Mam nadzieję, że dacie radę mi pomóc w moim nietypowym 'schorzeniu'. Otóż bardzo bym chciała związać się z kimś na dłużej niż 2 miesiące, a nie potrafię. Mam straszny kompleks, gdyż faceci którzy mi się podobają, podobnie ja wszyscy moi znajomi, wyjeżdżają za granicę, jeżdżą na nartach, mają własne deski snowboardowe itd itp. ja już bardzo długo nie byłam na wakacjach. ogólnie jestem bardzo wesoła, otwarta, świetnie czuję się z facetami, ale sama po jakimś czasie prowokuję zerwanie, gdyż dopada mnie ten kompleks, że zaproponuje wyjazd na narty bądź na wakacje, a mnie nie stać. Nie wiem czemu mam taki system. Może gdybym wiedziała jak wybrnąć z tego czegoś, w końcu związek by mi się udał. Może to wydawać się infantylne, śmieszne, ale sama sobie z tym nie poradzę, a chcę to pokonać, gdyż nienawidzę tego u siebie i nie pozwala mi to by być z kimś na prawdę, a teraz być może mam szansę na poważniejszy związek. Proszę, chociaż spróbujcie pomóc! Mam 20 lat i powinno wszytsko stać przede mną otworem!
Podobne tematy
ojej. masz dopiero 20 lat
niby jak miałaś się dorobić i śmigać na wakacje za granice? to, ze Twoi znajomi mają bogatych rodziców i stać ich na różne luksusy wcale nie świadczy o ich "zajefajności".
Próbowałam tak to sobie wytłumaczyć, ale właśnie coś się dzieje
pomiędzy mną, a takim właśnie bogatym chłopakiem, ale jest superfajny i nie obnosi się z kasą, i nie chcę z niego zrezygnować tylko dlatego, że różni nas stan konta rodziców. Obawiam się, że znów coś mi się w głowie ubzdura
4 2010-12-13 16:51:19 Ostatnio edytowany przez polsza (2010-12-13 16:52:29)
najważniejsze: nie stwarzaj pozorów
tzn. jak Cię na coś nie stać, to powiedz o tym po prostu. jeśli chłopak ma dobrze poukładane w głowie, to raczej nie zwróci uwagi na to, ze masz mniejszy stan konta i to nie będzie argumentem do zerwania znajomości.
bądź szczera. tylko tak można zbudować zdrowe relacje.
To nie jest nazbyt proste, ale postaram się, gdyż masz absolutną rację. Też bym tak pewnie komuś poradziła
Dzięki
zgadzam się z polszą ![]()
dziewczyno status materialny nie jest wazny, wiadomo, ze czujesz sie skrepowana tym faktem, ze Ciebie nie stac na to na tamto, a jego owszem. jesli miedzy Wami ma cos byc to on zrobi tak, zebys tego nie odczuwała i nie bedzie zwracal na to uwagi. dziewczyny bardzo dobrze mówia poprostu mówic w prost.
Pieniądze to nie wszystko. Masz dopiero 20 lat, więc jak już ktoś z resztą wspomniał, nie miałaś czasu się dorobić
Rozumiem, że możesz czuć się skrepowana kiedy ktoś chce spędzić z Tobą czas, np. na drogich wakacjach, za które nie możesz zapłacić, ale nie możesz z tego powodu zrywać znajomości, czy związku. Wiesz, z czasem może będzie i Ciebie stać na te wszystkie rzeczy.
Osobiście nie miałam tego problemu w związku, bo oboje nie różniliśmy się pod względem zamożności własnej, czy nawet rodziców, ale za to mam znajomych, których rodzice mają więcej pieniędzy niż my z mężem. Czasem denerwuje mnie to, że oni nie rozumieją pewnych kwestii, ale to nie mój problem tylko ich.
Powiedz szczerze chłopakowi, że nie możesz sobie pozwolić na wyjazdy, czy inne wydatki. Powinien to zrozumieć. Nie przejmuj się tym. Nie wszyscy ludzie na świecie mają dużo kasy i nie oznacza to, że są pod jakimś względem gorsi.
Wiesz najważniejsze jest że jesteś wartościową kobietą.
ja znam dziewczyny w twoim wieku dla których kasa była najwazniejsza..zarabiają ją...w klubach...ale czy one są szanowane, czy ta kasa daje im szczęście ,? czy raczej tylko pozycje materialną...
znam pewna osobę - ma 48 lat. Ciężko pracowała rozwijając swoje firmy. Stać ją na wszystko, zapewniła przyszłosć swoim dzieciom /trójce/
i powiedziała mi tak- ,,gdybym mogła cofnąć czas to myślałąbym o kwesti finansowej a bardziej o własnym szcześciu.
