Bylismy ze soba prawie 4 lata
poklucilismy sie o błahostkę... a on to po prostu zakończył
wczesniej mowił, że kocha, ze zależy mu, że nie pozwoli bym go straciła... a jednak
jak przez to przejsc?
odechciwa mi sie zyc
potrzebuje pomocy ![]()
Podobne tematy
ale co sie stalo??czesto rzecz ktora wydaje sie blachostką ma jakby podwojne dno,,,,
3 2010-08-17 23:43:55 Ostatnio edytowany przez samotna123 (2010-08-17 23:47:53)
W sumie to on mial zly humor i od samego rana jak rozmawialismy przez telefon caly czas mial problem o cos. Wkoncu sie poklucilismy o to w sumie ze do niego zadzwonilam o ktorej bedzie bo nie wiem czy na niego czekac. I pozniej powiedzial ze nie ma ochoty juz ze mna rozmawiac ze w tym dniu sie nie zobaczymy. Pozniej dzwonil ze juz jest w miescie (bo wyjechal na jeden dzien) spytalam normalnie jak gdyby nigdy nic gdzie jest a on odpowiedział, ze u kolegi w barze. Zdenerwowałam sie bo mam noge w gipsie, sama nie moge nigdzie wyjsc bo nie dam rady o kulach i powiedzialam mu ze moglby ze mna posiedziec, ze naprawde nie mam do kogo nawet sie odezwa, ze siedze calymi dniami sama w domu. i na drugi dzien powiedzial ze to nie ma sensu ze to koniec ![]()
Bo taka jest prawda że ostatnimi czasy wiecej spedza czasu ze znajomymi niz ze mna ![]()
a ile on ma lat??zachowuje sie jak 15latek...........
A przed ową sytuacją jak Wam się układało?
Jakieđ 3 miesice temu mieliśmy kryzys, ciągłe kłótnie, ale potem znacznie się zmieniło. Poprawiło się miedzy nami. Zdarzały się kłutnie ale rzadko. Przecież to normalne jest w związku. Sam mówił mi, ze widzi poprawe, że jest miedzy nami o wiele lepiej. Teraz nawet nie chce ze mna porozmawiać o tym co się stało. Unika mnie. Nie odpisuje na sms-y. Jestem załamana. Chciałabym żeby było dobrze. Przecież to nie jest powód do rozstawania się. Nie wiem co ja mam zrobić ![]()
Myślę, że to nie był prawdziwy powód rozstania. Może coś się stało o czym nie wiesz? Może Twój facet ma jakiś problem? A może po prostu doszedł do wniosku, że Cię nie kocha... Opcji może być wiele i tylko on może Ci wyjaśnić dlaczego tak postąpił. Daj mu czas, może jak ochłonie, to się odezwie. Jedno jest pewne - nie kończy się w taki sposób związku, zwłaszcza długiego. Facet zachował się jak nastolatek.
Dlatego czekam na okazje aż porozmawiamy ze sobą. Wiem, że mnie kocha i jestem tego pewna. ![]()
Dokładnie to co miał na myśli wie tylko on
Bardziej mnie zastanawia fakt, że wybiera kumplów zamiast Ciebie i to w takiej sytuacji... jesteś pewna, że chcesz to puścić w niepamięć?