netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Kremacja czy tradycyjny pochówek?

117 odpowiedzi52 472 wyświetleniazałożony przez Olinka, 18.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 118 ]

1

Temat: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

W dniu wczorajszym byłam z mamą i bratem wybierać pomnik dla mojego taty, który zmarł kilka miesięcy temu. Przy tej okoliczności zaczęłam po raz kolejny zastanawiać się nad problemem, który chcę dzisiaj poruszyć. Otóż stając w obliczu wyboru sposobu pochowania ciała zdecydowanie byłam za tym, aby Jego ciało skremować, a prochy wsypać do urny. Niestety moja mama była temu przeciwna, stwierdziła bowiem, że tata zawsze miał bardzo tradycyjne podejście do tych spraw, nigdy nie wyraził też woli, aby ciało zostało pochowane inaczej niż w trumnie (choć  też nie zaznaczył, że tak być musi). Mnie oczywiście nie pozostało nic innego jak tę decyzję uszanować, choć do chwili obecnej mam pewne wątpliwości czy była ona słuszna.

Osobiście uważam, że palenie zwłok jest humanitarne, higieniczne, jak również mniej kosztowne niż tradycyjny pogrzeb, a także postawienie pomnika. Ileż to zresztą razy stając nad grobem ojca przed oczami stawał i wciąż staje mi obraz, że metr, dwa pod ziemią,  może to kochane ciało jeszcze się rozkłada, może... Ileż to razy po policzku spłynie łza, a wtedy od razu przez głowę przemyka myśl, że przecież kremacja temu zapobiega.

W moim mieście od kilku lat na cmentarzu komunalnym istnieje kolumbarium, czyli miejsce, gdzie składane są urny z prochami. Jest to ściana, w niszy której umieszczane są urny, a następnie tradycyjne tablice (przeważnie marmurowe) upamiętniające zmarłych. Oprócz tego stworzono tzw. krąg pamięci, na którym rozsypywane są prochy zmarłych po kremacji. Sposób dla jednych nowoczesny, dla innych kontrowersyjny, niemniej znajduje coraz większe poparcie u lokalnej społeczności.

Krąg pamięci ma średnicę kilku metrów i jest wysypany drobnym białym kruszywem. Otacza go nasyp metrowej wysokości, na którym stoi krzyż, a przy drodze ustawiono dwie duże tablice. Na jednej umieszczono napis "Czas człowieka to pora roku - nadchodzi by odejść". Cytat, choć piękny, dość niefortunnie zaczerpnięty został z twórczości Stephena Kinga, mistrza horroru. Pogrzeb według nowej mody odbywa się nieco inaczej. Podczas uroczystości żałobnych zawartość każdej jest wsypywana do niewielkiego zagłębienia, wykopanego właśnie w kręgu. Inicjatorzy przedsięwzięcia mówią, że pojemność nowego obiektu jest nieograniczona, co zwłaszcza w przypadku niewielkich cmentarzy nie pozostaje bez znaczenia. Na kamiennej tablicy (obok tej z cytatem Stephena Kinga) są umieszczane tabliczki z nazwiskami osób, których prochy zostały złożone w kręgu. W pobliżu znajduje się również kilka ławeczek, gdzie będzie można przysiąść i powspominać bliskich, którzy odeszli.

Z tego co mi wiadomo w Europie Zachodniej oraz w Czechach jest to bardzo modny sposób postępowania ze zmarłymi. Rybnik jest jednak jednym z pierwszych miejsc w Polsce, w którym można wybrać tę formę pochówku. Korzystanie z kręgu pamięci jest tańsze od tradycyjnego pogrzebu. Odpadają koszty wykopania i zasypania grobu, a obecnie za taką usługę trzeba zapłacić około 600 złotych, a rozsypanie prochów kosztuje nie więcej niż 200 złotych. Nie trzeba również potem płacić za budowę pomnika.

Niemniej ja od zawsze mówię mojemu mężowi, że moją wolą jest, abym została skremowana, a prochy spoczęły w urnie. A w żartach dodaję, że tablica ma być czarna, a na niej srebrne, klejone litery pisane prostą czcionką smile.

I na sam koniec dodam, że kilka dni temu zmarł sąsiad moich rodziców, który był grabarzem. Wdowa po nim powiedziała, że jego świadomą wolą była kremacja. Stwierdził, że wiele razy widział jak małym szacunkiem otacza się ciało zmarłego, gdy rodzina tego nie widzi, a także jakże często szczątki czy kości przemieszczają się po cmentarzu, stąd taka, a nie inna, była jego decyzja.

A jak Wy podchodzicie do tematu? Kremacja czy tradycyjny pochówek? Czy krąg pamięci to tylko nowa moda, która niekoniecznie powinna mieć zastosowanie u nas? Czy kiedyś wyraziliście swoją wolę i wyraźnie określiliście co chcecie, aby z Waszym ciałem stało się po śmierci? Czy w ogóle ma to dla Was znaczenie???

2

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Witaj Olinka.
Ja także jestem za kremacją. Dla mnie osobiście pochówek (w dodatku z otwieraną w kaplicy trumną)jest bardzo drastyczny. Po pierwsze, kaplica w której znajduje się ciało zmarłej osoby to nie muzeum,czy galeria,aby każdy przychodził i oglądał nieboszczyka.Po drugie dla osób najbliższych to jest wielki stres,a przede wszystkim nie każdy może oglądać zwłoki i żegnać się.Po trzecie zaś wśród sąsiadów i znajomych po pogrzebie rodzą się nowe ploty, bo jest o czym mówić,że ta zachowywała się tak,że tamta nie pożegnała się,że ten nie płakał,a tamta rzucała się na trumnę. Niestety tacy są ludzie,iż źle czy dobrze, zawsze sieją ploty i siać będą-czego rzecz jasna nie każdy życzyłby sobie.
Przy kremacji natomiast, to czy ja z moja ukochaną najbliższą osoba pożegnam się czy nie, to jest wyłącznie moja osobista sprawa. Odbywa się tylko żałobna msza św.,oraz odprowadzenie na cmentarz. Zdaję sobie sprawę,że dużo osób jest przeciwnych kremacji,ale każdy ma swoje indywidualne zdanie i nikt nie ma prawa ingerować w cudzą decyzję.

