Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 58 z 87 ]

1

Temat: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Jesteśmy z żoną małżeństwem od ponad dziesięciu lat, mamy trójkę dzieci w wieku szkolnym.

Nie śpimy razem od roku i zrozumiałem z czasem, że żona już mnie nie kocha. Zaczęła wspominać o rozwodzie.

Rozumiem, że jej miłość do mnie uległa z czasem osłabieniu lub zupełnemu zanikowi ale dziwię się że moja żona wspomina o rozwodzie bez zapewnienia dalszego bytu sobie i dzieciom. Nic w ciągu ostatniego roku nie wydarzyło się takiego negatywnego żeby moja żona musiała spieszyć się z rozwodem.

Czy to jest normalne że pod wpływem zaniku miłości do męża kobieta planuje rozejście i zostanie samotną matką z trójką dzieci jak najszybciej, jeśli nie posiada ani oszczędności ani pensji ani wsparcia rodziny które pozwoliłyby się jej utrzymać ? Mam podejrzenia, że albo pojawił się ktoś inny w jej życiu kto obiecał że się nią i dziećmi zaopiekuje po naszym rozwodzie albo chęć nie widzenia mnie na co dzień jest silniejsza od zdrowego rozsądku. Żona twierdzi, że nikogo innego nie ma i ja jej wierzę bo gdyby był to z mojej strony nie byłoby większych problemów z rozwodem jeśli wiedziałbym że przynajmniej los materialny dzieci jest zabezpieczony. Także w interesie żony byłoby przedstawienie mi tej osoby i rozpoczęcie przygotowania rozwodu. Żona wie, że jestem racjonalny i kompromisowy, na pewno byśmy się dogadali. Dlaczego zatem, skoro materialnie nie jest obecnie w stanie zorganizować całego procesu rozejścia, już zapowiada mi rozpad małżeństwa ? Przecież teoretycznie ja też mógłbym ją zostawić po tym co usłyszałem - cała ta historia nie ma dla mnie sensu, może wy kobiety doradzicie mi co tu się w ogóle może dziać ? Myślałem też o straszeniu rozwodem jako narzędziu poprawy naszego związku ale to zupełnie nie byłoby w stylu mojej żony na ile ją znam.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Stawiam 50/50 że pojawił się ktoś trzeci albo nie napisałeś wszystkiego o waszym małżeństwie, konflikty, kłótnie , przemoc fizyczna lub psychiczna. Wątpę że tak bez powodu zaczęła wspominać o rozwodzie.

3

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Janix2 napisał/a:

Stawiam 50/50 że pojawił się ktoś trzeci albo nie napisałeś wszystkiego o waszym małżeństwie, konflikty, kłótnie , przemoc fizyczna lub psychiczna. Wątpę że tak bez powodu zaczęła wspominać o rozwodzie.

Całkowicie się z tym zgadzam, jednak na rzecz proporcji 70/30 prawdopodobieństwa.

The past cannot be changed,
forgotten, edited, or erased.
It can only be accepted.

4

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

A dlaczego zakładasz, że to żona zostanie samotna matka z trójką dzieci? A może to Ty zostaniesz samotnym ojcem z dziećmi? Może żona zakładała odejście sama, bez dzieci?
Pytasz się na forum o takie sprawy o których z nas raczej nikt nie ma pojęcia nie znając Twojej żony i jej planów. Nie prościej zapytać się żony jak ona widzi sprawę finansową w przypadku rozwodu?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

5 Ostatnio edytowany przez Brit (2021-01-18 22:16:10)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Tak, oczywiście nie pisałem o wszystkim, powód rozwodu i zaniku miłości jest mi ogólnie znany i zrozumiały. Chodzi o konflikty i kłótnie na różnym tle, nigdy w naszym małżeństwie nie było żadnej przemocy fizycznej. Moje pytanie nie tego dotyczy dlaczego moja żona chce ode mnie odejść ale czy to normalne że to rozejście ma mieć miejsce zanim racjonalnie ustalimy przyszłość jej i dzieci. W ciągu ostatniego roku nie było nasilenia konfliktów i kłótni między nami bo przy takim pogorszeniu sytuacji to bym rozumiał pośpiech, wręcz przeciwnie był okres wyciszenia i zaniku relacji. Ponieważ trudno mi uwierzyć, że moja żona chce zostać sama z trójką dzieci bez wystarczających środków do życia to podejrzewam że jest ktoś kto to zapewni. Nie rozumiem po prostu dlaczego nadal ta osoba nie została mi przedstawiona i dlaczego żona neguje jej istnienie. Gdybym poznał tę osobę i przekonał się, że zapewni byt mojej żonie i dzieciom, może już bylibyśmy po rozwodzie.

Żona zdecydowanie twierdzi, że dzieci zostaną z nią. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Oczywiście pytałem o sprawy finansowe i problem w tym, że żona ich nie widzi. Odpowiedzi, których udziela są tak nieracjonalne że postanowiłem zapytać się na tym forum co to może oznaczać. Generalnie sprawy naszego rozejścia są dla mnie jasne pod wieloma względami oprócz tego jednego ale dla mnie oczywiście bardzo istotnego.

6

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Żona pracuje?
Jak wygląda sytuacja z mieszkaniem?

7 Ostatnio edytowany przez merle (2021-01-18 22:46:16)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Próbujesz przeprowadzić na ludziach z forum jakiś eksperyment psychologiczny?

Bo jak inaczej wytłumaczyć to zaprzeczenie już na samym wstępie?

Brit napisał/a:

Mam podejrzenia, że albo pojawił się ktoś inny w jej życiu kto obiecał że się nią i dziećmi zaopiekuje

VS

Brit napisał/a:

Żona twierdzi, że nikogo innego nie ma i ja jej wierzę

Chyba więc jednak nie do końca wierzysz?

Na pewno też zdajesz sobie sprawę, że to nie kto inny, tylko Ty i żona macie zapewnić byt swoim dzieciom, a nie jakaś osoba trzecia.

A tak najszybciej jak się da - jak chcesz się rozwieść z żoną, to się z nią rozwiedź smile

A jak nie chcesz, to po co Ci jakakolwiek wiedza? Przecież z Twojego wpisu jasno wynika, że zwisa Ci i powiewa to, czy się rozwiedziecie, czy nie. Możesz spokojnie czekać na rozwój wypadków.

Nie bierz czasem moich słów za atak. Być może chciałeś przekazać coś innego, ale trudno inaczej odczytać Twoje słowa.

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono...

8

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

T
Oczywiście pytałem o sprawy finansowe i problem w tym, że żona ich nie widzi. Odpowiedzi, których udziela są tak nieracjonalne że postanowiłem zapytać się na tym forum co to może oznaczać.

Czyli co konkretnie mówi na temat spraw finansowych?

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

9

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Dlaczego zatem, skoro materialnie nie jest obecnie w stanie zorganizować całego procesu rozejścia, już zapowiada mi rozpad małżeństwa ? Przecież teoretycznie ja też mógłbym ją zostawić po tym co usłyszałem - cała ta historia nie ma dla mnie sensu, może wy kobiety doradzicie mi co tu się w ogóle może dziać ? Myślałem też o straszeniu rozwodem jako narzędziu poprawy naszego związku ale to zupełnie nie byłoby w stylu mojej żony na ile ją znam.

Może chce po prostu wyrazić przez to emocje, albo zobaczyć jak zareagujesz?

