netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Kim on tak naprawdę teraz jest?

12 odpowiedzi3 735 wyświetleńzałożony przez gosia610, 29.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kim on tak naprawdę teraz jest?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1 Ostatnio edytowany przez Yvette (2010-10-30 09:24:55)

Temat: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Mam przyjaciół.Ona,dobra kobieta,dla znajomych miła chociaż czasem uszczypliwa.Przyjmując gości w domu potrafi pójść spać gdy coś się jej nie spodoba.Często złośliwa i bardzo zazdrosna niemal o wszystko.Potrafi bez większej przyczyny zwyzywać męża i dzieci a potem nie odzywać się 2 tygodnie.On,człowiek "dusza".Oddany obywatel i parafianin.Najpierw mysli o sobie a potem o innych.Żonę bardzo kocha a dzieci ubóstwia.Jego zalety mogła bym długo wymieniać.Jednym słowem facet ideał.Nie raz mówiłam jego żonie,że ma cudo w domu i powinna go docenić bo kiedyś może być za późno.Parę dni temu poprosił mnie o rozmowę.Przyznał się,że dobrych parę miesięcy temu poznał kobiętę.Cichą,spokojną,dobrą.Zakochał się jak szczeniak w błyskawicznym tempie.Próbował z tym walczyć ale im bardziej walczył tym bardziej upewniał się jak bardzo ją kocha.Z początku myślał,że to zauroczenie i z czasem minie ale dzieje się inaczej.Jego uczucie jest odwzajemnione.Kochają się prawdziwą i szczerą miłością.Widziałam to w jego oczach jak o niej mówił.Byłam w szoku,wszyscy tylko nie on.Kim on teraz jest,zwykłym zakłamanym ciulem czy tym samym cudownym facetem,który się pogubił?
Nie pochwalam tego co zrobił.Nawet charakter jego żony nie jest usprawiedliwieniem ale w pewnym sensie go rozumiem.
Co mam teraz o nim mysleć?Mnie krzywdy nie zrobił.Dalej mogę na niego liczyć,ja i wszyscy inni.Ale krzywdzi żonę i dzieci.Z kolei żona swoim charakterem krzywdzi jego.To pierwsza taka sytuacja w śród moich znajomych więc nie wiem co myśleć tym bardziej,że bardzo go lubię.

2

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Związek to nie tylko pokuta dla partnerów, jeśli męczarnią jest życie z jego żoną a myślę że jest to nie dziwne że w końcu nie wytrzymał.

Mam przyjaciela oddany swej zonie jak pies, chodzi do pracy tyra o 12 godzin wraca , gotuje obiady  dzieci pilnuje i co za to ma?
Ona idzie do pracy z jego kanapkami wraca i idzie spać, wyśpi się zje obiad i znów kładzie się ogląda tv i  już.
Maja dwoje nastolatków , ona pojechała do sanatorium wróciła odmieniona, on się zląkł że coś ma z innym i zrobił jej dziecko.
Mineło trzy lata ona od tamtej pory zamknęła się, dziecka nie toleruje, jego bo zrobił, nie śpi z nim od urodzenia dziecka czyli dwa lata.

Wiecie jak mi żal że taki fajny facet marnuje swoje życie u boku takiej baby?
Mówiłam mu sto razy, zostaw ją odejdź, znajdź kobietę która cie doceni, niestety on mówi że nie miał by honoru gdyby to zrobił.

Marnuje swoje młode lata tkwiąc w związku bez uczuć. z Jedzą.

Dlatego nie dziwię się twojemu znajomemu, może po prostu chce kochać i być kochanym.

3 Ostatnio edytowany przez gosia610 (2010-10-29 16:38:38)

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Chce kochać i byc kochanym a ma w sobie niesamowite pokłady miłości i czułosci.Żona nie da mu się przy znajomych cmoknąć w policzek.Oburza się jak by jej przykrość robił.Nie powie do niego "kochanie",nie ba buziaka na dzień dobry.Nie pójdzie na spacer bo woli się położyć.Nigdzie nie pojedzie z nim bo ludzie będą się na nia patrzeć ....itd,mase takich rzeczy,niby bzdetów ale one składają się na całość tego co jest między ludźmi. On uwialbia takie gesty.Dodam jeszcze,że facet nie jest młody a z żoną jest 22 lata.

