Moim problemem jest moje cialo.... nigdy nie bylam szczupla osoba ale zawsze akceptowalam swoj wyglad.
Moim najwiekszym atutem byl moj "brzuszek"ktory byl idelany!!!! zawsze mialam maly biust, w biodrach ok 105cm masywne uda ale akceptowalam ogolnie swoja figure przez to ze mialam sliczny brzuch. Po porodzie niestety ten moj najwiejszy atut zamienil sie w koszmar.
Nie przytylam duzo... bo tylko 10kg a uwazam ze to nie jest tragicznie. Mialam cesarskie ciecie, a moj brzuch wyglada jak dla mnie koszmarnie. Jest lekko obwisly, sa na nim rozstepy aczkolwiek rozstepow nie jest duzo. Ale denerwuje mnie fakt ze nie moge zalozyc biodrowek jak kiedys ze wystaja mi "boki".Najgorzej wstydze sie swego ciala przed wlasnym mezem. Wiem ze jemu tez nie podoba sie moj brzuch i teskni za "tamtym" stosowalm chyba wszystko juz...od pol roku robie brzuszki ale ja nie widze efektow.Jedyne co pomoglo to peelingi i rozne masaze na rozstepy, fakt pomoglo ale chcialabym wrocic do stanu sprzed ciazy czy to wogole jest jeszcze mozliwe??
chce by maz dotykal mojego brzucha, byl nim zafascynowany a terazkiedy tylko czuje ze mnie dotyka w brzuch to slabo mi sie robi ze wstydu ze jest on taki brzydki. Tesknie za krotkimi bluzkami itp wpadam w jakas histerie na pukncie wygladu, wyrzucilam wszystkei zdjecia gdzie mialam odkryty brzuch by nie ogladac jak to bylo kiedys...
Mam 169cm wzrostu,waże 75kg i pragne tylko mojego brzucha sprzed 2 lat!!! mam jakas obsesje na tym pukncie ale nic nie poradze dopki tego nie osiagne. Nie mam czasu na aerobik czy silowne, Jedyne co robie to staram sie cwiczy w domu. Boje sie sytuacji kiedy mojemu mezwoi spodoba sie jakas kobieta ktora bedzie miala cos co ja mialam wczesniej .....czyli idealny brzuszek!! boje sie ze przestalam byc dla meza atrakcyjan chodz nigdy mi tego nie powiedzial....
Podobne tematy
Jeśli jest faktycznie tak jak mówisz to zadbaj o siebie. Może nie zawsze znajdziesz czas, ale na pewno trafi się jakiś luźniejszy dzień. Może jakaś lekka dieta? Zamiast chlebka pieczywo chrupkie, wafle ryżowe, ewentualnie ciemny chlebek. Można z tego zrobić na prawde pyszne kanapki. Szczerze mówiąc wole takie jedzonko niż zwyczajny chleb. Pieczone na tłuszczu mięso, ryby zastąp piekarnikiem. Jeśli dobrze doprawisz to takie potrawy są pyszne. Z pewnością lepiej będziesz się czuła po takich posiłkach. Uwierz mi, bo sama próbowałam takiego czegoś. Zamiast słodyczy jakieś owoce. I do swoich ćwiczeń dorzuć skakanke. Jest na prawde przydatna w spalaniu tłuszczu. Z brzuszków także nie rezygnuj ;]
A Twój facet jeśli kocha to akceptuje. Ale tu chodzi o to żebyś zaakceptowała samą siebie. Może dieta nie jest Ci wcale potrzebna. Głowa do gory
Agnieszko, nie gniewaj się, ale brzmisz jak ktoś, kto za chwilę swojemu byłemu brzuszkowi postawi ołtarzyk i zapali kadzidełka.
Mam nadzieję, że nie masz pretensji do swojego dziecka za to, że Cię idealnego brzuszka pozbawiło.
A jeżeli mąż wybrał właśnie Ciebie ze względu na brzuszek, to błagam...
Wiem, ze jestem bezwzględna, ale chciałabym Tobą potrząsnąć. Brzuszek jest tylko elementem życia, a nie jego centrum, i na pewno nie drogą do szczęścia.
Co z miłością, co z dzieckiem, z pracą zawodową, przyjaciółmi? Wszystko jest nieważne?
Agnieszko ''nie odrazu Rzym zbudowano..'' musisz poczekac i kontynuowac cwiczenia i róne pilingi ...moze to potrwac nawet od2 do 4 lat zanim twój brzuch bedzie idealny tak jak przed ciaza .., ale jesli sie spieszysz to sa specjalne lasery które likwiduja rozstepy ale one sa kosztowne ..Zycze powodzenia i podrawiam
5 2010-09-16 10:08:33 Ostatnio edytowany przez Pixy (2010-09-16 10:15:37)
Eeee... przecież ciąża zmienia ciało. A cesarskie cięcie to blizna. Co Wy ludzie radzicie "pracować" nad blizną po cesarskim cięciu "brzuszkami" i "skakanką"?
