Witam zarejestrowałam sie na tym forum żeby uzyskać radę nie mam do kogo sie zwrócić otóż jestem z chlopakiem 5 lat wydaje mi się że ja bardziej dąże do tego żeby ten związek utrzymać jeżdził sobie na imprezy spotykał się z kolegami wybaczyłam mu to bo to zrozumiał ale 2 lata temu wydarzyło sie coś co trwa do diś otoż mielismy iść razem na impreze miał zamowione bilety lecz miałam do niego przyjechać autem i zabrać po drodze jego znajomych ja mu odmowiłam gdyz ci znajomi byli nienormalni powiedziałam mu o tym ze przyjade sama a on na to ze w takim razie nie mam wogole przyjechac ze nie powie znajomym ze maja sami przyjechac po tej imprezie nieodzywaąłm się miesiac czasu on wydzwaniał pisał że się zmieni uwierzyalm mu ale po tym jak przyjechał do mnie moj tata nie wytrzymał wyrzucił go powiedział ze nie ma wstępu bo widział jak przez niego cierpiałam płakałam i nie juz zniesc jego traktowania. Teraz mija 2 lata ja nadal jestem z nim ale on juz nie wchodzi do mnie do domu podjeżdza po mnie i jedziemy jest mi z tym zle cholernie on i jego tlumaczenie jest takie ze on nic zlego nie zrobil i moj tata ma go przeprosic a niby za co sama bym tak zrobila jakbym wiedziała jak bym miala corke jak wykorzystuje ja chlopak. Nie wiem co mam zrobic on mi dal ultimatum albo sama zalatwie to w domu zeby bylo ok chociaz moim zdaniem to on powinien przyjsc i przeprosic albo on odejdzie dajcie mi jakas rade bardzo go kocham ale naprawde jestem juz taka zrozpaczona ze nie mysle juz racjonalnie
Podobne tematy
Ja bym zostawiła takiego chłopaka... Jego zachowanie jest chore.... A Ty tylko niepotrzebnie cierpisz.
maskara! to chlopak powinien starac sie zeby znowu byc w laskach ojca a nie dawac Ci ultimatum... bez sensu... ojca zdania nie zmienisz i bedzie myslal tak jak chce... wiadomo ze rozmowa moze cos zmienic ale skoro nastawil sie ze Twoj chlopak nie jest Ciebie wart to powinien taraz starac sie przeprosic ojca Twojego, jakos sie podlizac ,pokazac ze zalezy mu na Tobie. a on idzie na latwizne i posluguje sie Toba. Ty biedna nie wiesz co zrobic bo z jednej strony troskliwy tata a z drugiej strony chlopak ktorego nie akceptuje. uwazam ze Twoj chlopak zachowuje sie nie fair. nadosc ze nie umie przyznac sie do winy to jeszcze stawia takie warunki. ja bym takiego kopnela gdzie pieprz rosnie ! jakby mu zalezalo jak trzeba to by takich cyrkow i tekstow nie odstawial... i sam by sie staral a nie zostawial wszystko na Twojej glowie... wiem ze to trudne ale przemysl to... za wiele od Ciebie wymaga.. a powinien byc swiadomy tego ze skoro chce sie z Toba zwiazac na cale zycie to musi jakos sam te relacje zbudowac. Ty swieta nie jestes zeby sprawic cud i wszystkich pogodzic.
Nie wiem dziewczyno na co czekasz i liczysz, takie traktrowanie to nie jest poczatek wielkiego LOVE STORE
kopnij go w dupe, wiem ze moze byc Ci ciezko, ze moze bedzie Ci go brakowalo ale pamietaj jeśli sie sama nie poszanujesz nikt Ci nie poszanuje. Tak mawiala moja śp. babcia i uwierz mi wiedziala co mowi. Wiec uszy do gory nie daj sie tak traktować..... ![]()
Zgadzam się z poprzedniczkami. Będzie lepiej, jak go zostawisz.