Everyone you meet is fighting a battle you know nothing about. Be kind. Always.

10

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Tak, oczywiście nie pisałem o wszystkim, powód rozwodu i zaniku miłości jest mi ogólnie znany i zrozumiały. Chodzi o konflikty i kłótnie na różnym tle, nigdy w naszym małżeństwie nie było żadnej przemocy fizycznej. Moje pytanie nie tego dotyczy dlaczego moja żona chce ode mnie odejść ale czy to normalne że to rozejście ma mieć miejsce zanim racjonalnie ustalimy przyszłość jej i dzieci. W ciągu ostatniego roku nie było nasilenia konfliktów i kłótni między nami bo przy takim pogorszeniu sytuacji to bym rozumiał pośpiech, wręcz przeciwnie był okres wyciszenia i zaniku relacji. Ponieważ trudno mi uwierzyć, że moja żona chce zostać sama z trójką dzieci bez wystarczających środków do życia to podejrzewam że jest ktoś kto to zapewni. Nie rozumiem po prostu dlaczego nadal ta osoba nie została mi przedstawiona i dlaczego żona neguje jej istnienie. Gdybym poznał tę osobę i przekonał się, że zapewni byt mojej żonie i dzieciom, może już bylibyśmy po rozwodzie.

Żona zdecydowanie twierdzi, że dzieci zostaną z nią. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości.

Oczywiście pytałem o sprawy finansowe i problem w tym, że żona ich nie widzi. Odpowiedzi, których udziela są tak nieracjonalne że postanowiłem zapytać się na tym forum co to może oznaczać. Generalnie sprawy naszego rozejścia są dla mnie jasne pod wieloma względami oprócz tego jednego ale dla mnie oczywiście bardzo istotnego.

Skoro są kłótnie i konflikty to występować może przemoc psychiczna, wcale nie mniej ważna od fizycznej.
Upokorzenie, groźby, tłamszenie, poniżanie drugiej osoby, ograniczenie wolności osobistej, zakaz samorealizacji, rozwoju zawodowego,  kontaktu z innymi ludźmi itd.
A także przemoc finansowa, ekonomiczna objawiająca się odcięciem żony od decydowania w kwestii budżetu domowego, skąpienia na wydatki jej czy dzieci.


Nie doczytałam w jakim wieku są dzieci ale być może żona dostanie 500+, rodzinne i oczywiście alimenty na dzieci a być może i na siebie jeśli udowodni, że powodem rozpadu małżeństwa jest twoje zachowanie wobec niej  czy dzieci.
Może też ma zamiar iść do pracy, dokształcić się.

Na pewno jest to pewne, że nie kto inny a ty będziesz musiał łożyć na swoje dzieci.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

11

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Nie przeprowadzam eksperymentu. Wolałbym żeby to była wymyślona historia ale niestety nie jest. Oczywiście nie mam obecnie pełnego zaufania do żony ani sprawnego kanału komunikacji z nią bo gdybym miał to by mnie tutaj nie było i wszystko wyjaśnilibyśmy między sobą a nie konsultował się pogubiony na tym forum. Na razie dziękuję za wszystkie odpowiedzi i rzeczywiście skorzystam z porady 'bbasia' - spróbuję sam odbudować komunikację z żoną żeby zrozumieć na czym stoję zanim zacznę podawać wszystkie szczegóły naszego życia tutaj. Jeżeli to się nie uda to wrócę do tego wątku za jakiś czas z większą ilością informacji, na razie trochę jestem wykończony bo pierwszy raz tak uzewnętrzniłem prywatne sprawy na forum publicznym. Dziękuję wszystkim za odpowiedzi i pozdrawiam.

12

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Ale dlaczego jakaś osoba trzecia, o ile w ogóle istnieje miałaby zapewniać byt Twoim dzieciom?
Żona bedzie miała 500+, alimenty od Ciebie, więc przy trojce dzieci to pewnie min. 3 tys. Jakby jeszcze gdzieś złapała go pracy nawet na część etatu to chyba aż tak tragicznie to nie wygląda,  szczególnie ze dzieci odchowane.
Kwestia mieszkania.

13

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Mieszkanie można sprzedać, zamienić na 2 mniejsze.
Podzielić majątek po rozwodzie.
Żona może na tym bazować.
Nie musi się z tobą dzielić swoimi planami.
Aby nie dawać dodatkowych powodów do kłótni.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

14

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Żona doskonale sobie poradzi, ma pracę, dostanie 500+x3, alimenty.
Jak dla mnie Ty jej nie kochasz, Twoje wypowiedzi nie są szczere a o 3 sobie chciałbyś się dowiedzieć żebyś mógł oskarżyć żonę o zdradę.

15

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
maku2 napisał/a:

Żona doskonale sobie poradzi, ma pracę, dostanie 500+x3, alimenty.
Jak dla mnie Ty jej nie kochasz, Twoje wypowiedzi nie są szczere a o 3 sobie chciałbyś się dowiedzieć żebyś mógł oskarżyć żonę o zdradę.

Autor napisał, że żona pracy nie ma.

Myślę, ze autorowi chodzi o stronę finansową.
Sam napisał, ze zgodziłby się na szybki rozwód gdyby jakiś inny facet zapewnił byt jego żonie i dzieciom.
Ale jeśli tym zapewniającym byt ma być on to się nie zgadza. smile

Być może w tej chwili te 500+ jest ważnym elementem domowego budżetu.
Gdy zona odejdzie, zabierze te pieniądze a na dodatek zażąda alimentów to stan finansowy autora znacznie się pogorszy.
I autor dobrze o tym wie.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

16 Ostatnio edytowany przez Brit (2021-01-19 01:24:35)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Dajcie spokój z wymyślaniem swoich historii, w większości oderwanych od rzeczywistości, nie wiecie o mnie nic ponad to co napisałem. Nie ma w tym wszystkim żadnego podwójnego dna, nie chodzi mi o stan moich finansów a o przyszłość dzieci po ewentualnym rozwodzie. Nie znam się prawie zupełnie ani na prawie ani na praktyce rozwodowej co zresztą zostało wypunktowane w tym wątku - temat zaskoczył mnie zupełnie jak zapewne wielu mężczyzn i szukam wstępnych informacji. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, sporo się dziś dowiedziałem.

17 Ostatnio edytowany przez Kleoma (2021-01-19 01:39:12)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Dajcie spokój z wymyślaniem swoich historii, w większości oderwanych od rzeczywistości, nie wiecie o mnie nic ponad to co napisałem. Nie ma w tym wszystkim żadnego podwójnego dna, nie chodzi mi o stan moich finansów a o przyszłość dzieci po ewentualnym rozwodzie. Nie znam się prawie zupełnie ani na prawie ani na praktyce rozwodowej co zresztą zostało wypunktowane w tym wątku - temat zaskoczył mnie zupełnie jak zapewne wielu mężczyzn i szukam wstępnych informacji. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi, sporo się dziś dowiedziałem.