Jeżeli naprawdę masz taką "jazdę" na tym punkcie to przede wszystkim do specjalisty, ale najpierw psychologa.
A jak już naprawdę nie dasz rady, to wybacz, ale ciąża daje dzieciątko, ale zabiera stare kształty*. Nad niektórymi odebranymi atutami możesz tylko popaść we wspomnienia.
Z tego co wiem, to na rozstępy nie ma jakichś genialnych środków, na blizny - tylko chirurgia, lub jakieś tam "rozjaśnianie".
Aha. I przypuszczam, że Twój mąż wcale nie daje Ci sygnałów, że coś mu się nie podoba. Po prostu Ty sama tak bardzo się tym przejmujesz, że przypisujesz mu swoje własne obrzydzenie
.
Uprawiam całe życie takie "wkładanie słów w czyjeś usta i wciskanie wyrazów w czyjeś twarze". To spory problem.
---------------------------------------------
*oczywiście niektóre kobietki mają szczęście. Ja wiem, ze po ciąży to ja bym wyglądała, jak rozlatany worek ![]()
czyli co uwazasz Pixy że brzuszki i roznego rodzaju cwiczenia nie wzmocnia miesni brzucha???
mnie blizna nie przeszkadza, zreszta blizna jest takk niskoo,że nie ma mozliwosci nawet bedąc w bikini by ją ktoś zobaczył!!!! jesli chodzi o blizne to moge powiedziec ze w porownaiu do innych kobiet mnie zszyto bardzo "elegancko" ze tak sie wyraze.
Mnie denerwuje tylko fakt ze moj brzuch jest taki wiotki, taka mała ale widoczna "oponka" pod bluzeczką, chce tylko nad tym popracowac, nie wiem moze jakas dieta? ale zawsze jak stosowalam diety to chudłam w pierwszej kolejnosci w piersiach i ramionach. A dodam ze piersi mam tak "maluskie" ze jeszcze jak mi sie zmniejsza to juz porazka hehe
Ja wiem ze mam obsesje na tym punkcie, maz tylko raz powiedział mi że"jak sie poznalismy to pierwsze co wpadlo mi w oku w twoim wygladzie to twoj brzch", i te slowa mnie teraz przesladują!!! on nie mowi nic przykrego na dzien dzisiejszy, absolutnie tak samo go podniecam jak na poczatku, tak samo namietnie mnie dotyka, tylko ja czuje sie nie komfortowo!!!!!
Nie stac jest mnie i nigdy nie bedzie by moc sobie pojsc na operacje plastyczna wg mojego "widzi mi sie".A nawet gdyby bylo mnie stac to nie wiem czy bym sie zdecydwala bo oprocz brzucha pewnie bym chciala zeby jeszcze wiele wiecej mankamentów mojej figury mi wyprostowali oprocz zdecydowanie mojej twarzy i piersi(ktore jak wspomnialam sa małe, ale mnie sie podobaja).
Az mi wstyd ze tak pisze, ale nie jestem w stanie zaakceptowac swojego ciała...patrze na dziecko ktore jest piekne, kocham je i wiem ze gdybym sie cofnea w czasie i miala je urodzic znowu to bym to zrobila!!
Ale teraz kiedy ktos mi mowi o nastpenym to strasznie sie wkurzam!! przez fakt ze moglaym przytyc jeszcze bardziej nie ma takiej mozliwosci bym po raz drugi była w ciązy. Pomyslicie ze starszna ze mnie kobieta co?? ale co ja zrobie ze wyglad zawsze byl dla mnie najwazniejszy w kazdej sferze zycia???
na plaski brzuch jest genijalny "6weidera"
latwo znalesc cykl cwiczen na internecie. jest niesamowita, jak dasz rady meisiac tak cwiczyc to gwarantuje efekty
Witaj Agnieszko255, powiem tak, nie tylko ty masz taki problem ja przed ciąża miałam takie wymiary 70-60-105 czyli jak widzisz w pasie bylam jak osa!!! a teraz moje wymiary sa 75-80-110 i co??? tez moj brzuch po cesarce wyglada brzydko ale przeciez to nie jest koniec swiata!!
Pozatym dziś znajdziesz w sklepach z bielizna majtki obciskajace idealnie brzuch!!! ja mam takich kilkanascie par. Wiem ze nie sa tanie bo w polsce prawdopodobnie ceny wahaja sie od 40 do nawet 120zł za 1 sztuke!! ale mam w kazdym rodzaju, wysokie obciskajace brzuch do jakiesjs extra obcislej bluzki, stringi aczkolwiek tylko z tyłu bo góra równie wysoka specjalnie na brzuch, bardzo duzo rodzajow bielizny jest ktora mozesz sobie dopasowac do ksztaltu swojej figury. Mnie to sie sprawdza, znajomi jak zobaczyli mnie pierwszy raz po zalozeniu przezemnie tych majteczek w dzinsach i obcislej bluzce to miny nie powiem zbladly im...dopytywali sie co za dieta, co ja zrobilam ze w tak szybkim czasie stracilam brzuch!!!nnaprawde ci to polecam, ja tez cwicze chodz nie bardzo systematycznie bo nie za bardzo mam na to czas a od kiedy mam moja, jak ja to mowie "poprawiajaca mi humor i sampoczucie bielizne" to jestem jakas bardziej zadowolona, i lepeij sie czuje .