3

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Rzeczywiście stres w kaplicy przed zamknięciem trumny jest ogromny. Pół godziny, czasem dłużej, żegnamy się ze zmarłym na oczach innych ludzi, co może być w pewien sposób krępujące. Mój tata wyglądał jakby spał i takim go zapamiętałam, niemniej dwa lata wcześniej żegnaliśmy mojego teścia, który odszedł po ciężkiej chorobie. I choć w szpitalu widywałam go niemal do samego końca, tak w kaplicy przeżyłam szok - był do siebie zupełnie niepodobny, wychudzony, siny. A potem jeszcze długo miałam przed oczami ten obraz. I (na szczęście) rozsądek podpowiedział mi, aby mojemu synowi oszczędzić stresu (choć wtedy sama jeszcze nie przypuszczałam jak jest on silny) i prosić, aby zajęła się nim jakaś bliska mu osoba i żeby nie wchodził oglądać leżącego w trumnie. Myślę, że dla dziecka byłaby to prawdziwa trauma, tym bardziej, że z jednym i drugim dziadkiem był bardzo zżyty.

I jeszcze jeden przykład nawiązujący do Twojej, Urzędniczko,  wypowiedzi. Kilka lat temu moja kuzynka pochowała męża, który zmarł po walce z nowotworem. Było to dla niej ciężkie przeżycie, zupełnie zamknęła się w sobie. Nie poszła do kostnicy pożegnać się z ciałem, w kaplicy nie pozwoliła otwierać trumny, nie urządziła stypy- słowem zrobiła wszystko tak jak czuła, po swojemu, nic dla innych. Po ceremonii pogrzebowej poszła do domu, aby w ciszy przeżywać swój ból, ale inni tego nie rozumieli, oczywiście snuli swoje teorie o niegościnności, niewłaściwym potraktowaniu rodziny, która specjalnie zjechała na pogrzeb. I pamiętam, że to niezrozumienie dla jej uczuć wydało mi się takie nieludzkie... A przecież ona właśnie straciła najbliższą sercu osobę, mężczyznę swojego życia, ojca własnych dzieci, grunt pod nogami, jej świat rozsypał się w pył, zastygł. Czy to jest naprawdę tak trudno zrozumieć???

4

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

zdecydowanie kremacja
mnie cala ta nasza Katolicka. przepraszam za slowo, szopla z pomnikami kwiatami slabi
zmarlego mamy miec w sercu i pamieci a nie pod tonami marmuru i obawa ze znow ktos ukradnie kwiaty...

5

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Zgadzam się z Juanitą - zdecydowanie kremacja.
uważam, że znacznie łatwiej jest rodzinie i znajomym przeżyć sam pogrzeb, kiedy nie ma się świadomości, że w trumnie leży ciało bliskiej osoby...

6

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Co do kremacji to czytając twojego pierwszego posta Olinko otworzyły mi się oczy na ten sposób pochówku. Jest mi on raczej obcy, ale rozwiązanie jest dobre. Jeszcze nie wszyscy w naszym społeczeństwie zaakceptowali to, ale myślę, że jest to kwestia czasu. U mnie na cmentarzu od niedawna znajduje się kolumbarium. Myślę, że zmieni to trochę poglądy w moim otoczeniu. Nie mam nic przeciwko tradycyjnemu pochówkowi ale kremacja to bardzo dobre rozwiązanie. Sama też chciałabym być skremowana.

Co do twojej historii z kuzynką, to popieram ją. Zrobiła to, co uważała za słuszne. A na pogrzeb nie przyjeżdża się, żeby pójść na stypę, tylko po to, by pożegnać zmarłego. Stypa wcale koniecznością nie jest.

7

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

A co myślicie na ten temat: słyszałam, że w Stanach jest możliwość przerobienia prochów na diament i noszenia na szyi. Ja bym się osobiście chyba nie odważyła...

8

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Tamarka napisał/a:

A co myślicie na ten temat: słyszałam, że w Stanach jest możliwość przerobienia prochów na diament i noszenia na szyi. Ja bym się osobiście chyba nie odważyła...

Ja też raczej bym się na takie coś nie odważyła...
A osobiście też jestem za kremacją. Sama bym chciała, żeby mnie skremowanot. A tak poza marginesem, to noszę w portfelu też oświadczenie woli, że zgadzam się na pobranie moich organów po śmierci...

9

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

W życiu nie odważyłabym się na taki krok, aby z prochów robić diament. Dla mnie to jest jednak ciało osoby zmarłej w formie prochu i nie chciałabym się nim zdobić.

10

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja tak samo, ale fantazja ludzka jest nieograniczona, szczerze nie wiem po co takie rzeczy wymyślają, na pewno nie pomaga się to pogodzić ze śmiercią bliskiej osoby...

11

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

A ja chciałabym, by moje ciało po śmierci zostało spalone, a prochy rozsypane do rzeki.

Nie chciałabym być pochowana w tradycyjny sposób - do trumny, bo jakoś mnie to brzydzi na samą myśl rozkładającego się ciała i tego wszystkiego... Tak samo nigdy nie zrozumiem stawiania otwartej trumny w kościele... roll

12

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Dorin92, ale nie będziesz nawet świadoma swojego rozkładu smile
pamiętam opowieści z dzieciństwa, jak to żołnierz pochował swoją siostrę, ona mu się trzy noce śniła, tak strasznie, że się szamotała, gryzła dłonie. Coś go tknęło, odkopał trumnę, otworzył,a ona leżała martwa i miała wszystkie palce wygryzione.
skubana żyła.
zdarza się, czy w tych czasach? tego nie wiemy, tak mi się przypomniało, bo wtedy mały szczyl mówiłam i koleżanki też się przyłączyły, że spłoniemy po śmierci ^^
wolałabym być spalona i rozrzucona gdzieś w naszych pięknych górach smile

13 Ostatnio edytowany przez NieInteresujSie (2011-07-16 10:19:23)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Olinka napisał/a:

Kilka lat temu moja kuzynka pochowała męża, który zmarł po walce z nowotworem. Było to dla niej ciężkie przeżycie, zupełnie zamknęła się w sobie. Nie poszła do kostnicy pożegnać się z ciałem, w kaplicy nie pozwoliła otwierać trumny, nie urządziła stypy - słowem zrobiła wszystko tak, jak czuła, po swojemu, nic dla innych. Po ceremonii pogrzebowej poszła do domu, aby w ciszy przeżywać swój ból, ale inni tego nie rozumieli,

cos czuje ze pewnie nasze starsze pokolenie tego nie rozumialo, wiezniowie tradycij ktora nawiasem mowiac jest do du... ps, oddawaj avatarka sad

zdecydowanie kremacja, niech mnie wysypia gdzies zebym se latal ;p. wiem to dziecinada, ale bardzo mi sie podobaly pogrzeby wikingow ;D ale nasz spoleczestwo za sprawa jasnie panow z watykanu nie jest za bardzo chetne na innego rodzaju pochowek niz tradycyjny, u ksiedza ktory z szyderczym usmiechem zbiera ciezka kase za kilka krokow, slow itp ;p caly ten interes glownie jest opanowany przez kosciol. tak wiec mozemy sobie tylko wyobrazac jakie to sa pieniadze, i jak niechetnie z nich beda chcieli rezygnowac ;p nie rozumiem jak w ogole mozna sie zastanawiac nad wrzuceniem zmarlej osoby do pudla i zakopanie pod ziemia zeby go robaki jadly, a spaleniem zwlok i wysypanie prochow w jakims pieknym miejscu. ale coz... ja duzo nie rozumiem ;p