Przyszłość dzieci po ewentualnym rozwodzie będzie taka jaką wy rodzice im zafundujecie.
Może nawet będzie lepsza niż bez rozwodu.
Bo zona będzie mogła rozwinąć skrzydła, dzieci staną się samodzielne, będą musiały nauczyć się żyć w  nowych warunkach, nabędą nowe umiejętności, zyskają nowe szanse dzięki zmianie miejsca zamieszkania. Albo chociażby spokój, bez awantur rodziców, bez przeżywania ich konfliktów.
A ty jako kochający ojciec będziesz je wspierał nie tylko finansowo.
To, ze rodzicom nie wyszło nie znaczy, że dzieci po rozwodzie będą miały gorsze warunki startu w dorosłe życie.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

18 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-19 06:51:22)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Brit współczuję Ci.
1sprawa na rozwodzie dzieci nie zyskują finansowo nie piszcie głupot.
Z głodu nie umrą i podstawowe rzeczy będą miały zapewnione Ty pewnie będziesz płacił alimenty.
Na pewno finansowo żonie będzie gorzej.
Wali Ci się świat wierzę że cierpisz. Ale nawet jak przestaniesz mieć żonę nie przestaniesz być ojcem.
Nie wiem co się stało w waszym małżeństwie ale oczywiście żona będąc inicjatorką rozwodu nie może liczyć na życie na takim poziomie jak dzisiaj. Chyba że zacznie się rozwijać zawodowo mocno.
Możecie spróbować iść na terapię jak jest szansa.
To czy jest ktoś 3 czy nie ..może nie ma.
Tobie nie przeszkadza że ona odsunęła Cię i masz tylko dawać kasę?
O dzieci możesz dbać mieszkając osobno.
Jeżeli to nie jest konieczne nie dzieł domu! mieszkania to ich stabilność teraz .
Pieniądze dawaj na konkretne rzeczy  dla dzieci ich dodatkowe zajęcia zdrowie rozwój.
Żona jest dorosła i jej obowiązkiem jest utrzymać mieszkanie i zapewnić jedzenie. Albo w większości w tym partycypować.
Jak widzisz szansę ratowania waszego związku to ją podejmij.
To ,e ona chce rozwodu nie znaczy że Ty masz się natychmiast wyprowadzać ze swojego domu

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

19

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

nie chodzi mi o stan moich finansów.

Ale w sprawie o której piszesz to sprawa kluczowa. Bo jeśli jesteś w miarę kasiasty, to żona może się szykować na wysokie alimenty, z których będzie się utrzymywać. To częsta praktyka.

20 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2021-01-19 09:11:31)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

A ja powiem tak:
na szczescie minely czasy, kiedy przed stu laty kobieta (i mezczyzna) musieli tkwic w zwiazku bez milosci tylko ze wzgledu na dzieci. A bywalo tak czesto.
Wcale nie musi byc tak, ze ona kogos ma.
Tak, odkochac sie mozna, jak najbardziej. I wtedy nie ma sensu tkwic w zwiazku, nawet, gdy sa dzieci.
Tylko szczesliwa, spelniona kobieta moze byc dobra matka. Milosc w zwiazku dodaje sil, uskrzydla, czlowiek, ktory kocha i jest kochany pokonuje trudnosci sprawniej, a zwykle zycie nie jest nudne u boku osoby, ktora sie kocha.

Nie wierzysz, ze mogla sie odkochac? czemu? to jest mozliwe.
Postaraj sie z nia porozmawiac: dlugo, spokojnie i szczerze. Masz prawo do tego, aby ona wyjasnila ci , dlaczego i jak to sie stalo. Co zrobiles z twojej strony TY, by podtrzymac ogien milosci w waszym zwiazku?
Ja nie moglabym dzielic zycia z facetem, ktorego juz nie kocham.Tez bym odeszla.

A kwestia finansowa to osobny temat.

Zyj Tu i Teraz.

21 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-19 09:21:20)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
noben napisał/a:
Brit napisał/a:

nie chodzi mi o stan moich finansów.

Ale w sprawie o której piszesz to sprawa kluczowa. Bo jeśli jesteś w miarę kasiasty, to żona może się szykować na wysokie alimenty, z których będzie się utrzymywać. To częsta praktyka.

Jeżeli natomiast nie jesteś kasiasty, a pieniądze z 500+ stanowiły znaczącą cześć Waszego budżetu domowego, to i Twoja sytuacja się pogorszy bo dojdą jeszcze alimenty. Inna kwestia, co z mieszkaniem? Chyba nie po to żona chce rozwodu by dalej razem mieszkać pod jednym dachem.
Poza tym zupełnie nie rozumiem Twojego toku myślenia, że żona jeśli kogoś ma, to powinna Ci go przedstawić. Ty tak serio? Myślisz, że potrzebuje Twojej zgody, aprobaty? A może ma się podstawić, byś mógł oskarżyć ją o zdradę? Oczywiście nie wiadomo, czy jest ktoś inny.
Dlaczego więc teraz, nagle? Nowy rok to często dobry moment na trudne decyzje. W Waszym małżeństwie od dawna nie układa, nie ma miłości, więc po co w tym dalej tkwić? Dla dzieci? Bez sensu. Przecież one widząc Was mają wypaczony obraz małżeństwa/rodziny. Jeżeli jest szansa na inny, lepszy związek, to super. Czasem też samemu lepiej niż w kiepskim małżeństwie.

22

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Czy to jest normalne że pod wpływem zaniku miłości do męża kobieta planuje rozejście

Rozumiem, ze twoj tok myslenia sprowadza sie do myslenia o zonie, jako o niewolniku, ktory musi trwac w kiepskim malzenstwie, bo nie ma niczego, a tylko ty mozesz ja utrzymac?


Brit napisał/a:

i zostanie samotną matką z trójką dzieci jak najszybciej, jeśli nie posiada ani oszczędności ani pensji ani wsparcia rodziny które pozwoliłyby się jej utrzymać ?

Rozumiem, ze ty w tym czasie bedziesz mial wywalone na dzieci big_smile


Brit napisał/a:

Mam podejrzenia, że albo pojawił się ktoś inny w jej życiu kto obiecał że się nią i dziećmi zaopiekuje po naszym rozwodzie albo chęć nie widzenia mnie na co dzień jest silniejsza od zdrowego rozsądku.


Najlepiej daj ogloszenie w lokalnej prasie, ze poszukujesz ojca zastepczego dla swoich dzieci, co by to sie nimi godnie zaopiekowal big_smile

Brit napisał/a:

z mojej strony nie byłoby większych problemów z rozwodem jeśli wiedziałbym że przynajmniej los materialny dzieci jest zabezpieczony.

Dawno nie slyszalam takich idiotyzmow big_smile A Ty w ogole bierzesz pod uwage, ze to twoje dzieci i na tobie tez spoczywa opieka nad dnimi?

23

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Pronome napisał/a:
Brit napisał/a:

z mojej strony nie byłoby większych problemów z rozwodem jeśli wiedziałbym że przynajmniej los materialny dzieci jest zabezpieczony.

Dawno nie slyszalam takich idiotyzmow big_smile A Ty w ogole bierzesz pod uwage, ze to twoje dzieci i na tobie tez spoczywa opieka nad dnimi?

Najwyraźniej Brit myślał, że skoro żona chce rozwodu i 'zabiera' dzieci, to od tej pory wyłącznie na niej spoczywa obowiązek zapewnienia im bytu.
Również nie słyszałam takich idiotyzmów.

24

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Roxann napisał/a:
Pronome napisał/a:
Brit napisał/a:

z mojej strony nie byłoby większych problemów z rozwodem jeśli wiedziałbym że przynajmniej los materialny dzieci jest zabezpieczony.

