Cześć Pisałam już o tym przed chwilką do Lucy, więc pozwól, że przeklęję Ci posta.
Myślę, że będę mogła Ci pomóc, bo szukałam dokładnie czegoś takiego jak Ty. Przeszłam kilka kursów fotografii, kupiłam nawet parę książek, ale wciąż mało mi było praktyki, motywacji, no po prsotu nie wychodziło.
Z fotografią mam w zasadzie do czynienia od kiedy na świecie pojawiły się moje małe niesforne Szkraby Piotruś i Pawełek. Wcześniej robiłam zdjęcia, ale zwykle na wyjazdach i imprezach rodzinnych. Kiedy pojawiły się dzieci odkryłam nową pasję. Szybko jednak okazało się, że fotografowanie dzieci jest mega trudne, a ja nie do końca rozumiem o co chodzi w aparacie, mimo, że wydaliśmy na niego sporo pieniędzy.
Wtedy trafiłam na kursy fotografii dziecięcej - miejsce w internecie, gdzie skupione są Mamy takie jak ja - no ok, są dużo lepsze ode mnie, ale to dlatego, że są w Akademii dłużej niż ja )))
Mamy swoją grupę, gdzie nie dość, że polepszamy swój warsztat, to jeszcze sobie spędzamy miło czas. Instruktorzy są naprawdę niesamowici, a efekty moich zdjęć powalają nawet teściową )))
Zaczęłam nareszcie drukować zdjęcia w dużych formatach, a mąż pęka z dumy!
Uważaj, Akademia uzależnia ! )))
Stronę Akademii Fotografii Dziecięcej znajdziesz bez kłopotu w wyszukiwarce. Nie chcę podawać linków, bo nie wiem czy można.
Pozdrowienia
Marianka z Chłopakami
mam nadzieję, że Ci to pomoże