14

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja również jestem za kremacją. Z wielu względów-higienicznych, wspomnieniowych, finansowych, "szopkowych"... smile
Jednak rozumiem tradycję katolicką, która wynika przecież z dogmatu Sądu Ostatecznego, kiedy to "zmarli powstaną z grobów"...Ciało powinno więc czekać bez ingerencji na przyjście powtórne mesjasza.
Ja również, ilekroć stoję nad grobem mojej ukochanej Babci, nie mogę pozbyć się myśli o tym, co teraz może "dziać się" wewnątrz trumny...
Chcę, aby bliscy zapamiętali mnie taką, jaką jestem za życia (nawet pomarszczoną i zreumatyzowaną, jeśli dożyję wieku późnego) i jako podmiot, nie przedmiot mnie wspominali.

15

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Tylko i wyłącznie kremacja! Tak sobie życzę i moja rodzina o tym wie. Jestem ateistką i nie chcę żadnych religijnych ceremonii, konduktów, kropideł itp. Mam nadzieję, że doczekam czasów, gdy prochy po kremacji nie będą musiały być grzebane na cmentarzu. Jak dotąd odpowiednia ustawa tak to reguluje, ale wielu ludzi i tak to omija. Ja chcę by moje prochy zostały rozsypane w moim ogrodzie! Pamięc o mnie będzie trwała w sercach bliskich mi ludzi i umrze razem z nimi. Pamięć o mojej prababci, która zmarła gdy miałam naście lat jeszcze żyje w moim sercu. Gdy odejdę ja i moje siostry nikt juz nie będzie o niej pamiętał, bo nikogo kto ją znał za życia juz nie będzie na tym świecie. Przemijamy i pamięć o nas przemija, a swiadczą o tym opuszczone i zaniedbane grobowce na cmentarzach. Nie chcę tych marmurów, chcę by szumiały drzewa nad moimi prochami.

16

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Kremacja i bez pogrzebu. Chciałabym, żeby mąż z moimi prochami zrobił to, co uzna za najlepsze, rozsypał gdzieś, postawił na półce, czy przerobił na wyżej wspomniane diamenty. Tak jak Marena, mam nadzieję, że prawo w tej kwestii się zmieni, w głowie mi się to nie mieści, żeby państwo ingerowało w takie rzeczy. Dla mnie alternatywą jest jeszcze przekazanie ciała szkole medycznej. A oświadczenie woli o oddaniu organów też noszę w porfelu, wypełniłam je w dniu mojej 18nastki.
Myślę też, że warto spisać ostatnią wolę i wskazać jej wykonawcę. Spotkałam się z przypadkami, że osoba niewierząca, która chciała, żeby ją skremować i rozsypać prochy została przez rodzinę pochowana tradycyjnie, z katolickim pogrzebem i otwartą trumną w kaplicy.

17

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Za mną kolejny pogrzeb, tym razem po ciężkiej chorobie zmarła bliska mi ciocia. Jej ciało na życzenie syna skremowano, a pochówek odbył się w ceremonii ewangelickiej (ciocia była tego wyznania). Pierwszy raz byłam świadkiem pogrzebu, podczas którego nie chowano trumny, a urnę z prochami. Na cmentarzu (również ewangelickim) nie ma kolumbarium, więc prochy pochowano tradycyjnie, w ziemi. Moje odczucia? Byłam ze zmarłą bardzo silnie związana, ale pogrzeb bez widoku ciała w trumnie, a potem zakopanie tylko garstki prochów jest znacznie mniej emocjonujący, pozbawiony czynnika stresu, a tym samym wydaje się bardziej humanitarny w stosunku do osób, które pozostały opłakując zmarłego.

18

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja podobnie jak większość osób jestem za kremacją, mój mąż tez dostał instrukcję co zrobić gdyby.

Problemem dla nas katolików może być niedługo taki pogrzeb. Ustali biskupi że pogrzeb wedle wiary katolickiej i msza pogrzebowa powinny odbywać się nad ciałem zmarłego a nie nad prochami zmarłego.
Głośno ostatnio było o tym ze gdyby rodzina skremowała ciało to ksiądz może odmówić mszy nad urną .Pójdzie tylko na cmentarz.

Odbywało by się to ogólnie tak, ksiądz odprawia mszę nad trumną, rodzina jedzie do miejsca kremowania ciał, ale tu jest kłopot. Bo z racji małej ilości takich miejsc są kolejki dodatkowo są pewne procedury i trwa to 24 godziny powiedzmy.

Czyli co? No rodzinka musi jechać do domu a na drugi dzień powtórka.Dostają prochy jada na cmentarz i znów ksiądz i dopiero pogrzeb.

Dwa dni jak nie więcej miał by trwać pogrzeb, dwa dni patrzenia na trumnę potem urnę. Rodzina musi wziąć wolne załatwiać noclegi.Dodatkowo dochodzi koszt kupna bądz wynajęcia trumny, na jedną mszę.

Biskupi w Polsce bardzo naciskają nad tradycyjnym pogrzebem bo wiedza że wielu ludzi wybrało by zamiast mszy i wystawnego pogrzebu formę z urną i obowiązkową dla księdza wizytą na cmentarzu.

Nie było by dużych wpływów za pogrzeb, opłaty za miejsce na cmentarzu tez mniejsze,tacy tez by nie było.

W kościele tak trzyma się tego pochówku ciała, a przecież jest  powiedziane "Z prochu powstałeś w proch się obrócisz".
Niby na sądzie ostatecznym Bóg wskrzesi tylko tych którzy wiedzą gdzie są ich kości? Przecież przy kremacji tez nas całych kremują.

Ci którzy np zginęli w pożarach, ciała ich spaliły się na popiół nie ożyją w dniu Sądu? Przecież to bzdura i takie działanie biskupów katolickich odciąga ludzi od kościoła.

19 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-10-08 20:40:10)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Tradycyjny pogrzeb jednak. Zawsze ma się poczucie idąc na grób, że w tej ziemi leży ułożona w trumnie bliska osoba i widzi będących. Gdy ktoś ma dużą rodzinę, i dużo na tym grobie kwiatów, świeczek i pamięci jest.
Iść i mieć świadomość, że tam tylko kupka popiołu jest - nie fajnie.

Merredithhh - nie chciał bym, by ktoś bezcześcił ciało osoby, którą kochałem... Więc nie wchodzi w grę żadne oddawanie ciała na cele nauki.

