Jestem z dziewczyną od kilku miesięcy, mieszkamy w sumie niedaleko siebie ale ja studiuję a ona się uczy. przyjeżdzam do domu na weekendy odwiedzam ja raz w tygodniu bo inaczej nie mogę. W ciągu tygodnia uczę się,miedzy 9 a 16 rzadko do niej piszę. Póżniej to już mam dla niej czas. Rankiem i po południu piszemy ze soba ,rozmawiamy ale czasem robi straszne afery a to że się nie odzywam w czasie zajęć ( że mógłbym jej chociaz jednego sms wysłać) a to znowu że jak wróce z uczelni to się nie odzywam. a przecier czasem wracam i padam na twarz dosłownie a ta mnie tu jeszcze dobija że się nie odzywam. rozmawiałem z nią na ten temat już nieraz i nie wiem co mam zrobić czy to moja wina czy jej. Chciałbym żeby było miedzy nami jak najlepiej. pomóżcie. dziękuje:)
Podobne tematy
Jestem z dziewczyną od kilku miesięcy, mieszkamy w sumie niedaleko siebie ale ja studiuję a ona się uczy. przyjeżdzam do domu na weekendy odwiedzam ja raz w tygodniu bo inaczej nie mogę. W ciągu tygodnia uczę się,miedzy 9 a 16 rzadko do niej piszę. Póżniej to już mam dla niej czas. Rankiem i po południu piszemy ze soba ,rozmawiamy ale czasem robi straszne afery a to że się nie odzywam w czasie zajęć ( że mógłbym jej chociarz jednego sms wysłać) a to znowu że jak wróce z uczelni to się nie odzywam. a przecierz czasem wracam i padam na twarz dosłownie a ta mnie tu jeszcze dobija że się nie odzywam. rozmawiałem z nią na ten temat już nie raz i nie wiem co mam zrobić czy to moja wina czy jej. Chciałbym żeby było miedzy nami jak najlepiej. pomóżcie. dziękuje:)
Rozumie,, ze nie masz jak z nia widziec sie czesciej, ale zrozum tez ja. Smutno jej musi byc jak mija dzien, a prawie nie piszecie. Skoro nie widzi Cie, to chcialaby chociaz pisac, a nawet tego nie ma, wiec jest smutna, nie widzicie sie, malo piszecie, no brak jej Ciebie. Moze jak np masz przerwe na uczelni , zazwyczaj sa jakies takie 15- minutowe albo okienko to zadzwon do niej. Przerwy mysle, ze masz na pewno
Pokaz, ze jest wazna i tesknisz. No i czasem napisz do niej na zajeciach, jak masz mozliwosc, przeciez to studia, wiele osob cos pisze na zajeciach, takie zycie ![]()
Witaj;)moj chlopak mieszka ode mnie 50 km stad.on pracuje.widujemy sie dosc rzadko raz na dwa badz trzy tygodnie poniewaz inaczej tez sie nie da ale po pierwsze jak sie spotykamy to na caly weekend zeby nadrobic zaleglosci a dwa to czesto ze soba piszemy.w sumie mamy staly kontakt.dosc czesto tez dzwoni mimo ze to go kosztuje bo mamy z roznych sieci.nawet jak jest w pracy to na przerwie zadzwoni na kilka sekund bo jak mowi chce uslyszec moj glos albo napisze jednego smsa a potem piszemy ze sobe wieczorem czyli okolo godz 18.on naprawde bardzo sie stara i ciagle mowi ze kocha i teskni.a ja mu wierze bo mi to udowadnia tym ze potrafi w ciagu pracy znalesc chwile aby odezwac sie do mnie.nie zarzucam mu ze ma dla mnie malo czasu poniewaz on bardzo sie stara a ja widze jego starania.wiec moze troszke bardziej postaraj sie sam do niej w przerwie cos napisac lub zadzwonic na chwile.tak jak pisala przedmowczyni.mysle ze jesli bedziesz tak sie staral to ona to zauwazy i doceni a jesli bedzie sie zdarzalo ze nke bedziesz mogl sie odezwac to nie bedzie sie awanturowala bo bedzie pamietala ze jak mogles to zawsze sie odzywales.pomysl o tym w ten sposob;)nie musisz pisac do niej na okraglo ale postaraj sie na przerwie zawsze cos do niej wystukac a napewno inaczej na Ciebie spojrzy:)a jesli nie to znaczy ze dziewczyna jest niedojrzala i rozkapryszona
Moj chlopak tez czesto jest po pracy wykonczony ale zawsze chociaz jedna wiadomosc napisze i przeprosi ze nie popiszemy ale pada z nog albo zadzwoni na chwile.i on tego nie robi dlatego ze ja chce bo ja go nigdy nawet o to nie prosze.on to robi bo chce i teskni.i mnie to cieszy ze on mimo zmeczenia napisze do mnie chociaz jedna wiadomosc a potem sobie odpoczywa a ja nie jestem naniego o to zla bo zdarza mu sie to rzadko no i wiem ze mimo zmeczenia mysli o mnie;)
Wysłanie jednego smsa nie zajmie Ci dużo czasu, a na pewno ją ucieszy i nie będzie miała powodów do 'czepiania się'.
