netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

Nie mam przyjaciół...

64 odpowiedzi10 423 wyświetleniazałożony przez Edyta88, 17.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 65 ]

1

Temat: Nie mam przyjaciół...

Kiedyś miałam przyjaciółkę, ale ona wyjechała... Teraz nie mam nikogo. Owszem - koleżanki są, ale takie koleżanki z którymi nie mam za bardzo tematów do rozmowy. W miejscu, gdzie mieszkam w ogóle ciężko jest z kimś się zaprzyjaźnić. Brakuje mi tego teraz. W dodatku mam bardzo małą rodzinę. Cały czas spotykamy się tylko z kolega narzeczonego albo z jego siostrami, co mnie już strasznie męczy. Nie umiem się jakoś do nich do końca przekonać. Jak znaleźć przyjaźń?

2

Odp: Nie mam przyjaciół...

Wydaje mi się, a wręcz to wiem że na to nie ma żadnego leku. Przyjaciel po prostu sam się znajduje.... wiem co czujesz bo mam podobnie, kiedyś miałam przyjaciółkę która mnie zawiodła... potem już nikomu na tyle nie zaufałam miałam po prostu dobre kumpele, tak jak i jest teraz. Fak że mam siostre której moge dużo powiedzieć mnie pociesza.. Chodź jak to między siostrami raz jest gorzej a raz lepiej... A zazwyczaj swoje dylematy dusze w sobie, albo rozmawiam z chłopakiem któremu moge o wszyskim powiedzieć... Lecz wiadomo chłopak nie zawsze tak samo rozumuje jak to kobiety smile

3

Odp: Nie mam przyjaciół...

No właśnie... ja nie mam siostry. Jak chcę powiedzieć narzeczonemu, co mnie boli, co czuję, to on nawet nie chce tego słuchać. A ja czuję, że wybuchnę któregoś dnia. Jest mi przykro. Nie spotykam się z koleżankami... w ogóle.
Przez 13 lat byłam jedynaczką. Miałam kuzynkę, która była jak siostra, ale jest teraz na drugim końcu Polski. Nawet jutrzejszy wieczór znów będe musiała spędzić z jego kolegą i siostrami. Mam już tego zwyczajnie dość. Tak jest w każdy weekend. sad

4

Odp: Nie mam przyjaciół...

Wyciągnij go gdzieś ....może lubicie dyskoteki?
Tam można poznać ...może nie zaraz przyjaciół ale znajomych z którymi kolejne weekendy nie będa już takie nudnawe wink

5

Odp: Nie mam przyjaciół...

Ja lubię - On nie bardzo. Byliśmy w sobotę, to po godzinie musieliśmy jechać, bo mu dym papierosowy strasznie przeszkadzał...

6

Odp: Nie mam przyjaciół...

nom to nie fajnie masz chodź powiem że znów potrafię Cię zrozumieć bo mój też nie lubi dyskotek ani takich wypadów, zazwyczaj w domu we dwoje lub tak jak i Ty z jego znajomymi, bo moi to tak jak już wspominałam albo się rozjechały albo mają swoje rodziny wink I niestety na te przyjaciółki to rady nie ma ... A smutna88 z jakiego województwa jesteś ?? jeśli oczywiście można wiedzieć smile

7

Odp: Nie mam przyjaciół...

Wiec może zapisz sie na jakiś kurs? idz do czytelni, do biblioteki wink Na kursie, choćby podstawowym angielskim,można znaleźć kogos zkim mozna potem isc na zakupy czy kawke;) albo na fitnes smile musisz sie ruszyć z domu, najlepiej sama;) chłopaka zostaw w domu wink potrzebujesz odskoczni wink ... a przede wszystkim uśmiechnij  sie i pamietaj ze o przyjaźn bardzo trudno w dzisiejszych czasach, lepiej wiec mieć dobre znajome wink

8

Odp: Nie mam przyjaciół...

ja tez nie mam... kiedys mialam jak mialam duzo czasu. teraz nawet nie mam czasu na nic i przyjaciolka sie odizolowala ode mnie... ma teraz inne kolezanki. szczerze mowiac nie przeszkadza mi to. raz na 2 tyg sie widzimy ale nie zwierzam sie juz bo nie chce glowe zawracac moimi problemami...teraz moja przyjaciolka jest oto te forum ...albo tlumie w sobie to wszystko. ale jakos to jest...