Dawno nie slyszalam takich idiotyzmow big_smile A Ty w ogole bierzesz pod uwage, ze to twoje dzieci i na tobie tez spoczywa opieka nad dnimi?

Najwyraźniej Brit myślał, że skoro żona chce rozwodu i 'zabiera' dzieci, to od tej pory wyłącznie na niej spoczywa obowiązek zapewnienia im bytu.
Również nie słyszałam takich idiotyzmów.

Zapewne tak mysli, trudno mi sobie to wyobrazic takie przekonania, jednak autorowi chyba przyda sie konsultacja z prawnikiem, aby troche sie obudzil.

25

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Pronome napisał/a:

Zapewne tak mysli, trudno mi sobie to wyobrazic takie przekonania, jednak autorowi chyba przyda sie konsultacja z prawnikiem, aby troche sie obudzil.

Z drugiej strony, mało to takich "tatusiów", którzy zrobią wszystko (ukrywanie zarobków, praca na czarno) byleby nie płacić alimentów? Albo takich, którzy uważają, że jak żona bierze 500+ to nic więcej się jej i dzieciom nie należy?
Pewnie są też tacy, którzy uważają, że jeśli żona odchodzi do innego z dziećmi, to tamten niech je utrzymuje.

26 Ostatnio edytowany przez Gary (2021-01-19 10:09:51)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Może ona robi jak wszyscy moralni tego forum radzą -- "Źle Ci? To się rozwiedź, ale nie zdradzaj...".

Po rozwodzie:

-- dajesz pieniądze na dzieci
-- ona jest wolna, więc może kogoś nowego poznać nie czyniąc zła

Nie wszystkie żyją z tymi, których kochają. Szczęśliwe, które kochają tych, z którymi żyją. Niektóre kochają dwóch. Mniejszą zdradą jest chwila seksu z nieznajomym niż wiele lat życia razem bez miłości. Życie jest czasami kolorowe, ale w większości szare i właśnie w tych odcieniach szarości powinniśmy odnajdować szczęście.

27

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Ale tu Autorze wsiedli na Ciebie, nie ma to tamto.
Sytuacja jest prosta, skoro żonka się zawija, to będziecie pół na pół partycypować w kosztach utrzymania dzieci (Ty przez alimenty) i tyle. Jest dorosła, więc chyba wie co robi.

28

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

chce rozwodu, to chcę, liczę że walczyłeś o ten związek, jeżeli nie układa się od lat, i ona jest nieszczęśliwa, i Ty jesteś nieszczęśliwy, to lepiej się rozstać, w zgodzie, gdy jeszcze macie do siebie szacunek a nie samą gorycz, ułożyć sprawy związane z dziećmi, i pójść każde w swoją stronę, szarpanie się nie ma sensu, jeżeli miłości już nie ma, a jak matka z 3 dzieci składa takie deklaracje, to mi się wydaję że z jej strony miłość wygasła ...

29 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-19 11:14:46)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Czy Tylko ja widzę  że Brit po prostu rozwodu się nie spodziewał i potrzebuje czasu by przetrawić sytuację?
Może jak wszystko padło a nie jest to jakiś teatrzyk żony wbrew pozorom więcej by zyskał rozwiązać się z nią.  ?
Czy to takie dziwne że nie odpuszcza się żony  3 dzieci nawet jak jest źle  tak łatwo jak tzw. Partnera z którym dzieci się nie ma?
Niektóre tu realu włosy z głowy  za kochankami bogatymi a tu chłopi z mostu: weź  i się rozwiedź dzieciom nic to nie zmienia. 
Otóż zmienia. I trzeba będzie się z porażką  pogodzić. Jeżeli związek faktycznie padł pewnie  to jedyne wyjście i tak.
Jakie było Twoje małżeństwo Brit.?

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

30 Ostatnio edytowany przez Roxann (2021-01-19 11:29:10)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Ela210 napisał/a:

Czy Tylko ja widzę  że Brit po prostu rozwodu się nie spodziewał i potrzebuje czasu by przetrawić sytuację?

Nie wiem gdzie Ty tu to widzisz.

Brit napisał/a:

Tak, oczywiście nie pisałem o wszystkim, powód rozwodu i zaniku miłości jest mi ogólnie znany i zrozumiały. Chodzi o konflikty i kłótnie na różnym tle, nigdy w naszym małżeństwie nie było żadnej przemocy fizycznej. Moje pytanie nie tego dotyczy dlaczego moja żona chce ode mnie odejść ale czy to normalne że to rozejście ma mieć miejsce zanim racjonalnie ustalimy przyszłość jej i dzieci.

Brit napisał/a:

Ponieważ trudno mi uwierzyć, że moja żona chce zostać sama z trójką dzieci bez wystarczających środków do życia to podejrzewam że jest ktoś kto to zapewni. Nie rozumiem po prostu dlaczego nadal ta osoba nie została mi przedstawiona i dlaczego żona neguje jej istnienie. Gdybym poznał tę osobę i przekonał się, że zapewni byt mojej żonie i dzieciom, może już bylibyśmy po rozwodzie.

Jak dla mnie tu tylko o kwestie materialne chodzi, a dokładnie kto będzie łożył na dzieci skoro żona nie ma dochodów ani oszczędności. Bo gdyby był ktoś trzeci, kto by im to zapewnił, to nawet chciałby go poznać i  nie miałby nic przeciwko rozwodowi.

31

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Pytanie na forum dotyczyło dalszego losu dzieci pod względem materialnym ale dziękuję za wszystkie informacje zwrotne. Oczywiście, że zostałem kompletnie zaskoczony i myślę że nie jestem wyjątkiem. Prawie nic nie wiem o rozwodach, dlatego pytania były idiotyczne i to co się już dowiedziałem na razie w zupełności mi wystarcza. Dziękuję wszystkim za poszerzenie odpowiedzi i całościowe wprowadzenie w temat. Może kiedyś w ramach 'podziękowań' wrócę do tego wątku i napiszę więcej ale to raczej dopiero jak całą sprawę będę miał za sobą. Na razie za dużo mnie to kosztuje żeby odpowiadać na dalsze pytania i ciągnąć ten wątek dalej. Pozdrawiam.

32

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Pytanie na forum dotyczyło dalszego losu dzieci pod względem materialnym ale dziękuję za wszystkie informacje zwrotne. Oczywiście, że zostałem kompletnie zaskoczony i myślę że nie jestem wyjątkiem. Prawie nic nie wiem o rozwodach, dlatego pytania były idiotyczne i to co się już dowiedziałem na razie w zupełności mi wystarcza. Dziękuję wszystkim za poszerzenie odpowiedzi i całościowe wprowadzenie w temat. Może kiedyś w ramach 'podziękowań' wrócę do tego wątku i napiszę więcej ale to raczej dopiero jak całą sprawę będę miał za sobą. Na razie za dużo mnie to kosztuje żeby odpowiadać na dalsze pytania i ciągnąć ten wątek dalej. Pozdrawiam.

Najlepszym rozwiązaniem jest konsultacja z prawnikiem.
Któremu szczerze powiesz o wszystkim: własność mieszkania, stan konta, inne nieruchomości i ruchomości
Wiele informacji może być dla ciebie kolejnym zaskoczeniem jak np. to, że nawet jeśli zona po ślubie nie pracowała ani dnia to należy jej się połowa zgromadzonego po ślubie majątku. Z wyjątkami czasem.  Jeśli nie zgodzisz się na to dobrowolnie to sąd wyznaczy rzeczoznawcę za którego pracę/wycenę ty zapłacisz dodatkowo.
I inne dla niektórych niesprawiedliwe i dziwne decyzje sądu.

