Powiedzcie mi jak walczyć z bezdusznym szpitalem który omało nie zabił mi synka.
Powiedzcie mi jak walczyć z bezdusznym szpitalem który omało nie zabił mi synka. To dziecko miało być zdrowe . Wszystko przebiegało jak należy. Oni mu coś zrobili.
Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!
Wypowiedzi na forum to doświadczenia i opinie użytkowniczek, a nie porada medyczna. W sprawach zdrowia skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą.
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mam pretensje do szpitala
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Powiedzcie mi jak walczyć z bezdusznym szpitalem który omało nie zabił mi synka.
Powiedzcie mi jak walczyć z bezdusznym szpitalem który omało nie zabił mi synka. To dziecko miało być zdrowe . Wszystko przebiegało jak należy. Oni mu coś zrobili.
Podobne tematy
Z tego co piszesz trudno cokolwiek wywnioskować, jest po prostu za mało informacji. Spróbuj bardziej obszernie opisać swój problem a wtedy na pewno łatwiej będzie komuś odpowiedzieć na Twój problem. Pozdrawiam, życząc sił i wytrwałości.
MagdaZ ma racje. musisz opisać bardziej szczeółowo sytuacje która sie wydarzyła, tylko wtedy będziemy mogły Ci bardziej pomóc
a coś jaśniej?
opisz swoją sytuację,na pewno znajdziemy jakieś rozwiązanie.Pozdrawiam.
Dziecko urodziło sie o 3 m za wcześnie . ważyło 1,500.Oni twierdzili że i tak umrze.Nie chciało im sie nic robić. Próbowałam do nich jakoś dotrzec ale słyszałam kom. typu Za kogo sie pani uważa. Było ciezko .
A ile teraz ma Twoje maleństwo? Wiesz , mam zawód medyczny(rehabilitantka) i naprawdę współczuję takiego traktowania. Ze wcześniakami jest tak,że rodzą się słabsze,ale przy dzisiejszej aparaturze (Inkubator) można zdziałać cuda. Chyba,że pojawiły się jakieś wady ukryte. To jednak nie usprawiedliwia takiego stwierdzenia,że dziecko i tak umrze!!! Bezdusznoś i brytalność w jednym. A jak teraz Wam sie układa. ? Czasem wstydzę się ,że pracuję w służbie zdrowia, mam wrażenie ,że tam nie pasuję. Wrażliwość na krzywdę innych trzeba mieć we krwi i ja ją mam. Nie potrafie wykonywać czegoś rutynowo!!!Każdy dzień to nowe wyzwanie dla mnie. Powodzonka,.
A ile teraz ma Twoje maleństwo? Wiesz , mam zawód medyczny(rehabilitantka) i naprawdę współczuję takiego traktowania. Ze wcześniakami jest tak,że rodzą się słabsze,ale przy dzisiejszej aparaturze (Inkubator) można zdziałać cuda. Chyba,że pojawiły się jakieś wady ukryte. To jednak nie usprawiedliwia takiego stwierdzenia,że dziecko i tak umrze!!! Bezdusznoś i brytalność w jednym. A jak teraz Wam sie układa. ? Czasem wstydzę się ,że pracuję w służbie zdrowia, mam wrażenie ,że tam nie pasuję. Wrażliwość na krzywdę innych trzeba mieć we krwi i ja ją mam. Nie potrafie wykonywać czegoś rutynowo!!!Każdy dzień to nowe wyzwanie dla mnie. Powodzonka,.
On ma teraz 15 mies.
właśnie jak teraz wygląda sytuacja bo wiesz mój brt też się urodził w 7m-cu ciąży i na początku było ciężko zresztą było to 20lat temu i ta medycyna nie była jeszcze taka dobra jak teraz teraz są sprzęty do tego żeby takiego wcześniaczka utrzymać przy życiu i wyleczyć ewentualne problemy związane z wcześniactwem.
sorki za błąd-mój brat miało być.
Nie pozwolili mi chodzić ,wrzeszczeli, syf był , złośliwe pielęgniary, położne bez serca.Dokuczano mi na każdym kroku. Zaczepki, złośliwe kom. Dziecko jest teraz w takim stanie ze w każdej chwili moge go stracić:(Boję sie o niego!
no i im sie udało.:(
tzn.?co się stało???
Straciłam go!
ALE MOŻESZ OPISAĆ NAM CO I JAK SIĘ STAŁO???PRZECIEŻ MUSI BYĆ JAKAŚ PRZYCZYNA TEJ TRAGEDII COŚ SIĘ Z NIM DZIAŁO,CO LEKARZE POWIEDZIELI?JEŻELI UDOWODNISZ ŻE TO W SKUTEK ZŁEGO TRAKTOWANIA PO PORODZIE TO ODPOWIEDZĄ ZA SWOJE BŁĘDY
prosze was nie pytajcie mnie jaka była przyczyna , bo teraz trudno mi o tym mowic .Może kiedys wam opowiem jak już sie pozbieram. Teraz mi jest strasznie ciezko . Wybaczcie ale teraz nie mogę
to bardzo trudne, ale jeśli masz jakieś obawy, że to niedopatrzenie ze strony szpitala, bądź coś podobnego, to walcz z tym, nie czekaj aż przejdzie smutek, depresja - chociaż tyle możesz zrobić dla dzieciątka po tragedii
nie zwlekaj
z całego serca ci współczuję,i mam nadzieję że się nie poddasz i będziesz walczyć tak jak pisze niki.Jesteśmy z tobą.
Strony 1
Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź
Forum Kobiet » CIĄŻA I PORÓD » Mam pretensje do szpitala
Warto przeczytać w tym dziale
Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności
© www.netkobiety.pl 2007-2026