Witam ![]()
Ostatnio nawiązałem trochę bliższą znajomość z koleżanką z roku.Gadaliśmy sporo na gg i widujemy się także 2-3 razy w tyg. na wykładach.Wydaje mi się ,że jest mną zainteresowana dużo się uśmiecha jak rozmawiamy,czasem mnie niby to przypadkiem dotknie ale to na zasadzie takiego przekomarzania.Chcąc spędzić z nią trochę czasu razem poza uczelnią umówiliśmy się na łyżwy.Czas minął nam przyjemnie ale nie było jakiegoś większego zbliżenia ,ona wciąż się uśmiechała wiec tez miałem dobry humor.Wracając z łyżew rozmawialiśmy,po drodze pokazała mi gdzie mieszka i swoja szkolę. Podczas tej rozmowy dowiedziałem się ,ze były ją ograniczał lecz nie powiedziała konkretnie o co chodziło.Drugą rzeczą o której się dowiedziałem to to ze ma problemy zdrowotne jak na ironie podobne do moich.Pod koniec spotkania chciałem ja pocałować ale nie zrobiłem tego a kurde miałem wrażenie ze tego chciała.Na następny dzień po naszym wypadzie znowu spotkaliśmy na poniedziałkowym wykładzie.
Teraz moje pytania drogie panie chciałbym się zapytać jak odnosić się do jej choroby ? Czy rozmawiać z nią niej? Liczyłem ze jak wykaże sie empatią to trochę się ku sobie zbliżymy bo będąc w podstawówce i gimnazjum tez sporo chorowałem z powodu podobnej przypadłości. Co mnie martwi od poniedziałku po wykładzie trochę mnie olewa,dwie ostatnie rozmowy na gg były bardzo krótkie w porównaniu z poprzednimi nie wiem czy jest to związane z ta choroba czy się rozmyśliła co do mnie.Chciałbym ja jakoś wesprzeć ale nie wiem jak.Zależy mi na niej ale nie che wyjść na nachalnego bo może porostu ona potrzebuje teraz czasu dla siebie ale z drugiej strony che jej pokazać ze się nią interesuje.