netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Rowerzyści - nietolerancja...

4 odpowiedzi2 548 wyświetleńzałożony przez sueno6, 18.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Rowerzyści - nietolerancja...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

1

Temat: Rowerzyści - nietolerancja...

Witam!

Dziś mamy dzień "bez samochodu" - w moim mieście organizowane są różne imprezy rowerowe, liczenie rowerzystów itp..niby wszystko pięknie, ładnie - ale ciągle nierozwiązany pozostaje duży problem dotyczący rowerzystów, mianowicie brak "prawdziwych" a nie zaczynających się nagle i kończących za chwilę dróg rowerowych oraz nietolerancja wobec rowerzystów zarówno na normalnych drogach jak i chodnikach.
Sama od 5 miesięcy codziennie dojeżdżam do pracy w dużym mieście 8km w jedną stronę i ciągle spotykają mnie jakieś niemiłe sytuacje z tym związane..staram się jeździć spokojnie, z rozwagą - mimo to, jestem wyzywana za to, że w ogóle poruszam się rowerem...jak jadę ulicą - pretensje mają inni "zwykli" kierowcy, którzy uważają mnie za intruza, jeszcze gorzej traktują rowerzystów piesi na chodnikach - w szczególności komentarze starszych osób pozostawiają wiele do życzenia hmm
O co więc tutaj chodzi?
Gdzie - my rowerzyści, mamy się poruszać, aby nikomu nie przeszkadzać???
Drogi rowerowe to fikcja, wszyscy obiecują budowę nowych - ale na obietnicach wszystko się kończy....a my ciągle nie możemy czuć się swobodnie...

Co na ten temat sądzicie?

2 Ostatnio edytowany przez yvette (2010-09-18 14:55:01)

Odp: Rowerzyści - nietolerancja...

Cóż, ja chyba nie jestem dobrą propagatorką idei rowerowej, biorąc pod uwagę, że jestem kierowcą/pieszym, a więc znam sytuację od strony tych, którym to przeszkadza wink

100% problemu leży po stronie braku dróg rowerowych - w miastach ulice są nie dość, że podziurawione, to jeszcze wąskie. Wielu rowerzystów oczekuje, że pieszy będzie schodził z chodnika, a ten właśnie pieszy ma podstawowe pytanie "Gdzie ma zejść?" - w żywopłot przy drodze, w innych pieszych czy na jezdnię?

Rowerzyści na jezdni nie są problemem tam, gdzie można ich wyprzedzić - ale są takie newralgiczne miejsca w mieście, w których kierowca albo jedzie 30 km/h za rowerzystą, zajeżdża drogę kierowcom z sąsiedniego pasa podczas wyprzedzania albo w ogóle nie ma gdzie zjechać.
Widziałam też rowerzystów, którzy lawirują między samochodami - szczyt głupoty - albo pchają się na drogę, na której dozwolona prędkość to 70 km/h, nawet, kiedy obok jest praktycznie pusty chodnik.
Osobiście nigdy nie trąbiłam na rowerzystę, ale nie ukrywam, że widokiem powolnego roweru na jezdni również się nie zachwycam. Mam nadzieję, że z czasem ścieżek będzie więcej i w ogóle "przestaniemy sobie wchodzić w drogę".

Ach i zapomniałam o najważniejszej sprawie. Na palcach jednej ręki mogę policzyć tych rowerzystów, którzy noszą kask/kamizelkę odblaskową. I nie chciałabym kiedyś odpowiadać karnie za to, że ktoś nie był widoczny na drodze!

3

Odp: Rowerzyści - nietolerancja...

Yvette - zgadzam się, że główną przyczyna takiego stanu jest brak dróg rowerowych, ale czy z tego powodu mam schować rower do piwnicy i zapomnieć o codziennej przyjemnej przejażdżce? smile
Wiadomo - rowerzyści są różni - tak samo jak kierowcy i piesi...część jeździ brawurowo i uważają, że wszystko im wolno...jednak sporo jest też tych, którzy po prostu chcą spokojnie przejechać swoją określoną trasę bez jakichkolwiek zgrzytów...ja nigdy nie oczekuje, żeby ktoś schodził mi z drogi, wręcz czekam aż ta osoba znajdzie się w miejscu gdzie w bezpiecznej odległości będę mogła ją wyprzedzić...zdarzyło mi się, że pomimo wymijanie kogoś w dość sporej odległości - ta osoba wyzwała mnie że się pcham i moje miejsce jest na jezdni hmm dla mnie to nie zrozumiałe...
Na drodze czuję strach przed kierowcami, którzy często robią mi na złość - zajeżdżają drogę, mimo pierwszeństwa - nie przepuszczają mnie na skrzyżowaniach, sporo takich sytuacji miałam...
Jeśli chodzi o widoczność rowerzystów - masz rację Yvette - jest to problem lekceważony przez większość...ja ostatnio zainwestowałam w bardzo dobre oświetlenie, jednak ciągle nie kupiłam kasku, nad czym ubolewam (brak finansów) hmm w tym miesiącu już miałam upatrzony, ale się nie udało hmm w następnym już muszę znaleźć na niego kasę.

czy ma ktoś jakieś pomysły na "porozumienie" między rowerzystami a innymi osobami w ruchu?

4

Odp: Rowerzyści - nietolerancja...

Ja jeżdżę rowerem bardziej rekreacyjnie, więc nie codziennie dlatego boję się jeździć po jezdniach. Nie mam wprawy i po prostu nie chciałabym wjechać pod samochód, albo utrudniać życie kierowcom, którzy musieliby wlec się za mną. Jeżdżę po drogach rowerowych (jeśli są) lub po chodnikach. Nigdy nie pcham się w pieszych, bo sama tego nie lubię kiedy to ja jestem osobą pieszą. Nigdzie się nie śpieszę, więc mogę poczekać aż będę mogła ominąć ludzi na chodniku w taki sposób żeby im nie przeszkadzać i nie stwarzać zagrożenia. Denerwuje mnie bardzo kiedy piesi idą drogą rowerową. To jest niestety duży problem, zwłaszcza w przypadku ludzi starszych. Nie dość, że dróg rowerowych jest niewiele, to jeszcze zwykle są na nich piesi, którzy traktują je jak zwykły chodnik. Często czuję się jak intruz - zarówno na chodniku, na drodze rowerowej jak i na jezdni.

Myślę, że powodem tej "nietolerancji' (nie wiem czy nie jest to za mocne słowo) jest brak dróg rowerowych albo traktowanie ich przez pieszych jak chodnik. Poza tym, w Polsce, rower jest bardziej postrzegany jako zabawka rekreacyjna do jazdy po parku niż środek transportu. Chociaż do parku też trzeba jakoś dojechać...

Daleko nam np. do Holandii gdzie przemieszczanie się rowerem jest na porządku dziennym.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Rowerzyści - nietolerancja...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026