netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Skomplikowane czy wszystko jasne?

14 odpowiedzi3 325 wyświetleńzałożony przez euforia4, 08.11.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skomplikowane czy wszystko jasne?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1

Temat: Skomplikowane czy wszystko jasne?

Piszę, bo od 2 lat męczy mnie pewna sprawa dotycząca mojej miłości. może najpierw napisze jak to wygladało wszystko: więc poznaliśmy się dwa lata temu ( nie musze mówić zeby bylo nam razem cudownie,bo to oczywiste;) ). Skonczylo sie po pół roku, wiem ze to nie trwało długo jednak dla mnie to najcudowniejszy czas w zyciu. A co było przyczyną? moja zazdrość o byłą. Nie okazywałam tego na co dzień jednak pewnego wieczoru nie wytrzymałam kiedy dowiedziałam się że z nią pisał-pogodzili się. Zaczęły się kłótnie no i rozstanie. Długo nie rozmawialiśmy. Właściwie to ja nie chciałam. Jedynie co to raz napisał ze teskni i kocha. Ale ja nie zareagowałam, bo dla mnie cała ta sprawa była trudna. On miał inne kobiety (nie jestesmy ze soba od ponad roku).Myslami caly czas z nim byłam, cierpiałam. W głowie miałam jedną myśl: on cię nie kochał i nie kocha! Powiem wam że twardo się tego trzymałam ale miałam iskierke nadziei ze jest inaczej. Zawsze uwazałam ze to moje głupie złudzenie. Po roku spotkaliśmy się. I co? Okazało się ze nie chciał komplikować mi zycia. Właśnie tak twierdził: że myslal,tesknil, wiele razy chcial sie spotkac no ale... Wiecie wygląda mi to na taka skomplikowana milość. No coz... chciał wrócić do mnie ja też. Jednak ta myśl ze on nigdy nie kochał i niie kocha za bardzo utkwiła w mej glowie... W momencie kiedy sie spotykalismy chcialam się nim nacieszyć. Brałam wszystko co mi dawał. A ja dawałam wszystko co chciał. No i właśnie. Uważałam ze jestem tylko chwilą dla niego, ze to niemozliwe zeby nagle zechcial ze mna byc. Ze jest w stanie mnie kochać. I prosze, wszystko zepsułam- drugi raz. Teraz jest to samo. Czyli jestem sama. Wyjechalam, pracuje. I tęsknię. Znalazł kobietę po moim wyjezdzie. Rozstał sie z nia (tzn im sie nie ułożyło ale,podejrzewam ze z jej strony byla inicjatywa rozstania)i odezwał się ale spławiłam go,bo nie umiałabym z nim rozmawiać po tym wszystkim.Napiszcie jak wyglada to z waszej strony. Wy patrzycie trzezwo na to wszystko. pozdrawiam.


_______________________________________________________________________________________________________
"Przerzucić się na zewnątrz! Wyrazić się! Niech kształt mój rodzi się ze mnie, niech nie będzie zrobiony mi!"

2

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

Ale co zrobiłaś ze jak piszesz " wszystko zepsułam"?

3

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

przez rozstanie straciłam poczucie swojej wartości. I tak jak pisalam: bralam co dawał, dawałam co chciał. Przeżyliśmy niezapomniane noce miedzy innymi. Mozna powiedzieć że stałam sie zupełnie bezsilna przy nim. Mężczyzna jeśli dostanie co chce, po prostu ucieka. Myślę ze przez to zepsułam.

4

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

tzn,ze cie zostawil po wspolnie spedzonych chwilach? jesli tak ,to dopusc go sobie ,nie jest Ciebie wart

5

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

pewnie masz rację.nie robię nic zeby go przekonac do siebie. mówią ze jak cos zdarzylo sie dwa razy, zdarzy sie trzeci i czwarty. zobaczę co przyniesie los. co ma byc to bedzie. trudno. teraz wiem jakich błędów nie popełnić drugi raz.

6

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

Może faktycznie pomyśl czy jest ciebie wart?

7

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

Zupełnie nie wiem co mam myśleć. Wart pewnie nie jest, moje przyjaciółki ciągle mi to powtarzają. Ale one sa w szczęśliwych związkach więc nie rozumieją jak to naprawde jest. No i wczoraj wysłał pustego maila. Jest taki że co chwila musi dać o sobie znać,przypomnieć. Irytuje mnie to, bo kiedy wracam do normalnego życia, on znowu miesza, mam mętlik w głowie.