4 Ostatnio edytowany przez martyna2010 (2010-10-29 16:50:03)

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

W sumie cięzko powiedzieć, czy jest "zakłamanym ciulem" czy tym samym cudownym facetem.
Skoro jest taki cudowny, to dlaczego krzywdzi dzieci, żonę? Nie oszukujmy się, zanim poślubił swoją żonę na pewno znał ją wcześniej, decyzji o ślubie też pewnie nie podjął z dnia na dzień. Wiedział jaka ona jest, widocznie akceptował to, jeśli się z nią ożenił. Wie też chyba, co oznacza deklaracja "i nie opuszczę Cię (...)".
Jednak patrząc na to z jego punktu widzenia, faktycznie, może ten związek jest męczący. Zachowanie jego żony jest strasznie głupie, z tym nieodzywaniem się, obrażaniem. Szczerze mówiąc który mężczyzna wytrzymałby z nią na dłuższą metę?
Rozumiem, każdy może się zakochać w kimś innym, będąc w (nie)szczęśliwym małżeństwie. Jednak to co teraz robi Twój znajomy, ten cudowny, oddany parafianin, ideał, to nic innego jak zdrada. smile
Jeżeli nie chce tkwić w tym małżeństwie i chce się związać z inną kobietą, to niech po prostu to skończy.
Lepsze to niż okłamywanie wszystkich dookoła, dzieci, żony i spotykanie się za plecami z "ukochaną".

gosia610 napisał/a:

Co mam teraz o nim mysleć?

To co myślałaś. Nadal jest tym samym człowiekiem. A to, że zakochał się w innej kobiecie, to nie powinnaś go za to skreślać. Ludzie czasami gubią się w życiu. Ale skoro jest takim wspaniałym człowiekiem, stawiającym na pierwszym miejscu dobro innych, to napewno znajdzie rozsądne rozwiązanie, aby jak najmniej skrzywdzić innych ludzi. Pozdrawiam smile

5

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Decyzja o ślubie była podjęta bardzo szybko.Nie wiele się znali.Młodzi,niedoświadczeni,ledwo coś spróbowali i już był powód do szybkiego ślubu.Nie raz mówił,że gdyby znał ją dłużej,gdyby widział jak jej matka traktuje ojca to na pewno by się z nią nie ożenił.Ale życie chciało inaczej.Wczoraj dzwonił do mnie wypłakać swoje żale.Znów zrobiła dziką awanturę o nic.Zawsze mu mówiłam,że kobieta ma różne dni no ale z drugiej strony to nie powód żeby bez przyczyny wyzywać męża czy dzieci.Myślę o tej jego sytuacji teraz nie ustannie.Myślę,że on nie ma odwagi tak na prawdę nic zrobić ze swoim życiem.

6

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Gosiu, myślę, że należy rozgraniczyć życie małżeńskie, które miewa wzloty i upadki od związku z osobą niezrównoważoną. Twój przyjaciel może kierować się w życiu najwyższymi wartościami, może próbować "nieba przychylić" żonie, ale jeśli jest jedyną osobą, która się stara to i tak nigdy nie będzie z tego szczęśliwej rodziny.

Jeśli się rozstaną? Tak byłoby najlepiej w sytuacji, w której nie ma szans na pojednanie, a świadkami całej chorej sytuacji są dzieci. Bardzo groźne jest odrzucenie dziecka przez matkę, to może zaważyć na całym jego przyszłym życiu. Dlatego choćby dla dobra dzieci należy je chronić przed nieuzasadnioną agresją matki i starać się nakłonić żonę do podjęcia leczenia.

Rozwody się zdarzają, nawet przyzwoitym i dojrzałym ludziom, takie jest życie. Ale mamy tylko jedno. Więc jeśli Twój przyjaciel ma możliwość stworzyć szczęśliwą i normalną rodzinę z kimś innym, powinien zrobić wszystko, aby tak się stało, bo dla dzieci nie może być już gorzej.

7 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-10-30 10:42:46)

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Kim jest? Facetem, który zdradza zonę i prowadzi podwójne zycie, facetem , który krzywdzi również kochankę bo od zony nie odchodzi, bo nie oszukujmy sie na zdradę nie ma usprawiedliwienia a dobrym ojcem można być nie będąc z matką dziecka.
Ta sprawa ma drugie dno, bo dzieci jest więcej niż jedno,dotychczas nie widział co się dzieje?
To facet słaby i bez charakteru, który tylko potrafi zdradzać i obgadywać własną rodzinę zamiast coś zrobić wiele lat temu.
Mozna się rozstać, można naprawiać małżeństwo ale prowadzenie podwójnego zycia to dowartościowywanie się i zdrada.
To co teraz mówi, to zwyczajna próba usprawiedliwiania zdrady a że z żoną nie sypia, że są awantury.. tak jest zawsze w związku , w którym miesza ktoś trzeci.
A Twój przyjaciel? Gdyby mu bylo rzeczywiście tak bardzo źle dawno by się rozwiódł, po prostu zakochał sie i teraz szuka usprawiedliwienia, niech powie żonie prawdę i sie rozwiedzie, dlaczego tego nie zrobił dawno, bo dzieci? Każdy zwala swoją nieudolność i tchorzostwo na dzieci.
Ludzie się rozstają  a skoro jego żona jest taka straszna a on biedaczek więziony i szykanowany przez tyle lat, jedyne co mu możesz poradzić to rozwód.
Tylko czy on chce tak naprawdę odejść od zony czy tylko usprawiedliwiać się przed samym sobą i otoczeniem?
Żona się dowie , da mu kopa w d..., wtedy taki przeważnie kuli ogon pod siebie..
Osobiście znam jeden taki związek gdzie facet ciepła klucha obskakuje swoja ksiezniczkę i wiesz co? On nie jest nieszczęśliwy,wręcz przeciwnie, no ale chyba bedzie jak się zacznie u niego kryzys wieku sredniego i pozna kochankę...ech faceci