9

Odp: Nie mam przyjaciół...

Widze ,ze nie jestem sama ,tez mi brakuje przyjaciólek ,własnie tej odskoczni ,ale jakos cięzko znaleźć ,wiekszość kolezanek ma teraz chłopaków i się na tym najbardziej skupiają ,ja tez mam ale kurczę fajnie od czasu do czasu pogadać w babskim  gronie,moja najbliższa kumpela się wyprowadza niedługo i tak to jest ...

10

Odp: Nie mam przyjaciół...

witam

od wyjazdu do Anglii stracilam znajomych.Nadal utrzymuje kontakt z moja przyjaciolka w Polsce przez neta ale jest on powiedzmy sporadyczny. Poznalam w starej pracy jedna dziewczyne i sie zaprzyjaznilysmy ale po tym jak praca sie skonczyla kontakt zaczal sie urywac ja probowalam to jakos ratowac ale ona nie wykazowala zainteresowania zastawiajac sie brakiem czasu i duzo iloscia pracy. Przestalam kiedy zostalam zignorowana i pominieta na urodzinach itd. Przez forum poznalam inna dziewczyne w moim wieku i zlozylo sie ze mieszkalysmy dwie ulice dalej. pomoglam jej jak zostawila chlopaka dla innego gostka, bylam tlumaczem na policji nawet przygarnelam ja do siebie i wspolokatorki. Z czasem jej nowy chlopak zostawal u nas caly czas korzystajac z domu jak z wlasnego. Oczywiscie oni obrazili sie na mnie po rozmowie z moja wspollokatorka ktora im powiedziala co mysli o tym obwiniajc mnie za to. Probowalm pozniej sie dowiedziec o co chodzi i czemu zostalam tak zimno potraktowana po tym co zrobilam i ile pomoglam a usluszalam ze mialam pomoc. To bylo jak bym zostala spoliczkowana. Minelo juz troche czasu i nie wiem czy znajde jakis znajomych ktorzy nie beda mnie wykorzystywac ze wzgledu na angielski czy cos innego. Wiem ze jest trudno byc bez znajomych zwlaszcza jak ma sie jakis problem i chce sie z kims pogadac sad Wiekszosc dusze w sobie czasem cos powiem mojemu chlopakowi ale wiadomo ze wszystkiego sie nie da.

11

Odp: Nie mam przyjaciół...
nastolatka_ napisał/a:

Cóż mogę powiedzieć jak witajcie w klubie..
Od paru lat mam kumpele, którą traktuję jak siostrę. Aczkolwiek, kiedy mowie coś o koledze to jest tak samo jak z mama, czy rodzoną siostrą. Słucha, ale nic nie odpowie. Czasem się śmieje, jeśli coś jest zabawnego. Czasem zmienia temat, co mnie denerwuje, bo tak mam właśnie z mamą i siostrą... Jedynie z kumpelą z klasy uda mi się pogadać na różne tematy. Ale nigdy nie mam pewności czy nie szepnie coś tej innej...
Co do chłopaka... Mama zawsze mi powtarzała, że nie powinnam tak wszystko mu mówić. Niektóre rzeczy powinny zostać dla nas... Obecnie nie mam chłopaka, jedynia kumpla siostry, o ktorym pisałam w innych wątkach... I podobno mężczyźni nie lubią słuchać takich "użalań"... A ja myślałam, że jak ma się chłopaka to on jest jak przyjaciel...bo od tego powinno się podobno zaczynać.
Miałam dwie przyjaciółki, starsza ode mnie i młodszą... Niestety, obruciły się do mnie plecami i zostałam sama. Gdyż jak już wiecie nawet z mama mi się nie układa...

ja podobnie jak Ty nie mam dobrego kontaktu ani mama ani z siostrami wiec od zawsze bylam sama ze swoimi troskami czy problemami - jakbym byla jedynaczka sad nie rozumiem czemu ludzie ktorzy znacza dla nas tak duzo i myslimy ze nie beda wstanie zrobic czegos co nas skrzywdzi odwracaja sie i krzywdza?

