castorama napisał/a:Powiedziec czy nie powiedzieć?
Poważny dylemat moralny...
Czy Bóg daje nam szanse naprawy swojego postepowania,życia?
Czy ojciec nie przyjął z radościa swojego syna marnotrawnego?
Czy Jezus nie stanąl w obronie cudzolożnicy?
Oczywiscie, ze tak ale stawianie sie w roli Boga to pycha chyba? Nie mam boskich praw do osadzania wybaczania i dawania rozgrzeszenia. To nie moja dzialka.
Albo nie rozumiesz naszej wiary albo jej nie znasz.
castorama napisał/a:Czy mamy prawo ingerowac w cudze życie z wlasnych niższych pobudek?
Z nizszych nie. Z wyzszych-zawsze.
Tylko jakos tak sie dzieje ze glownie to ingerujemy z nizszych pobudek a gdy te wyzsze wchodza w gre to podkulamy ogonek i chodu!
Ingerujemy w cudze zycie romansujac z zonatym mezczyzna i to jest dopuszczalne
Powiadomienie kobiety o tym ze jest oszukiwana to juz ingerowanie niedopuszczalne...
Jacys zagubieni jestesmy w rozpoznawaniu dobrego i zlego.
castorama napisał/a:Czy Twoja żona PanieNikt nie pozostanie nadal Twoja żoną ktora ośmieszysz rowniez przed waszymi dziećmi?
Formalna zona? Czy zona- przyjaciel?
Bo warto wiedziec o co sie walczy... chyba
castorama napisał/a:Czy zastanawiales się dla czego doszło do zdrady?
Moze Ty rowniez ponosisz w tym wszystkim jakąś wine!
Nie o tym jest ten watek, wiec nie ustosunkowywuje sie do tego zdania.
Jego wina nie jest kontrargumentem w sprawie. To inny temat.
castorama napisał/a:Moze porozmawiaj z tamtym fecetem w cztery oczy i powiedz mu że jesli jeszcze kiedyś dowiesz sie o jego "wyskokach" to wtedy poinformujesz jego żone.
No to jest dopiero wtracaniem sie w cudze zycie! A co Pannikt jest wychowawca? Bedzie go nauczal? Bedzie go obserwowal?
Dla mnie to dopiero to jest chore.
Ogldalam dzis w nocy film. Streszczajac: Ksiadz zobligowany tajemnica spowiedzi nie wyjawia kobiecie, ze jej 14 letnia corka jest systematycznie i od lat gwalcona. Gwalcicielem jest "tatus". Ksiadz stara sie namowic dziewczynke do rozmowy z mama ale bezskutecznie. Sprawa wychodzi na jaw. Matka dziewczynki przychodzi do kosciola i z zalem i nienawiscia mowi: :ksiadz wiedzial o wszystkim! Jaki z ksiedza czlowiek... i potem cos dodala jeszcze o jej nadziejach z jego koncem w ogniach piekielnych.
Inna sytuacja z teleekspresu: Wszyscy sasiedzi domyslali sie co sie dzieje w domu panstwa X, dziewczynki chodzily markotne, czesto bylo slychac krzyki i placz. Nikt nie zareagowal, bo kazdy sasiad uwazal ze nie bedzie sie wtracal do nie swoich spraw.
Inna sytuacja, moja osobista: Maz mnie bil. Pobil raz przy znajomych na przyjeciu w naszym domu. Bylo to zacne grono a osoba z najnizszym wyksztalceniem to magister polonistyki. Wszyscy natychmiat ulotnili sie z domu. Nikt nie powiedzial mojemu "oprawcy" ani slowa. Nastepnego dnia udawali, ze nic sie nie stalo.
Czuli, ze sa bardzo szlachetni nie wtracajac sie do mojego zycia. A ja bylam wdzieczna, ze nie rozdmuchali sprawy i nadal moglam udawac, ze u mnie wszystko OK a tamten epizod to jakos tak "wyjatkowo".
Dzis mam do nich ogromny zal.
Nie dawajmy cichego przyzwolenia na zlo. Swiat sie nie zmieni jak bedziemy tacy dretwi.
Kiedys podeszlam do klocacej sie pary na ulicy. On byl lekko wstawiony i zlapal ja za gardlo dociskajac do muru budynku. Wypluwal z siebie takie epitety, ze ich nie zacytuje. Przechodnie szybko uciekali odwracajac glowy. Byli rozni mlodzi i starzy. Zrobilam szybka analize mojego oreza. Mialam w reklamowce puszke groszku, puszke kukurydzy i mleczko w tubce. Pomyslalam ze jakby co to zalatwie go kulinarnie. Podeszlam i powiedzialam "Przepraszam Pana bardzo, ale ja czuje sie bardzo zle widzac bita kobiete. Czy moglby Pan przestac?... i mozecie wierzyc albo nie... ale facet ot tak sobie przestal i powiedzial przepraszam...
Wtedy zobaczylam ze za mna stoi kobieta chyba z 80 lat i trzymala swoja siatke jak kij bejsbolowy... ha ha.. Kocham ta babeczke z jajami. Zaluje, ze nie zaprosilam jej na kawe. Warto przeciez znac takich ludzi.
Szkoda, ze jej nie bylo tam gdzie mnie bito, albo w bramie kosciola gdzie kochanek zony Pananikt wchodzi z wlasna zona. Zona ktora nie wie dlaczego on dla niej taki niedobry. Moze kupuje sobie erotyczna bielizne zeby wydac mu sie mniej nudna, albo nadskakuje mu by zasluzyc na milosc bo nie wie, ze jej starania sa dla niego gownianym balastem.
Oj, przywalilaby babcia draniowi siatka! Az by bylo milo popatrzec 
Ja mozna czuc sie godnie przechodzac obok takiego traktowania drugiego czlowieka? Jak mozna dawac ciche przyzwolenie na zlo?
Oj Panienikt, powiedz kobiecie... i daj jej namiar na nas. My netkobiety pomozemy jej
pokochac sama siebie.