20

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Remi napisał/a:

Tradycyjny pogrzeb jednak. Zawsze ma się poczucie idąc na grób, że w tej ziemi leży ułożona w trumnie bliska osoba i widzi będących. Gdy ktoś ma dużą rodzinę, i dużo na tym grobie kwiatów, świeczek i pamięci jest.
Iść i mieć świadomość, że tam tylko kupka popiołu jest - nie fajnie.

Merredithhh - nie chciał bym, by ktoś bezcześcił ciało osoby, którą kochałem... Więc nie wchodzi w grę żadne oddawanie ciała na cele nauki.

Groby się nie przemieszczają, a ludzie tak. Często życie zmusza do przeprowadzek i wtedy nie ma możliwości odwiedzania grobu bliskiej osoby tak często jakby się chciało. Prochów też nie chciałabym "chować" na cmentarzu, tylko mieć mozliwość zachowania ich. Muszę być gotowa na to, żeby je rozsypać w jakimś miejscu (nie na terenie cmentarza), sama móc podjąc decyzję co zrobić dalej.
Po jakimś czasie ciało tej osoby ułożonej w trumnie się rozkłada. Iść i mieć tego świadomość - moim zdaniem jeszcze bardziej nie fajnie.

Własnie dlatego napisałam o szkole medycznej jako o alternatywie. Jednak wolę kremację i pozostawienie decyzji co dalej najbliższej rodzinie właśnie ze względu na ich uczucia. Gdybym była samotna, to może bym się zdecydowała. Jednak wolałabym przekazać ciało na cele naukowe, niż tradycyjny pogrzeb.

21

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Wieczny odpoczynek - to dla mnie spoczęcie ciała kogoś w jednym miejscu, jak mawiają - niech mu ziemia lekką będzie...
To, że człowiek mieszka daleko, zawsze może odwiedzić, każdy może, rodzina, znajomi, przyjaciele, koledzy i koleżanki. Nie wiem, co cię Cię tak obchodzi kwestia rodziny, przecież już nie będziesz żyć, a z tego co piszesz wynika, że chcesz dać swoje ciało na krojenie dla studentów medycyny. Gdybym był twoim mężem, zabroniłbym tego, z prozaicznych pobudek jak - szacunek do zmarłego.

22 Ostatnio edytowany przez lena812 (2012-10-08 21:52:55)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Remi napisał/a:

Tradycyjny pogrzeb jednak. Zawsze ma się poczucie idąc na grób, że w tej ziemi leży ułożona w trumnie bliska osoba i widzi będących. Gdy ktoś ma dużą rodzinę, i dużo na tym grobie kwiatów, świeczek i pamięci jest.
Iść i mieć świadomość, że tam tylko kupka popiołu jest - nie fajnie.

Merredithhh - nie chciał bym, by ktoś bezcześcił ciało osoby, którą kochałem... Więc nie wchodzi w grę żadne oddawanie ciała na cele nauki.

tez tak myślę,jakoś nie mogę się przekonać do tych murów na cmentarzu gdzie we wnęce są schowane prochy,albo do ogrodów pamięci.
chociaż z drugiej strony,kremacja to oszczędność jeśli chodzi o pogrzeb,o miejsce pochówku

23

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Remi napisał/a:

Wieczny odpoczynek - to dla mnie spoczęcie ciała kogoś w jednym miejscu, jak mawiają - niech mu ziemia lekką będzie...
To, że człowiek mieszka daleko, zawsze może odwiedzić, każdy może, rodzina, znajomi, przyjaciele, koledzy i koleżanki. Nie wiem, co cię Cię tak obchodzi kwestia rodziny, przecież już nie będziesz żyć, a z tego co piszesz wynika, że chcesz dać swoje ciało na krojenie dla studentów medycyny. Gdybym był twoim mężem, zabroniłbym tego, z prozaicznych pobudek jak - szacunek do zmarłego.

Przecież od poczatku piszę to samo, że chcę być skremowana i żeby mój mąż zdecydował co z moimi prochami zrobić. Czytaj ze zrozumieniem.
Obchodzi mnie moja rodzina, bo są to ludzie, ktorych kocham i którzy kochają mnie i dlatego chcę, żeby mogli zdecydować co zrobić z moimi prochami.
Wszystko to napisałam w poprzednich postach.
A z mężem mamy już ustalone kwestie związane z tym co stanie się z naszymi ciałami po śmierci.

24 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-10-08 22:22:45)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Merredithhh napisał/a:
Remi napisał/a:

Wieczny odpoczynek - to dla mnie spoczęcie ciała kogoś w jednym miejscu, jak mawiają - niech mu ziemia lekką będzie...
To, że człowiek mieszka daleko, zawsze może odwiedzić, każdy może, rodzina, znajomi, przyjaciele, koledzy i koleżanki. Nie wiem, co cię Cię tak obchodzi kwestia rodziny, przecież już nie będziesz żyć, a z tego co piszesz wynika, że chcesz dać swoje ciało na krojenie dla studentów medycyny. Gdybym był twoim mężem, zabroniłbym tego, z prozaicznych pobudek jak - szacunek do zmarłego.

Przecież od poczatku piszę to samo, że chcę być skremowana i żeby mój mąż zdecydował co z moimi prochami zrobić. Czytaj ze zrozumieniem.
Obchodzi mnie moja rodzina, bo są to ludzie, ktorych kocham i którzy kochają mnie i dlatego chcę, żeby mogli zdecydować co zrobić z moimi prochami.
Wszystko to napisałam w poprzednich postach.
A z mężem mamy już ustalone kwestie związane z tym co stanie się z naszymi ciałami po śmierci.

Chcesz być skremowana to ok, twoja wola, ale po co obarczać męża, czy ma rozsypać proszek twego istnienia czy zachować? Ja bym zachował nawet wbrew woli kobiety, z którą bym był. Czymże jest zdanie człowieka w stosunku do wieczności...

Lena - oszczędność na bliskich nam, na zmarłych? Czy to ma sens?

25

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Tylko oczyszczający płomień stosu...pogrzebowego oczywiście. Pochówek w ziemi, nieodłącznie kojarzy mi się z rozkładem i zgnilizną...a ogień jest czysty w swej formie i treści.

26

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Letho z Gulety napisał/a:

Tylko oczyszczający płomień stosu...pogrzebowego oczywiście. Pochówek w ziemi, nieodłącznie kojarzy mi się z rozkładem i zgnilizną...a ogień jest czysty w swej formie i treści.

Przeczytałeś to z książek o Inkwizycji??? 
Co oczyszcza płomień trawiący umarłe, nieruchome ciało?
Na moje nic, ale wytłumacz co wg Ciebie.