8

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

On Cię nie kocha tak jak byś tego chciała. Może darzy Cię jakimś uczuciem, ale dziwnie to okazuje. Skoro zerwaliście, a on niby nadal Cię kochał, to dlaczego miał po Tobie kilka kobiet? Okej, zaraz ktoś mi pewnie napisze,że chciał w ten sposób zapomnieć. W takim razie dlaczego Tobie nie pozwolił też zapomnieć, wysyłając Ci puste mejle i przypominając w ten sposób o sobie?
Jeśli uznasz,że nie ma sensu kontynuować tej znajomości, to zerwij z nim wszystkie kontakty. Nie patrz na niego przez pryzmat Twoich wyobrażeń o nim, tylko zastanów się na spokojnie, jaki on jest, czy mogłabyś z nim stworzyć związek. Jeśli stwierdzisz, że jest wart kolejnej szansy, to oczywiście daj mu ją, ale pod warunkiem, że on się musi postarać, musisz to widzieć w jego zachowaniu. I nie na miłe słówka, jak to on za Tobą tęsknił, jak Cię kocha, tylko na czyny patrz.
Nie będę Ci tu pisać, że nie jest Ciebie wart, jaki to on straszny i w ogóle, bo tak naprawdę nie mi to oceniać. Jeśli związek się rozpada, to wina jest dwóch osób, nie bierz wszystko na siebie. Nie będę Ci tu mówić, abyś go zostawiła, bądź nie. Ja Ci tylko mogę zasugerować. Teoretycznie mogłabym Ci powiedzieć, żebyś go zostawiła, nie wchodziła 3 raz do tej samej rzeki i w ogóle zapomnij o nim. Jednak sama nie wiem jakbym postąpiła na Twoim miejscu. Nie wiem jak wielka jest miłość Twoja do niego i nie wiem, czy ten związek ma szanse w przyszłości.
Pozdrawiam. smile

9

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

No właśnie, też zadaje sobie to pytanie, jeśli nie kocha to po co mnie męczy i przypomina. Jestem typem kobiety która nie zabiega o względy mężczyzny. Może chciałby żebym codziennie się odzywała, chce czuć władze nade mną, no nie wiem.. A może po prostu się bawi?
A co to trzeciej szansy - jeśli będę miała okazje, będzie musiał stanąć na głowie!

10

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

Mailami nie daje Ci o sobie zapomnieć...
Z drugiej strony uciekł, gdy dałaś mu to, co chciał... Może znowu potrzebuje jakiejś kobiety na  miłe noce? Bo z kolejną panną zerwal... Jakby Cię kochał, to po prostu nie zostawiłby Cię po upojnych nocach, no chyba ze znowu wypominałaś mu byłą, to wtedy rzeczywiście jest Twoja wina, no chyba że  z tą byłą to też przesadza, bo za intensywnie z nią pisze...

11

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

też przez myśl mi przeszło że chodzi mu o seks. ale jestem za granicą więc nie było by to tak możliwe jak byłam w Polsce. Poza tym w ten wieczór kiedy się "odezwał" dowiedziałam się z dobrych zródeł że zszedł się z tą panną. Nie z tą co była przede mną, tylko po mnie.

12

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

Rozmawiałam z nim. Odezwał się, sam. Na stopie kolezenskiej oczywiscie. Ale on miedzy wierszami wspominal nasze spotkania. Pytal kiedy wroce (przyjade) do Polski. I tak dawal do zrozumienia ze chce sie spotkać jak będę. Zmieniłam kolor włosów - widział zdjęcie. Stwierdził że wyglądam lepiej niz kiedykolwiek. Mówił że chetnie wyjechałby za granicę. Rozmiawiałam z dystansem - nie było żadnego ohh ahh. Wierzę że stanie się cud ale boję się też że znowu się zawiodę. I jak oceniacie teraz tą sytuację? Dziękuję za odpowiedzi.;)

13

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

hmm jak dla mnie to chyba to już nie ma sensu... straszny kobieciarz z tego pana... chyba szkoda czasu dla niego

14

Odp: Skomplikowane czy wszystko jasne?

ciąg dalszy wydarzeń ostatniego czasu...

Pojechalam do Polski. Pytanie czy się spotkałam z moim eks.. Otóż spotkałam się. Spędziłam z nim 4 godziny i w sumie nic sobie nie zrobił z tego że byłam. Myslałam ze  odezwie się chociaż po tym spotkaniu. Ale cisza. Nie przespałam się z nim ani nic, nawet przytulic sie nie dałam. Może liczył na to że uda mu się zaciągnąć mnie do łóżka. Spotkanie opierało się na tym że potrzebowałam pomocy i on stał się na tyle życzliwy że mi pomógł. Może to był tylko pretekst do spotkania ale cóż. Przed wyjazdem postanowiłam sobie że jeśli nic nie zrobi to muszę dać sobie spokój. I tak zrobiłam. Związałam się z chłopakiem który pracuje w tym samym kraju, co ja. Jest z tej samej miejscowości w Polsce, co ja. Jest miły i kochany. Ale boję się że zrezygnuję z niego. Nie zapomniałam o byłym a tyle czasu już minęło. Kiedy dowiedzial się (eks) że mam kogoś, odezwał się. Ale wolalam z nim nie rozmawiac wiec odpisałam zlewająco i dałam sobie spokoj. Ale i tak mam mieszane uczucia. Nie wiem czy słusznie postąpiłam. Zasnatanawiam się czy nie powiedzieć swojemu obecnemu chłopakowi w jakiej jestem sytuacji. On wyczuwa że jest coś nie tak bo pytał mnie ostatnio. Ale powiedzialam ze na lepszego nie mogłam trafić niż na takiego jakim on jest. Ospokoiłam go. Moze lepiej zebym byla sama? Boje sie z nim rozstac bo on jest taki szczesliwy a ja? Ja do konca pewna nie jestem. Moze z czasem się ułozy? co myślicie o tym ? .....

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Skomplikowane czy wszystko jasne?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026