12

Odp: Nie mam przyjaciół...

Ja jestem z woj. podkarpackiego. Jeśli są tu jakieś kobietki z tych stron i również szukają przyjaźni, babskich pogaduch itp. to może się poznamy?
Pozdrawiam cieplutko

13

Odp: Nie mam przyjaciół...

nom niestety smutna88 ja jestem z mazowieckiego tak więc starsznie ale to strasznie daleko... niestety sad

14

Odp: Nie mam przyjaciół...

szkoda Blondiane sad

15

Odp: Nie mam przyjaciół...

Po pierwsze, tego się nie szuka na siłę. A po drugie, na przyjaźń to się pracuje latami, i to na pewno nie jest tak, że to jest tak od ręki. A po trzecie, to chyba niektórzy nadużywają tego słowa, mylą z koleżeństwem czy kumplowaniem.

16

Odp: Nie mam przyjaciół...

Mieszkam zagranica i tez nie mam ani przyjaciółki ani koleżanek. Może dlatego ze nie mam ich gdzie poznać bo nie pracuje. W każdym razie chciałoby się czasem spotkać na ploteczki a tu nie ma z kim, niestety...

17

Odp: Nie mam przyjaciół...
Basieńka napisał/a:

Mieszkam zagranica i tez nie mam ani przyjaciółki ani koleżanek. Może dlatego ze nie mam ich gdzie poznać bo nie pracuje. W każdym razie chciałoby się czasem spotkać na ploteczki a tu nie ma z kim, niestety...

to tak samo jest ze mna

18 Ostatnio edytowany przez DoRota1984 (2010-11-11 18:50:55)

Odp: Nie mam przyjaciół...

Witaj;Nie jesteś sama tez nie mam przyjaciół nawet nie mam psa. (Pies był ale umarł , tak wiem psy nie umierają...)Może,że nie mam ich gdzie poznać nie mam pracy nie wychodzę z domu no czasami wyjdę na spacer,zakupy...Miałam faceta ale po prostu mnie chyba nigdy nie kochał teraz między nami się coś popsuło. Już nie mam sił chciałabym z kimś porozmawiać jest mi strasznie ciężko miałam kiedyś znajomych ale tacy znajomi to lepiej być samemu mam 26lat z rodzicami nie mam dobrych kontaktów rozmawiam z nimi to co już muszę a najlepiej nie rozmawiałabym z nimi bo i tak niczego nie rozumią co do nich mówię bo ciągle się wydzierają jak nie na mnie to na siebie.(Z alkoholikami jeszcze nikt nie wygrał.)

19

Odp: Nie mam przyjaciół...

no to chyba ja też się dołączę, bo także nie mam przyjaciółek.. 2lata temu miałam takie dwie. trwało to krótko jak na przyjaźń, bo też 2 lata, ale za to intensywnie, bo jedna za drugą poszłaby w ogień- bynajmniej wtedy tak myślałam, bo teraz już nie. żałuję, bo brakuje mi ich do tej pory, szczególnie jednej z nich.. druga patrzy na mnie jak na wroga.. tak naprawdę to rozwaliło się to z winy nas trzech, nie tylko jednej.
a teraz jestem sama- z mamą i siostrami nie ma mowy żeby porozmawiać, bo mamy za słaby kontakt. poza tym nie można o wszystkim rozmawiać i opowiadać rodzinie! a koleżankom nie ufam, bo wiadomo- to tylko koleżanki!! tak więc z problemami zostaje sama, mimo że mam chłopaka, ale wiadomo, że nie wysłucha jak my kobiety to potrafimy no i oczywiście w tych naszych gorszych chwilach nie będę mogła mu się wyzalić jak mi sprawił przykrość;)

20

Odp: Nie mam przyjaciół...

A skąd jesteście dziewczyny?

