netkobietyWszystkie działy
Moja niesamowita historia

niewdzięczne pracownice

8 odpowiedzi4 895 wyświetleńzałożony przez Kosa, 15.08.2008

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » niewdzięczne pracownice

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: niewdzięczne pracownice

Witam. Jestem tu nowa, ale chciałabym się podzielić z Wami moją, wydaje mi się dość interesującą historią. Zaznaczam od razu, że historia jest bardzo smutna ... Mam 40 lat, dwanaście lat temu był rok 96 a ja zamykałam z hukiem i wielkimi długami, które spłacam do dzisiaj, moją firmę. Pochodzę i mieszkałam w Łodzi. 12 lat temu byłam młoda, odważna i kreatywna - 13 lat temu  wróciłam z 5 letniego pobytu w USA i wydawało mi się że świat leży mi u stóp. Miałam odłożone pieniądze które postanowiłam dobrze zainwestować. Może ktoś kupiłby sobie za tą kasę dwa mieszkania i dobry samochód, ktoś może pojechał by w długą podróż po Europie - ja postanowiłam założyć własną firmę odzieżową. Moda była moją pasją, od dziecka ( mam krawcowa ) mnie to pociągało. Zresztą w USA miałam okazję pracować w firmie odzieżowej dzięki czemu miałam wiedzę i wizję swojej. Miałam swoje pieniądze, wzięłam też kredyt. To był czas kiedy w Polsce upadało wszystko co państwowe. Udało mi się więc odkupić średniej wielkości firmę odzieżową w Łodzi.Kiedy weszłam do hali pierwszy raz, zaczęłam poznawać moich nowych odtąd bo przejętych pracowników czułam że robię coś fantastycznego. Nie słuchałam znajomych ,że może wypadałoby się bardziej przyjrzeć pracownikom i może niektórych zwolnić i zatrudnić innych - wiadomo jak się przejmuje firmę takie ruchy czasem są dobre. Ale ja oczywiście nie chciałam o tym słyszeć. Pomyślałam ,ze to nieludzkie. Zresztą dobrze mi robiło na samopoczucie to ,ze robię dla tych kobiet coś dobrego. Wiele z nich było pod 50, kto by je zatrudnił ?   Ulitowałam się i miałam nadzieje ,ze moje pracownice to też w jakiś sposób docenią. Zaczęła się praca, uruchomiłam moje amerykańskie kontakty, dostaliśmy pierwsze duże zlecenie.  Zaczęły się też scysje z mimi paniami. Kawka, herbatka - wszystko ok, ale te ich pogaduszki i pauzy w czasie pracy były dość długie. Kiedy delikatnie zwracałam i m uwagę na ten fakt - miałyśmy przecież pierwsze poważne zlecenie i na prawdę tzreba się było przyłożyć, olewały moje uwagi. Zresztą za plecami udąło mi się parę razy usłyszeć ,ze " co ta gówniara sobie wyobraża" Było mi przykro,ale najgorsze dopiero miało nastąpić. Byłyśmy w środku zlecenia które było na prawde bardzo ważne i pewnego pięknego dnia połowa pracownic poszła mi na L4 !!!!!!!!!!!!!! W ciągu 3 dni nie było połowy pracowników !!! Panie były w zmowie i wzięły chorobowe ... Wiecie to byłą tragedia, nieb yłam w stanie zatrudnić nowych ludzi bo nie miałam kasy, nie byłam w stanie zrealizować zlecenia i tym samym straciłam zaufanie klienta .... myślałąm ,ze sobie strzelę w łeb. Taka była ich wdzięczność, ża to że na początku nie zrobiłam czystek i przejęłam firmę z wszystkimi pracownicami. Musiałam zamknąć firmę . Miałam długi i wierzycieli na karku, przeżyłam załamanie nerwowe ... Tak właśnie skończył się mój polski sen !!! Sorry ale ten kraj jest chory !A komunistyczne myślenie' czy się stoi czy sie leży to się należy" wychodzi na każdym kroku ... 5 lat temu opuściłam Polskę i wróciłam do USA. Długi spłacam do dziś ...

2

Odp: niewdzięczne pracownice

Bardzo mi jest przykro z tego powodu,że tak to wszystko się żle skąńczyło.