Nie musisz od siebie dawać niewiadomo czego, ona tylko chce wiedzieć że jak jesteś na zajęciach to np myślisz o niej, to wystarczy ![]()
Ooo, ja też mam o to pretensje. Staram się nie jęczeć, a już na pewno nie awanturować, ale żadna dziewczyna nie lubi czuć się 'mniej ważna od ... (tu sobie wpisz szkołę, pracę, cokolwiek)'. Jeśli naprawdę Ci na niej zależy, daj jej odczuć, że na Twojej liście priorytetów jest na pierwszym miejscu, że nic i nikt nie jest od niej ważniejsze. Mów jej to, wysil się i napisz tego głupiego SMSa w ciągu dnia! Nie wmówisz mi, że jesteś na tyle zapracowany, że nawet na tego jednego nie starcza Ci czasu, tak samo po powrocie.
A jak jeszcze jeździsz na weekendy do rodzinnego domu i widzicie się raz na tydzień... no jak jakiś wirtualny chłopak. Taki związek na odległość tylko... bez odległości.
Może to też wina złej organizacji czasu? Nie wiem jak ona, ale ja bym zwariowała...
7 2011-03-01 14:56:05 Ostatnio edytowany przez malas007 (2011-03-01 14:57:49)
Nie napisałem, że jak jestem na uczelni to pisze czasem pare sms do niej. i po powrocie też np. czasem dzwonie do niej jak wracam z uczelni. Postaram się częściej do niej pisać i dzwonić. ![]()
Witaj.
Proponuje zabrać Ukochaną na spacer i wtedy na spokojnie porozmawiać. Wyjaśnij Jej ale tak delikanie aby nie uraziło Ją to w jakiś sposób, że poza Nią masz też inne obowiązki. Uczelnia, praca. Powiedz, że bardzo Tobie na Niej zależy i odzywasz się wtedy kiedy tylko możesz. Niech nie będzie zła. Powiedz Jej także, żeby miała troszeczke więcej zaufania do Ciebie. ![]()
Mam nadzieję, że Twoja dziewczyna nie okaże się kimś, kto nie ma swoich zajęć i tylko czeka z telefonem w ręku, kiedy szanownie się odezwiesz.
Pozdrowionka.
9 2011-03-01 18:03:26 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-01 18:05:02)
A u nas w zwiazku jest tak, ze ja sporo do chlopaka pisze na uczelni, kiedy tylko moge, on w sumie tez, ale czasem rzadko, ale np jak wraca z pracy to zawsze sporo pisze itp, gadamy przez tel. Dlatego tez rozumiem jego dziewczyne i sugerowalam, zeby troche wiecej sie odzywal ![]()
Busiu, idzie sie przyzwyczaic, ja spokojnie daje rade bez chlopaka tydzien czy wiecej, kocham go i da sie Zniesc ![]()
Nie wiem jak ona, ale ja bym zwariowała...
Dokładnie mam tak samo ... Ale na szczęcie praktycznie już mieszkam ze swoim facetem więc jest ok , moge się cieszyć nim ile chce ![]()
Ooo, ja też mam o to pretensje.
Ja tak samo.. lubię jak się mną interesuje, jak pokazuje,że myśli o mnie itd.