21

Odp: Nie mam przyjaciół...

ja mieszkam w mazowieckim...

22

Odp: Nie mam przyjaciół...

Szkoda, że tak daleko mieszkamy od siebie, ja jestem z podkarpackiego

23

Odp: Nie mam przyjaciół...

zauwazylam to wyzej:( tez załuję- a może by coś wyszło z tego postu i byłybyśmy nowymi, świetnymi psiapsiułami:D wiernymi, i szczerymi przede wszystkim..!

24

Odp: Nie mam przyjaciół...

szkoda sad

25

Odp: Nie mam przyjaciół...

i to jaka.. Tobie przyjaciółka wyjechała tak? a moje dwie przyjaciółki odwróciły się ode mnie i z niewinnego zajścia stała się ogromna tragedia... do dziś tęsknię za nimi, mimo że straciłam je w sierpniu 2008. tlye czasu a ja nadal o nich myślę. jedna mnie nienawidzi nawet, a byłam gotowa oddać za nią rękę- dosłownie!

26

Odp: Nie mam przyjaciół...

Tak, moja przyjaciółka wyjechała... A czemu tamta przyjaciółka Cię nienawidzi? Trudno żyć bez przyjaźni... Ja mam kilka bliskich koleżanek, ale jakoś nie potrafię im zaufać. A czasem chciałoby się z kimś gdzieś wyjść, pogadać, czy choćby nawet razem pomilczeć.

27

Odp: Nie mam przyjaciół...

Jestem z nad morza smile również nie mam prawdziwego przyjaciela. Po ukończeniu szkoły jakoś kontakty się pourywały, te bardziej wytrwałe, powoli też zaczynają swoje życie. Praca, chłopaki... nikt nie ma czasu spotkać się, pogadać, a szkoda...

28

Odp: Nie mam przyjaciół...

ooo to też kawałek ode mnie...:(

29

Odp: Nie mam przyjaciół...

A ode mnie bardzo długi kawałek niestety... sad
Nie wiem czemu jak pojawiają się chłopaki to przyjaźń idzie w kąt. Faceci tak nie mają... Oni rozgraniczają czas, nie potrafią się tak poświęcić dla dziewczyny, żeby rezygnować z kumpli. Z kobietami jest inaczej. Potrafią dla miłości zrezygnować z wielu rzeczy z przyjaciół także, a później okazuje się, że zostają same... zupełnie, bo i bez chłopaka, i bez przyjaciół...

30

Odp: Nie mam przyjaciół...

Hej Dziewczynki! smile Podczepię się do Waszego grona samotnych...
Smutna88-też to zauważyłam, może dlatego że my, kobiety jesteśmy bardziej uczuciowe/sentymentalne? Obserwuję to wśród koleżane, na impreze-z chłopakiem, zakupy-to samo...Mój problem z przyjaźnią zaczął się troszkę inaczej...w liceum miałam 4 czy 5 takich przyjaciółek, naprawde była to przyjaźń taka...od serca? A potem, jak to często bywa-nieporozumienie i koniec...teraz jesteśmy tylko znajomymi, z resztą często bywa tak w większej grupie, że w końcu zostaje garstka osób, reszta się wykrusza...

Tak na marginesie-jestem z lubelskiego, w podkarpackim bywam dosyć często:) ale chętnie poklikam też z osobami z innych stron... smile

31

Odp: Nie mam przyjaciół...

Ale za to te co zostaną, się nie wykruszą są prawdziwymi przyjaciółkami smile

32

Odp: Nie mam przyjaciół...

Miło Cię poznać Silencee89 smile
A czy w ogóle taka przyjaźń na zawsze istnieje? Z tego co tutaj czytam wnioskuję, że jakoś ciężko z tym.

33

Odp: Nie mam przyjaciół...

Hmm...myślę że istnieje-moja mama jest na to dowodem:) Ma taką jedną przyjaciółkę od serca, poznały się gdy miałam 2latka, teraz mam prawie 22 więc troszkę czasu już upłynęło....
O prawdziwą przyjaźń teraz strasznie trudno, ale jestem zdania że warto próbować.Skoro się tu znalazłaś chyba myślisz podobnie...:)
Jesli masz ochotę chetnie poklikam:) gg:4742916

34

Odp: Nie mam przyjaciół...