8

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Myślał o rozwodzie już dawno,żona też o tym mówiła ale dogadywali się w końcu.Przez jakiś czas było dobrze,ona nawet się starała a potem od nowa zaczynała.I tak w koło.Inny powód braku rozwodu to sytuacja majątkowa.Mieszkają u niego w domu,który ciągle stoi na jego matkę(ona żyje).Żona nie ma gdzie pójść a nawet gdyby poszła to się nie utrzyma sama.Dopiero rok temu podjęła swoją pierwszą pracę w dodatku za najniższą krajową,praca nie pewna więc w razie zwolnienia zostaje o niczym.Sytuacja jest beznadziejna.Mówię mu,że długo tak nie pociągnie.Kochanka prawie zawsze wydaje się wspaniała a żona coraz bardziej be. Coraz bardziej będzie go denerwować sytuacja w domu,coraz więcej wad będzie widział w żonie.W końcu będzie musiał podjąć jakaś decyzję.Nie da się złapać dwóch srok za ogon.Myślę,że on nie dojrzał jeszcze do podjęcia jakiejkolwiek decyzji.

9 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-10-30 12:27:56)

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Gdyby mu na zonie nie zależalo to by go guzik obchodziło gdzie się ona podzieje, dzieci są nastoletnie moga zostać z nim, zresztą i dzieci mają tu dużo do powiedzenia a skoro ich matka jest taka toksyczna i zla to sprawa jest prosta. Jednak aż taka zła dla dzieci nie jest, skoro tyle lat jest z tą kobieta. Gdyby mu nie zalezało to by mial postawę Krzysia z tematu marcelego "zona czy ta druga", jak tu sie pozbyć zony, ktora nic nie wniosła.
Ta sprawa ma głębsze dno, raczej nigdy się nie rozwiedzie,to tylko usprawiedliwia to co robi, usprawiedliwienie samego siebie i przed otoczeniem.
Odpowiada mu podwójne życie i będzie to ciagnał tak długo jak się da a gdy kochanka zacznie naciskać zostawi ją.
A żona to raczej babeczka z " jajami", jego kopnie w ty...k, nie ruszy się z domu,babcia zapisze dom na wnuki a jej nie wyekmituje bo go dzieci znienawidza,zona  weźmie alimenty na siebie i dzieci i świetnie da sobie radę, on to wie doskonale,że on tu idzie z domu w razie czego.
Jest może zakochany, ale nie aż tak, rozum u niego nie śpi a tchórzem podszyty tez jest nieźle.
Kim on jest? Klamcą, facetem który zdradza zonę, jest mu źle niech sie rozwiedzie a zona poradzi sobie doskonale bez niego.
Poradź mu rozwód i wyprowadzkę do kochanki, żonie może płacić duże alimenty, ciekawe jak się będzie bronil?
Ja tu tylko widzę usprawiedliwianie do podwójnego życia, bo on tylko usprawiedliwa dlaczego ma romans i dlaczego nie odchodzi od zony.

10 Ostatnio edytowany przez gosia610 (2010-10-30 12:44:58)

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Żona to nie baba "z jajami"(chyba,że taką udaje).Nigdy nic sama nie umiała załatwić,dowiedzieć się.Zakupy robi mąż,nawet ubrania kupuje on bo ona nigdy nie wie co sobie kupić a co dopiero jemu czy dzieciom.Jako koleżanka jest całkiem ok.Można się z nią zabawić pod warunkiem,że nie ma się lepiej niż ona.W tedy robi się złośliwa. Teściowa jej nienawidzi więc mogło by być tak,że gdyby dowiedziała się o wyczynach syna przepisała by dom na wnuki ale inne,nie jego dzieci.Może i to go powstrzymuje przed podjęciem ostatecznej decyzji.On twierdzi,że nie chce być ciulem do końca a mnie się wydaje,że boi się rewolucji w swoim życiu a obecny układ mu odpowiada.Jak mu źle w domy to biegnie pocieszyć się do kochanki.Muszę więcej z nim pogadać,bardziej dotrzeć do jego myśli.
P.S. Dużych alimentów jej nie zapłaci bo sam zarabia 1300 zł

