Mężczyźni często zarzucają nam, że my, kobiety, mamy wyjątkowy dar wyszukiwania problemów tam, gdzie ich w istocie nie ma (czyli przysłowiowego szukania dziury w całym), albo dzielenia włosa na czworo, co znaczy mniej więcej tyle co ich mnożenia. I z jednej strony wydaje się to słodko- kobiece, ale z drugiej jakże często i jakże mocno utrudnia mężczyznom życie z nami. I kiedy się nad tym głębiej zastanowić to czyż nie jest sporo racji w tym stwierdzeniu? No bez dwóch zdań, ale trudno jest tworzyć związek, czy choćby tylko współpracować, z kimś, kto we wszystkim widzi same problemy i ma wyjątkowy dar do ich tworzenia.
Jest nawet taka piosenka ,,bo z dziewczynami nigdy nie wie, oj nie wie się, czy dobrze jest czy może jest, może jest już źle...?
A co Wy, drogie Netkobietki, o tym sądzicie? Jesteśmy takie jak nas widzą panowie czy jednak to błędne myślenie?