Smutna88-przeczytałam w Twoich ostatnich postach że jesteś z podkarpackiego, często tam bywam, mam tam Babcie:) Ja ogólnie jestem z Lubelskiego ale mamy 2h od siebie autobusem, to nie drugi koniec Polski:)

35

Odp: Nie mam przyjaciół...

A ja z jednej strony chciałabym mieć taką koleżankę, a z drugiej strony boję się lub może tak naprawdę nie chce sie do nikogo tak zblizyc... chyba nie jestem stworzona do bliskich relacji damsko - damskich hmm

36

Odp: Nie mam przyjaciół...

NotAgirlNotYetAwoman a Ty skąd jesteś?
a czy nie miło jest pogadać z kimś kto Cię zawsze (prawie) zrozumie?:) nie jest łatwo się nie zwiazać, ale ja jeśli miałabym jeszcze raz taką możliwość to wiem, że zrobiłabym wszystko co w mojej mocy, żeby dbac o przyjaźń!

37

Odp: Nie mam przyjaciół...

cześć dziewczyny:)
ja mam podobny problem do WAs tzn. dobijająca samotność i brak przyjaciół...:( Tak bardzo bym chciała mieć chociaż jedną taką prawdziwą kumpelę z którą można pójść na zakupy, pogadać, pośmiać się. Ale cieszę się że znalazłam to forum, bo jednak człowiekowi trochę lżej na duszy wiedząc że nie jest sam ze swoim problemem.

38

Odp: Nie mam przyjaciół...

Łatwiej jest się otworzyć tu na forum niż w cztery oczy komuś bliskiemu. Jesteście cudowne smile potraficie dać kopa, pocieszyć, doradzić. Czego więcej chcieć big_smile

39

Odp: Nie mam przyjaciół...

jestem tego samego zdania co milka99:) na forum nikt nikogo nie zna, nie zrobi tego świństwa i nie obgada nikogo do wspólnych znajomych..
jednak bliska osoba jest baardzo potrzebna..

40

Odp: Nie mam przyjaciół...

Ja też się zgadzam z Milką99 i z Lool2. Żeby tak chociaż mieć jedną bliską osobę w realu. Tutaj można się zwierzyć, pogadać, otrzymać pomoc, wsparcie. Ale niestety nie da się razem gdzieś wyjść, pogadać w cztery oczy itp...

41

Odp: Nie mam przyjaciół...

haha, po wypowiedzi smutna88 wpadł mi do głowy pomysł, abyśmy się spotkały razem:)) ale jak to zazwyczaj bywa- nie wypali, bo którejś termin nie bedzie pasował, itp...

42

Odp: Nie mam przyjaciół...

Lool2 świetny pomysł, ale rzeczywiście chyba mało realny...

43

Odp: Nie mam przyjaciół...

Może któregoś dnia będziemy miały ochotę na jakiś spontan i kto wie... big_smile ajnie by było smile

44

Odp: Nie mam przyjaciół...

pogadać, pośmiać się- prawie jak przyjaciółki;) i nic nie wiedząc o sobie.

45

Odp: Nie mam przyjaciół...

Hej:)
Dołącze się do was! Też nie mam przyjaciól wcześniej miałam, ale niestety kablare i plotkare za moimi plecami! 3 lata temu wyszłam za mąż i się przeprowadziłam na wieś i od tego czasu nie mam koleżanek ani znajomych! Nie mam z kim pogadać, a wiadomo że z mężem inaczej z teściową inaczej a z przyjaciólką inaczej się rozmawia! Tak brakuje mi bratniej duszy żałuję że się wyprowadziłam z Krakowa, ale przez to wiem że miałam tylko 1 prawdziwą kolezanke/przyjaciólkę z którą zawsze miałam kontakt nawet zostałam chrzestną jej dziecka ale za często się nie widujemy, ale tu na miejscu nie ma z kim wyjśc na spacer czy pogaduchy przy kawie imprezy odpadają bo mam 2 dzieci:) ale brakuje samej rozmowy....:(

