cześć!
A więc tak.nasza historia zaczęła się od portalu nk.zaprosiłam go do swoich znajomych,choś nie wiedziałam o nim zupełnie nic.
troszeczkę popisaliśmy na nk,później wymieniliśmy się numerami telefonów i numerami gg.ustaliliśmy datę spotkania,takiego bez zobowiązań.przyszliśmy w umówione miejsce.byłam pierwsza.czekałam na niego w mrozie,bo był to koniec zimy.poszliśmy na plac zabaw,trochę pogadaliśmy.oboje byliśmy bardzo niesmiali.uciekłam mu,bo chciał buziaczka,ale to ja dostałam w policzek.
poszliśmy do bloku,w którym kiedyś mieszkałm.tam zaczęłam pisać pytania na telefonie do niego,bo bałam się wypowiedzieć ani jednego słowa.po pytaniach pocałował mnie namiętnie w usta.od tej pory jesteśmy razem.bardzo dba o mnie.
najgorsze jednak było to,że sąsiadka z moją mamą chciały rozdzielić nas.rodzeństwo nawet bije go i mnie,wyzywają nas.wszyscy mają do nas pretensje,że okazujemy sobie miłość nawet na mieście.przetrwaliśmy to.często płakałm przez nie.
mama chce decydować kiedy wyjdę za mąż.stawia nam warunki.mam już tego cholernie dosyć.mój ukochany mnie wspiera jak tylko może.mama cały czas mnie krytykuje.
nigdy nie możemy spędzić razem czasu.mam tylko obowiązki.nigdzie nie mogę pojechać na ferie czy wakacje z ukochanym.mam rodzeństwo,ale nie mogę,przecież całej uwagi poświęcić im.
mama najchętniej zamknęła mnie w rodzinnym domu z młodszym rodzeństwem,żebym nie miała własnego życia.często myślę o ucieczce z ukochanym zdala od domu.
w domu to ode mnie najwięcej się wymaga.nigdy nie mogę mieć chwili odpoczynku i nigdy nie mogę spędzić czasu z misiem sam na sam.czuje się pilnowana przez rodzeństwo.
moi bracia mogą wracać późno do domu,a do mnie jak długo nie wracam są telefony,kiedy będę.
ta sytuacja jest okropna i dla mnie i dla lubego.strasznie mnie ta sytuacja męczy.nie wiem co mam robić.pomóżcie proszę.