27

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Remi napisał/a:
Merredithhh napisał/a:
Remi napisał/a:

Wieczny odpoczynek - to dla mnie spoczęcie ciała kogoś w jednym miejscu, jak mawiają - niech mu ziemia lekką będzie...
To, że człowiek mieszka daleko, zawsze może odwiedzić, każdy może, rodzina, znajomi, przyjaciele, koledzy i koleżanki. Nie wiem, co cię Cię tak obchodzi kwestia rodziny, przecież już nie będziesz żyć, a z tego co piszesz wynika, że chcesz dać swoje ciało na krojenie dla studentów medycyny. Gdybym był twoim mężem, zabroniłbym tego, z prozaicznych pobudek jak - szacunek do zmarłego.

Przecież od poczatku piszę to samo, że chcę być skremowana i żeby mój mąż zdecydował co z moimi prochami zrobić. Czytaj ze zrozumieniem.
Obchodzi mnie moja rodzina, bo są to ludzie, ktorych kocham i którzy kochają mnie i dlatego chcę, żeby mogli zdecydować co zrobić z moimi prochami.
Wszystko to napisałam w poprzednich postach.
A z mężem mamy już ustalone kwestie związane z tym co stanie się z naszymi ciałami po śmierci.

Chcesz być skremowana to ok, twoja wola, ale po co obarczać męża, czy ma rozsypać proszek twego istnienia czy zachować? Ja bym zachował nawet wbrew woli kobiety, z którą bym był. Czymże jest zdanie człowieka w stosunku do wieczności...

Obarczać? Nie, dać mozliwość wyboru, niech zrobi tak jak chce i tak jak czuje. Zresztą pisałam, że już to obgadaliśmy, ustaliliśmy i mój mąż nie czuje się w żaden sposob obarczony. Co wiecej, mamy podobne podejście do tej sprawy.
Ale skoro myślisz w ten sposób, to w takim razie dlaczego Ty chcesz obarczyć swoich najbliższych organizacją tradycyjnego pogrzebu?
Nigdy bym nie postąpiła wbrew ostatniej woli osoby, którą kocham, nie ważne jak by wyglądała.
A ostatnie zdanie do mnie nie przemawia, nie jestem katoliczką. No i czymże jest ta obiecywana niepewna wieczność w stosunku do porzeb i uczuć człowieka, którego kocham.

28

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Remi napisał/a:

Przeczytałeś to z książek o Inkwizycji??? 
Co oczyszcza płomień trawiący umarłe, nieruchome ciało?
Na moje nic, ale wytłumacz co wg Ciebie.

Święte Oficjum cóż za inspirująca grupa ludzi, nieprawdaż?. Ogień to symbol przeistoczenia z brudnego ziemskiego bytu w czysty duchowy. O rozkładzie w ziemi ciężko coś takiego powiedzieć.

29

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Merredithhh napisał/a:
Remi napisał/a:
Merredithhh napisał/a:

Przecież od poczatku piszę to samo, że chcę być skremowana i żeby mój mąż zdecydował co z moimi prochami zrobić. Czytaj ze zrozumieniem.
Obchodzi mnie moja rodzina, bo są to ludzie, ktorych kocham i którzy kochają mnie i dlatego chcę, żeby mogli zdecydować co zrobić z moimi prochami.
Wszystko to napisałam w poprzednich postach.
A z mężem mamy już ustalone kwestie związane z tym co stanie się z naszymi ciałami po śmierci.

Chcesz być skremowana to ok, twoja wola, ale po co obarczać męża, czy ma rozsypać proszek twego istnienia czy zachować? Ja bym zachował nawet wbrew woli kobiety, z którą bym był. Czymże jest zdanie człowieka w stosunku do wieczności...

Obarczać? Nie, dać mozliwość wyboru, niech zrobi tak jak chce i tak jak czuje. Zresztą pisałam, że już to obgadaliśmy, ustaliliśmy i mój mąż nie czuje się w żaden sposob obarczony. Co wiecej, mamy podobne podejście do tej sprawy.
Ale skoro myślisz w ten sposób, to w takim razie dlaczego Ty chcesz obarczyć swoich najbliższych organizacją tradycyjnego pogrzebu?
Nigdy bym nie postąpiła wbrew ostatniej woli osoby, którą kocham, nie ważne jak by wyglądała.
A ostatnie zdanie do mnie nie przemawia, nie jestem katoliczką. No i czymże jest ta obiecywana niepewna wieczność w stosunku do porzeb i uczuć człowieka, którego kocham.

Dlatego, że nigdy nie wiem, kto przyjdzie na mój grób złożyć kwiaty i swoje myśli. Dlatego tradycyjnie, by każdy miał możliwość odwiedzić, a urnę w domu albo rozsypane popioły to nawet tego nie ma...
Czymże jest niepewność wieczności nie katoliczki wobec uczuć człowieka którego kochasz? Tym, że wasze uczucie ma swój kres. Natomiast uczucie pewności na wieki jest zupełnie czymś innym. A nikt nie da gwarancji, że nie ma wieczności.

30

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ani nikt nie da gwarancji, że ta wieczność jest. Uczucia pewności na wieki nie mam, a odwzajemnione uczucie do męża tak. Mąż, jego potrzeby i uczucia są dla mnie dużo ważniejsze, niż przepowiednie o życiu wiecznym.
Nie wymagam kwiatów, ani zniczy, wystarczy myśl, wspomnienie. Ma wiekszą wartość.

31

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja wole kremacje.
Dlaczego?
Z podobnych powodow jak uzytkownik....Letho btw ty jestes kobieta czy mezczyzna? Serio pytam bo nie wiem a nie chce obrazic smile

Ogien kojarzy mi sie z czyms...czystym. Ziemia i robale (sorry ale tak ja to widze) to jak dla mnie...nie wiem.
Ja nie chce do ziemi. I nie obchodzi mnie gadka o "spoczynku" i "lekkiej ziemi"
Poza tym uwazam ze cmentarze nie sa dobre dla duzych spolecznosci. W duzych metropoliach umiera wiecej osob (po prostu bo wiecej jest w niej mieszkancow) i naturalna koleja rzeczy jest ze cmentarze sie rozrastaja zabierajac powierzchnie ktora mozna by inaczej spozytkowac. Ale nie, trzeba rozszerzyc cmantarz bo brakuje miejsca.
W UK kremacja jest bardzo popularna. I rozsypywanie prochow jest jak najbardziej wazna czescia calego obrzedu. Zwykle odbywa sie nastepnego dnia po kremacji.
Akurat mnie tez w ten czwartek czeka pogrzeb w UK wiec jestem niejako na czasie.
Pogrzeb jest w czwartek (czytaj kremacja) a popioly w piatek. Ale na tej czesci nas nie bedzie bo wola zmarlej byla inna.

