netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

9 odpowiedzi3 028 wyświetleńzałożony przez bezkwiecie, 14.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Rodzina mego mężczyzny jest bardzo religijna, niektórzy wręcz mają lekko fanatyczne poglądy. Są to ludzie bardzo zachowawczy, pełni wewnętrznego spięcia, dla których Zasady są o wiele ważniejsze od osobistego szczęścia i z których część sądzi, że ma prawo wydawania sądów o słuszności postępowania innych ludzi. Nieco bardziej otwarta i ciepła jest moja prawie teściowa, ale ona również miewa trudne dni...
Ciężko jest komuś takiemu jak ja, pochodzącemu z bardzo liberalnego domu, przebywać z ludźmi tworzącymi wokół siebie atmosferę duszności. Moja rodzina jest zupełnie inna - mama jest radosna i otwarta na niekiedy zwariowane pomysły, siostra żyje od lat w wolnym związku, ojciec do chimeryczny artysta, ostatnio przechodzący nawrócenie ku jasnej stronie mocy...
Także dla mojego partnera czas spędzany w domu mojej rodziny jest radosny, pełen luzu, zaś wizyty u jego bliskich to często po prostu obowiązek... choć kocha ich, stąd jest mu niekiedy łatwiej.
Mój problem polega na tym, że nie czuję i wiem, że nigdy nie będę czuła akceptacji z ich strony. Dla nich jestem tylko fazą w życiu A., który zapewne już niedługo się ustatkuje i znajdzie sobie porządną, wierzącą dziewczynę, z którą weźmie kościelny ślub i spłodzi małych chrześcijan.
Ślub cywilny nie będzie dla nich wiele znaczył, a nieochrzczone dzieci są dla nich w ogóle nie do wyobrażenia. Więc przewiduję, że czeka nas dwoje mnóstwo godzin spędzonych na cierpliwym tłumaczeniu i dużo twardości w trwaniu na obranej pozycji...
Jeżeli któraś z Was ma podobny problem, to podzielcie się proszę, zawsze raźniej, gdy człowiek nie jest sam wink

2

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Nie mam podobnego problemu ale:
- czy Twoj chłopak myśli tak jak oni?
- czyja strona jest mu bliższa ( poprzez czyny a nie to o czym Cię zapewnia gdy jesteście sam na sam)
Od tego zależy czy będziecie razem szczęśliwi. Ty jako stona niewierząca również możesz przystąpić do sakramentu z tym że nie jako strona która w obliczu Boga będzie ślubować drugiej stronie nierozelwalnosc zawartego związku i jego dobrą jakość.
Czy wogóle zgadzasz się żeby dzieci były wychowane w wierze? a jeśli nie czy jest to Ci na tyle obojętne by pozwolić na to?
Jeśli chodzi o jego rodzinę- możecie się od niej całkowicie odciąć- oni mają misję a Wy chcecie żyć razem ( o ile mówicie jednym głosem).

3

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Juz pal sześć rodzine męża,ale mysl o dziecku. Jezeli chcesz z tym facetem stworzyć rodzinę,mieć dzieci,posyłać je do szkoły,to pomysl jak sie bedzie czuło Twoje dziecko gdy nie bedzie uczęszczało na religie,a wszytkie dzieci bedą. Gdy nie pojdzie do komunii i nie bedzie przeżywało tych fajnych chwil? Nie chodzi mi o aspekt religijny,bo dziecko nie mysli w dniu komunii o Bogu,ale o sukience,o prezentach,o całym tym przygotowaniu,będzie czuło sie inne. Wszytkie dzieci bedą tym żyły,o tym rozmawiały i bedą sie wypytywać- A czemu ty nie idziesz?  Bedzie mu przykro,będzie Was pytało....
Nie wiem jak Ty byłas wychowana,czy chodziłas na religie,potem komunia,bierzmowanie,pewnie nie,jezeli tez w ten sposób chcesz wychować dziecko,czy nie masz przykrych wspomnień?
Nie wiesz jak potoczy sie życie Twoich dzieci,moze będą chciały mieć ślub kościelny,a nie bedą mogły puki nie zaliczą wszystkich tych sakramentów.
Jak nie chcesz slubu to ok,ale zastanów sie czy nie lepiej jest ochrzcić dziecko?
Mi jest obojętne czy moje dzieci wezmą ślub kościelny czy nie,to ich decyzja,ale one juz są dorosłe wiec niech samodzielnie i swiadomie podejmuja decyzje. Gdy pojawia sie wnuki,będę namawiała na chrzest,komunie,bierzmowanie,a potem wnuki niech same decydują czy chcą mieś slub kościelny.