Ja byłam w podobnej sytuacji. Mój chłopak też b.chciał, żebym ja wszystko załatwiała ze swoimi rodzicami, to musiałam prosić o wyjazd z nim gdzieś. On twierdził, że on nie przyjdzie do moich rodziców i nie zapyta się ich, czy 'mogę zabrać państwa córkę gdzieś tam'..bo to moja sprawa i w ogóle. Rozstaliśmy się, nie tylko z tego powodu, ale było wiele różnych przyczyn. Jest mi ciężko, bo pomimo wszystko go kocham i b.tęsknie za nim
mam nadzieję, że wszystko się ułoży. I u Ciebie też będzie lepiej, na pewno
3 mam w kciuki ![]()
dziekuje wam za odpowiedzi musze dodac ze jestem z nim 5 lat i nie slysze nic na temat slubu wydaje mi sie ze stawia wszystko na jedna karte wie ze moj tata go nie przeprosi rosilam zeby wchodzil do domu ze z czasem sie ulozy ale on jest zaciety
witaj! co on sobie wgl myśli? postawił ci taki ultimatum tylko dlatego że sam nie umie sobie z tym poradzić.albo jest to zwykłą wymówką żeby nie mowić ci wprost ze mu sie znudziłaś albo coś... ja bym go zostawiła. to on powinien robić coś by jego relacje z twoim ojcem sie polepszyły,ty nie zepsułaś tego wiec nie masz tego naprawiać.albo on albo nikt. proste... życzę wytrwałości.pozdrawiam:)
Tez tak myśle ale jest mi bardzo ciezko z kazdym dniem czuje że bardziej sie od niego oddalam to jest poprostu chore nei mam na tyle odwagi ale bede musiala zrobic krok do przodu to jest w koncu moje zycie napisalam to forum bo naprawde nie wiedzialm co mam robic czy ja zle myśle bo mam takie same zdanie co wy moje drogie ze to on powinien zrobic krok do prozodu a nie dwa do tylu czulam sie pogubiona w tym wszystkim dziekuje wam z ato
jesteśmy po to by doradzać i służyć pomocą:) zgromadz wszystkie siły i powiedz co tak naprawde o tym wszystkim myślisz. i zobaczymy jaka bedzie jego reakcja:) zdawaj relacje na bierząco jak ci idzie:)
Witam moje drogie wczoraj powiedzialam mu że odchodzę że mam dość tłumaczeń ciągłych próśb by wchodził do mnie do domu. Jego zdaniem on nic nie zrobił złego. Wydaje mi sie że on nie chce nic naprawiac powiedział mi że jakby wszedł do mnie do domu tak jak mu mowie bez przeprosin mojego ojca too tak jakby moi rodzice wygrali tak mi powiedzial że jakby to zrobil to wtedy by on juz nie miał zdania, jamu tlumaczyłam że tu nie chodzi o jaks walkę o coś o jakąs dominacje tylko o nasze zycie on tego chyba nie rozumie albo juz nie chce rozumiec. Nie widzi chyba jak ja cierpie jak mi jest z tym zle za kazdym razem jak o tym przypominam mu lzy same pokazują sie w oku poprostu nei moge inaczej juz nie mam sił z tym chlopakiem chcialam spedzic reszte zycia naprawde kocham go ponad wszystko ale on chyba juz nie wydaje mi sie nieraz ze jest zadufaym cwaniakiem w sobie takim ktory idzie po trupach do celu ale tu chodzilo tylko o to zeby wchodzil do domu jak mu tlumacze zeby wszedl do mnie do domu to on mowi ze ja zmyślam ze gooklamuje bo moj tata musi zrobic pierwszy krok a tak nie bedzie . Nic mi sie nie chce nie wiem czy sie podniose ale naprawde wczoraj mu tak powiedzialam ze odchodze ze nie jestem z kamienia mam dosc iaglych gadan ze strony jego i rodzicow juz nie juz dalej tego nei zniose