32 Ostatnio edytowany przez Remi (2012-10-08 23:30:01)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Sadie - dziś Ci ogień kojarzysz z czymś. Z siłą, która sprząta coś co umarło, czy obchodzić Cię będzie jak umrzesz, kremacja? Nie. Ale ludzi, którzy Cię znali obchodzić będzie, że zostanie możliwość odwiedzenia twego grobu.
I egoizmem właśnie kremacja.

33

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Remi, ale przecież można ciało skremować, urnę zakopać w ziemi i postawić w tym miejscu pomnik. Zwykle jest mniejszy, ale jest.
I chyba masz rację w stwierdzeniu, że groby są potrzebne bliskim. Kiedy jest mi źle, to bardzo lubię pójść na cmentarz i porozmawiać tam z moim tatą - to mnie niesamowicie wycisza i zwykle pozwala nabrać dystansu do problemu.

34

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Sadie napisał/a:

Z podobnych powodow jak uzytkownik....Letho btw ty jestes kobieta czy mezczyzna? Serio pytam bo nie wiem a nie chce obrazic smile

Eteryczną kobietką uwięzioną w mega męskim ciele lol Absolutnie zero obrazy, Letho, miło mi Cię poznać.

Sadie napisał/a:

kojarzy mi sie z czyms...czystym.

Prawidłowe skojarzenie i rozumowanie

Remi napisał/a:

I egoizmem właśnie kremacja.

To brzmi trochę jak lobby firm pogrzebowych.

35

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Letho z Gulety napisał/a:
Sadie napisał/a:

Z podobnych powodow jak uzytkownik....Letho btw ty jestes kobieta czy mezczyzna? Serio pytam bo nie wiem a nie chce obrazic smile

Eteryczną kobietką uwięzioną w mega męskim ciele lol Absolutnie zero obrazy, Letho, miło mi Cię poznać.

Milo mi. smile

Remi nigdy nie da sie zrobic tak zeby zadowolic kazdego. Jesli wybiore kremacje to fani "tradycyjnej" metody poczuja sie urazeni. Jesli wybiore pochowek na cmentarzu to zwolennicy kremacji poczuja sie "zestresowani" i urazeni.
Tak czy siak kogos uraze smile
Wiec skoro juz i tak musze sie narazic jakiejs grupie to niech chociaz pogrzeb bedzie po mojemu. smile
Moze i po smierci mnei to bedzie ganc pomada co zrobia ale na chwile obecna taka jest moja wola.
I moja wola spisana w obecnosci notariusza ma moc prawna.
W UK jesli ktos wyrazi na pismie wole kremacji to postapia zgodnie z wola zmarlego obojetnie czy rodzina poczuje sie urazona bardzo czy tylko troszke smile

36

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Nie tak dawno zmarła nasza wiekowa ciotka. Od wielu lat powtarzała swoim dzieciom, że życzy sobie kremacji i świeckiego, skromnego pogrzebu. Chciała mieć skomną tabliczkę w kolumbarium.
Jej najstarsza córka nie posłuchała, bo JEJ (córce) potrzebny byl tradycyjny ceremoniał. Msza, kazanie, zresztą obraźliwe dla zmarłej, w którym ksiądz podważał sens jej życia, bo bez Boga. Potem cmentarz, stypa i granitowy grobowiec. Taki wyraz swoiście pojmowanej "miłości" do matki. Matka i jej życzenie nie ważne, ważne, żebym JA miała swoje "wypasione" miejsce wspomnień, gdzie mogę położyć piękniejszy od innych wieniec i postawić największe i najdroższe znicze. I żeby inni ludzie to widzieli, jak bardzo kochałam matkę.

Mamy z mężem takie samo życzenie. Kremacja i brak pogrzebu. Prochy do ziemi w naszym ogrodzie i posadzone na nich drzewo. To ono będzie pamiątką tak długo, jak mu pisane. Nie potrzebujemy upamiętniania w marmurze, czy granicie, jesteśmy skromnymi ludźmi. Będziemy żyć w pamięci naszych bliskich, dopóki oni żyć będą. Potem pamięć przeminie, tak jak wszystko na tym świecie.

37

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
marena7 napisał/a:

Nie tak dawno zmarła nasza wiekowa ciotka. Od wielu lat powtarzała swoim dzieciom, że życzy sobie kremacji i świeckiego, skromnego pogrzebu. Chciała mieć skomną tabliczkę w kolumbarium.
Jej najstarsza córka nie posłuchała, bo JEJ (córce) potrzebny byl tradycyjny ceremoniał. Msza, kazanie, zresztą obraźliwe dla zmarłej, w którym ksiądz podważał sens jej życia, bo bez Boga. Potem cmentarz, stypa i granitowy grobowiec. Taki wyraz swoiście pojmowanej "miłości" do matki. Matka i jej życzenie nie ważne, ważne, żebym JA miała swoje "wypasione" miejsce wspomnień, gdzie mogę położyć piękniejszy od innych wieniec i postawić największe i najdroższe znicze. I żeby inni ludzie to widzieli, jak bardzo kochałam matkę.
.

Mysle ze wrocilabym zza swiatow i straszyla wlasne dzieci.
Coz za brak poszanowania dla woli zmarlej...

38

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Kremacja. Głównie z przyczyn sanitarnych i estetycznych.

Dla wszystkich, którzy prochy chcieliby rozsypać w górach, wsypać do rzeki, zakopać w ogródku etc. - takie działanie jest w RP niezgodne z prawem. Przynajmniej na razie.
Może zanim nas będą kremować, to się już zmieni.

39

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Jestem za kremacją.

Z przyczyn racjonalnych: cmentarze coraz bardziej zapełnione, kolejne pokolenia odchodzą, kolejne miejsca zajmowane przez "arcydzieła" sztuki kamieniarskiej - po co to komu? Nie pojmuję idei święta milionów śmierdzących plastikowych zniczy i tysięcy bukietów sztucznych nienaturalnych kwiatków - oszszsz, miliardy wydane na kompletny kicz, pół biedy jeśli bez pozytywki... i te powodzie, gdzie wodzie wszystko jedno czy płynie ulicą i niesie drzewo, czy przewali się przez cmentarz niosąc zwłoki...
I z przyczyn całkowicie nieracjonalnych: jakoś mi przykro myśleć o tym, że mnie mają wcinać robaki, błe.

