netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

11 odpowiedzi12 252 wyświetleniazałożony przez wawer2109, 13.10.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 12 ]

1

Temat: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Hey,
Poznalam go dobrych pare lat temu, zaprzyjaznilismy sie, spedzalismy ze soba bardzo duzo czasu... potem ja wyjechalam, on zostal. Spotkalismy sie po paru lat i cos wybuchlo. Stweirdzilismy, ze musimy byc razem. On zostawil wszystko i przyjechal do mnie. Mialam pelno spraw na glowie, studia, nowa praca etc., i wyslalam go do domu, mimo, ze chcial zostac na stale... mowil, ze nie moze bezemnie zyc. Pojechal. Dlugie rozmowy telefoniczne, smsy, jego zapewnianie o milosci... a ja... ja sie coraz bardziej oddalalam, pochlonela mnie tutejsza rzeczywistosc. Mowilam, ze juz nie chce z nim byc, ze nienawidze tej meczarni etc. Przepraszalam nastepnego dnia, zawsze wybaczal... w pewnym momencie przegielam, zdenerwowalam sie na niego z bardzo konkretnego powodu, napisalam mu, zre nie chce na niego czekac. Odpisal, ze szczerze przeprasza i ze przemysli pozniej moja wiadomosc (byl w pracy). Nie odzywalam sie do niego przez tydzien... on rowniez nie... bylam wsciekla i zrezygnowana... Niedawno mial urodziny, dzwonilam, ale mial wylaczony tel, jakby sie spodziewal, ze bede chciala sie z nim skontaktowac. Przestraszylam sie, ze cos mu sie stalo... napisalam wiadomosc, po jakims czasie odebral, ale nic nie odpisal... zapytalam w niej miedzyinnymi czy jeszcze jest... i ze postaram sie do niego pozniej dodzwonic... z jego strony kompletna cisza... Dzielaca nas odleglosc jest okropnie duza, nie mamy szansy poprostu sie spotkac i przegadac nasz problem... nie wiem, czy on jeszcze bedzie chcial wogole ze mna gadac. Teraz dopiero widze co stracialm, nie docenialam tego co mam i staralam za wszelka cene go od siebie odsunac... udalo mi sie, a teraz nie moge spac po nocach... Co robic? Starac sie dodzwonic, pogadac, czy sie nie ponizac i urwac te znajomosc tak... moze on tak chce, nie jest jeszcze gotowy ze mna o tym rozmawiac. Wiem, ze naprawde mnie pokochal, nigdy wczesniej nie znal takiego uczucia, a ja zwyczajnie sie wystraszylam... teraz sytuacja chyba sie odwrociala... i moze byc za pozno... co robic? Pomocy smile Wiem, ze czasami zachowuje sie jak rozpieszczony wulgaryzm!, nie jest tak, poprostu juz wiele razy sie zawiodlam i balam sie zaufac... zawiesc kolejny raz... sad
Przepraszam, za tak spontaniczne pisanie... i prosze o podpowiedz sad
Zrozpaczona

2

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Wawer, postaraj się, aby tytuł Twojego wątku mówił coś więcej o problemie - wtedy jest większa szansa na odpowiedź smile
Pamiętaj też, że na forum dbamy o kulturę języka i między innymi z tego powodu nie używamy wulgaryzmów. Inne wskazówki ułatwiające pobyt na forum znajdziesz w regulaminie.
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette

3

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Przepraszam... nie wiedzialam, ze to wulgaryzm...

4

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

czesc ja mysle ze jezeli naprawde ci na nim zalezy to powinnas o to walczyc! rozumiem tez jego bo pewnie mial dosyc tego jak sie zachowywalas, i ze nie cchialas go znac a potem wracalas bo ci go brakowalo, w tym sensie jestesmy podobne;) ale nie o tym. znam to uczucie kiedy sie wszytkiego wystraszylas ale mysle ze powinnas mu o wszytkim powiedziec i ze ciezko ci ze dzieli was tyle kilometrow, jemu tez pewnie nie bylo nie jest łatwo, ale jezeli jest jakas szansa na to abyscie byli razem, sporboj ja wykorzystac;) moze przyjedz jak bedziesz mogla i pogadajcie na zywo;) a moze z drugiej strony na prawde mial dosyc i chcial zapomniec, ale wiesz nigdy nie zrozumiesz o co chodzi facetowi z nimi trzeba jak z dziecmi;p hehe także musisz przemyslec tez to czy chcesz wchodzic w jego zycie z"butami",nie dowiesz sie niczego jak nie porozmawiasz z nim;')

5

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Wiem b0ssy91, dzieki za odpowiedz, problem jest jednak w tym, ze on nie odpisuje na moje wiadomosci i nie odbiera ode mnie telefonow sad Niestety, to chyba koniec... moze gdybym byla na miejscu... zobaczyl by mnie ze slodka mina i by zmiekl... ale tak, nie jestem w stanie zmusic go do rozmowy sad Zawinilam, wiem, napewno ma dosyc, zniechecialam go.... ale oboje jestesmy dorosli i wydaje mi sie, ze rozmowa jest potrzebna... nie mozna urywac tak kontaktu z kims na kim Ci podobno zalezy, to bardzo dziecinne. Zreszta teraz sama nie wiem czy to koniec, czy on potrzebuje czasu... co mam sobie o tym wszystkim myslec.... grr...ach Ci faceci... sad