Wysłanie smsa nie zajmie Ci dużo czasu,a w jakimś sensie "uszczęśliwi" Twoją dziewycznę. Pokaż jej, że myślisz o niej ![]()
No my kobiety tak mamy, musimy wiedziec , ze facet o nas nie zapomnial, lubimy wiedziec co robi w ciagu dnia. Moj ma niestety tak, ze za duzo do mnie nie pisze i tez sie awanturowalam o to. Tlumaczyl sie, ze on juz tak ma i jego poprzednie dziewczyny tez mialy o to do niego pretensje i , ze on woli spotkania na zywo. Faceci chyba nie potrafia robic kilku rzeczy naraz
w dodatku on ma taka prace, ze nie moze urzywac telefonu, takze lipa. Staram sie byc cierpliwa i wyrozumiala ale czasem jak mam gorszy dzien to chcialabym troszke wiecej zainteresowania z jego strony. chcoiaz wiem ze mu zalezy bo jak sie widujemy to mi to pokazuje. Dobrze jest jak sobie znajde jakies zajecie, wtedy czas szybciej leci do naszego spotkania i nie mysle za duzo. My kobiety duzo myslimi i analizujemy. Jak sie nie odywasz to ona uwaza, ze Ci na niej nie zalezy, ze o niej zapominasz. Musisz jej czesto powtarzac, ze czasem poprostu nie masz czasu. Ona wkoncu to zrozumie ale powiedz, ze to nie znaczy, ze o niej nie myslisz. A jak czasem nie masz czasu na to aby napisac to chociaz, wyslij jej usmiechnieta buzke na znak, ze o niej myslisz. Nam kobieta niewiele potrzeba do szczescia, wystarczy maly gest. Pozdrawiam
A jak jeszcze jeździsz na weekendy do rodzinnego domu i widzicie się raz na tydzień... no jak jakiś wirtualny chłopak. Taki związek na odległość tylko... bez odległości. neutral Może to też wina złej organizacji czasu? Nie wiem jak ona, ale ja bym zwariowała...
Ja z moim chłopakiem jesteśmy na tej samej uczelni, a widujemy się raz w tygodniu. Dlaczego tak rzadko? Mamy sporo zajęć związanych ze studiami i poza. W ciągu dnia nie zdarza nam się wysyłać do siebie sms'ów. Za to wieczorem rozmawiamy przez tel nawet godzinę. Na początku było ciężko się przyzwyczaić. Wiadomo hormony buzują, ale teraz jest to już dla mnie normalne. Męczenie sms'ami w ciągu dnia według mnie jest zbędne. Kiedyś nawet przez trzy dni nie rozmawialiśmy nawet przez kom. To już dla mnie było uciążliwe, ale teraz codziennie zazwyczaj on do mnie dzwoni i jest ok.
Co do autora wątku. Z tego co piszesz pewnie Twoja dziewczyna jest sporo młodsza od Ciebie i potrzebuje aż tyle zainteresowania. Pójdzie na studia, to zobaczy że wcale tak dużo czasu nie ma. O ile będzie miała jakieś pozauczelniane zainteresowania. Jeżeli tylko zajęcia i prosto na stancję/akademika to czasu będzie sporo.
14 2011-03-02 20:31:16 Ostatnio edytowany przez malas007 (2011-03-02 20:34:10)
Małgorzatka ma sporo racji
dziękuję za zainteresowaniem moim tematem . Sporo wiecie i ponagacie ![]()
Ja tez sie przekonala ze ludzie na tym forum(a bardziej to kobitki bo ich tu jest wiecej:))duzo wiedza i bardzo pomagaja;)napewno Twoja dziewczyna zmieni nastawienie do Ciebie jesli ciut bardziej sie postarasz:)powodzenia
ciezko dogodzic kobiecie, albo za czesto dzwoni/pisze albo za rzadko
chociaz dobrze jak we wszystkim umie sie znaleźć umiar;)
i faktycznie jesli mozesz, to postaraj sie toche czesciej sie do niej odzywac. w koncu skoro jej to sprawi przyjemnosc, to moze warto? hm?
znowu się zaczyna a przecież staram sie już jak tylko mogę
ciagle jej malo więcej i więcej...
Powiedz swojej wybrance, że nie jesteś w stanie pisać czy dzwonić co chwilę. Czy ona nie ma swoich zajęć, że waruje z telefonem aż się odezwiesz? Bardzo niedojrzała kobieta musi być z niej, skoro nie rozumie tego, że masz obowiązki.
ja tez kiedys bylam taka dziewuszka jak ta twoja...
tez sie uczylam, a on studiowal i tez sie wkurzalm na kazdym kroku ze malo dzwoni, ze malo pisze itd. i wkoncu sie skonczylo...
dlatego jesli faktycznie ci zalezy....
to jesli mieszkacie nie daleko to nawet na chwile mozesz do niej wstapic, lub umowic sie z nia ze ona przyjdzie do ciebie, ja tez studiuje i wiem ze jak sie chce to sie da
Ja z moim chłopakiem jesteśmy na tej samej uczelni, a widujemy się raz w tygodniu. Dlaczego tak rzadko? Mamy sporo zajęć związanych ze studiami i poza. W ciągu dnia nie zdarza nam się wysyłać do siebie sms'ów. Za to wieczorem rozmawiamy przez tel nawet godzinę. Na początku było ciężko się przyzwyczaić. Wiadomo hormony buzują, ale teraz jest to już dla mnie normalne. Męczenie sms'ami w ciągu dnia według mnie jest zbędne. Kiedyś nawet przez trzy dni nie rozmawialiśmy nawet przez kom. To już dla mnie było uciążliwe, ale teraz codziennie zazwyczaj on do mnie dzwoni i jest ok.
