netkobietyWszystkie działy
Psychologia

zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

25 odpowiedzi8 463 wyświetleniazałożony przez marena7, 20.12.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 26 ]

1

Temat: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Nie wiem co mam robić i czy wogóle mogę coś zrobić by powstrzymać destrukcyjne zachowanie mojej synowej. Syn ma 32 lata, synowa 28, od dwóch lat są małżeństwem, mają 6-cio miesięcznego syna. Ich małżeństwo niszczy zazdrość synowej. Synowa awanturuje się o każdy kontakt męża z inna kobietą, o telefon koleżanki z zaocznych studiów w sprawie akualnego planu zajęć,  o spojrzenie na ulicy czy w sklepie. I są to okropne awantury, z wyzwiskami, obelgami i posądzeniami o najgorsze czyny, nawet o kontakty z prostytutkami stojącymi przy drodze! Syn jest naprawdę spokojnym człowiekiem, nie jest bawidamkiem. Zawsze był trochę nieśmiały, w swoim 32-letnim życiu miał dwa poważne związki, z drugą swoja dziewczyną się ożenił. Jest domatorem, nie ma kumpli od picia piwa. Bardzo kocha syna i jest naprawdę troskliwym ojcem. Piszę to, bo może pomyślicie, że jestem ślepo zakochaną w synu matką, która nie widzi jego grzeszków. Nie jestem, naprawdę trzeźwo patrzę na życie! I jestem przerażona, gdy synowa kontroluje jego komórkę, sprawdza listę połączeń i sms-y.  Syn powiedział mi o awanturach niedawno, ale ja już wcześniej patrzyłam zaniepokojona na obsesję synowej, przejawiająca się na przykład tym, że nie pozwalała mu nawet na samotne wyjście do pobliskiego sklepu po colę!
Wiem co potrafi zrobić chora zazdrość, bo moje pierwsze małzeństwo rozpadło się własnie przez to! Rozwiodłam się z pierwszym mężem po dwóch latach strasznych awantur nawet o dziurę w pończosze! Moje drugie małżeństwo było  i jest wolne od tej patologi, syn wychował się w domu bez awantur.
Może jestem przewrażliwiona, ale widzę, że syn ma dość. Bierze dodatkowe dyżury w pracy, żeby nie być w domu, kasuje wszystkie połączenia w telefonie na wszelki wypadek, ucieka do dziadków pod pretekstem pomagania im np. w trzepaniu dywanów. Jest zniechęcony.
Co ja moge zrobić, zeby uzmyslowić synowej, że źle robi? Czy i jak z nią rozmawiać? jestem teściową, to niezręczna sytuacja. Może porozmawiac z jej matką?  Co radzić synowi?
Synowa jest dobrą dziewczyną, kochającą matką, ale ta patologiczna zazdrość niszczy ją i jej małżeństwo. Boje się, że może to się skończyć źle, że syn nie wytrzyma, tak jak ja nie wytrzymałam 38 lat temu! Ale ja nie miałam dzieci w pierwszym małżeństwie, a on ma syna!
Ktoś może powiedzieć, żeby się nie wtrącać, ale czy to w porządku widzieć destrukcję i nie reagować? Tylko jak to zrobić?

2 Ostatnio edytowany przez maddlen (2010-12-20 11:45:59)

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

bardzo trudna sytuacja, a chorobliwa zazdrość bywa zgubna, sama z własnego doświadczenia się o tym przekonałam... też byłam cholernie zazdrosna o wszystko... do czasu... nie dość że byłam zazdrosna, to jeszcze siebie zaniedbałam i stało się, mąż mnie zdradził, a ja wyciągnęłam z tego wnioski, wciąż jesteśmy sami, ja się zmienilam, on się zmienil i mam nadzieję, że nigdy więcej takie sytuacje się nie powtórzą!!
więc... doradzać jest ciężko, bo takie wtrącanie się, zwłaszcza w tak ciężkich tematach, odbierane jest bardzo źle i może odnieść wręcz odwrotne do zamierzonego skutki. trudno powiedzieć, czy dobrze jest porozmawiać i z kim i w jaki sposób...
a synowa nie zdaje sobie sprawy, że takim zachowaniem sama wepchnie męża w ramiona innej kobiety, bo ile czasu można znosić takie awantury o coś czego nie ma...? domaga się zdrady, to on jej ją da, niech przynajmniej ma powód - realny - do zarzucania czegoś, co specjalnie dla niej może mieć miejsce... brutalnie mówiąc, sama się o to prosi...
należy ufać, że wreszcie któreś przejrzy na oczy i wyperswaduja sobie tak niedojrzałe zachowania... gdzie zaufanie!!?? bez tego związek ma marne szanse na przetrwanie... sad
mam nadzieję, że pomoc nadejdzie w jakikolwiek sposób, byle inny od tak traumatycznych przeżyć! bo często zdarza się, że dopiero po stracie doceniamy to co mamy...