46

Odp: Nie mam przyjaciół...

czemu piszesz, że imprezy odpadają??? wcale nie! z dziećmi można równie dobrze się bawić będąc u znajomych, czy na pikniku, itp... a skoro się przeprowadziłaś to musisz poszukać jakiejś sąsiadeczki, z którą będziecie razem piec ciasta;) wiem że to gorzej w wykonaniu, ale spróbuj- rozejrzyj się. na pewno na wsi jest też ktoś w Twoim wieku kto chętnie się z Tobą zaprzyjaźni.

47

Odp: Nie mam przyjaciół...

tez nie mam przyjaciolki. mialam w podstawowce. potem kontakt nam sie urwal, potem sie przeprowadzilam 100 km dalej, potem ona sie tam przeprowadzila, i tak od kad jest w zwiazku z takim jednym nie odbiera telefonow zadnych swoich znajomych, spotyka sie tylko z jego znajomymi. no ale coz  tak zdecydowla no to tak jest. w sumie jest jeszcze jedna - tylko ze dzieli nas prawie 300 km, poza tym kilka lat nie mialysmy kontaktu, wiec wiez musialaby byc odbudowana. przez ostatnie kilka lat mialam dobra kolezanke ktorej moglam wszystko powiedziec ale ostatnio wziela slub ja sie znow przeprowadzilam i kontakt sie rozluznia, a ja mam juz dosyc abym to tylko ja dzwonila.
tu gdzie teraz mieszkamy myslalam ze bede tu miala przyjaciolke, bo juz ja znalam ja zanim sie tu sprowadzilismy na stale, ale znow nic nie wyszlo bo szybko sie zorjentowalam ze nie moge jej zaufac bo zaraz wszyscy w okol wiedzieli, moze nie moj maz ale wszystkie inne kolezanki, a ja szczerze nie mialam na to ochoty aby wszyscy wiedzieli o wszystkim, trzeba miec kogos komu mozesz zaufac i wiedziec ze zawsze mozesz sie wygadac i tu wiedzialamze nie moge, wiec zostal mi sie tylko maz ktoremu moge wszystko powiedziec i mu sie wyplakac w rekaw.
bo z siostra super kontaktu nie mam, a mamie tez wszystkiego nie powiem

48

Odp: Nie mam przyjaciół...

W dzisiejszych czasach ludzie są zabiegani za sukcesem, karierą pieniędzmi. Każda chwila jest na wagę złota. Mało kto może sobie pozwolić na długie rozmowy przy kawie czy beztroskie wakacje z przyjaciółmi. Dlatego prawdziwa przyjaźń to coraz rzadsze zjawisko. Bliskim przyjacielem w tej sytuacji mogą się okazać członkowie najbliższej rodziny, maż czy chłopak. Lepiej jest w tym przypadku stawiać na jakość a nie na ilość. Można mieć jednego przyjaciela i czuć się usatysfakcjonowanym i mieć 300 przyjaciół na Facebooku i czuć się samotnym. Warto też być przyjacielem samego siebie, polubić siebie a wtedy łatwiej również o sympatię innych.

49

Odp: Nie mam przyjaciół...

Ja mam jedną przyjaciółkę, wierną od lat i jej najbardziej ufam, choć bardzo rzadko się widujemy. Lecz były momenty w moim życiu, kiedy siedziałam sama w domu, potrzebowałam wsparcia, wyżalenia się i brakowało mi koleżanek. Często zostawałam sama ze sobą co jest do teraz zresztą, lecz dziś już nie przejmuję się tym, a kiedyś mnie to bolało. Smutna, nie smuć się, niestety każdy ma swoje życie, rodzinę i głównie tym się zajmuję. Najlepiej po prostu liczyć na siebie, choć wiem, że to jest ciężkie. A ja jestem ze świętokrzyskiego. Pozdrawiam

50

Odp: Nie mam przyjaciół...