4

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Ciekawa jestem czy razem z narzeczonym macie podobne poglądy? Czy jak ktoś Tu powiedział :"mówicie jednym głosem"? to bardzo ważne!!

Jesli nie macie ustatkowanej tej sfery Waszego życia, nie bedzie wam  w życiu łatwo. Cały czas, bedziecie sie sprzeczać o podstawy wychowania dzieci, obchodzenia Świąt. Twój partner też jest związany ze Swoją rodziną, nie ma sensu niszczyć relacji. Nie można kogoś też zmuszać do wyznawania takiej czy innej wiary.

Nie znam osób niewierzacych. Nie wyobrażam sobie kogos kto żyje samym sobie, bez żadnych zasad, przykazań, Świąt, sakramentów..
Trudno mi uwierzyć ze są osoby, które nie "wzdychają" do Boga chociażby w trudnych chwilach..

Przemyślcie sobie wszystko, jak bedzie wasze życie wyglądało. A twoj partner jest katolikiem? Chodzi do koscioła? Czy zrezygnował z tego? Bo jesli tak sie stało, nie ma żadnych silnych  fundamentów, pewnie i Ciebie kiedyś zostawi..

5

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Kobietka48, uważam, że dziecko nie musi mieć 'wszystkiego tak jak inni', żeby było szczęśliwe. Jeśli dziecko będzie pytało, dlaczego tak jest- trzeba mu powiedzieć prawdę- że decyzje, jeśli chodzi o religię, będzie podejmował sam, kiedy trochę podrośnie.

Moi bracia są nieochrzczeni- i żaden z nich nigdy nie odczuwał braków z tego powodu. Ja swoją komunię św. wspominam raczej jako czas udręki, bo mam ogromne uczulenie na msze, kościoły i tę całą szopkę. Na bierzmowanie nie zdecydowałam się już świadomie.

Sądzę również, że chrzczenie dziecka dla 'świętego spokoju' nie jest dobrym wyjściem. Generalnie, robienie czegoś wbrew sobie, ze względu na presję społeczeństwa czy bliskiego otoczenia uważam za słabe wyjście.

bezkwiecie, życzę Ci siły ducha, bo to trudna sytuacja... Nigdy w takiej nie byłam- zawsze dogadywałam się bez problemów z moimi 'prawie teściami', i zawsze wybierałam sobie facetów o podobnym światopoglądzie, który wynosili z domu. Mam nadzieję, że będziesz na tyle twarda i stanowcza, że nie ugniesz się pod naciskiem innych.

Ciekawi mnie też stosunek Twojego partnera do tego wszystkiego. Czy on również jest tak religijny? Jak się zapatruje na takie kwestie jak ślub, chrzciny?

6

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele
busiu napisał/a:

Kobietka48, uważam, że dziecko nie musi mieć 'wszystkiego tak jak inni', żeby było szczęśliwe. Jeśli dziecko będzie pytało, dlaczego tak jest- trzeba mu powiedzieć prawdę- że decyzje, jeśli chodzi o religię, będzie podejmował sam, kiedy trochę podrośnie.

