie takie proste.
Życzę porozumienia i powodzenia ![]()