Moni0988 dzięki za wsparcie smile
Brakuje mi przyjaciół, czasem nawet bardzo. Koleżanki mam, ale każda ma swoje życie, a poza tym jakoś chyba nie umiałabym im do końca zaufać. Jestem raczej nieufna, a one nie do końca wzbudzają moje zaufanie. Mąż jakoś ma przyjaciół, znajomych jeszcze z Anglii. potrafi z nimi gadać bez przerwy na skype. Znam ich, ale jakoś nigdy nie zaproponuje żebym włączyła się też do rozmowy. I jest mi przykro. Nie chcę się na siłę pchać tam, gdzie mnie nie chcą. Sama chciałabym też gdzieś czasem wyjść, pogadać, a nie mam z kim w rzeczywistości. Dobrze, że chociaż Wy tutaj jesteście i zawsze można na Was liczyć smile

51

Odp: Nie mam przyjaciół...

Cześć Piękne:) Ja również się przyłączę do Was. W liceum miałam przyjaciółkę, ale ona niestety szybko zaszła w ciążę, wyjechała i urwał się nam kontakt;/ Na studiach nie mogłam nikogo poznać bo studiowałam dwa kierunki i ciągle byłam w biegu między zajęciami. A jak wiadomo przyjaźni trzeba poświęcić trochę czasu. Teraz kończę drugie studia i też jestem niestety sama bo wszelkie przyjaźnie są od dawna zawiązane;/ Do tego jeszcze zmieniłam miejsce zamieszkania i samotność mnie czasami dobija bo nie mam się tak na prawdę do kogo odezwać;/

52

Odp: Nie mam przyjaciół...

Witaj Tiril smile
A skąd jesteś?

53

Odp: Nie mam przyjaciół...

Wrocław:)

54

Odp: Nie mam przyjaciół...

No to i ja do was dołączę sad
Miałam w życiu 3 bardzo dobre koleżanki, może nawet przyjaciółki. Wraz z końcem studiów nasze drogi się rozeszły. Wprawdzie staramy się odwiedzać przynajmniej raz w roku, ale to nie to samo.
Brakuje mi osoby, która będzie blisko, z którą można razem wybrać się na babskie zakupy, czy do kawiarni, albo zorganizować babski wieczór.
Mieszkam na wsi, na dodatek nie w mojej rodzinnej miejscowości. Wybudowaliśmy dom w zupełnie obcym miejscu i miejscowi nie traktują mnie tu jak "swoją"

55

Odp: Nie mam przyjaciół...

Witam, ja też nie mam do kogo pyska otworzyć....:( jest ktoś chętny na pogaduchy z Wielkopolski ???:)

56

Odp: Nie mam przyjaciół...

Joanna a koniecznie w WLK?
Ja jestem zawsze chętna na pogaduchy na każdy temat:):)

57

Odp: Nie mam przyjaciół...

Też mam koleżanki ale to nie to . jedna się nie odzywa bo tylko jest z chłopakiem . My mamy takie dwa dni że w piątki i soboty spotykamy , a ona nasze spotkania nie przychodzi i nawet nie piszę na gg . A potem będzie chciała wyjść i żadna z nas nie będzie wtedy chciała z nią wyjść

58

Odp: Nie mam przyjaciół...

Smutna88 witaj tez jestem z podkarpackiego:) wiesz ja odkad sie wyprowadziłam z rodzinnego miasta tez nie mam przyjaciół od dwoch lat mieszkam z mezem i dziekiem, zwierzam sie siostrze,(mam ich 3:)) a tutaj czasem gadam ze szwagierka tak to z mezem ale wiadomo nie ma to jak prawdziwa przyjaciółka ktora wysłucha, pozdrawiam.

59

Odp: Nie mam przyjaciół...

No tak, nie ma jak to przyjaciółka, taka prawdziwa...
OoonaaA Ty masz chociaż 3 siostry, to zawsze coś smile pozdrawiam

60

Odp: Nie mam przyjaciół...

To może trochę męskiego spojrzenia wink.