6

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Nie chce Cie osadzac wawer2109 ale ...
Widzisz zwalasz wine na Niego, ale to nie On odpychal problem, nie On byl obojetny uczuciu i nie On mial problem co do zostawiania wszstkiego dla Ciebie.
Z teog co wyczytalem wiele razy udowadnial Ci ze mu na Tobie zalezy, ze jest gotowy wszstko zostawic byle byc z Toba ze Cie kocha.
Facet to nie zabawka chociaz Wy kobiety (oczywiscie nie wszystkie, nie generalizujmy) lubicie sie nami bawic wazniejsze sa dla Was kariery niz uczucie a jak co do czego przychodzi to wtedy facet jest BLEEEEEEEEEE!!! Sam mam podobna sytuacje probuje powiedzec pewniej dziewczynie ze jest zdecydowanie kims wiecej niz zwykla znajoma czy kolezanka ale tego nie zauwaza albo slabo daje Jej to do zrozumienia nie wiem, ale wiem co bym na Twoim miejscu w Twojej sytuacji zrobil. Wsaidlbym w samochod, autobus, pociag czy samolot pojechal do niego zostawil prace i szkole (praca i szkola nie zajac nie ucieknie a On moze !!!) powiedzialbym co czuje dlaczego moje postepowanie bylo takie a nie inne, dalbym Mu czas na zastanowienie sie co zrobic z ta sytuacja i czekal na efekty.

powodzenia zycze smile

7 Ostatnio edytowany przez sanders (2010-10-14 14:51:52)

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Wawer2109
Po przeczytaniu Twojej opowieści nasuwa mi sie wyłącznie jedno. Wcale nie zależy Ci na tym chłopaku.
Gdyby tak było, nie odrzucałabyś jego miłości. On Cię adorował, a Ciebie to drażniło. Nie rozumiem tłumaczenia: miałam pełno spraw na głowie, szkoła, nowa praca. W miłosci nie ma takich wymówek.
Teraz, kiedy dał sobie z Tobą spokój, brakuje Ci takiego faceta, który za Tobą szaleje, adoruje, kocha. Nikt sie Tobą nie interesuje tak jak On.
Daj mu spokój, wystarczająco go zranilas. A następnym razem, przemyśl 2 razy zanim cos zrobisz albo powiesz.
Ile Ty masz lat, bo wg mnie jestes troche niedojrzała emocjonalnie.

8

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

nie no moim zdaniem to nie powinno sie konczyc tak znajomosci, wiaodmo zawinilas on tez ale nie w ten sposob bez zadnego wyjasnienia, moze i SAnders ma racje zebys go zostawila, ale pomysl ze do konca zycia nie darujesz sobie tego ze sie nie dowiesz o co poszlo, a moze jednak jeszce jest jakas malutka szansa jezeli ja widzisz to ja radze walczyc;) i najlepiej wlasnie by bylo gbybys przyjechala i z nim na spokojnie porozmawiala.

9

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Dzieki za wszystkie odpowiedzi, macie racje, zrozumialam to dopiero teraz jak mialam czas na przemyslenia sad Odezwal sie dzisiaj i swiat stanal na glowie... nadal kocha... mial wypadek, ma straszna prace i czesto jezdzi samochodem po calej Polsce, rozbil sie z kolega. Nie mial przy sobie dokumentow, byl nieprzytomny przez dlugi czas... nikt nie wiedzial kto, skad, gdzie... stad brak odzewu. Jego stan nie jest ciekawy, ale wczoraj na wlasna reke wypisal sie ze szpitala! To bylo zaraz po naszej klotni... Podobno mieli szczescie, ze przezyli.
Gdyby mu sie cos stalo, nie darowalabym sobie do konca zycia. I tak, lece, natychmiast. Nie wyobrazam sobie nawet sekundy bez niego. Starszne przypadki chodza po ludziach, nie mozna sie bawic uczuciami drugiego czlowieka... lekcja odrobiona i niech bedzie przestroga dla innych. Szanujcie i kochajcie, bo z czasem moze byc za pozno!

10

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

oo jaaa dzieki Bogu ze nic mu sie nie stalo... jak wrocisz to daj znac jak tam sie udało spotkanie;) powodzonka zycze;)

11

Odp: Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

ja docenilam to co mialam dopiero wtdy gdy to straciłam...
eż odruciłam milosc, balam sie ze znów sie tak samo skonczy, że mnie zostawi i znów bede sama...
a teraz... mijamy sie na ulicy mówimy cześc, odwracamy sie za soba i nic wiecej...
a tak bardzo go kocham, tak bardzo chcialabym mu to powiedziec...
tak bardzo chciałabym cofnąc czas...

Posty [ 12 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » Odrzuciłam go, a teraz wiem, co straciłam

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026