Nie wszystko da się dziecku wytłumaczyć, jeżeli nawet wytłumaczysz to może trafić na bardzo dokuczliwych rówieśników a dzieci są okrutne pod tym względem.

7 Ostatnio edytowany przez november (2010-09-15 13:23:25)

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Busiu w 100 procentach się z Tobą zgadzam. Ludzie doszukują się w religii wielkich rzeczy a sami sobie ot tak ją spłycają i sprowadzają do drobiazgów, choćby wymuszając na niewierzącym partnerze ślub kościelny...

Iziaaak: gwoli jasności: niewierzący mają ZASADY i kierują się regułami, dużo starszymi, niż zasady religijne - ETYKĄ. Wydaje mi się, że wróżby typu "pewnie i Ciebie zostawi" są wyssane z palca. Jaki związek z ewolucją czyjegoś światopoglądu ma trwałość związku? Czy to znaczy, że każdy, kto np. zmienia się rozwijając podejście do przytoczonych spraw, ma od razy być za razem zmienny jak chorągiewka? Nie wydaje mi się. A święta są ładną otoczką i coraz częściej zamiast sprowadzać się do kwestii istotnych oscylują wokół prezentów.

Bezkwiecie rozumiem doskonale Twoje problemy. Niestety wśród ludzi, którzy dowiadując się o czyimś urzędowym ślubie mówią "aa, to tylko cywilniak" trudno jest nie dać się ponieść, czując, że ktoś lekceważy to, co dla Ciebie jest "czymś". Pamiętaj, że ani ślub cywilny, ani nawet kościelny, w którym pobożni przysięgają swą wierność wypowiadając imię boga, a potem nic sobie z tego nie robią nie daje gwarancji związku. Tym co łączy dwoje ludzi jest istniejąca między nimi więź emocjonalna.
Wiadomo, że Ci, którzy idą pod prąd mają zawsze gorzej. Ale to oni stawiają w życiu milowe kroki, a nie drepczą...

Trzymam kciuki.

8

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

O najważniejszym nie napisałam wink Tak, oboje mówimy jednym głosem, oboje odnosimy się do spraw religii z dużym, często ironicznym dystansem.
Jednocześnie to nie jest tak, że jesteśmy pozbawieni wartości, a nasz rozwój duchowy nie istnieje! I nie sądzę że stosunek do religii instytucjonalnej można traktować jako wyznacznik wiarygodności partnera, iziaaaak.
Oboje odeszliśmy z Kościoła jeszcze przed 18 rokiem życia, z tym że A. dla rodziny nadal uczestniczył we mszy i wszelkich uroczystościach, zaś ja stanowczo się temu sprzeciwiłam, wbrew naleganiom rodziców, którzy uważali iż lepiej jest się dostosować. Przestałam też chodzić na szkolną religię, na własne stanowcze życzenie.
Ale nie czujemy się niewierzący. Po prostu nie mamy żadnego zaufania do religii instytucjonalnej, a że oboje jesteśmy bardzo krytyczni i zawsze znajdujemy jakieś "ale", nie wierzymy z góry w to, co nam mówią ludzie ani w to, co pisze się w książkach (czy Księgach) wink
Rodzina jest dla nas ogromną wartością, nawet jeżeli jej członkowie są czasem trudni do zniesienia. Dlatego odcięcie się nie wchodzi w grę. Ale spotkania, już teraz trudne, z czasem staną się prawdziwym wyzwaniem, tego jestem pewna smile Mam ogromną nadzieję, że kiedyś, widząc jak bardzo się kochamy, że nasze dzieci wyrastają na dobrych ludzi, że szanujemy ich poglądy i wartości - przekonają się do mnie. I nie będą traktować mnie tak, jakbym sprowadziła A. na złą drogę.

9

Odp: problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

I november, pełen szacun smile

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » problemy z rodziną partnera...nie będzie ślubu w kościele

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026