Ostatnio dużo chodzę po klubach, poznaję dość trochę osób, a to przez forum, a to w klubie, w sklepie, itd. Domówki, wspólne chwilowe imprezy, kac. Jednak co zauważyłem to najbardziej towarzyscy są Ci, którym na tym nie zależy. Mają swoje ważne sprawy, ale pośród ludzi są towarzyscy, uśmiechnięci, zainteresowani, i coraz bardziej przekonuje mnie stwierdzenie, że głodny nigdy się nie naje... z drugiej strony trudno złapać dystans, jeżeli potrzeby są tak silne...

61

Odp: Nie mam przyjaciół...

ja też nie mam przyjaciół. Rozmawiam z jednym chłopakiem już prawie rok na gg on nawet wyznał mi miłość, ale ostatnio odsunął sie ode mnie a ja czuje sie znów bardzo samotna. Ciężko mi nawiązywać relacje z ludźmi, ale jeżeli już kogoś polubię, otworzę się to jestem bardzo wierna tym uczuciom, niestety zazwyczaj wtedy ludzie odwracają sie ode mnie i zostaję sama z znów pękniętym sercem sad

62

Odp: Nie mam przyjaciół...

Jest coś takiego że człowiek wierny i uczuciowy zawsze trafi na kogoś kto relacje międzyludzkie traktuje co najmniej dziwnie... Jakoś trzeba z tym żyć, ja sie powoli przyzwyczajam

63

Odp: Nie mam przyjaciół...

Cześć smile
Też nie mam przyjaciół, niestety zmiany miejsca zamieszkania, źle wpływają. J a przeprowadziłam się bo ojciec chciał spełnić swoje marzenie, swoim posunięciem nieświadomie, zniszczył mi życie. Nie miałam świadomości że tak będzie, cóż może wiedzieć 16 tongue Teraz wiem, że niestety to jest przyczyną że nie mam znajomych sad przynajmniej wg. pewnej pani psycholog wink

64

Odp: Nie mam przyjaciół...

witam wszystkich. Przyjazn buduje sie latami , mam kilka takich osob jeszcze z czasow liceum i jedna z dziecinstwa. Nad przyjaznia jak i miloscia tzreba pracowac bardzo duzo, znalezc od czasu do czasu chwile zeby sie spotkac, pogadac.Mialam przyjaciolke przez wiele lat poznalysmy sie jak mialam 12 lat, wiele razem rpzeszlysmy i dziwnie sie to skonczylo wszystko. Ona zwiazala sie z chlopakiem z ktorym nie mam najlepszych relacji bo strasznie mieszal mi sie w zycie prywatne, manipulowal.Ona doskonale o tym wiedziala. Nagadal jej jakis glupot a ona dziwnie mu uwierzyla i nie gadamy juz ze soba od 4 miesiecy, nic zero, nawet mnie wykasowala z listy gg. Bardzo jestem zla na nia i na niego ale nie wyciagne pierwsza reki bo wiem ze nic zlego nie zrobilam i mam swoja dume a ona jest zakochana byc moze to na cale zycie i nie chce sie mieszac w jej zwiazek. To jest bardziej wszystko skomplikowane ale nie chce tego wszystkiego pisac, chyba ze napisze kiedys ksiazke wink mam do niej zal a do jej chlopaka jeszcze bardziej. Czasami nie tzreba ogladac seriali bo zycie bywa bardziej ciekawsze i skomplikowane.
Mi teraz jak poznaje ludzi tez trudniej zaufac, mam swoje grono zamkniete z ktorym czuje sie dobrze bo znamy sie wiele lat i wiem ze akceptuja mnie taka jaka jestem. Chociaz kazdy z nas ma swoje zycie, to staram sie znalezc wolna chwile aby zadzwonic, popisac na necie, albo sie spotkac. Widze po sobie jaka bylam kiedys otwarta a teraz np w pracy z kilku osob z ktorymi rozmawialam zrobily sie raptem 3. Czym jest sie starszym tym trudniej nawiazac przyjaznie, jestesmy bardziej ostrozni bo nie chcemy sie znowu na kims zawiezc. pozdrawiam

Posty [ 65 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026