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

33

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Ela210 napisał/a:

Czy Tylko ja widzę  że Brit po prostu rozwodu się nie spodziewał i potrzebuje czasu by przetrawić sytuację?
Może jak wszystko padło a nie jest to jakiś teatrzyk żony wbrew pozorom więcej by zyskał rozwiązać się z nią?.

Ela jak dla mnie autor ściemnia jak ta lala i sam sobie zaprzecza żeby nie przedstawić siebie w złym świetle. Co prawda napisał

Brit napisał/a:

...temat zaskoczył mnie zupełnie jak zapewne wielu mężczyzn i szukam wstępnych informacji

ale wcześniej

Brit napisał/a:

Nie śpimy razem od roku i zrozumiałem z czasem, że żona już mnie nie kocha. Zaczęła wspominać o rozwodzie.

Nie śpią ze sobą od roku, od roku(chyba) żona wspomina o rozwodzie a on ma być zaskoczony?
Wychodzi na to że jej nie słucha?
Może żona tylko wspomina o rozwodzie - autor nie napisał że żona złożyła pozew o rozwód - ale jego podejście do zagadnienia jest bardzo ciekawe.
On wie że żona go nie kocha ale czy wspomniał że on ją kocha?

Ela210 napisał/a:

Czy to takie dziwne że nie odpuszcza się żony  3 dzieci nawet jak jest źle  tak łatwo jak tzw. Partnera z którym dzieci się nie ma?

Ale on nie ma problemu żeby się rozstać, jedyny problem (według autora) to finanse. Zobacz co pisze

Brit napisał/a:

Żona twierdzi, że nikogo innego nie ma i ja jej wierzę bo gdyby był to z mojej strony nie byłoby większych problemów z rozwodem jeśli wiedziałbym że przynajmniej los materialny dzieci jest zabezpieczony.

Wciąż i nadal finanse. Oczywiście jak dla mnie jest to ściema, autora skręca że żona chce odejść i że może być ktoś trzeci.
A informacja że jest ktoś trzeci można przedstawić tak trzecia - osoba trzecia=zdrada - czyli powodem rozwodu jest zdrada a nie rozpad pożycia małżeńskiego. Inaczej brzmi? wskazany jest winny?
Nie wiemy co było powodem że od roku ze sobą nie śpią- i nie będę zgadywał - ale jakiś powód i to mocny jest.

Brit napisał/a:

Żona wie, że jestem racjonalny i kompromisowy, na pewno byśmy się dogadali.

I dlatego od ponad roku nie możecie się pogodzić?
I dlatego żona chce odejsć?

Brit napisał/a:

Dlaczego zatem, skoro materialnie nie jest obecnie w stanie zorganizować całego procesu rozejścia, już zapowiada mi rozpad małżeństwa ?

Czyli jeszcze nic nie zrobiła "tylko gada" a Ty już szukasz sposobu żeby tego nie zrobiła, zamiast z nią się pogodzić?
Rozpad małżeństwa/pożycia już nastąpił i przez rok tego nie zmieniłeś.
Może problem jest w Tobie a nie w żonie(osobie która urodziła 3 TWOICH dzieci)

Brit napisał/a:

Przecież teoretycznie ja też mógłbym ją zostawić po tym co usłyszałem...

A co takiego usłyszałeś? Jakaś prawdę o sobie Ci wygarnęła?

Brit napisał/a:

Myślałem też o straszeniu rozwodem jako narzędziu poprawy naszego związku ale to zupełnie nie byłoby w stylu mojej żony na ile ją znam.

Czyli Ty też myślisz o rozwodzie czy tylko chciałeś wymusić na żonie uległość? Na zasadzie zaszantażuje będzie seks? Łał
Jak czytam autora to mi wychodzi że lubi dzielić i rządzić i decydować o wszystkim. I nie może znieść myśli że mu się żona "zerwie" i stąd jego tu wizyta.

Brit napisał/a:

Także w interesie żony byłoby przedstawienie mi tej osoby i rozpoczęcie przygotowania rozwodu.

A gdzie tu jej interes? dasz jej większe alimenty?

Brit napisał/a:

Moje pytanie nie tego dotyczy dlaczego moja żona chce ode mnie odejść ale czy to normalne że to rozejście ma mieć miejsce zanim racjonalnie ustalimy przyszłość jej i dzieci.

Ty chcesz ustalać "racjonalnie" przyszłość żony? Ty tak na poważnie? Nie dzieci a przyszłej byłej żony? A może Ty chcesz poznać tego trzeciego żeby dać im "błogosławieństwo"?
Ściemniasz

34

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Gdyby to był temat prawny..ech przecież autor poszedłbym do prawnika albo założył temat w dziale prawo.
Ale szanuję   jego chęć  do zakończenia  wątku.

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

35

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Bo temat nie jest sricte prawny. Autorowi zdaje się nawet na rękę ten rozwód, tylko no właśnie co zrobi żona bez środków do życia z 3 dzieci? A może chciał dostać tu jakieś potwierdzenie swoich podejrzeń czy życzeń, że żona na pewno kogoś ma i temat ich dalszego utrzymania sam by się rozwiązał.
Autor ani słowem nie wspomniał, że chce ratować małżeństwo, tylko że chętnie ten rozwód jej da, jak tylko będzie spokojny, że ktoś trzeci zadba o byt jego dzieci.
Przecież on nie mówił z ironią, że chętnie pozna faceta, jak to zwykle bywa przy zdradzie i że da jej rozwód bo dla niego zdrada = koniec małżeństwa. Jemu obojętne czy żona o zdradza czy nie. Może nawet lepiej by tego faceta miała to i on byłby spokojniejszy, że nie została sama z dziećmi.

36

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Rozstanie, nawet najsliczniejsze :-) jest dla dzieci szokiem (chyba, ze tatus przemocowiec itp.), wiec to nie podlega dyskusji.
Ale ja ciagle uwazam, ze jesli ona sie wypalila uczuciowo, wie co robi, to musi isc.
ale ona SAMOTNA MATKA nie bedzie, Autorze.
Dzieci maja ojca i stan na wysokosci zadania, one nie zawinily NIC.

Zyj Tu i Teraz.

37

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Pytanie na forum dotyczyło dalszego losu dzieci pod względem materialnym ale dziękuję za wszystkie informacje zwrotne. Oczywiście, że zostałem kompletnie zaskoczony i myślę że nie jestem wyjątkiem. Prawie nic nie wiem o rozwodach, dlatego pytania były idiotyczne i to co się już dowiedziałem na razie w zupełności mi wystarcza. Dziękuję wszystkim za poszerzenie odpowiedzi i całościowe wprowadzenie w temat. Może kiedyś w ramach 'podziękowań' wrócę do tego wątku i napiszę więcej ale to raczej dopiero jak całą sprawę będę miał za sobą. Na razie za dużo mnie to kosztuje żeby odpowiadać na dalsze pytania i ciągnąć ten wątek dalej. Pozdrawiam.

ściemniasz

Brit napisał/a:

Moje pytanie nie tego dotyczy dlaczego moja żona chce ode mnie odejść ale czy to normalne że to rozejście ma mieć miejsce zanim racjonalnie ustalimy przyszłość jej i dzieci.