3

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Naprawdę ciężka sytuacja. Z jednej strony myślę, że nie powinnaś się wtrącać. Ale skoro syn powiedział Ci o problemie w jego małżeństwie to może oczekuje, że coś zaradzisz? Może zaproś synową do siebie, tak żebyście spotkały się sam na sam. Porozmawiaj z nią jak kobieta z kobietą. Opowiedz jej o swoim małżeństwie, które rozpadło się przez zazdrość. Może jak Ty się zwierzysz to i ona się otworzy. Pamiętaj, że takie kontrolowanie nie zawsze jest spowodowane chęcią zawładnięcia czyjegoś życia. Ona może po prostu panicznie się boi, że jej rodzina się rozpadnie, że zostanie zdradzona, poniżona i samotna. Każda kobieta się tego boi ale łatwo jest przekroczyć tą cienką granicę między zdrowym rozsądkiem w kontrolowaniu a oskarżaniem o zdradę. Myślę, że powinnaś zapytać synowej dlaczego tak się zachowuje. Tu ważny jest spokój. nie możesz robić jej wyrzutów, że źle traktuje Twojego syna i że jest złą żoną. Ona na pewno też nie jest szczęśliwa z samą sobą. Szczera rozmowa powinna pomóc ale nie zażegna tak łatwo problemu. Może zaproponuj jej wizytę u psychologa? Tylko tak delikatnie i dopiero wtedy, gdy wyczujesz, że Ci ufa bo inaczej może pomyśleć, że uważasz ją za wariatkę.

Pozdrawiam serdecznie i życzę cierpliwości, spokoju i zrozumienia smile Mam nadzieję, że wszystko się ułoży smile

4

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

też miałam z tym do czynienia we własnym związku..a to prowadzi do rozstania.. tylko i wyłącznie i to tak szybko lub wolno ile cierpliwości ma w sobie partner takiej zazdrosnej osoby..
mam radę dla syna : otoż niech porozmawia ze swoją żoną , niech ta rozmowa będzie bardzo spokojna, przeszyta czułością z jego strony , niech ja przytula i mówi delikatnie lecz stanowczo.. o tym że trzeba pójść do psychologa, że on może pójść z nią.. (jeśli tak będzie dla niej lepiej), ponieważ widzi że mają bardzo duży problem w małżeństwie(niech go nazwie, opowie o nim) a zależy mu z całego serca aby było między nimi dobrze(bo kocha ją i dzieciaczka itp)..

myślę że rozmowa z synową nie jest na miejscu na teraz.. najpierw niech syn spróbuje sam do niej dotrzeć. bo szczerze gdyby mi kiedyś powiedziała matka mojego chłopaka abym poszła do psychologa to bym się zdenerwowała i na nią i na niego.. wtedy nie widzi się że to rzeczywiście jest ok..
ewentualnie jeśli próby syna nic nie dadzą (po jakimś dłuższym czasie) to wtedy można się do niej zwrócić a w rozmowie podkreślić jak syn bardzo jest zakochany i jak cierpi.. że powiedział o problemie bo powoli już nie może tego znieść.. że przestaje być szczęśliwy..

i duuuużo cierpliwości , i zrozumienia życzę.
smile

5

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Syn ma 6mc syna, może wcześniej twoja synowa była aktywna zawodowa a nagle spędza całe dnie w domu z dzieckiem.
może zajmij się dzieckiem, niech ona wyjdzie do fryzjera , kosmetyczki,do koleżanki na kawę czy do kina.

Może Ona czuje się niepewnie , może przytyła po porodzie i czuje się nieatrakcyjnie...
zwróć na to  uwagę.

Prawda jest taka że jak ktoś zdradzić chce to zdradzi wszędzie..a siłe nikt nikogo do siebie nie przywiąże..takie życie.

Nie pozwól by problem urósł  jeszcze bardziej bo zabrną w ślepy zaułek.
Ten związek trzeba ratować...

6 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-12-20 21:21:59)

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!
marena7 napisał/a:

Syn jest naprawdę spokojnym człowiekiem, nie jest bawidamkiem. Zawsze był trochę nieśmiały, w swoim 32-letnim życiu miał dwa poważne związki, z drugą swoja dziewczyną się ożenił. Jest domatorem, nie ma kumpli od picia piwa. Bardzo kocha syna i jest naprawdę troskliwym ojcem. Piszę to, bo może pomyślicie, że jestem ślepo zakochaną w synu matką,
która nie widzi jego grzeszków. Nie jestem, naprawdę trzeźwo patrzę na życie!

Jakos nie napisalas o tych grzeszkach... dziwne. Bylabys bardziej wiarygodna jako patrzaca trzezwo na zycie gdybys napisala tylko o grzeszkach syna unikajac jego gloryfikacji.

marena7 napisał/a:

I jestem przerażona, gdy synowa kontroluje jego komórkę, sprawdza listę połączeń i sms-y.  Syn powiedział mi o awanturach niedawno, ale ja już wcześniej patrzyłam zaniepokojona na obsesję synowej, przejawiająca się na przykład tym, że nie pozwalała mu nawet na samotne wyjście do pobliskiego sklepu po colę!

