netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

niekonczacy sie konflikt z matka

9 odpowiedzi5 182 wyświetleniazałożony przez Namaluje Cie Lzami, 10.09.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » niekonczacy sie konflikt z matka

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1

Temat: niekonczacy sie konflikt z matka

Chcialam po krotce opisac Wam swoja historie.JEstem jedynaczka,co nie oznacza ze bylam rozpieszczona dziewczynka i mialam slodkie dziecinstwo.Wrecz na odwrot.Od kiedy tylko moja pamiec siega moj ojciec byl alkoholikiem,pil,i bil moja matke a ja na to wszystko patrzylam,uciekalam z mama z domu,spalam po obcych ludziach,na boso na polu w deszczu stalam kiedys pol nocy i czekalam z matka jak ojciec zasnie.Marzylam o spokojnym domu,cieple rodzinnym,a tu balam sie po szkole wracac do domu,trzeslam sie na odglos jego krokow,ale matka zawsze znalazla powod aby NIE ODEJSC od niego ,a miala wiele szans na odejscie,jednak moje dobro nigdy nie bylo dla niej wazne,tylko jej slepa milosc do ojca.ja cierpialam i popadalam w coraz wieksza nerwice.Kiedy doroslam  ,zadnemu z chlopakow nie wolno bylo przyjsc do mnie do domu,pozniej kiedy poszlam do pracy po szkole dojezdzalam rowerem 110 km,mimo ze samochod stal w domu,ja nie moglam go ruszyc,wracalam z pracy grubo po polnocy przez ulice w polach  i trzeslam sie ze strachu aby nikt sie nie zatrzymal i nic mi nie zrobil(bylam juz po rozwodzie i sama wychowywalam male dziecko nadal mieszkajac u rodzicow),musialam mijac cmentarz,meline pijacka-i moich rodzicow to nie interesowalo ze sama jezdze i cos by sie moglo stac.Nastepnie wyjechalam(sama na wlasna reke) za granice>postanowilam w krotkim czasie zarobic na dom  i wyprowadzic sie z tego wariactwa.Syna musialam zostawic z matka,poniewaz znalazlam 2 prace i pracowalam od 8 rano do 23 przez 2 lata.Zarobilam na mieszkanie,kupilam je .Musze przyznac ze matka dzielnie zajmowala sie moim synem i za to jej dzieki.I tak oto wyszlam na prosta.Kupilam mieszkanie w polsce,zabralam syna ze soba za granice i zaczelismy normalne,spokojne zycie.Mozna powiedziec ze dopielam swojego,co kosztowalo mnie wiele wyrzeczen,cierpien i lez!Ale mam spokoj,jestem w zwiazku ze wspanialym czlowiekiem,spodziewamy sie bobasa,i mozna powiedziec ze mam wymarzony spokoj i rodzine gdyby nie moja matka.Ona ma pretensje do mnie,zale,opowiada  w polsce ze jej nie daje pieniedzy(a kupilam jej auto) wkreca mi ze jestem zla osoba ,ona nie cieszy sie z mojego szczescia,chodzi naburmuszona i zla.I to ona odbiera mi radosc z zycia,nie moge sie cieszyc patrzac na nia.Ludzie-co zle zrobilam??

2

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

Dlaczego myślisz,że to Ty coś źle zrobiłaś? Wspaniale dałaś sobie radę w życiu,ułożyłaś je tak jak chciałaś. Masz spokój, bezpieczeństwo, miłość itp. (tak sądzę wink) Może zachowanie Twojej mamy wynika z faktu,że ją po prostu zostawiłaś, wyprowadziłaś się tak na dobre, usamodzielniłaś się zakładając swoją rodzinę. Czasami rodzice, a przede wszystkim matki mają problem z wypuszczeniem dziecka z rodzinnego gniazda. Porozmawiaj z nią, może zrozumie...

3

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

Nie zrozumie.....mam tak samo z moją matką, co nie zrobie jest źle. kiedyś nie odzywała się do mie pół roku tylko dlatego że zostawiłam chłopaka z którym byłam 4 lata;/ traktowała mnie jak intruza, np. robiłą pranie a moja ciuchy zostawiała, kłakłą obiad bratu, ojcu...a mi nie...czułam sie jak pies którego nie chcą. a teraz jak nie mieszkam z nimi tylko z moim wspaniałym narzeczonym, moja matka doprowadziłą do tego że i brat i ojciec wpakowali sie w zajebiste długi i oczywiście kto ma ich ratować...no ja. tylko nie wiem jak skoro milionerką nie jestem..a chce tez swoje życie ułożyc:((no i nie mam niestety 300 000 na ich długi:( mimo tego jak mie traktowała ciężko mi sie tak po prostu sie odciać, chociaż wiem ze musze bo już nie daje rady psychicznie

4

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

Moja matka jest bardzo trudna osoba,nawet moj narzeczony,ktory jest bardzo spokojnym czlowiekiem juz zauwazyl ze to ciezka osoba..Ona wiecznie chodzi niezadowolona,placze,mysle ze ma powazna depresje.Ostatnio zrobila mi scene na miare dramatu-melodramatu.A powodem byla bizuteria,ktora dostalam od tesciowej-wpadla w szal !!!! Wysylam ja do psychiatry  jednak nie chce mnie sluchac..Chce sprzedac swoje mieszkanie w Polsce,mam na nie kupca-a ona mi na to ze jestem pazerna na pieniadze! Przeciez kazdy chce sprzedac tak,aby na tymzarobic-prawda? Moja matka chodzi po domach i placze,opowiada jakim to potworem jestem,itp.Mam tego dosc,bo spotkalo mnie szczescie w zyciu a nieumiem sie tym cieszyc.Jestem jedynym jej dzieckiem,i czy ona nie zdaje sobie sprawy ze jaj ja juz teraz nienawidze za to zgnebianie,a co bedzie dalej? Ze kiedys zostanie sama i kto sie nia zajmie? Ja jej do psychiatry za reke nie zaprowadze,a sama sie leczy na wlasna reke psychotropami i oto sa efekty... Blagam-pomozcie co mam z nia zrobic,bojestem juz przez nia wykonczona i coraz gorzej znosze jej widok..