Brit napisał/a:

Nie śpimy razem od roku i zrozumiałem z czasem, że żona już mnie nie kocha. Zaczęła wspominać o rozwodzie.

38

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Słowa autora zabrzmiały jakby wydawał córkę za mąż a nie żonę z własnymi dziećmi.
Jeśli facet jest w stanie utrzymać tę czwórkę to niech bierze.
Tylko najpierw niech pokaże rozliczenie podatkowe, stan konta.

A jako "dogadanie się" można zrozumieć, że chodzi autorowi o gratyfikację finansową. Nie będzie stawiał oporu jeśli coś dostanie.

Nie widać tu miłości z jego strony ani do żony ani do dzieci.
Bo który kochający ojciec dobrowolnie zgodzi się aby obcy facet wychowywał mu dzieci?

" Kto dzieckiem w kolebce łeb urwał ...lalce "

39

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Panie Brit sytuacja jest lekko pisząc skomplikowana i rozwojowa. Z tego co piszesz żona na razie mówi o rozwodzie a to że nie określa warunków może świadczyć o niezdecydowaniu a zatem możliwości uratowania związku. Nie musi być trzeci/cia (też się zdarzało ) po prostu jej się ulało. Oczywiście jesteś w szoku tak jak inni gdyż nagle bez sygnałów znienacka wypłynął rozwód. Rozstanie to ruina nie tylko małżeństwa ale każdego z rodziny psychiczna, fizyczna i często moralna (dlaczego nam się nie udało, czyja wina ....). Wiadomo że sam decydujesz ale może oprócz szczerej na spokojnie rozmowie opcjonalnie zaproponujesz psychologa rodzinnego z zaznaczeniem że to pomoże wam przejść do następnego etapu najbardziej pokojowo np. dla dzieci (to nie ma pomóc w uratowaniu na 100% małżeństwa ale was przed błędnymi decyzjami i wyjaśnieniem prawdziwej przyczyny ewentualnego rozstania). Ile to związków przechodzi kryzys po którym się polepsza jego jakość o ile wystąpi komunikacja w wyrażaniu potrzeb, oczekiwań, zachowań. Druga sprawa to aby nie popaść w obłęd wejrzyj na tzw.  ,,34 kroki " które nie wszystkie muszą być stosowane. Pozwolą nie tylko tobie odseparować się od żony ale i jej na to samo a często efektem jest spojrzenie małżonków chłodnym okiem na związek i dostrzeżenie wad i zalet jego ( brak osaczania i natłoku drugiej osoby pokazuje jak to będzie , pokazanie co czuje do partnera ). Trzecia sprawa musisz iść do prawnika lub  radcy prawnego (taniej) w celu zdobycia informacji co i jak wskutek rozwodu bo tutaj nikt tak naprawdę Ci nie powie bo nie wie nic o tobie (stan finansowy, majątek, darowizny itp.). Czwarta sprawa to jeżeli już będzie parła po całości na rozwód zaproponuj separacje z rozdzielczośćia majątkową (dowiedz się co to takiego), zamieszka sama , zobaczy może zatęskni i znów będziecie razem o ile nie pojawi się ,,ktoś" (to dotyczy też ciebie - nie można kochać za dwoje). Kiedyś ludzie żyli krócej, mniej intensywnie, nie było biegania za kasą, harlekinów, romansideł, psiapsiółek po rozwodach wiedzących lepiej jak ktoś ma żyć. Ostatnia sprawa dotyczy Ciebie osobiscie, zastanów się jakim mężem byłeś, co robiłeś jako partner osoby którą kochałeś, wypisz swoje cechy pozytywne i negatywne uczciwie a za dzień przeczytaj je i oceń. Jeżeli masz możliwość to poproś żonę by wypisała Ci na kartce co w tobie nienawidzi, nielubi, co uważa za minus a obok co jest twoim plusem tylko ucziwie bo chcesz się dowiedzieć o sobie. Nie ma idealnych ludzi, nie ma idealnych małżeństw , w  życiu są piękne tylko chwile. Może to tylko kryzys z którego wyjdziecie tego Ci życzę bo rozstanie w większości przypadków to pójście na skróty ku gorszemu.

40

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Kleoma napisał/a:

Słowa autora zabrzmiały jakby wydawał córkę za mąż a nie żonę z własnymi dziećmi.
Jeśli facet jest w stanie utrzymać tę czwórkę to niech bierze.
Tylko najpierw niech pokaże rozliczenie podatkowe, stan konta.

A jako "dogadanie się" można zrozumieć, że chodzi autorowi o gratyfikację finansową. Nie będzie stawiał oporu jeśli coś dostanie.

Nie widać tu miłości z jego strony ani do żony ani do dzieci.
Bo który kochający ojciec dobrowolnie zgodzi się aby obcy facet wychowywał mu dzieci?

Lepiej bym tego nie ujela big_smile
Sprawny rozwod, ale pod warunkiem, ze pojawi sie nowy tata, ktory rodzine utrzyma.

41

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Na razie za dużo mnie to kosztuje żeby odpowiadać na dalsze pytania i ciągnąć ten wątek dalej.

Czytając Twoje odpowiedzi, przepraszam za oskarżenie o eksperymencie. Chyba Autorze jesteś po prostu w szoku i nie piszesz nam wszystkiego. Twoje święte prawo, ale jeśli się otworzysz, jest szansa, że ktoś będzie w stanie Ci bardziej pomóc.

Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono...

42

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Dziekuje na razie za chec dalszej pomocy, mam nadzieje ze w ogole nie bedzie potrzebna dlatego nie kontynuuje. Przyszedlem tutaj tylko zweryfikowac czy w ogole scenariusz rozwodowy przedstawiony przez zone jest realny w naszej sytuacji rodzinnej i zyciowej bo myslalem w szoku, ze w potocznym rozumieniu 'zwariowala' i takie zakonczenie nie jest ze wzgledu na dzieci w tym momencie w ogole mozliwe. Dostalem urealnienie, ze jak najbardziej jest za co dziekuje. Zgodnie z rada 'bbasi' wroce teraz do komunikacji z zona i mysle, ze dalej spokojnie bedziemy probowac przechodzic kolejne etapy sami. Jesli sie nie uda to wroce i wtedy napisze wiecej.

43

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Gosia1962 napisał/a:

A ja powiem tak:
na szczescie minely czasy, kiedy przed stu laty kobieta (i mezczyzna) musieli tkwic w zwiazku bez milosci tylko ze wzgledu na dzieci. A bywalo tak czesto.
Wcale nie musi byc tak, ze ona kogos ma.
Tak, odkochac sie mozna, jak najbardziej. I wtedy nie ma sensu tkwic w zwiazku, nawet, gdy sa dzieci.
Tylko szczesliwa, spelniona kobieta moze byc dobra matka. Milosc w zwiazku dodaje sil, uskrzydla, czlowiek, ktory kocha i jest kochany pokonuje trudnosci sprawniej, a zwykle zycie nie jest nudne u boku osoby, ktora sie kocha.

Nie wierzysz, ze mogla sie odkochac? czemu? to jest mozliwe.
Postaraj sie z nia porozmawiac: dlugo, spokojnie i szczerze. Masz prawo do tego, aby ona wyjasnila ci , dlaczego i jak to sie stalo. Co zrobiles z twojej strony TY, by podtrzymac ogien milosci w waszym zwiazku?
Ja nie moglabym dzielic zycia z facetem, ktorego juz nie kocham.Tez bym odeszla.