Nie znudzilo jej sie przez dwa lata kontrolowac komorki skoro niczego tam nie znajduje?

marena7 napisał/a:

Może jestem przewrażliwiona, ale widzę, że syn ma dość. Bierze dodatkowe dyżury w pracy, żeby nie być w domu, kasuje wszystkie połączenia w telefonie na wszelki wypadek, ucieka do dziadków pod pretekstem pomagania im np. w trzepaniu dywanów. Jest zniechęcony.

Moze doradz synowi, ze unikanie zony i uciekanie z domu to nie sposob na uspokojenie zony i zalatwienie problemow malzenskich.
Swoja droga to bardzo ciekawe, ze kasuje wszystkie polaczenia telefoniczne. Przeciez ta lista polaczen i tresc smsow swiadcza na jego korzysc i sa dowodem jego niewinnosci. Dziwne to, bo czlowiek ktory nie ma nic na sumieniu nie musi wykasowywac smsow...
Mialam zazdrosnego partnera i w zyciu nie kasowalam smsow... po co? ze corka zapytala o basen? albo kolega napisal, ze zapomnial teczki i sie spozni do biura?...

Tak naprawde to nie czuje sie przekonana Twoim postem do chorobliwej zazdrosci synowej. Dostrzegam za to duzo niejasnosci i pokretnego zachowania Twego syna.

marena7 napisał/a:

Co ja moge zrobić, zeby uzmyslowić synowej, że źle robi?

Jesli jej zazdrosc jest chorobliwa... i nie jest to tylko Twoje tlumaczenie wynikajace z zaslepienia to moze powiedz synowej, ze bardzo ja lubisz i bardzo cenisz to co robi i jak wychowuje twojego wnuczka.. no i duzo duzo pozytywow, po czym dodaj, ze zauwazylas, ze ona ma jakies klopoty z Twoim synem i ze chcialabys pomoc jak tylko umiesz. Bo rozumiem ze chcesz jej pomoc i ze Twoja intencja nie jest robienie z niej wariatki? Wiec nie oceniaj jej, nie diagnozuj i nie wysylaj na leczenie ze skierowaniem od tesciowej.. nie dzwon do jej mamy i nie rob wrogich krokow. Zostan jej przyjacielem w jej problemie. Popatrz na syna jej oczami. Rozmawiaj z nia i nie oceniaj. Zaloz, ze mozesz sie mylic i swoja pomylka tylko ja jeszcze bardziej skrzywdzic.

7

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Wiesz "zazdrość "(?!), pisząc o grzeszkach syna miałam na myśli namietne oglądanie tvn meteo i kanału discovery mimo tego, że żona chciałaby co innego obejrzeć. I jest wtedy mało ustępliwy. Ponadto ma zwyczaj włażenia w brudnych butach do domu niwecząc ciężką pracę synowej. I nie myje po sobie wanny, zostawia pod fotelem brudne skarpetki i nie podnosi deski sikając! I jeszcze ze dwadzieścia tego typu przywar. To rzeczy uprzykrzające życie, ale nie mają nic wspólnego ze zdradą.

Co do komórki, to owszem, synowa znajduje połączenia ze mną, z siostrą, z ciotecznym bratem, dwiema babciami, szwagrem, przyjacielem z podwórka, szefem, kolegą z pracy i koleżanką ze studiów. I jest dyskusja nad każdym połączeniem. Po co, o czym, czego chciał,  za często dzwoni, pewnie się żalisz, pewnie gadasz z kumplem o babach, czego ta SZMATA chciała od ciebie!  Byłam swiadkiem, zdębiałam.  A w ogóle osłupiałam, że synowa  otwiera listę połączeń  w nie swoim telefonie!  Nie ma listy nie ma gadania, tak się synowi wydaje.   A wiesz co? Gdy zazdrość jest patologiczna NIE MA SPOSOBU, BY USPOKOIĆ ZAZDROŚNIKA! Nic nie działa, "dowodem zdrady" jest wszystko, lista w telefonie i brak tej listy także.
Mam takie doświadczenia, ze nawet oglądany w kinie film "Love story" był dowodem zdrady, bo jeśli kocha sie męża to się romansów na ogląda! I nie tęskni się za rodziną, gdy się kocha męża i nie wzdycha sie przez sen, gdy sie kocha męża i nie chodzi się w sukienkach, gdy się nie ma ochoty na zdradę. Gdy się kocha i nie zdradza męża chodzi się w spodniach i burych swetrach, nie wzdycha się przez sen, zrywa z rodziną, czyta tylko Lema, a w kinie ogląda radzieckie filmy pt."Natasza i traktor"! Życie z patologicznym zazdrośnikiem to horror dla normalnego człowieka.

Wczoraj syn się pożalił, że dostał w twarz, gdy byli na zakupach w hipermarkecie, bo "przygladał" się kobietom "znaczącym" wzrokiem!.