3

Odp: niewdzięczne pracownice

To naprawdę smutne, ale cóż... Tak w tej Polsce jest...Ale wiesz, grunt, że postąpiłaś tak szlachetnie i ich nie wyrzuciłaś na początku. Twoja wiara w ludzi może została zachwiana, ale najważniejsze jest to, że okazałaś się dobrą kobietą, dobrym człowiekiem. Mam nadzieję, że układa Ci się w USA i w ogóle lepiej się już czujesz. Choć jak widzę, nadal Cię dręczy tamta sprawa. Nie myśl może o niej tak negatywnie, ale pomyśl sobie, że to był sprawdzian z Twojego człowieczeństwa, który zdałaś w 100% a te Twoje pracownice... niestety nie.
Pozdrawiam:)

4

Odp: niewdzięczne pracownice

Dzięki za słowa otuchy. Tak , dręczy mnie to wciąż - niestety, mam czasem koszmary senne , ale wiecie .. straciłam wszystko, twarz wobec rodziny i przyjaciół. Musiałam opuścić Polskę bo wiedziałam ,że tutaj już nie zrealizuję mojego marzenia, a po co żyć skoro nie można mieć marzeń. Stałam się nieudacznikiem. Ludzie mnie wytykali i chyba wielu sie cieszyło ,ze mi nie wyszło bo w tym kraju kto by to widział jakby takiej młodej się udało ... Napisałam to częściowo żeby ostrzec innych. Tyle ludzi teraz wyjechało za granice i słyszy się w mediach, że chcą wracać i tu inwestować. Moze warto, może nie. Moze będą mieli więcej szczęscia. Mi się nie udało. Mnie los znów wygnał z Polski na poniewierkę w innym kraju. I chociaż USA są ok, i jest mi tutaj ok, to trudno mi myśleć o tym że tutaj przyjdzie mi się zestarzeć...

5

Odp: niewdzięczne pracownice

Mój syn ,podobnie ,wrócił z Irlandii kupił 2 koparki (na szczęscie bez kredytu).Zrobił uprawnienia na operatora.Powiecie "TO PEWNIAK" w Polsce jest tyle pracy , nie ma dróg, budowa,EURO,....itd
niestety my tez tak myśleliśmy, ale POMYŁKA!!!!!!
Jedna z maszyn -przystosowana do prac na torowiskach ( i normalne koła też) unikat maszyna!
ale dostanie się pod wynajm na PKP-to prawie niemożliwe-to mafia. Teraz próbują odkupić maszynę, bo pracę ma ktoś,kto nie posiada takiej specjalistycznej koparki ???!!!!
Druga maszyna koparko-ładowarka z pełnym wyposazeniem-młot,łyżki....tez tylko dorywcza praca
, chyba już długo nie pociągnie.Znajomy mówił, ze wprowadzenie maszyny do wynajmu do duzej firmy budowlanej kosztuje 10 tysiecy.Może byśmy dali, ale do tego jeszcze trzeba znajomości.
Teraz jestem szczęśliwa ,ze sie nie zadłużył.Chyba sprzeda maszyny. To jest właśnie nasz kraj.
"szurak" nie podskoczy!!!:(

Koso wspólczuję ci bardzo. Bo jest to straszna sprawa, ktoś kto tego nie przezył, to jest trudno zrozumieć rozpacz i bezsilność.
Wiem co myśmy przeżywali,a Twoja sytuacja była chyba gorsza!
ale trzymaj sie! zyć trzeba dalej, i uważaj na swoje nowo zarobione pieniądze!!!

6

Odp: niewdzięczne pracownice

Czesc Kosa jak to przeczytałam to mne taka złosc ogarneła ze hej...
Ta pdłosc i niewdziecznosc ludzka siega szczytu...
Ja jestem w Niemczech,i nie chce wracac ,chociarz zdarzyło mi sie pomoc..
Co z tego miałam g......bo ludzie mysla ze tak musi byc,zal mi Ciebie..
Stracilas wszystko przez jakies ciemne baby...niech skubia kurczaki na farmach..
Za grosze..bo to sie lepiej opłaca....Zycze Ci szczescia Pozdrawiam Cieplutko...

7

Odp: niewdzięczne pracownice

Ciekawy post. Rzeczywiscie duzo straciłaś Koso ., Pieniądze,wiarę w siebie i ludzi.
  Najważniejsze, to nie roztrząsac tego bez końca  i .... dalej marzyc ,choc z ograniczonym zaufaniem
do ludzi i nieograniczonym do siebie. Nie pozwól, aby to niepowodzenie,  położyło się cieniem na reszte Twojego życia.
Przypomnij sobie wszystkie  Twoje sukcesy, nawet drobne i nie poddawaj sie.  Na pewno nie straciłąś wszystkiego. Porażki tez nas uczą . Czy ,żeby poczuć się szczęśliwym musimy miec dokładnie to czego chcemy?

8

Odp: niewdzięczne pracownice

Nic dodać, nic ująć, dziewczyny powiedziały już wszystko, bardzo Ci współczuję, ale dodam od siebie, że nie wszyscy pracownicy są nieuczciwi, więc nie powinnaś tracić wiary w ludzi big_smile
Ja niestety spotkałam się z nieuczciwymi pracodawcami, więc to działa w obie strony, niestety, ale wciąż wierzę ludziom, może jestem naiwna a może głupia, ale jest jak jest big_smile

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MOJA NIESAMOWITA HISTORIA » niewdzięczne pracownice

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026