5

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

konflikty..
Przynajmniej z nią nie mieszkasz.. Ja niestetymusze bo mam dopiero 18 lat i nie mam gdzie isc. A najchetniej bym sie wyniosla. Albo chociaz by ona miala caly czas na popoludnie do pracy albo jakis caly dzien bym nie musiala jej widziec i slyszec.. Wystarczy ze wejdzie do domu i po przywitaniu sie z moim psem narzeka na balagan. A sama idac do pracy na pozniej nie robi duzo. Nie da sie z nia normalnie rozmawiac. O co bym nie zapytala odpowiada tak by zakonczyc temat. Kiedys mialysmy nawet dobry kontakt. Moglam jej duzo powiedziec. O sytuacji w klasie, o jakims chlopaku. Terazz widze jak kazde pytanie ja meczy i to bardzo. Dzis nic rano nie zrobilam a ta zaczela cos o karmieniiu mojej psinki a potem nie mogla znalezc szczotki i kazala mi ja oddac w dodatku przeklnela. A pozniej bylo gorzej. Dala mi krem matujacy zamiast fluidu i powiedzialam ze chcialam co innego to wsciekla sie i powiedziala ze o nic mam ja nie prosic. jesli zarobie to sobie wtedy cos kupie. To jest naprawde chore. Nie dosc ze w szkole sie stresuje z powodu nauki to jeszcze przychodze do domu i ona jest i wszystkiemu sie czepia...
Wiec rozumiem Cie Czarodziejko smile Ciebie  Angi rowniez. Ale stosownej rady nie mam. POdobne sytuacje a jednak inne. Ona juz nie bedzie moja "przyjaciolka" jaka byla kiedys. jest zadowolona tylko jak siostra przyjdzie i pogadaja.

6

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

Nie powinnaś obwiniać się za zachowanie Twojej matki. Z tego co opisujesz, to ona ma problem nie Ty. Z Twoich opowieści wnioskuję, że Twoja matka jest dobrą kobietą, lecz okrutnie skrzywdzoną przez los. Zaznała ona dużo bólu i cierpienia ze strony Twojego ojca, prawdopodobnie nie potrafiła sobie z tym poradzić i odbiło się to na jej psychice. Tobie udało ułożyć sobie życie, może matka patrzy na to z żalem, ma pretensję, że jej się dobrze nie układało z mężczyzną, którego kochała? Z drugiej strony być może poczuła się ona samotna, opuszczona przez Ciebie po Twoim wyjeździe za granicę?
Pod żadnym pozorem nie powinnaś pozwolić matce na spożywanie leków psychotropowych bez konsultacji z lekarzem. Może to doprowadzić do aktów agresji ze strony Twojej matki, a tym samym do nieszczęścia. Skąd Twoja matka bierze te leki? Co do podejrzeń depresji, nie możesz tego również zlekceważyć.  Skoro Twoja matka nie chce Cię słuchać, to może znasz jakąś osobę kompetentną, która by zechciała porozmawiać z nią i spróbować uświadomić jej, że potrzebuje fachowej pomocy? Spróbuj również porozmawiać z psychologiem na ten temat bądź z psychiatrą.

7

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

Namaluję Cię Łzami, jesteś wspaniałą, dzielną, niesamowitą osobą! Podziwiam Cię za konsekwencję, determinację i niezlomność.
Nie ponosisz odpowiedzialności za zachowanie i samopoczucie twojej matki. Nie szukaj w sobie winy, bo jej nie ma. Twoja matka żyła i żyje tak jak chciała i chce, bo  unikanie decyzji o zmianie jest decyzją! Nie da się pomóc komuś kto nie chce pomocy, więc odpuść sobie, ciesz się swoim życiem, bo masz ku temu podstawy.
Piszesz, że nie umiesz cieszyc się szczęściem przez matkę, ze ona odbiera ci radość z życia. Wiesz to sie nazywa NADODPOWIEDZIALNOŚĆ i jest cechą Dorosłych Dzieci Alkoholików. To pozostałość po twoim dzieciństwie. A ty nie daj się w to wciągnąć, co to cię obchodzi, że matka chodzi po domach i cie obgaduje? Ciężko  pracowałas na swoje szczęście, nie daj sobie go zepsuć!

8

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

MARENA,
kolejny post,z ktorego bije tyle ciepla i madrosci zyciowej.
Ciekawe,jaka droge trzeba przejsc,zeby tak,jak Ty BYC MADRYM CZLOWIEKIEM?

9

Odp: niekonczacy sie konflikt z matka

Ciężko  pracowałas na swoje szczęście, nie daj sobie go zepsuć!     Dokładnie tak!!!!
   
"...na boso na polu w deszczu stalam kiedys pol nocy i czekalam z matka jak ojciec zasnie" - ona nie powinna była na to pozwolić.Dlatego dziś  ciesz się każdym swoim osiągnięciem.To powód do dumy!!!

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » niekonczacy sie konflikt z matka

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026