Może więc jestem zaślepiona, chociaz nie wydaje mi się. To co usłyszałam od syna, to co sama zaobserwowałam i to co mówią inne bliskie i zyczliwe synowi i synowej osoby obudziło moje wspomnienia i bardzo, bardzo zaniepokoiło. Bo nie są to małzeńskie przekomarzania, ale patologia, która bardzo źle rokuje.

Nie chcę się wtrącać, zgadzam sie z wami, że może to zostać bardzo źle odczytane.

Orbitka, zgodnie z twoją sugestią podpowiem synowi, żeby bardzo czule i spokojnie porozmawiał z zoną o tym co ją dręczy i zadeklarował wspólne pójscie do psychologa. Żeby się nie obrażał i nie uciekał. Podpowiem tez synowi, żeby jeśli nie da to efektu, porozmawiał z matką synowej, pożalił jej się i poprosił by porozmawiała z córką. Nawet jeśli synowa się wścieknie, to przeciez jej matka, one zawsze dojdą do porozumienia. Ja jestem chyba ostatnia osobą, która mogłaby coś zrobić. Mogę tylko sie martwić.

Dziękuję wam wszystkim za rady.

8

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Mialam kiedys do czynienia z przesadnie zazdrosnym partnerem i wiem, ze to koszmar... kobieta ktorea nie chce zdradzic musi siedziec w domu a jak wyjdzie to po to by zdradzic... ja nawet "znaczaco" chodzilam i "znaczaco" spojrzalam koledze w oczy, przekazujac mu wzrokiem ukryta informacje... bo to byly porozumiewawcze spojrzenia.
Mam jednak duzy dystans do opini wypowiadanych przez tesciowe. Mialam koszmarna tesciowa.. wiec jestem czujna... ha ha ha
Ty jestes normalna big_smile
To wspaniale, ze troszczysz sie o malzenstwo swego syna. Mysle, ze on musi duzo zdzialac w tej sprawie. Uciekanie nie zalatwia problemu a moze nawet opozniac leczenie.
Bardzo mnie martwi natomiast to, ze Twoja synowa nie szanuje Twojego syna. Odnosi sie do niego niegrzecznie, obraza. Czy syn ma swiadomosc, ze nie musi sie na to godzic? Dlaczego on sie na to godzi??

9

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Wiem, ze opinie teściowych są zwykle podejrzane, że zwykle nie wierzy się w ich czyste intencje. I jest to przykre. Prawie każda kobieta, która ma dzieci doświadczy jednak kiedyś tego miodu. Szczególnie trudno byc teściową, gdy w małżeństwie dzieci coś złego się dzieje. Synowa  ma swoją matkę i gdy jej się żali nikogo to nie dziwi, ma tez swoje przyjaciólki, z którymi omówi ze szczegółami swoje małżeńskie pożycie i tez jest to zwyczajna sprawa. A syn jest facetem i jak to zwykle faceci długo trzymał język za zębami, ukrywał problem i gdybym nie zapytała tak by było do tej pory. A ja zastanawiam się nad kazdym słowem, nad kazdym gestem w jego stronę uczynionym, zeby nie było że sie wtrącam, że wyrażając współczucie synowi robię coś przeciwko synowej!  Przeciez to moje dziecko i serce mi krwawi gdy jest nieszczęśliwy!

Synowa jest jak dr Jekyll i Mr Hydne! Przemiła, kochana, dobra zona, matka. Niczego jej nie mozna zarzucić. I byłoby tak zawsze, gdyby nie traciła męża z oczu. Gdyby nie chodził do pracy, gdyby nie studiował i gdyby miał wadę wzroku uniemożliwiającą odróżnienie mężczyzn od kobiet w tłumie. Jej podejrzliwość dotyczy wszystkich sytuacji, na które nie ma wpływu, które pozostają poza jej kontrolą. Wtedy zmienia się o 180 stopni. I wiem, że nie jest to kwestia braku szacunku tylko jej poczucie zagrożenia. I jest to jakaś głębsza sprawa, bo syn okazuje jej uczucia, przytula, całuje, po prostu łasi sie do niej. Dla wszystkich jest oczywiste, że ją kocha nad zycie, tylko nie dla synowej.

Co do godzenia sie syna na zachowanie żony to nie mam pojęcia dlaczego się godzi. Z drugiej strony co miałby zrobić? Odpłacic tym samym? Może inny facet dałby jej po buzi w tym sklepie, ale nie uważam tego za właściwe. Może powinien ją w tym sklepie zostawić, a samemu pójść na piwo? Pewnie to byłoby lepsze, ale on jest jaki jest. Raczej łagodny i raczej spolegliwy. Do czasu! Do czasu, aż coś w nim pęknie!