A kwestia finansowa to osobny temat.

Według psychologii, logiki i czego tam jeszcze chcemy, każda miłość się kończy. I to by oznaczało, że w zasadzie każde małżeństwo powinno się rozejść. To też tłumaczy i usprawiedliwia zdradę, bo skoro nie kocham to mam prawo...
To by również oznaczało brak stabilizacji, bezpieczeństwa, trwałości.
Tak sprowadzane uczucie byłoby tylko uniesieniem, motylami w brzuchu i adrenaliny.

Ale czy to nie jest tak, że ta miłość się nie kończy tylko zmienia ją czas? Przecież miłość to przede wszystkim odpowiedzialność za innych ludzi.
Oczywiście, że nie można być w związku tylko że względu na dzieci, bo one kiedyś będą miały swoje życie. Ale czy możemy układać im od nowa świat, bo nam się odkochało, zakochałało i znowu odkochało? Zakochujemy się w sobie kilka razy podczas trwania związku. Więc czy nie lepiej przeczekać ten czas pomiędzy? Przecież miłość obok odpowiedzialności to też szacunek. To wspólny wieczór, kawa rano i herbata wieczorem. Zakupy, odkurzanie i oglądanie filmu. To bezpieczeństwo i pewność, że jak boli mnie głowa, to ktoś poda mi tabletkę.

Autorowi tematu nie chodzi o to co zrobi żona po rozwodzie, tylko szuka odpowiedzi dlaczego po 10 latach małżeństwa chce się rozejść, skoro nie ma wyraźnych przyczyn. Być może właśnie żona chce uniesień, porywów serca. A być może wie że ty tego wobec niej nie czujesz. Może brakuje jej czułości i w ten sposób chce dać ci to zrozumienia. Być obok w jednym pokoju, nie oznacza bycia razem.

44

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Badas napisał/a:

Autorowi tematu nie chodzi o to co zrobi żona po rozwodzie, tylko szuka odpowiedzi dlaczego po 10 latach małżeństwa chce się rozejść, skoro nie ma wyraźnych przyczyn.

Powód rozwodu jest mu znany.

Brit napisał/a:

Tak, oczywiście nie pisałem o wszystkim, powód rozwodu i zaniku miłości jest mi ogólnie znany i zrozumiały. Chodzi o konflikty i kłótnie na różnym tle, nigdy w naszym małżeństwie nie było żadnej przemocy fizycznej. Moje pytanie nie tego dotyczy dlaczego moja żona chce ode mnie odejść ale czy to normalne że to rozejście ma mieć miejsce zanim racjonalnie ustalimy przyszłość jej i dzieci.

45 Ostatnio edytowany przez Gosia1962 (2021-01-20 08:44:43)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Badas, nie kazda milosc sie konczy, nie. Nie wiem, jakie dziela psychologiczne studiujesz, ale to bzdura.
ZAKOCHANIE sie konczy, ten wariacki stan umyslu na poczatku zwiazku. Ale milosc nie zawsze sie konczy. To wielka roznica.

Milosc to stan umyslu, ktory ulega zmianom. Na ten temat zostaly napisane grube tomy.

Ale bywa naprawde tak, ze milosc sie po prostu konczy, wygasa. NIE MA JEJ. Nie egzystuje juz  jako uczucie.

I ja jestem za tym, zeby taki zwiazek opuscic. Oczywiscie krok ten mozna poprzedzic staraniami w formie terapii malzenskiej itp.
Ale milosci, tego zwyklego- kogos- kochania nie wzniecisz na sile.I ZADNA terapia nie przywroci milosci, ktora wygasla.
Ja bez milosci nie umialabym zyc z facetem.
Z moim mezem zyje juz ponad 20 lat i kocham go ciagle bardzo. Oczywiscie nie jest to milosc ta, ktora go kochalam na poczatku. Ona ulegla zmianie, jest inna.Ale wiem, ze kocham.

Zyj Tu i Teraz.

46 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-20 10:00:08)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Pomyłka post nie w tym temacie..przepraszam

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

47

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Ela, ale to nie poczatek relacji, oni sa ze soba juz 10 lat.
Zaczelam teraz grzebac w zrodlach psychologicznych i nigdzie nie doczytalam sie, ze KAZDA milosc sie konczy i trzeba sie z tym pogodzic, bo inaczej wszystkie zwiazki leglyby w gruzach.
Konczy sie NAMIETNOSC. To pierwsze zauroczenie z ogromna dawka erotyki.Z tym sie zgodze. Potem nastepuje inna faza milosci.Ona moze trwac wiecznie.

Ale jesli zona Autora tej fazy nie osiagnela, to milosci nie ma. I zyc do konca swoich dni w zwiazku bez milosci?
Dla mnie niepojete.

Zyj Tu i Teraz.

48 Ostatnio edytowany przez Badas (2021-01-20 09:50:56)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Gosia1962 napisał/a:

Ela, ale to nie poczatek relacji, oni sa ze soba juz 10 lat.
Zaczelam teraz grzebac w zrodlach psychologicznych i nigdzie nie doczytalam sie, ze KAZDA milosc sie konczy i trzeba sie z tym pogodzic, bo inaczej wszystkie zwiazki leglyby w gruzach.


Ale jesli zona Autora tej fazy nie osiagnela, to milosci nie ma. I zyc do konca swoich dni w zwiazku bez milosci?
Dla mnie niepojete.

Gosia, ja właśnie o tym napisałam, że miłość się zmienia, a kończy według psychologii. Kiedyś czytałam taki artykuł w którym właśnie pisano że miłość jako miłość się kończy. Bardzo mocno się z tym nie zgadzałam i utkwił mi przez to w pamięci.

Nie napisałam, że trzeba się z tym pogodzić, tylko że miłość to przede wszystkim odpowiedzialność.
Więc pozostaje kwestia tego co dla kogoś jest miłością.

49 Ostatnio edytowany przez Ela210 (2021-01-20 10:00:44)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Pomyłka tematu smile

A słowa same jak motyle sfruwają z warg i lecą w mrok. Któż nam wesołą piosnkę przysłał, Choć mgła i rzeką płynie kra? Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra! Nadziei maleńka orkiestra, Co pod batutą serca gra!

50

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Mam jeszcze dwa pytania natury ogólnej do mądrości zbiorowej. W kwestii separacji i terapii par. Jesteśmy stale razem z żoną, a później z dziećmi, przez kilkanaście ostatnich lat. Najdłuższe okresy nie widzenia się trwały tydzień-dwa. Chyba w jednej kwestii zgadzamy się z żoną - nie zaszkodziłby nam obojgu odseparować się od siebie na jakiś czas i przemyśleć wzajemne uczucia do siebie bo chyba trochę za bardzo jesteśmy jako jednostki zrośnięci w naszej rodzinie bez przestrzeni własnej. W tej chwili nie mamy łatwej możliwości takiej separacji ze względów logistycznych i pandemii ale dla chcącego nic trudnego - w przyszłości krótki okres zapewne byłby do ogarnięcia w takim modelu że ja się wyprowadzam tymczasowo w jedno miejsce a dzieci z żoną zostają w obecnym domu.

