Czy w ogóle możliwa jest miłość przez internet? Czy nie zostanę oszukana? Jakoś nie wierzę w takie eksperymenty, tym bardziej że zbyt wielu jest nieuczciwych. Może którejś z Was się udało i da mi parę wskazówek, powiem jeszcze że nie chodzi mi tu o jakąś miłość na całe życie, raczej prawdziwego przyjaciela.
Podobne tematy
Miłość przez internet? A cóż to za zwierz? Chcesz się kochać w literkach, słowach, albo co najwyżej w brzmieniu głosu jakiejś osoby? A może w zdjęciach?
Trochę mnie przeraża ingerencja rozwijającej się techniki w nasze życie, w tym uczuciowe. "Miłość przez internet" kojarzy mi się z odkręcanymi jajkami z "Seksmisji".
3 2010-11-11 16:15:55 Ostatnio edytowany przez DoRota1984 (2010-11-11 16:22:04)
Witaj Nie wiem co Ci radzić,mogę Ci powiedzieć słyszałam tu na forum,że się udaje ale ja uważam,że nie.Dzisiaj zostały mi tylko pytanie łzy ból i żal...,bo uwierzyłam.A ja tyle dla niego zrobiłam.
Hello ja swoja milosc poznalam przez internet ,a dokladnie przez jeden portal randkowy.Na tym portalu bylam okolo roku czasu ,1 raz zostalam oszukana.Niestety pewnosci nikt Ci nie da.Trzeba byc jednak uważnym i nie we wszystko wierzyc,bo sa oszusci ktorzy tylko wyrywaja panienki piszac slodkie slowka ,klamiac ze szukalja stalego zwiazku ,a jak dostana co chca to sie zmywaja,ale sa tez fajni faceci i czasem warto zaryzykowac.Powodzenia:-)
Witam myslę że oszukac można wszędzie nawet spotykając się na co dzień ,ja też poznałam faceta przez internet i pomimo że mieszka daleko juz sie widzielismy ,ale teraz piszemy i długo rozmawiamy trzeba sprobować no pewnie nie wszyscy są uczciwi ale sprobować warto powodzenia
6 2010-11-12 11:23:34 Ostatnio edytowany przez Some0ne (2010-11-12 11:31:01)
Niektórzy ci powiedzą, iż jest a jeszcze inni, że jej nie ma. Człowiek może ci opowiadać własne historie z tym związane, ale nigdy do końca nie będzie obiektywny. J
jestem z kimś kogo poznałam przez świat wirtualny. Obecnie jesteśmy ze sobą w rzeczywistości, zakochani. Jednak jak by mi sie nie udało, to pewnie jak większość ludzi, obarczałabym go o oszustwo, że to z jego winny itp. Zawsze zwalamy winę na kogoś, chociaż częściowo to my sami powodujemy, że coś się rozpada. Niekiedy zauważyć można, że coś jest nie tak, że nie pasujecie do siebie czy coś w tym stylu. Większość nie potrafi rozmawiać szczerze, otwarcie, że coś tu nie pasuje. Po prostu bez słów znikają... Nawet w pubie możesz spotkać takiego faceta, nie tylko w internecie.
Myślę, że warto spróbować. Pamiętaj, że nawet jak coś sie nie uda, to pozostaną chwile nie tylko te złe,lecz także szczęśliwe oraz doznania i jakieś doświadczenie. Później możemy się starać, by nie popełniać kolejnych podobnych błędów.
CO DO WSKAZÓWEK:
Nie śpiesz się. Jeśli kogoś poznasz to niech wasza znajomość się rozwija, ale w tempie, który nie zachwieje całego twojego świata. Uważam, że zakochać się w kimś po 4 dniach pisaniach jest absurdem. Najpierw powinno się pisać, później się spotkać parę razy, potem stwierdzić czy to ma sens. Wasze rozmowy powinny być szczere, bez wykrętów.
Jeśli czujesz, że on wywołuje na tobie presję, chcesz wszystko szybko, to wiadomo, że chodzi mu tylko o jedno. Partner powinien akceptować to, że potrzebujemy czasu, pewności. Jeśli tego nie robi to najwidoczniej nie zależy mu na nas... Myślenie egoistyczne w związku często przyczynia się do jego rozpadu.
Życzę ci powodzenia, miłość to dar, lecz nie każdy go rozumie:*
7 2010-11-14 00:49:39 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-11-14 00:51:18)
Droga Hanno. Jeszcze całkiem niedawno na Twoje pytanie odpowiedziałabym, że miłość przez internet istnieje, że można się zakochać w nieznanej osobie, po parokrotnym "klikaniu" z nią.
Jednak zmądrzałam, otworzyłam oczy i wiem, że taka "miłość" jest niemożliwa. Owszem, można poznawać ludzi w internecie, nie mówię, że nie, jednak trzeba podchodzić do nich z dystansem. Jeśli wiesz, że owego dystansu Ci brakuje, i zbyt szybko się angażujesz to odradzam Ci ten sposób na poznawanie ludzi.
Ja kiedyś w taki sposób przypadkowo poznałam chłopaka. Wyszło to z jego inicjatywy, nie byłam zainteresowana, jednak podałam mu numer gg i tak to się zaczęło. Na początku podchodziłam z dystansem, jednak po pewnym czasie dałam mu szansę bycia bliżej. Codzienne, wielogodzinne "rozmowy" o wszystkim i o niczym, i z jego inicjatywy "o nas". Chłopak się wkręcił, potem ja także. Z czasem zaczął mi pisać jaka to ja jestem wspaniała, ile dla niego znaczę, że zrobi dla mnie wszystko Po pewnym czasie głupia zaczęłam mu wierzyć. Planowaliśmy spotkanie, do którego oczywiście w ogóle nie doszło. Zmierzam do tego, że mimo iż obojgu nam zależało, to ta znajomość i tak się skończyła. Choć być może trwa dalej, bo nigdy żadne z nas oficjalnie nie powiedziało,że to koniec. Ogólnie nie piszemy ze sobą od 2,5 miesięcy.