Gdyby moja synowa była moją córką wzięłabym ją na poważną rozmowę, przedstawiłabym fakty i zagrożenia i namówiłabym  do wizyty u psychologa. Moja troska byłaby oczywista, wynikająca z milości do niej!
Moją troskę o synową i syna muszę  wyrażać trzymając się od nich z daleka i mogę tylko bezsilnie patrzeć na to jak ta miłość powoli umiera zatruta chorą zazdrością. Bo jestem teściową!    A jak wieść gminna niesie teściowa ZAWSZE nienawidzi synowej i ZAWSZE chce dla niej źle.  Ta bzdura jest tak powszechna, ze aż trzeba się z nią liczyć.

Gorycz przeze mnie przemawia, bo jestem kobietą konkretną i wierzę w działanie. Od samego przeżywania nic sie nie zmieni, nic sie nie poprawi, a raczej pogorszy, bo w końcu człowiekowi sił zabraknie i  machnie ręką na wszystko! Tymczasem miotam się sama ze sobą zamiast działać.

Dziękuję wszystkim Wam, które zechciały przeczytać moje wynurzenia i dziękuję za wsparcie!

10

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Witaj.
To rzeczywiście nie komfortowa sytuacja, ale szkoda byłoby stać z boku i patrzeć jak małżeństwo się sypie...
Sama wiem jak ciężko jest opanować zazdrość bo sama mam z tym problem co prawda nie zachowuję się aż tak
jak Twa synowa ale też mam swoje za uszami.
Zazdrość przeważnie jest czymś spowodowana albo tym, że zostało się kiedyś skrzywdzonym przez kogoś innego( lub przez osobę z którą się obecnie jest) i przez to diametralnie spada poczucie własnej wartości.
Może właśnie Twoja synowa ma za sobą takie przykre doświadczenia, bo raczej mało kto jest zazdrosny ot tak.

11

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Dzięki Patka, myslę, że masz rację co do mojej synowej, że coś się musiało w jej życiu wydarzyć, że ktoś ją skrzywdził i że potrzebuje psychologicznej pomocy.

Jak ty sobie radzisz ze swoim problemem? Bo że jestes go świadoma to widać. Może sama świadomość wystarcza by trzymać zazdrość pod kontrolą i nie przeciagać struny? Co ci pomaga?
Może coś poradzisz mojemu synowi i synowej?

Jestem wdzięczna za każdą radę i opinię.

12

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

może ale nie musi być to zranienie w dorosłym życiu, często bywa też tak że za dziecka mamy do czynienia z jakiegoś typu odrzuceniem i stąd później takie zachowania. człowiek taki panicznie boi się odrzucenia i szuka dziury w całym co przejawia sie właśnie zazdrością, zaborczościa sprawdzaniem itp..
ja także walczę jeszcze z takim uczuciem..bardzo trudno jest wyluzować.. cholernie trudno..
sama świadomośc tutaj nie pomaga, musi być to jakiś wstrząs by to zrozumieć, że trzeba to zmienić, bądź/i wizyty u psychologa..
ciężka sprawa, wymaga czasu i niezmierzonych pokładów cierpliwości dla takiej osoby,a przede wszystkim dużej pracy nad sobą osoby chorobliwie zazdrosnej..

13 Ostatnio edytowany przez mirabi (2010-12-21 21:58:10)

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!
marena7 napisał/a:

I jest to jakaś głębsza sprawa, bo syn okazuje jej uczucia, przytula, całuje, po prostu łasi sie do niej. Dla wszystkich jest oczywiste, że ją kocha nad zycie, tylko nie dla synowej.

To ostatnie zdanie wskazuje na to, że ona ma niską samoocenę, pewnie dlatego nie wierzy i nie jest to dla niej oczywiste, że mąż ją kocha i nie zdradzi. Ważne jest czy ta zazdrość pojawiła się jakoś teraz po ślubie czy przed ślubem ona też tak się zachowywała tylko w mniejszym stopniu? Chodzi czy były jakieś sygnały już wcześniej? Bo jeśli to się zaczęło po ślubie to może faktycznie jakieś zdarzenie sprawiło, że ona stała się chorobliwie zazdrosna i może dałoby to się rozmową jakoś wyjaśnić. Jeżeli to miało miejsce już wcześniej, to może to być związane z jej dzieciństwem, wtedy problem jest bardzo głęboki i będzie wymagał wizyty u psychologa, bo samo się to nie rozwiąże, a będzie pogłębiać. U synowej to chyba stało się już obsesją.

marena7 napisał/a:

Co do godzenia sie syna na zachowanie żony to nie mam pojęcia dlaczego się godzi. Z drugiej strony co miałby zrobić? Odpłacic tym samym? [...]Pewnie to byłoby lepsze, ale on jest jaki jest. Raczej łagodny i raczej spolegliwy. Do czasu! Do czasu, aż coś w nim pęknie!