Co do autora wątku. Z tego co piszesz pewnie Twoja dziewczyna jest sporo młodsza od Ciebie i potrzebuje aż tyle zainteresowania. Pójdzie na studia, to zobaczy że wcale tak dużo czasu nie ma. O ile będzie miała jakieś pozauczelniane zainteresowania. Jeżeli tylko zajęcia i prosto na stancję/akademika to czasu będzie sporo.
Nie do końca się zgodzę. Ja chodzę na zajęcia uczelniane, po uczelni muszę kombinować projekty na następny dzień, chodzę na kurs tańca 2 razy w tygodniu, a weekendy pracuję po 8-10 godzin... i zawsze znajduję przynajmniej 3-4 wieczory dla chłopaka. ![]()
I mimo, że on też pracuje, czasami i w weekendy, to znajduje te parę minut dziennie na smsa, wieczorną rozmowę na GG, telefon. Nigdy nie było u nas choćby jednodniowej przerwy w kontakcie. Może różnica nie leży w wieku, a w potrzebach?
przepraszam bardzo ale ja sie teraz do niej dosyć często odzywam doslownie tylko jak mam chwilę czasu ale jej mało... ostatnio była zła za to że pojechałem po zajęciach z kumplami do sklepu z częściami i nie było mnie zedwie godziny to wyjechała mi z tym że ja zamiast spędzic ten czas z nią to jeżdze niewiadomo gdzie... no sory ja jej nie zabraniam np; chodzić do kina, do baru z koleżankami nawet kolegami, a ona tak mnie traktuje
Wytłumaczyłeś jej to? Porozmawiałeś? Wziąłeś za rękę i powiedziałeś 'Kochanie, jesteś dla mnie najważniejsza, poświęcam Ci tyle czasu ile mogę, ale czasami nie zawsze się udaje. Jest mi przykro kiedy nie doceniasz tego, co robię. Proszę Cię, postaraj się mnie zrozumieć.'
Czy tylko obrzucacie się pretensjami?
najpierw mowisz, ze jestes zalatany, a potem z kumplami po jakies czesci jezdzisz tez bym sie wkurzyla!!!
wiesz moim zdaniem mogles do niej zadzwonic i zapytac czy niechce z wami jechac, ty wogole niechcesz znia spedzac wolnych chwil ![]()
a propo ona zakochana po uszy,ma pelno czasu i to wlasnie stanowi problem, bo mogla by go spedzic z toba, a tu lipa...
spotykanie sie z kobietami jest naprawde fajne, oporny jestes wg mnie
24 2011-03-08 22:49:42 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2011-03-08 22:52:49)
Małgorzatka napisał/a:Ja z moim chłopakiem jesteśmy na tej samej uczelni, a widujemy się raz w tygodniu. Dlaczego tak rzadko? Mamy sporo zajęć związanych ze studiami i poza. W ciągu dnia nie zdarza nam się wysyłać do siebie sms'ów. Za to wieczorem rozmawiamy przez tel nawet godzinę. Na początku było ciężko się przyzwyczaić. Wiadomo hormony buzują, ale teraz jest to już dla mnie normalne. Męczenie sms'ami w ciągu dnia według mnie jest zbędne. Kiedyś nawet przez trzy dni nie rozmawialiśmy nawet przez kom. To już dla mnie było uciążliwe, ale teraz codziennie zazwyczaj on do mnie dzwoni i jest ok.
Co do autora wątku. Z tego co piszesz pewnie Twoja dziewczyna jest sporo młodsza od Ciebie i potrzebuje aż tyle zainteresowania. Pójdzie na studia, to zobaczy że wcale tak dużo czasu nie ma. O ile będzie miała jakieś pozauczelniane zainteresowania. Jeżeli tylko zajęcia i prosto na stancję/akademika to czasu będzie sporo.
Nie do końca się zgodzę. Ja chodzę na zajęcia uczelniane, po uczelni muszę kombinować projekty na następny dzień, chodzę na kurs tańca 2 razy w tygodniu, a weekendy pracuję po 8-10 godzin... i zawsze znajduję przynajmniej 3-4 wieczory dla chłopaka.