Z pieniędzmi jest łatwiej to oczywiste ale One nie dają wszystkiego.
Po za tym masz dopiero 20 lat...wszystko przed Tobą:)
A ja ci powiem tak,powiedz mu wprost ze nie stac cie na jakies luksusy bo jestes z biednej rodziny.Wtedy zobaczysz jego reakcje,jesli jest okey,to zmieni swoje plany i wakacje spedzicie nie wyjezdzajac nigdzie,ale razem dzieki czemu bedziecie szczeliwi,albo cie zabierze z soba i za wszystko zaplaci,albo cie zostawi gdyz powie ze nie odpowiadasz jego statusowi.
Nie krepuj sie mow wprost,bez ogrodek.
Pozdrawiam
Też chciałabym mieć urojone problemy ![]()
wiesz.. myslę, że jezeli mu na Tobie naprawdę zależy to nie bedzie to dla niego problem ![]()
Nie zmieniaj się i nadal zachowuj się otwarcie w towarzystwie. A jeżeli naprawdę kogoś pokochasz, to będziesz mu w stanie powiedzieć wszystko. A jeżeli on będzie darzył Cię tym samym uczuciem, to na pewno zrozumie ![]()
Pieniądze są ważne, ale nie najważniejsze. Poważny związek, na który jak sama piszesz masz szansę nie będzie się opierał na wakacjach przecież lecz na normalnym życiu więc daj sobie luzu, pozbądź kompleksów . Druga osoba pokocha za to jaka jesteś a nie co masz .
Jak sie ma 20 lat , tio sie chce spontanicznie kochac i byc kochana. Strona materialna nie ma tu zadnego znaczenia. Niewazne jest , czy twoj ew. wybranek ma kase czy nie. Nie wprawiaj sie w kompleksy z powodu tego , ze jakich chlopak ma kase a ty nie. To naprawde nie jest wstyd nie miec tej KASy, Ale wstydem jest cierpiec z tego powodu i miec niska samoocene siebie samej. . I co z tego , ze nie masz jej teraz , ale kto wie moze za jakis czas kasa sie pojawi , ale zabraknie UCZUCIA i co wtedy zrobisz.? Znowu beda kompleksy z powodu zgubionej MILOSCI. Przewartosciuj swoj punkt widzenia i hierarchii WAZNOSCI MATERIALNYCH i UCZUCIOWYCH w twoim rozwijajacym sie zyciu. Powodzenia w Milosci, a kasa kiedys bedzie. A tak na koniec uwierz mi , ze latwiej jest w zyciu o pieniadze niz o prawdziwe i szczere UCZUCIE.
Może ty zamiast chłopaka chciałaś znaleźć sponsora? A teraz jesteś wielce skruszona bo facet jednak nie chce cię sponsorować?
Osobiście nie widziała bym dla tego związku przyszłości po prostu zawsze będzie to stało między wami.
Gosi252 skąd taka ostra ocena jak dla mnie zupełnie bezzasadna.
Pytajnikk ciesz się tym, że jesteś młoda, zdrowa a materialne sprawy odłuż na pózniej.
Tak świat jest zbudowany, że ludzie dzielą się na biednych i bogatych ale też zdrowych- chorych itp
Moi starzy zawsze mieli kasę co nie oznacza, że byli dobrymi ludzmi. Podczas rozmów ze znajomymi dzielili ludzi na wartościowych (bogatych) i byleco (biednych).
Pamiętam jak zerwałam z chłopakiem bo nie miał swojego garnituru na wyjście, nie chodził też ze mną na basen.
Zerwałam w ochydny sposób i dopiero niedawno odnalazłam i przeprosiłam. Wydoroślałam i wiem, że wartość ludzi nie mierzy się zawartością portfela.
Jeśli ma poukładane facet w głowie to to, że nie masz kasy nie będzie miało dla niego znaczenia jeśli nie to jego problem. Ty nie masz na to wpływu. Oczywiście nie ukrywaj, że na coś Ciebie nie stać. Twój problem to problem większości nastolatków i wielu dorosłych.
Czego nie można zmienić to trzeba zaakceptować.
Zawsze możesz zaproponować chłopakowi wyjście czy wyjazd w miejsce, na które cię stać.