Zazdrość zwróciła uwagę na bardzo ważny problem, że on nie powinien godzić się na takie traktowanie!, na brak szacunku z jej strony, jemu brakuje asertywności. Powinien jej mówić spokojnie, ale stanowczo, ze ona nie ma prawa go obrażać, wyzywać, podnosić na niego ręki itd., to nie jest zdrowe zachowanie, tylko właśnie zaczyna być patologiczne. W przypadku gdy on nie reaguje, albo jest to słaba reakcja ona będzie sobie pozwalała na co raz więcej, bo będzie myślała, że ma takie prawo, bo jest zazdrosna i już. Z tego co piszesz to widać, ze ona nie panuje już nad tą zazdrością, wręcz ta zazdrość nią rządzi i ona działa na oślep, bo nawet uderzyła męża w twarz w supermarkecie. Takie niekontrolowane emocje naprawdę do niczego dobrego nie będą prowadzić i dobrze, żeby Twój syn dostrzegł cały ten problem i właśnie nie uciekał, tylko się z nim zmierzył. On musi działać, a nie czekać, aż problem będzie co raz większy i może nawet zniszczyć ich małżeństwo. Musi dać swojej żonie do zrozumienia, że nie wolno jej tak postępować wobec męża i trzeba iść po poradę do psychologa skoro ona sobie z tym nie radzi. Dlatego radziłabym, żebyś porozmawiała z synem, że po pierwsze mimo, że ją kocha nie może pozwalać na nieszanowanie siebie, a po drugie, że sprawa jest poważna, jego żona ma ze sobą problem i żeby nie uciekał przed tym. On zapewne teraz nie wie jak sobie z tym poradzić, możesz być wsparciem dla niego skoro dostrzegasz problem.

14 Ostatnio edytowany przez Zazdrosc (2010-12-21 17:28:40)

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

hmmm Marena!,
Jestes moim odkryciem big_smile
Dawno temu napisalam w jakims watku zapytanie o to jak byc dobra tesciowa. Mam dzieci. Corke i syna. Bede tesciowa. Wiem, ze to najtrudniejszy rodzaj milosci... prawie swietej milosci do blizniego. Nagle musisz, powinnas pokochac kogos obcego do ktorego w przeciwienstwie do Twojego syna nie czujesz ani zauroczenia, ani pozadania.. nawet moze nie czujesz zwyklej sympatii...
Jestes dla mnie przykladem dobrej, zdrowej psychicznie kobiety.
Tesciowe (z jednym wyjatkiem) wszystkich moich przyjaciolek sa strasznie zagubione. Czesto bardzo zazdrosne o zony swoich synow i bardzo czesto zazdrosne o "power" w rodzinie. Do tej pory to one decydowaly, wybieraly, ustalaly i nagle z chwila urodzenia wnukow ich zdanie, moze sie liczy ale nie jest decydujace. Wyprawiaja wtedy dziwne rzeczy. Zwykly cyrk. Rozmawialam z duzo starsza kolezanka z biura, ktora pozalila sie, ze ma ciche dni z synem i dala mu szlaban na lodowke, bo po przyjsciu z pracy zastala go prasujacego spodnice narzeczonej a przez wszystkie lata (do jego 32 lat) on nigdy nie tknal zelazka. Teraz miara sie przebrala bo ona juz przemilczala jego nagla samodzielnosc w kuchni... ale z tym zelazkiem nie mogla sie pogodzic...
Czy zechcialabys ze mna Marenko porozmawiac na ten temat. Mam przeczucie, ze jestes skarbnica wiedzy, umiejetnosci wspolzycia z ludzmi i masz klase.

Masz racje, ze nie za wiele zdzialasz rozmawiajac z synowa bo nie wiadomo jakie ona ma doswiadczenia zyciowe i jak tp przyjmie.
Zastanawiam sie czy synowa nie pochodzi z patologicznego domu. Czy jej rodzice nie byli alkoholikami, albo niedostepni emocjonalnie?
Jest w niej jakis patologiczny strach o utrate Twojego meza i ogromny brak pewnosci siebie. Wyglada na kogos okaleczonego emocjonalnie.
Wydaje mi sie, ze mozesz duzo zrobic dla ratowania tego malzenstwa. Twoj syn musi zrozumiec z Twoja i boska pomoca, ze od jego zaniedbywania problemu... GINIE MILOSC.. on zaniechaniem dzialania ZABIJA MILOSC.
Musi dzialac... jesli nadal ja kocha i nie jest juz za pozno.
Dziewczyna potrzebuje pomocy. Nie mozna jej tej pomocy odmowic.
Jedynie co mozesz to zaoferowac pomoc przy wnuku, zeby ona troche odetchnela psychicznie.

15

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

marena tak jestem go świadoma dlatego staram się panować nad swą zazdrością i np gdy nachodzi mnie taki wybuch
to staram się zająć czymś innym, nie jestem ślepo zapatrzona w swego partnera.
Mam swoich znajomych swoje zainteresowania ( to mi dużo pomogło żeby tyle nie myśleć co on może w danej chwili robić...) poza tym dużo rozmawiałam ze swoim partnerem przy czym on też okazywał mi dużo wyrozumiałości utwierdza mnie w przekonaniu, że mu zależy a poza tym żeby go nie stracić zapisałam się do psychologa, który
również dużo mi daje.
Ale przede wszystkim trzeba być świadomym, że ma się problem z zazdrością.
Nie wiem czy Twa synowa jest.
Na pewno potrzebuje ona wsparcia, rozmowy z kimś bliskim kto otworzy jej oczy i zrozumie że swym zachowaniem
może wszystko zniszczyć.....