Chcę być skremowana - i nie chcę katolickiego pogrzebu. Świecki - czemu nie. Z wyżerką na końcu smile

Katolicy zdaje mi się mają teraz trudniej z kremacją. Wyrazy współczucia. Jeszcze niedawno, ledwie parę lat temu normalna była "msza nad urną". Uczestniczyłam w takich pogrzebach, nic w nich nie było uwłaczającego. Jeden z nich to był pogrzeb mojej Babci - takie zawsze wyrażała życzenie i zostało ono spełnione.
Jakoś później pojawiły się dla katolików wytyczne, że msza ma być nad ciałem, dopiero spopielenie i złożenie w ziemi. W związku z czym ze względów organizacyjnych (jak to ogarnąć? - ściągnięcie ludzi i księdza "na mszę", przewiezienie do spalarni, gdzie też trzeba umówić godziny, odczekanie na spopielenie - może nawet innego dnia, przewiezienie na cmentarz, ściągnięcie ludzi i księdza na złożenie do grobu?) i finansowych (bo dochodzi koszt trumny "do kościoła" - nawet jeśli w formie wypożyczania) - pewnie kremacja zrobi się mniej popularna. A szkoda.

Nie śledziłam dalej sprawy, może KK się wycofał z tego absurdalnego pomysłu - bo pomysł był absurdalny. Co z katolikiem, który ginie w ogniu i spopiela się poza krematorium? Dostąpi wtedy mniej "ważnego" pochówku?

40

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja bym chciała zostać po śmierci spalona...Nie chcę tradycyjnego pochówku. Nie chcę, bo jak pomyślę że mają mnie jeść robaki to wolę już być popiołem. Osobiście bym wolała żeby prochy gdzieś zakopali...żeby mogli nade mną świeczkę zapalić a nie wyrzucać gdzie bądź...nie wiem czemu ale tak bym chciała.

41

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Witam,
W lipcu br. została pochowana nasza siostra.
Pogrzebem zajęła sie jej córka  . O terminie pogrzebu oraz miejscu zarówno siostry zmarłej  jak i matka nie zostały poinformowane.Wszystko odbywało się "w tajemnicy". Zreszta w ten sam sposob postapila  jak zmarł jej ojciec.
Z informacji w  internecie  dowiedzielismy sie o dacie  i miejscu pochówku.Zszokował nas jednak sposób pochówku.
Siostra została pochowana na cmentarzu na tzw. ogrodach pamięci.Podyktowane to bylo niskimi kosztami jakie poniosla jej corka.Jeszcze zaoszczedzila na zasilku pogrzebowym.
Ten sposób pochówku nie był podyktowany jej sytuacja materialną.
Czy rodzina zmarlej tzn. matka i siostry powinne dycydowac o pochowku? Czy jest jakieś prawo?

42 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2015-01-19 14:52:12)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Też uważam, że kremacja jest  bardzie sanitarna. Mała urna, która zajmują zdecydowanie mniej miejsca niż trumna. Cała ceremonia wydaje się mniej drastyczna dla bliskich. Z ciekawości przeglądałam, to można takie ładne urny na necie kupić, np na spam są po prostu piękne.

43

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Witam,
ja zdecydowanie jestem za kremacją! Od jakiegoś czasu wyjeżdżam do pracy w Niemczech i tam jest bardzo popularna kremacja ciał zmarłych, na cmentarzach są specjalne ściany, gdzie można pochować urnę z prochami, zdecydowanie zajmują one mniej miejsca, ale mimo tego jest miejsce gdzie można pójść i złożyć hołd zmarłemu.

Osobiście wolałabym aby moje ciało zostało skremowane, również ze względu na higienę takiego pochówku... sama myśl, że po śmierci, moje ciało miałoby się latami rozkładać w ziemi jest przerażająca... Nawet tak pół żartem, pół serio powiedziałam mężowi, że jeśli pierwsza zejdę z tego świata, to życzę sobie aby moje ciało zostało skremowane. Mam nadzieję, że do tego czasu minie jeszcze kilkadziesiąt lat i obrzęd kremacji będzie bardziej popularny w naszym społeczeństwie i ogólnie dostępny.

44

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Moim zdaniem pochówek, nie chciałbym, żeby ktoś mnie spalił

45

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja bym chciała leżeć w ziemi bez trumny  gdzieś w brzozowym zagajniku i naturalnie się rozkładać, mieszać się z ziemią  a nie w betonowym bunkrze na cmentarzu.

46

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja też jestem za kremacją. Nie podobają mi się katolickie pogrzeby i według mnie są właśnie mało humanitarne. Oczywiście rozumiem to, że moi bliscy życzyliby sobie tradycyjnego katolickiego pochówku i uszanowałabym. Gdyby mój partner tego chciał, to również bym nie protestowała. Gdyby chciał oddać ciało do jakiejś akademii medycznej, to byłaby jego decyzja. Nie podoba mi się, jeśli nie szanuje się wyborów zmarłej osoby. Wiem, że gdyby moi rodzice mieli organizować mój pogrzeb, to postąpiliby w ten sposób i miałabym katolicki pochówek z trumną. Nie podobają mi się takie pogrzeby, zwłaszcza część z otwartą trumną i zawodzącymi pieśniami, jakby rodzinie nie dość ciężko było. Nie mam również potrzeby chodzić na groby. Chodziłabym tylko wtedy, gdyby wymagały sprzątania, a urny tutaj wiele ułatwiają, bo nie stawia się wielkich pomników.

47 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-01-21 14:11:25)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja bym chciała żeby mnie skremowano i rozsypano w jakimś ładnym miejscu, niestety póki co prawo u nas tego zabrania, w sumie nie wiem czemu, bo przecież prochy są higieniczne.

Dodam jednak jako osoba która ma kremację bliskiej osoby za sobą, że to trudniejsze przynajmniej dla mnie, zwykle kremacja odbywa się innego dnia, to dla psychiki jak dwa pogrzeby.

48

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Małpo, pisałam wcześniej, że w moim mieście istnieje możliwość rozsypania prochów w tak zwanym kręgu pamięci. Prawo dopuszcza taką możliwość. Oczywiście to nie to samo, co rozsypanie prochów w dowolnie wybranym miejscu, ale zawsze jest to jakaś alternatywa.

49

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Zawsze coś, u nas niestety nie ma takich możliwości, tak samo jak ubolewam nad tym, że nie ma masowego grobu dla dzieci które urodziły się martwe bo chętnie bym z niego skorzystała wtedy gdy sama poroniłam, a wiem że w niektórych miastach są takie groby.

