Może nowy temat? Wychowałyśmy dzieci, mamy więcej czasu na realizację skrywanych swoich marzeń. Może chciałysmy malować, fotografować, podrózować itp. Opisujcie o czym marzyłyscie, a nie było na to czasu, pieniedzy. Jak wyglada Wasze życie na emeryturze, bo może nie zawsze bawimy wnuki. Może to być ciekawa wymiana doświadczeń i inspiracja - pozdrawiam.
Podobne tematy
Popieram, ciekawy pomysł, to prawda często brakuje czasu, inspiracji, obowiązki domowe przysłaniają jakieś wewnętrzne pragnienia i marzenia, a kiedy dzieci które były istotą życia, nagle dorastają i przestają już być tą istotą, pojawia się pustka, przyzwyczajenie że były a nagle konieczność zorganizowania swojego czasu, nadmiaru czasu w nowy sposób. Ja to mam czasem wrażenie, że czas mi przecieka między palcami. Znajduję czas na książki, ale kiedy tylko zaczynam czytać to tez niezbyt długo, bo przypominam sobie ile jest rzeczy do zrobienia i że może czytając marnuję czas, który mogłabym poświęcić rodzinie. Może powinnam zmienić swoje nastawienie?
Moim marzeniem- już od licealnych lat- jest wyjazd do Paryża.Mam świadomość,że przecież to nic wielkiego- wykupić wycieczke- i w drogę. Ale to nie takie proste.W moim "dorosłym" życiu borykałam się przez lata z chorobami bliskich.Oni ...... odeszli.Potem były studia dzieci.Następnie oszczędzanie na Ich wesela.Już jest to poza mną. Paryż.........uważaj.......... zbliżam się do Ciebie!!!! Już nic nie jest mi w stanie odłożyć realizacji tego marzenia.Nawet fakt,że do emerytury jeszcze trochę zostało- ale przecież jest coś takiego jak urlop........ i jak mi Bóg miły........pojadę.
czego Ci Danusiu z całego serca życzę
Dzięki Niki-
Jedz Danusiu ,jedz do tego Paryża i ciesz się życiem.:)
Teraz przyszedł czas na realizację Twoich marzeń,myślę że podzielisz się z nami wrażeniami.:)
Parafrazując slogan "teraz Polska" , czas powiedzieć sobie "taraz ja" !!!! Koniecznie pojedź Danusiu i baw się dobrze. ![]()
Trochę się znowu moje marzenia przesuną,bo córeńka potrzebuje mojej pomocy- ale........ co się odwlecze........ nie uciecze.Pozdrawiam wszystkich.... szczególnie kibicującym realizacji mojego marzenia.
Ech nasza młodość...żyłysmy w czasach komuny.Wiele marzeń mi odebrała.
Gdybym żyła na nowo to zostałabym fotomodelką.
W ogóle życie się nie ułożyło.Jestem za bardzo niezależna,a jednocześnie tęsknię do człowieka przeciwnej płci.
Wnuki...owszem...od czasu do czasu...męczą mnie.
Zawsze miałam wiele wizji,wiele zadań...ale żadnego nie zrealizowałam.
Może jedno:podróże po Europie.Lubię podróże,poznawać nowych ludzi...tak niezobowiązująco...od niechcenia.
Teraz siedzę ze złamanym biodrem...i myślę czego w życiu nie zrobiłam.
Jeżeli macie jeszcze siłę do działania kobitki,to najwyższy czas realizować się.
Za chwilę przyjdzie zły los i koniec marzeń.
Moim marzeniem- już od licealnych lat- jest wyjazd do Paryża.Mam świadomość,że przecież to nic wielkiego- wykupić wycieczke- i w drogę. Ale to nie takie proste.W moim "dorosłym" życiu borykałam się przez lata z chorobami bliskich.Oni ...... odeszli.Potem były studia dzieci.Następnie oszczędzanie na Ich wesela.Już jest to poza mną. Paryż.........uważaj.......... zbliżam się do Ciebie!!!! Już nic nie jest mi w stanie odłożyć realizacji tego marzenia.Nawet fakt,że do emerytury jeszcze trochę zostało- ale przecież jest coś takiego jak urlop........ i jak mi Bóg miły........pojadę.
danusia ja bylam w paryzu ,pieknie ,ale najlepiej z wyciczka ,ja niemasz tam nikogo ,j mam tam syna ,przeciez podroz wyniesie moze tysiac zloty ,nie rozpaczaj nie jeszcze nie bylas ,swiat taki sam jak u nas ,ludzie borykaja sie tez ze swoimi problemami ,zapisz sie na wycieczke ,teraz jest wybor ,i jedz ,nam sie wydaje ze do paryza trzeba miliony ,ja pojechalam autokarm bo boje sie samolotow ,25godzin jazdy ,zastnow sie czy tylko tego ci potrzeba do szczescia .pozdrawiam