16

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Marena 7 pisałąm wczesniej- nie wiem czy odczytałaś posta- właśnie o jej samoocenie, i byciu w domu.
dajcie jej trochę odpocząć od codzienności.
moze zapisze sie na kurs języka czy jakis inny, siedzenie w domu dla niektórych charakterów to naprawdę koszmar...

PLIS WEJDZCIE NA TEN LINK I DAJCIE KOMENTARZ:)
/DOBRY/ TO PIOSENKA MOJEGO SYNA- JEGO TEKST I WYKONANIE. TO CO PRAWDA NIE NASZE CZASY...ALE CÓŻ:)
JUŻ NIE DŁUGO BĘDZIE WIĘCEJ smile

http://www.youtube.com/watch?v=rr0Kx1xUhzM

17

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Dzięki Doris za posty! Moja synowa nie ma problemu, żeby oderwać sie od dziecka i domu, bo ja jestem juz na emeryturze i  chętnie  zajmuję się wnukiem. Jej mama jeszcze pracuje, ale też bawi małego kiedy tylko może. Właśnie przed chwilą dostałam telefon od syna, że przyjeżdża do mnie z dzieckiem, bo synowa wybrała się na zakupy. Syn pracuje na zmiany i gdy jest w domu zajmuje się małym na 100 procent. Synowa własnie zapisała się na kurs prawa jazdy, a w przyszłym roku wybiera się do szkoły. Nie ma problemu z opieką nad dzieckiem, to mój pierwszy i jedyny wnuczek, uwielbiam go! Tak samo ma druga babcia, to też jej pierwszy!

Mirabi, dzięki za analizę, troche mi sie poukładało. Gdy syn i synowa chodzili ze sobą nie było takich scen, chociaż syn kiedyś w rozmowie rzucił zdanie, że ona sie boi, że on ją porzuci. Szybko był ślub, ciąża i gdy dziecko sie urodziło, zaczęły się awantury. Tak mi to wygląda, że panowała nad zazdrością puki jej pozycja nie była mocna (w jej mniemaniu). Gdy została zoną, a w szczególności matką hamulce puściły.

Porozmawiam z synem o asertywności, on musi sie nauczyć jasno i stanowczo bronić swoich granic.

Zazdrość, dziękuję za dobre słowa! Zapewniam cię, jestem zwyczajną kobietą z życiowym doświadczeniem. Chętnie się tym doświadczeniem podzielę.

18

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Patka, dziekuję. Dajesz mi nadzieję na rozwiązanie problemu!