Z pewnych źródeł wiem, że powinniśmy do grudnia porozmawiać. Skąd to wiem? Nie powiem, główkujcie. ![]()
Chcąc nie chcąc czekam do 1 grudnia i jeśli nic się nie wydarzy, to uznaję znajomość za skończoną.
I mimo,że wydawało nam/mi się , że to jest miłość/zakochanie/zauroczenie, czy niewiadomo co tam jeszcze, to teraz z perspektywy czasu wiem, że było to jednym, wielkim błędem, gdyż przyniosło mi wiele cierpienia. Mimo, że nie chciałam, poczułam coś do niego. I uwierz, ciężko mi było przejść do porządku dziennego bez niego, bez rozmów. Ah aż wstyd mi to pisać więc o nim już zakończę.
Chcę Ci uświadomić, że to wcale nie jest tak, że wejdziesz na jakąś stronę randkową i znajdziesz swojego księcia z bajki. Osobiście nie logowałam się na takich portalach jednak z opowieści wiem, że rzadko trafia się tam porządny mężczyzna. I te dzielące kilometry. Niewiele związków jest w stanie to przetrwać.
Poza tym nie masz żadnej pewności, że osoba po drugiej stronie jest z Tobą szczera. Może Cię okłamywać,a Ty nie będziesz w stanie tego sprawdzić- bo jak? Może Ci pisać jaka to jesteś dla tej osoby ważna, bajerując jednocześnie kilka innych dziewczyn. Większość kobiet po pewnym czasie zaczyna wierzyć w takie zapewnienia. A potem rozczarowanie ; "bo jak on mógł mnie tak okłamać? " , " dlaczego już nie pisze?" itp. A na sam koniec stwierdzamy, że to nasza wina, bo jesteśmy beznadziejne. Nie wiemy jak wygląda, nie wiemy jaki potrafi być czuły/troskliwy/jak wygląda gdy się cieszy/złości- a się wkręcamy w znajomość. Beznadzieja,no.
Tak więc podsumowując moją wypowiedź:
Musiałabyś mieć sporo szczęścia, żeby na portalu randkowym trafić na dobrego, mądrego, fajnego faceta. Proponowałabym Ci zamiast na stronach randkowych, to poszukać lepiej na jakiś forach,czy coś w tym stylu. Jednakże najlepiej poznawać w realu. ![]()
6 lat temu poznałam faceta na zwykłym czacie. Fajnie nam się razem rozmawiało. Nie było mowy o spotkaniu gdyż on mieszkał za granicą, a poza tym ja miałam zasadę, że z facetem poznanym przez net nie ma opcji na real. po dwóch latach niesamowitej przyjaźni M. przyjechał do mnie. Zaryzykowałam, wyjechałam razem z nim. Nie żałuję... jesteśmy małżeństwem od 5 miesięcy ![]()
miłość przez internet.. hmm.. chyba nie, ale czy można poznać miłość przez internet to jak najbardziej tak
ja mojego obecnego chłopaka właśnie tam poznałam
ale faktem jest, że trzeba uważać i ostrożnie podchodzić do tego tematu.
A ja powiem tak: miłości przez internet nie ma, ale miłość dzięki intertnetowi- jak najbardziej:) Któraś tutaj już napisała, że jak sobie wyobrażasz to, miłość z literkami, zdjęciami? Nie, ale poznać kogoś na jakimś portalu, porozmawiać, później się spotkać, zacząć częściej się spotykać, związać się z nim itd., czemu nie? Ja wiem, bo sama poznałam przez jeden portal matrymonialny. Prosiłaś o wskazówki. A więc zacznę od tego, że trzeba wybrać portal, na którym to bezpieczeństwo i jakość ofert będzie najlepsza. Czyli muszą być ręcznie weryfikowane oferty i opisy o ludziach, jakaś weryfikacja osób (najlepiej na podstawie dowodu osobistego). Dodatkowo powinien profesjonalnie działać, posiadać wiele funkcji, które pozwalają wyszukać tego jedynego, który najlepiej do Ciebie pasuje. Takimi funkcjami mogą być kryteria wyszukiwania osób, jakieś testy psychologiczne, punktu dopasowania itp. Pierwszym krokiem jest wybór odpowiedniego portalu. Później, jak już na nim jesteś, to nie umawiaj się na spotkanie z pierwszym lepszym ani nie podawaj mu swoich danych osobistych (jak np. komórka czy adres mailowy), tylko kontaktuj się przez serwis. Jak go w miarę dobrze poznasz, to umów się na spotkanie (nie powinnaś się zbytnio z tym spieszyć, ale ciągłe odkładanie spotkania też nie jest dobre), najlepiej w miejscu publicznym, gdzie jest sporo osób. A przede wszystkim zachowaj dystans do tego "związku", nie angażuj się za szybko, bo możesz się rozczarować. Ja korzystałam z mydwoje i na tym portalu było sporo ciekawych artykułów, właśnie o randkowaniu przez internet, polecam Ci tam zajrzeć. Myślę, że można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy, a sam portal i osoby z niego korzystające też niczego sobie...;)