11 Ostatnio edytowany przez maja 84 (2010-10-30 14:41:39)

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Jego matka nie ma obowiązku nic mu zapisywać, raczej dom bedzie podzielony na wszystkie dzieci,bo już by dawno dom zapisała jemu lub dzieciom, to on jest facetem i przez tyle lat mógł sie czegoś sam dorobić.
Facet, który chce zostawić zone po prostu to robi i zaczyna od nowa, dużo tu jest takich wątków, on nic nie chce zmieniać w swoim zyciu, dobrze mu, mało zarabia jest ciepłą kluchą , niczego się nie dorobił i teraz się dowartościowuje u kochanki.
Zona jednak mysli skoro podjęła pracę, tylko czy kochanka weźmie sobie tego faceta na utrzymanie  jak mu zabiorą alimenty na zonę i dzieci?
Niech facet sie lepiej weźmie za szukanie innej pracy to go z pewnością dowartościuje lepiej niż kochanka.
Ta rodzina przezywa duży kryzys również finansowy bo takie małe pensje na czworo to życie na krawędzi,do tego dochodzi jego oddalenie przez romans, zonie brakuje na zycie a dzieci mają potrzeby,nic dziwnego ,że wybuchają konflikty jednak kochanka nie jest tu rozwiązaniem.
Żona nie jest uposledzona umysłowo, zakupy jak trzeba sama zrobi, takie po prostu role przyjeli na siebie i dotychczas to funkcjonowało, jednak z tym godzeniem się na życie przy mężu różnie bywa, nie te czasy a zycie bywa bardzo przewrotne.
Facet, który dotychczas byl głową rodziny nagle nie daje sobie rady z utrzymaniem rodziny i z pewnością wpada w dołek, zona też nie spostrzegła niebezpieczniego momentu w jego zyciu i dobiła sprawę pretensjami, jest zgorzkniała i niepewna jutra a przecież są dzieci,  tu tylko krok do  "tej" lub "tego" trzeciego, klasyka.
Oboje tu są winni kryzysowi,bo tylko się kłócili, jednak to nie usprawiedliwia tego co on robi, nie usprawiedliwia zdrady.
A,że nie chce czuć sie jak ciul? mówi Ci prawdę, dotychczas jego żona była jego księżniczką a on sprawiał,że tak się czuła, zostawić tę kobiete, matkę jego dzieci po dwódziestu kilku latach w tak trudnej sytuacji,to jednak okropne, czuje się jak ciul i dobrze wie dlaczego.
A tak na marginesie to kolejny " prawiczek" , który nie wie dlaczego się ożenil bo nie miał doświadczenia a teraz doświadczył i poznał czym jest dobry seks i różowe zycie z kochanką i doszedł do wniosku ,że przez dwadziescia kilka lat był nieszczęśliwy i zmarnował życie, klasyk.
Niech przestanie jęczeć i poszuka innej pracy, wtedy go będzie stać na zucie z kochanką i zabezpieczenie zony.

12

Odp: Kim on tak naprawdę teraz jest?

Jeśli chodzi o zycie matrrialne to nie masz racji.Zwsze pracował tylko on i chociaż mało zarabiał nic im nie brakowało.Wolą ojca było żeby został w domu i pomagał matce w gospodarce a ta jest spora.Rozbudował i wyremontował dom,kupił nowe maszyny,wszystko było na jego głowie.ł Lepszej pracy nie znajdzie. Jeśli się zwolni to zatrudnią go teraz za 1000 zł albo i mniej. Nie wiem jak u Ciebie ale u nas tak jest.Jego zarobki i tak są bardzo dobre bo masa ludzi pracuje na 3/4 etatu a reszta ma staż.Żona do pracy poszła nie z powodu braku kasy ale z nudów i tago,że nie mogła patrzeć na teściową.Co jak co ale tego,że jest nieudolny to nie mogę powiedzieć.Jest bardzo ale to bardzo zaradny i wszyscy którzy go znają to powiedzą.
Już osiem miesięcy trwa jego romans a żona do tej pory nic się nie domysla.Brak seksu?Ją to cieszy bo w końcu przewstał się "tłuc" po niej.Normalna żona już po miesiącu by się kapła,że coś jest nie tak skoro mąż się do niej nie dobiera,ona nie,jest zadowolona.Zanim wiedziałam o jego romansie z zadowoleniem mi powiedziała"mój dziadek w końcu zaniemógł i mogę się kłaść spokojnie".Nie spyta się co się stało,a może chory,może ma inne problemy.On się po prostu cieszy.

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Kim on tak naprawdę teraz jest?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026