19

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

hej.ja tez jestem w sytuacji podobnej do twej synowej.tez mam problem z zazdroscia... z 1str.kazdemu latwo oceniac zazdrosnika, mowic, ze jest be, wiem. tez nie lubie tego uczucia..ale ono we mnie jest i nawet nie wiem dlaczego? kiedys, gdy mialam moze 20pare lat bylam w 2letnim zwiazku z facetem. nie bylo sielanki, choc na poczatku moj ex twierdzil, ze jestem spelnieniem jego marzen, princessa,itp,itd. staral sie o mnie 2lata, ale juz po roku wiedzialam, ze duzo rzeczy jest nie tak, ze nie jest to ktos, z kim chce spedzic zycie .probowalam go zostawic wiele razy, ale zawsze prosil o szanse, twierdzil, ze jestem jedyna kobieta w jego zyciu. ha ha ha. wiecie co sie stalo? pewnego dnia, wracajac od kolezanki zaszlam do jego garazu, gdzie grzebal w aucie z kumplami. w x momencie moj facet nagle zniknal, a cos kazalo mi wyjsc na zewnatrz. a tam, moj facet i x laska. i co sie okazalo? panna oswiadczyla mi, ze od pol roku sa para!!!!potem dowiedzialam sie duzo intymnych szczegolow z ich pozycia plus to, ze ta panna myslala, ze jestem wariatka, chce sie zabic jesli on mnie zostawi, itp,itd. nic z tych rzeczy nie bylo prawda. przez pol roku nie wiedzialam nic, nie widzialam nic!!!tak to krecil, ze jadl u mnie sniadanie/po nocy ze mna/bral moje auto i...jechal po nia na dworzec bo wracala ze studiow do domu. mowil mi np.ze jedzie za granice po auto a jechal z nia na wknd.i wiele innych podobnych akcji. klamal do konca.nawet kiedy rozmawialismy na 3tel.a ona sypala jak z rekawa szczegoly jak np,wyglad jego ciala, co do niej mowil,gdzie i jak. wypieral sie wszystkiego, a ja czulam po jej glosie i po tym co mowi, ze mowi PRAWDE. ostatnim jego numerem bylo zaciagniecie mnie do kosciola przed oltarz i przysiegniecie mi na zycie jego matki!!!!, ze nic z nia nie mial wspolnego!!!co za s...two:( bo klamal..
zostawilam go.
to bylo dawno temu..ale od tego zdarzenia mam problem z byciem w zwiazkach.tak jak twoja synowa sprawdzam tel, poczte i nie wierze. nie zaufalam potem juz zadnemu z mych partnerow. mam 34lata i nie zwiazalam sie z nikim. dodam, ze jakies 5lat temu zwiazalam sie na chwile z kims, kto byl-jak mowil-w trakcie rozwodu bo malzonka go zdradzala:/ najgorsze bylo gdy slyszalam jak ona dzwoni z pretensjami/bo go nie ma w domu/ a on czulym glosem cisnie jej mega!! klamstwa gdzie jest i zrozumialam, ze jesli do niej taki jest, prawdopodobnie bylby taki i do mnie. wytrzymalam pol roku. do tej pory jest mezem tamtej pani +kochanka-wniosek?kolejny klamca.
to, co chce napisac to, to ze dobrze, ze to wszystko widzisz ale nie traktujesz jej jak wariatki a chcesz pomoc..mamy rozne doswiadczenia..postaraj sie z nia porozmawiac, choc nie wiem czy bedzie z toba na tyle szczera i sie otworzy...mi jest ciezko nawet przed przyjaciolkami. czegos jej brakuje, cos powoduje, ze nie wierzy w swoj zwiazek, czegos sie boi..cos w zachowaniu twego syna moze to podsyca..?nie zapomnij, ze ona go zna i to dobrze..i wiesz co mysle? ze nie wolno jej zostawic samej z tym problemem. porozmawiaj tez z synem, jestes kobieta wiec wiesz jak myslimy i czujemy, zwroc jego uwage na to..jestem teraz w zwiazku, a moj facet mowi, ze jestem wariatka i zazdrosnica. wiesz co jest najgorsze i co doprowadzi do naszego rozpadu?to, ze on nie chce o tym rozmawiac i traktuje to jak cos zbednego. a ja potrzebuje szczerej rozmowy!!! on tez ode mnie ucieka w prace,itp...a im bardziej on ucieka tym bardziej ja go podejrzewam..i przepasc rosnie. bez komunikacji nie ma relacji. jesli twoj syn jest typem potrafiacym rozmawiac i opisac swe uczucia to dobrze.wiem, ze synowa nie jest mala dziewczynka ale tez w kazdym z nas siedzi male dziecko, ktore sie czegos boi..pozdrawiam i przepraszam za tak dlugi wpis!!!!

20

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

marena7 mam nadzieję że wszystko potoczy się właściwie i na pewno ta zazdrość nie minie od razu bo trzeba
do tego sporo pracy ale metodą małych kroczków można osiągnąć sukces i mieć naprawdę udany związek:)

21

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Powiem pani tak moze nie poruszylam tematu zazdrosci w moim poscie ale moj maz byl o mnie tak samo zazdrosny jak pani synowa o syna.
Nawet nie bedac jeszcze jego zona wmawial mi ze sie z kims spotykam itp. Pomimo tego ze ja tylko dom praca szkola i tak non stop mowil ze go zdradzam co bylo kompletna bzdura. Niemoglam wyjsc sama nawet do sklepu. Widzi pani chyba mi to wpoil przez tyle lat. Bylam mu wierna i oddana.
Az do momentu tego co opisywalam w poscie. Dlatego ja mysle ze taka zazdrosc ze strony synowej tez moze zniszczyc to malenstwo. Wkoncu faktycznie moze ja zdradzic. Pozdrawiam

22

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Acha jeszcze jedno zdrada nie jest wyleczalna...nie ma na to recepty

23

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Właściwie wszystko zostało już powiedziane... Zdecydowanie rozmowa-poważna rozmowa z synem jest tu konieczna!! Zwłaszcza że masz marena7 swój własny przykład- możesz mu przedstawić, jak wygląda życie z zazdrośnikiem.
A synowa zawsze taka była? Bo może ona ma coś na sumieniu.....
Tak w ogóle: uważam, że to jest choroba- mój ojciec też to miał- i powód do zazdrości znajdzie się zawsze. Potrzeba niesamowitej kontroli wszystkiego wokół daje względne poczucie bezpieczeństwa osobie słabej psychicznie i zakompleksionej.

24

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Catwoman, nie wiem czy zauważyłaś ale to bardzo przykurzony watek.
Jakby interesowało Cie co było dalej, to dalszy ciąg historii Mareny znajdziesz w wątku "ach, ta teściowa".:)

25

Odp: zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!
dayzi napisał/a:

Catwoman, nie wiem czy zauważyłaś ale to bardzo przykurzony watek.
Jakby interesowało Cie co było dalej, to dalszy ciąg historii Mareny znajdziesz w wątku "ach, ta teściowa".:)

ano tak! o ja głupia big_smile dobra, zerknę sobie tam, dzięki;)

Posty [ 26 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » zazdrość niszczy małżeństwo mojego syna!

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026