"Narzekamy na nadmiar informacji, lecz cenimy go. Nie zamykamy naszych skrzynek e-mailowych. Przeciwnie, kupujemy komputery kieszonkowe, modemy i telefony komórkowe z małymi ekranami, aby moc zalogować się z plaży lub szczytu góry. Urządzenia te zapchane są przez rosnące zastępy twórców informacji, animatorów i profesjonalnych dziennikarzy. Bez tych źródeł informacji odczuwalibyśmy deprywację sensoryczną, jakby pozbawiono nas szkieł kontaktowych i aparatów słuchowych." ( James Gleick, Szybciej)
J.Gleick pisze o tym jak wciąż się śpieszymy, a im więcej mamy urządzeń, które mają oszczędzić nasz czas, to tym większą presję czasu odczuwamy i jeszcze bardziej przyspieszamy. Chcę skupić się na cytowanym wyżej internecie.
Jak wpływa na wasze relacje interpersonalne z rodziną, znajomymi? Czy kradnie czas, który moglibyście z nimi spędzić? Może twój partner lub dziecko poświęca zbyt dużo czasu na gry komputerowe?
Jaki ma wpływ na pracę/szkołę? Czy zdarza Ci się nie wykonać jakiegoś zadania, bo zbyt długo zasiedziałeś się w sieci?
Czy rozstajecie się z siecią bez problemów czy wolicie być ciągle on-line?
To tylko przykładowe pytania, może macie inne przemyślenia dotyczące wpływu internetu na nasze życie ![]()