Po pierwsze: rozmowa z mężem. Skąd masz taką pewność, że Twój brzuszek się jemu nie podoba? Może podoba mu się jeszcze bardziej, bo w końcu nosiłaś dziecko- jego dziecko, w swoim łonie.
Po drugie: ćwiczenia, odpowiednia dieta i kosmetyki naprawdę potrafią wiele zrobić ![]()
Po trzecie: jeśli naprawdę masz ogromny problem ze swoją samooceną przez to jak ten brzuszek teraz wygląda, może pomóc Ci wizyta u psychologa.
Pokochaj siebie ![]()
Agnieszko pierwszy krok do sukcesu i tego aby twój mąż patrzył na Ciebie z podziwem to samoakceptacja, gdy widzisz siebie piękną to i ludzie Cie tak postrzegają.
Po drugie, jeśli już nie masz idealnego brzucha, to poszukaj swojego innego koronnego atutu bo na pewno owy się znajdzie.
Po 3 jeśli już marzysz o tym brzuszku ładnym to, kilka rodzajów brzuszków, ćwiczenia na talie, ogólne ćwiczenia przed tymi głównymi takie rozgrzewkowe, tak jak wyżej było mówione, skakanka, dobre jest nawet hula-hop. Dużo pilingów, kremy ujędrniające i spalające tłuszcz, jest paru firm takie serum czy balsamy. Dieta wzbogacona o błonnik, z dużą ilością warzyw owoców, mięso pieczone albo gotowane. Mniej tłuszczu.
W wolnym czasie wybierz się może na wizytę u kosmetyczki która znajdzie tez jakiś zabieg na Twój brzuszek, i może wybierz się na takie ćwiczenia w kabinie pod ciśnieniem (w kilku miastach jest taki salonik z takimi maszynami, spacerujesz sobie po bieżni w tej kabinie co przyśpiesza spalanie tłuszczu i dodatkowo jakieś efekty szybsze są, to wprawdzie jest drogie, i mniej dostępne niż siłownia, ale raz czy dwa razy można się wybrać), polecam też basen, basen najlepiej modeluje sylwetkę, a jak jeszcze w całym kompleksie sa bicze wodne, to po kilkunastu sesjach na mocnych podwodnych biczach, zobaczysz efekty ![]()
życzę sukcesów i z brzuszkiem i samoakceptacją ![]()
A no nie, jak nie chodzi o bliznę - to faktycznie tylko ćwiczenia mogą coś zdziałać i jakieś preparaty. Idź do dobrej kosmetyczki, poradź się specjalistów, skoro tak Ci to przeszkadza, ale przyjemniej będzie za darmo zaakceptować siebie
.
Poza tym chyba nie jesteś w stanie już określić momentu, w którym Twój brzuch "powrócił" do dawnych kształtów. Zbyt mocno siedzi Ci to w głowie.
Plus trzeba zaakceptować fakt, że im starsze jesteśmy tym mniejsze możliwości rozciągliwości i regeneracji ma nasza skóra. Takie życie ;/.
a ja uwazam tylko tyle, ze jesli kobieta czuje sie seksi to taka jest, a jak sie zachowuje tak jak ty- czyli pewnie chodzisz ze zbolala mina i lookasz tylko na swoj brzuch co by go jak najszybciej przykryc, to jest chodzacym kompleksem.
Ja zapewne nigdy nie bede miala takiego brzuszka nawet jak ty teraz
waze 110 kg, po porodzie mi sie przytylo (kiedys wazylam 65 kg) i od hormonow. mam mnostwo rozstepow i cellulitu na udach... nawet piersi obwisniete... niby nie jestem z siebie zadowolona.a ostatnio narzeczony przybiegl do mnie z prezentem- koszulka nocna z samych koronek... i kurcze- ja patrze w jego oczy i czuje sie seksi. choc dla wielu- nawet na tym forum- zobacyzc mnie w czyms takim stanowiloby traume do konca zycia ![]()
Seksowna kobieta, to przede wszystkim szczesliwa kobieta.
Jesli chcesz, moge ci dac link na allegro na fajne kosmetyki, ujedrniajace w dobrych cenach, takie jakich uzywaja w profesjonalnych gabinetach. Sama kupuje juz ktorys raz u nich i zawsze jestem zadowolona. Ale nie traktujcie tego jako spam ![]()
czekam na odzew, o ten link ![]()
Pozdrawiam
No i to jest sedno sprawy. Scarlet ma racje. Się czujesz sexi? JESTEŚ sexi.
Sprawdzałam to ostatnio w terenie.
Czujesz się pewnie - przyciągasz oko. I to działa niestety.
Niestety - bo jak sobie pomyślę, że jak ta !@$^&^$@@$ od 7 lat nie mam stroju kąpielowego z powodu "niepodobania się sobie"...