W związku z powyższym  :

1) Jaki jest minimalny okres takiej separacji żeby ogarnąć własne uczucia i poznać życie bez siebie ? Rozumiem, że to indywidualne ale jak pisałem to będzie przedsięwzięcie logistyczne więc chciałbym żeby to trwało możliwie jak najkrócej. Z drugiej strony na tyle długo żeby umożliwić żonie realne spojrzenie na życie beze mnie.

2) Czy lepiej najpierw zrobić taki eksperyment separacyjny i potem z jego efektami iść na terapię par czy lepiej odwrotnie - najpierw iść na terapię par jeżeli żona się zgodzi i na terapii pytać terapeuty o dalsze kroki - separacja czy coś innego ?

51 Ostatnio edytowany przez bullet (2021-01-21 14:06:34)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

... Brit, masz jakąś znajomą, którą bardzo lubisz, podoba Ci się, taka co prawda bez zobowiązań wobec Ciebie, z którą Ci się fajnie rozmawia, śmieje, pije kawę i w ogóle jest zaje8ista, z którą dużo rozmawiasz o tym co się dzieje z Twoją rodziną ?

52

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

A dlaczego od roku nie śpicie razem?

53

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

Mam jeszcze dwa pytania natury ogólnej do mądrości zbiorowej. W kwestii separacji i terapii par. Jesteśmy stale razem z żoną, a później z dziećmi, przez kilkanaście ostatnich lat. Najdłuższe okresy nie widzenia się trwały tydzień-dwa. Chyba w jednej kwestii zgadzamy się z żoną - nie zaszkodziłby nam obojgu odseparować się od siebie na jakiś czas i przemyśleć wzajemne uczucia do siebie bo chyba trochę za bardzo jesteśmy jako jednostki zrośnięci w naszej rodzinie bez przestrzeni własnej. W tej chwili nie mamy łatwej możliwości takiej separacji ze względów logistycznych i pandemii ale dla chcącego nic trudnego - w przyszłości krótki okres zapewne byłby do ogarnięcia w takim modelu że ja się wyprowadzam tymczasowo w jedno miejsce a dzieci z żoną zostają w obecnym domu.

W związku z powyższym  :

1) Jaki jest minimalny okres takiej separacji żeby ogarnąć własne uczucia i poznać życie bez siebie ? Rozumiem, że to indywidualne ale jak pisałem to będzie przedsięwzięcie logistyczne więc chciałbym żeby to trwało możliwie jak najkrócej. Z drugiej strony na tyle długo żeby umożliwić żonie realne spojrzenie na życie beze mnie.

2) Czy lepiej najpierw zrobić taki eksperyment separacyjny i potem z jego efektami iść na terapię par czy lepiej odwrotnie - najpierw iść na terapię par jeżeli żona się zgodzi i na terapii pytać terapeuty o dalsze kroki - separacja czy coś innego ?

Mysle, ze skoro zona i tak juz postanowila, ze chce sie rozstac, to zadna separacja nie sprawi, ze jej sie to odmieni.

Przed napisaniem odpowiedzi skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.

54

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Nie to w ogóle nie ten scenariusz gdzie oboje chcemy się rozejść i tylko przyszedłem tu zapytać jak technicznie to rozwiązać.

To jest scenariusz gdzie moja żona zaczęła mówić o rozejściu z powodów mi znanych od dawna. Problemów małżeńskich, których jestem świadom ale takich które ja nigdy nie uznałbym za wystarczający powód do czegoś tak poważnego jak rozwód przy trójce dzieci tylko raczej właśnie do naprawiania. To, że żona zaczęła mówić o rozejściu i to że od roku nie śpimy razem też wg mnie nie musi oznaczać końca naszego związku, tym bardziej że podobno nie ma nikogo innego.

No i ja, który jestem w szoku po usłyszeniu słowa rozwód i który nie wie za bardzo co z tym dalej zrobić. Terapia par lub tymczasowa separacja żeby pogłębić zrozumienie samego siebie i naszej relacji brzmią ciekawie, dlatego o to pytam. Nawiązanie romansu z kimś innym nie brzmi ciekawie i wątpię żeby w czymkolwiek mojemu małżeństwu pomogło - no chyba że w przyspieszeniu jego rozpadu a wbrew temu co niektórzy piszą ja tego nie chcę. Kocham żonę i dzieci - dla mnie ani znane mi problemy małżeńskie ani obecna rozdzielność łóżkowa nie jest jeszcze bodźcem żeby to moje małżeństwo uznać za całkowicie zakończone.

bullet napisał/a:

... Brit, masz jakąś znajomą, którą bardzo lubisz, podoba Ci się, taka co prawda bez zobowiązań wobec Ciebie, z którą Ci się fajnie rozmawia, śmieje, pije kawę i w ogóle jest zaje8ista, z którą dużo rozmawiasz o tym co się dzieje z Twoją rodziną ?

55 Ostatnio edytowany przez bullet (2021-01-21 14:36:35)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
Brit napisał/a:

... Nawiązanie romansu z kimś innym nie brzmi ciekawie i wątpię żeby w czymkolwiek mojemu małżeństwu pomogło - no chyba że w przyspieszeniu jego rozpadu a wbrew temu co niektórzy piszą ja tego nie chcę. Kocham żonę i dzieci - dla mnie ani znane mi problemy małżeńskie ani obecna rozdzielność łóżkowa nie jest jeszcze bodźcem żeby to moje małżeństwo uznać za całkowicie zakończone....

wydawało mi się, że zadałem konkretne pytanie i sadziłem, że na nie można odpowiedzieć tak/nie albo nie odpowiedzieć.

Nigdzie nie sugerowałem romansu, wręcz przeciwnie, odradzam

56

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Mysle, ze skoro zona i tak juz postanowila, ze chce sie rozstac, to zadna separacja nie sprawi, ze jej sie to odmieni.

Znam z kilka par, które mimo postanowień rozstania dzięki separacji wiele rzeczy sobie uświadomiły i wróciły do siebie i podjęły walkę o relację. I są razem do dziś. Ciężko tak wyrokować z samych postów autora, co tam tą żoną kieruje i czy faktycznie "postanowiła".

57

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci
maku2 napisał/a:

A dlaczego od roku nie śpicie razem?

Na początku był pewien racjonalny powód, którego nie chcę ujawniać, dlatego nawet się nie zdziwiłem. Nie kojarzyłem tego z możliwością całkowitego rozpadu naszego małżeństwa.

Po ok. pół roku zaczął pojawiać się temat rozwodu i wtedy doznałem szoku, który trwa do dziś. Nie szoku, że są jakiekolwiek problemy w moim małżeństwie bo o tym dobrze wiem ale że to już ten finalny etap i koniec.

58 Ostatnio edytowany przez Brit (2021-01-21 14:44:44)

Odp: Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Nie, nie mam. To znaczy teraz to pewnie tysiące na tym forum ale nie w realu smile

bullet napisał/a:

... Brit, masz jakąś znajomą, którą bardzo lubisz, podoba Ci się, taka co prawda bez zobowiązań wobec Ciebie, z którą Ci się fajnie rozmawia, śmieje, pije kawę i w ogóle jest zaje8ista, z którą dużo rozmawiasz o tym co się dzieje z Twoją rodziną ?

Posty [ 1 do 58 z 87 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Sprawny rozwód a dalszy byt materialny dzieci

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018