I mimo, że on też pracuje, czasami i w weekendy, to znajduje te parę minut dziennie na smsa, wieczorną rozmowę na GG, telefon. Nigdy nie było u nas choćby jednodniowej przerwy w kontakcie. Może różnica nie leży w wieku, a w potrzebach?
Noo to zalezy od pary. Ja pisalam, ze np w zwiazku moim pokomplikowalo sie i np nie spedzamy wspolnych swiat i pewnie ejszcze pare lat tak bedzie, moze 2, moze 3. Czasem nie widzimy sie tez tydzien lub troche dluzej zalezy od okresu. Mimo wszyskto kcohamy sie i okazujemy to sobie.
To zalezy od ludzi, od potrzeb lub sytuacji w zwiazku, nie bede wiecej pisac na temat mojej , bo mysle, ze nie ma potrzeby.
Jednak nie widze nic zlego w tych rzadszych spotkaniach jak tak komus pasuje lub w rzadszym kontakcie. Ale widac, ze Malgorzatke to boli, wiec tak pisalismy jej w innym teamacie musi z nim pogadac.
Malsas, a Ty jak czesto widujesz sie z dziewczyna ? Moze ona chcialby czesciej ? a juz wiem raz na tydzien.. to tak w moim zwiazku tez jest raz na tydzien lub rzadziej, ale u nas to bardziej skomplikowana sytuacja.. ale u Was raczej nie ma takiej sytuacji jak u nas i skoro jestescie tym bardziej krotko, to skoro masz czas , to zamiast jechac z kolegami to czasem wez jej poswiec ten czas, ona pewnie tego ptorzebuje, a skoro nie ma przeszkod to mozna. Gdyby na naszej drodze takowych nie bylo to wtedy tez bym z chlopakiem widziala sie czesciej .tak jak to kiedys bylo
najpierw mowisz, ze jestes zalatany, a potem z kumplami po jakies czesci jezdzisz tez bym sie wkurzyla!!!
wiesz moim zdaniem mogles do niej zadzwonic i zapytac czy niechce z wami jechac, ty wogole niechcesz znia spedzac wolnych chwil
a propo ona zakochana po uszy,ma pelno czasu i to wlasnie stanowi problem, bo mogla by go spedzic z toba, a tu lipa...
spotykanie sie z kobietami jest naprawde fajne, oporny jestes wg mnie
jak mamy się spotkac skoro studiuję 150 km od niej ?????
zanim krytykujesz pszeczytaj o co chodzi.
A ja powiem tak.. jestem troszkę ponad rok czasu z chłopakiem, do 7 miesięcy trwania naszego związku mieszkał w tym samym mieście co ja, potem niestety wyjechał na studia. Jest ponad 300km ode mnie, widujemy się w weekendy co 3-4 tygodnie. A jak wyglądają nasze relacje? Dzwoni do mnie na chwilę rano ze słowami "Dzień dobry Kochanie...blablabla", w czasie zajęć cisza, potem dzwoni po południu na chwilkę, idzie się uczyć i kontakt mamy dopiero późnym wieczorem wtedy rozmawiamy godzinę, dwie i kładziemy się spać.
Wiadomo z początku też miałam do niego pretensje, że za mało czasu mi poświęca, że ja potrzebuję rozmowy z nim.. ale to dlatego, że jak był u mnie w mieście praktycznie całe dnie byliśmy razem.
Teraz to wszystko zrozumiałam, wiem, że musi się uczyć, że nie może zawsze się odezwać i jest okej.
Dlatego myślę, że dla chcącego nic trudnego... jeśli chcesz/chcecie żeby związek trwał zrobicie wszystko, żeby tak było.
Pozdrawiam.
psychofanka napisał/a:najpierw mowisz, ze jestes zalatany, a potem z kumplami po jakies czesci jezdzisz tez bym sie wkurzyla!!!
wiesz moim zdaniem mogles do niej zadzwonic i zapytac czy niechce z wami jechac, ty wogole niechcesz znia spedzac wolnych chwil
a propo ona zakochana po uszy,ma pelno czasu i to wlasnie stanowi problem, bo mogla by go spedzic z toba, a tu lipa...
spotykanie sie z kobietami jest naprawde fajne, oporny jestes wg mniejak mamy się spotkac skoro studiuję 150 km od niej ?????
zanim krytykujesz pszeczytaj o co chodzi.
sorry za te podumowanie, masz racje 150 km to zmienia postac rzeczy. juz wiem wszytsko...pzdr
I jak tam?