Ostatnio musiałem jezdzić z moją miłościa w kilka miejsc, jutro też musze jechać spory kawałek. Jako jej facet uwazający sie za dzentelmena nie biore od niej kasy na wache (a przy 1,4 troche spala) Ona nalega bym ją wzioł. No i co robić kase od dziewczyny brać głupio, ale czasem by sie przydała. Duma nie pozwala jednak tego przyznać. Jak w waszym związku wygladają te sprawy
Zaznaczam ze to facet jest zmotoryzowany a kobieta nie.
Podobne tematy
Uważam że nie ma nic złego w tym by ona od czasu do czasu dokładała się do paliwa ![]()
Fajnie że chcesz być gentlemanem, aczkolwiek w dzisiejszych czasach, zwłaszcza gdy nikomu się nie przelewa nie ma co udawać i żyć normalnie. Skoro ukochana chce płacić, może ustal z nią że np co drugie tankowanie będzie na jej koszt (oczywiście gdy tam ją wozisz więcej niż normalnie).
To oczywiście luźna sugestia.
Powiem Ci tylko tyle-ja mam autko, mój chłopak nie, i gdy ja go woziłam tu i tam, dokładał się do paliwa, nie było z tym żadnego problemu ani dla niego ani dla mnie-nie jest to kwestia płci, czyli bo facet musi być honorowy i bla bla bla. Chodzi o to żeby było praktycznie i zręcznie dla obu stron-Ty wydajesz sporo, ona chce się dorzucać, wydaje mi się że rozwiązanie jest proste ![]()
Fajnie, że tak robisz i ona to na pewno docenia. Ale moim zdaniem mogą z czasem zrodzić się między Wami nieporozumienia. Bo Ty będziesz dusił złość w sobie, że tyle wydajesz na paliwo i będziesz się bił z myślami, czy powiedzieć jej czy nie, a ona będzie wyczuwać, że jest coś nie tak ale przecież nie zgadnie o co chodzi no i nieporozumienie gotowe. Może przy następnej okazji, kiedy będzie chciała Ci zapłacić powiedz jej otwarcie "dobrze wezmę ale tylko dlatego, że jestem spłukany, wiesz jak jest
". Nie powiesz w prost, a ona zrozumie co masz na myśli i na pewno nie będzie zła ani nic z tych rzeczy ![]()
U nas bywa różnie. On jest zmotoryzowany, ale też zarabia o wiele więcej, więc różnie. Czasami mu dokładam, ale głównie wtedy, kiedy zgłasza taką potrzebę, lub jedziemy gdzieś na weekend lub wakacje, żeby odpocząć.
Ciężko Ci doradzić, bo u mnie wygląda to normalnie- ej, kochanie, powinniśmy się złożyć na paliwo, ja mówię okej i daję mu pieniądze. :x Twoja ukochana na pewno to zrozumie!
Delikatnie zasugeruj,ze co innego wypad od czasu do czasu a co innego prywatna ,darmowa taxówka.
Powiedz,ze dziś nie możesz bo jestes przed wypłatą -powinna sama się reszty domyśleć.
Przepuszczam ,ze tak ochocza ją zabierasz ,ze nie myślała że możesz mieć z tym problem.
Twoja miłosć i ty musicie rozmawiać również o pieniądzach -w końcu nic nie spada z nieba a jak z tego wyjdziecie ,będzie dobrym sprawdzianem na przyszłość.