Przez ostatnie 3 tygodnie spotykałam się z 22 letnim chłopakiem. Ja mam 20 lat. On bardzo ( naprawdę bardzo) się o mnie starał. Często proponował spotkania, pisał romantyczne smsy itp. Dodam, że przez tymi wakacjami czyl;i jakieś 5 miesięcy temu rozstał się z dziewczyną, z którą był 4 lata. 2 dni temu na spotkaniu powiedział mi, że na razie nie chcę wchodzić w żaden związek. Dodam, że nasze relacje zaczęły się robić tak jakby na pograniczu bycia parą. Dodał jeszcze, że na razie nie chce się ze mną spotykać. Że mamy fajne podstawy do tego, aby być parą i, żebym dała mu chwilę czasu. Oczywiście żyła własnym życie i nie czekała na niego, bo on nie chcę żebym traciła czas. Jak on się ogarnie to wróci do mnie i jeśli ja będe chciała to go przyjmę, a jeśli zdążę sobie do tego czasu poukładac życie to najwyżej on będzie cierpiał, ale że jemu się należy. Dobrze się czuliśmy w swoim towarzystwie, zdarzały nam się sprzeczki na tle tego, że czułam, że on nie angażuje się tak bardzo jak ja i to dawało mi do myślenia. W reszcie spraw się zgadzaliśmy. Nie rozumiem co się stało. Może któraś z was, dziewczyny, mi to wytłumaczy ? Z góry dziękuję.
Podobne tematy
Może po prostu chce sobie przemyśleć parę spraw i nie chce by to wszystko działo się tak szybko. Może nie wie co do Ciebie czuje, lub kocha jeszcze sowją byłą. Ciesz się, że nie czeka aż go pokochasz a wtedy Cię porzuci.
Wydaje mi się, ze może naprawdę nie być pewien swoich uczuć, w końcu niedawno rozstał się z dziewczyną, z którą był kilka lat. Rób tak, jak Ci powiedział, czyli żyj swoim życiem i poznawaj nowych ludzi. Zobaczysz, co z tego wyjdzie...
Faceci chyba nie wiedzą czego chcą tak na prawde, a często zdarza się tak że mają jakiś ważny powód rzeby tak się zachować ale nie powiedzą prawdy, co się na serio stało..więc często wymyślają różne historie. Najpierw się starał a teraz nie wiadomo o co chodzi
Doradzam to co poprzedniczka, zajmij się sobą i nie myśl o tym, bo i tak nie jesteś w stanie domyślić się o co chodzi ![]()
Jestem w tej samej sytuacji. I uwierzcie, ze nie jest łatwo "życ swoim własnym zyciem".
Chuda przykro mi, że jestes w tej samej sytuacji. Co prawda ja już zdążyłam się pozbierać (chyba całkiem nieźle) MInęło sporo czasu, ale wiem jak to jest. Trzymaj się :*
Daj mu czas, zrób tak jak Tobie doradził...
Znam przypadek, gdzie chłopak rozstał się z dziewczyną po 2 latach, a pózniej gdy już zaczynał wchodzić w nową znajomość oświadczył wybrance, że narazie musi się wyszaleć i będą razem po dłuższym czasie. Może on jeszcze przezywa traumę po byłej, w końcu nie był z nią 2 dni.
Pozdrawiam :**