50

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

W większości europejskich krajów kremacja stanowi już większy % niż pochówek tradycyjny. Przemawia na pewno za tym fakt, że jest to prostsza i tańsza metoda pogrzebu, a przede wszystkim oszczędza miejsce, które już zaczyna brakować na cmentarzach. Tylko w Polsce utarło się, że jest to nie po chrześcijańsku, co oczywiście jest nie prawdą bo samo to, że z "z prochu powstałeś, w proch się obrócisz" przemawia jednak za tym, że kremacja to jak najbardziej chrześcijańska metoda pochówku

51

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Aniarka napisał/a:

Tylko w Polsce utarło się, że jest to nie po chrześcijańsku, co oczywiście jest nieprawdą bo samo to, że z "z prochu powstałeś, w proch się obrócisz" przemawia jednak za tym, że kremacja to jak najbardziej chrześcijańska metoda pochówku

Twierdzę, że kremacja jest metodą znacznie bardziej humanitarną niż tradycyjny pochówek, niemniej kilka dni temu mój znajomy, który ma zakład kamieniarski i jest dobrze obeznany z tematem, powiedział, że podczas kremacji spala się ciało, ale kości, aby powstał z nich miał, trzeba dodatkowo zmielić. Przyznaję, że trochę mnie to zaskoczyło, bo dotąd byłam przekonana, że prochy, które trafiają do urny, są wynikiem spalenia zmarłego.

52

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Jestem zdecydowanie za kremacja i takie będzie moje życzenie , nie mam zamiaru stać się pożywką dla robaków ponadto urna zajmuje mniej miejsca mówię o tych na cmentarzach.

53

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja taką wolę wyraziłam kilka lat temu, kiedy żegnaliśmy mojego tatę. Ostatnio taką samą wolę wyraził także mój mąż, dzięki temu w razie godziny "W" żadne z nas nie będzie mieć już dylematu.

54

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Kremacja ogólnie wydaje mi się... czystsza i raczej chciałabym być skremowana, ale tak naprawdę to jest mi zupełnie wszystko jedno. Mogą mnie skremować, rozsypać, zakopać, postawić na kominku (nie w tym kraju, ale może umrę w innym, kto wie), mogą mnie pochować w ziemi, mogą mnie nawet oddać na pokrojenie gdzieś albo na trupią farmę mogłabym trafić. Zgniłabym spektakularnie  i przydatnie - czego chcieć więcej. To w sumie zostawiam decyzji tych bliskich, którzy mnie będą grzebać, niech zrobić jak im najwygodniej.

Jedyne czego bym nie chciała to jakiegokolwiek religijnego rytuału w czasie pogrzebu i to sobie zastrzegłam w testamencie.

55

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ani kremacja ani pochowek tradycyjny.

56

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Mumifikacja? :>

57

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

promesja

58

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Musiałam sprawdzić w google co to - chodzi o to, że wyrasta z Was drzewo, a raczej może wyrosnąć, bo Wasze ciało zmienia sie w idealny nawóz. Mega fajne. W sumie też bym tak chciała, ale ciągle nie zależy mi na tym jakoś szczególnie. Ale to bardzo dobry pomysł.

59

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

W Polsce promesji jeszcze się nie wykonuje, choć na świecie już tak, ale i tam nie obyło się bez kontrowersji i problemów. To zresztą nie dziwi, bo do wszystkiego co nowe, trzeba się przekonać, zwłaszcza w tak delikatnej kwestii. Mnie na dobrą sprawę też jest wszystko jedno co się ze mną stanie po śmierci, wyraziłam swoją wolę, aby inni nie mieli żadnych dylematów, niemniej gdybym miała podjąć decyzję czy z któregoś z moich bliskich zrobić nawóz, to wyłącznie ze świadomością, że sam sobie tego wyraźnie życzył. Z drugiej strony to drzewo jest wspaniałym symbolem, a przede wszystkim, w przeciwieństwie do kamiennego pomnika - żywym.

60

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Ja wlasciwie chcialabym skonczyc w Tamizie, wiec w sumie mogliby mnie wyrzucic jako nawoz tam byc moze. W zaleznosci od tego co bedzie mozliwe do wykonania w chwili mojej smierci.

61

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
NinaLafairy napisał/a:

Ja wlasciwie chcialabym skonczyc w Tamizie

To żaden problem. Wystarczy że narazisz się jakiejś organizacji przestępczej na wyspach a twoje życzenie się spełni. Dodadzą Ci jeszcze gustowne betonowe buciki. smile

62 Ostatnio edytowany przez alcybiades (2015-04-18 14:30:49)

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

...sporo przemawia za kremacją....w dzisiejszych czasach trzeba oszczędzać miejsce i jest praktyczniejsza, pozwala uniknąć ciężkich trumien w porównaniu do podręcznej urny... chciałabym połowę swoich prochów mieć rozsypaną w górach a połowę nad morzem...rodzina będzie miała pretekst do wycieczki....tak wiem nie można sypać prochami, ale kto odróżni popiół z chociażby z grilla od moich prochów...

63

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Vian napisał/a:

Kremacja ogólnie wydaje mi się... czystsza i raczej chciałabym być skremowana, ale tak naprawdę to jest mi zupełnie wszystko jedno. Mogą mnie skremować, rozsypać, zakopać, postawić na kominku (nie w tym kraju, ale może umrę w innym, kto wie), mogą mnie pochować w ziemi, mogą mnie nawet oddać na pokrojenie gdzieś albo na trupią farmę mogłabym trafić. Zgniłabym spektakularnie  i przydatnie - czego chcieć więcej. To w sumie zostawiam decyzji tych bliskich, którzy mnie będą grzebać, niech zrobić jak im najwygodniej.

Jedyne czego bym nie chciała to jakiegokolwiek religijnego rytuału w czasie pogrzebu i to sobie zastrzegłam w testamencie.

Po swojej śmierci nie chciałbym stać na kominku smile Jakoś nie jestem w stanie zaakceptować tego zwyczaju żałobnego. Od dawna w moim przypadku zapadła decyzja o kremacji.

64

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Widzę wielu wierzących w życie pozagrobowe skoro kwestia rodzaju pochówku, obrzędu tak spędza im sen z powiek lol Dla mnie to w zasadzie zupełnie bez znaczenia, skoro w konkretnej sytuacji będę już trupem smile Co prawda kremacja przemawia do mnie z dwóch powodów. Oszczędność miejsca. No i na wypadek gdyby mi się zdarzył przykry wypadek z jakąś śmiercią kliniczną czy czymś takim, to taka kremacja powinna w 100 % zapewnić, że w miejscu pochówku znajdę się już całkiem martwy smile

65

Odp: Kremacja czy tradycyjny pochówek?
Rumpelstiltskin napisał/a:
NinaLafairy napisał/a:

Ja wlasciwie chcialabym skonczyc w Tamizie

To żaden problem. Wystarczy że narazisz się jakiejś organizacji przestępczej na wyspach a twoje życzenie się spełni. Dodadzą Ci jeszcze gustowne betonowe buciki. smile

Ale zabawne.
Chyba oczywiste jest, ze nie mam ochoty by moje zwloki byly wywlekane z Tamizy, jak zwloki brata mojego meza.

Posty [ 1 do 65 z 118 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Kremacja czy tradycyjny pochówek?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026