dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami... - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1 Ostatnio edytowany przez Lena (2010-08-19 21:30:54)

Temat: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Cześć dziewczęta!

Jestem z moim facetem już prawie 10 lat. Prze ten okres mieliśmy dużo problemów - miałam ogromny problem z zazdrością z jego strony - wiecie jak to jest - sprawdzał mi komputer, czytał sms, śledził w pracy itp. Była wrakiem człowieka przez ten okres - męczyło mnie to niemiłosiernie. Znajoma miesiąc temu poleciła mi, abym kupiła mu książkę: "Księga związków..." i kazała przeczytać od deski do deski.

Zakupiłam na allegro i... Mój facet zmienił się nie do poznania- coś z czym walczyłam od dekady potrafiło zniknąć w kilkanaście dni! Facet to jednak jest prosty mechanicznie - wystarczy mu wyjaśnić jak co działa i od razu puknie się w łeb. W ksiązce ogólnie wyjaśnione było, że zazdrość bierze się z niskiej samooceny, jest samospełniającą się przepowiednią itp. - za dużo tego, żeby opowiedzieć na forum. Polecam wam książkę gorąco (a raczej Waszym facetom).

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-08-19 11:54:03)

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Koleżnaka ma u mnie ogromego plusa za pozytywnego ducha wypowiedzi smile

Jednego tylko nie rozumiem co znaczy wg. Ciebie"facet to jednak jest prosty mechanicznie". Staram się to zrozumieć i zachodzę w głowę. Może chodziło CI o to, że facet to jest jak skonstuowany, że wystarczy wymienić jedną rzecz i znów działa prawidłowo. Jeśli tak jes to ok. Tylko czy da się to samo powiedzieć o kobietach? Czy równie łatwo są w stanie się zmienić? Czy to właśnie to, iż nie są tak prosto skonstruowane, nie przysparza wielu problemów?
10 lat przez, które nie potrafiłaś sobie poradzić z zazdrością, świadczą raczej o Twojej nieudolności. Bo skoro facetów można sprowadzić do określenia prostych mechanizmów, tzn. mechaników mamy do dupy. Sorry, ale uraziło mnie to określenie, a przy okazji otworzyło drzwi do tego, by wsystkie nieszczęścia zwalić na kobiety, a to chyba nie tak, co? Pozdrawiam i mam nadzieję, że cieszycie się wszystkie, że facet to jednaj jest prosty mechanicznie, co by to było, gdyby to był skomplikowany mechanizm.
Pozwolę sobie tu przytoczyć dwie rzeczy:

Anne Louise Germaine de Stael - Holstein
Jaka jestem szczęśliwa, że nie urodziłam się mężczyzną, bo gdyby tak się stało, musiałabym poślubić kobietę.

a po drugie wypowiedź jednego z forumowiczów:

"Tylko kobiety mają tą wrodzoną skłonność komplikowania wszystkiego już na poziomie sposobu myślenia. Macie niewyobrażalną wręcz umiejętnośc rozdrabniania, analizowania, wyciągania wniosków na podstawie nic nie znaczącego w zamyśle autora (faceta) wypowiedzianego zdania. Podziwiam . Czasem (ej wiem, że to zabrzmi nieładnie i złośliwie) z pełną świadomością mówię kobiecie używając naprawdę "lekkiej" metafory to i owo. I doznaję szoku. Myślałem, że moja wyobraźnia nie ma granic. Ale kobieca sięga wręcz granic absurdu. Słucham wtedy wywodów jakie można wysnuć z JEDNEGO zdania, ba z jednego równoważnika zdania. Wtedy uśmiecham się i dziewczę przytulam, bo normalnie serce mi się kraje, jak można tak monstrualnie niesamowicie chore wnioski wysnuwać .

zaczynała roztrząsać......Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa POMOCY .  Wpierwej starałem się korygować Jej tok rozumowania, naprowadzić na właściwy tor.....nie pomaga.....więc tłumaczenie......jest coraz gorzej. Potem wk......nie - to już progresja niezrozumienia następuje całkowita. Więc milczenie. To juz jest masakra. I wtedy odruch pierwotny bierze górę - nic tylko seks rozładuje atmosferę niezrozumienia. Ale po seksie jest to samo. Więc należałoby non stop kopulować .
A tak już na serio. Osobiście uwielbiam kobiety, ale się hahahaha ich boję. Znam je w minimalnym stopniu i chyba nie chciałbym znać Was lepiej . Ten natłok myśli, tak zmienne decyzje, sinusoidalne natężenie uczuć, brak czasem jakichkolwiek oznak życia w symbiozie z facetem. Jednym słowem.....dramat. I za to Was kocham .
I proszę Cie Bożę, jeżeli kiedykolwiek miałbym się zakochać, to kopnij mnie w dupę . Bo nie chcę przez to już nigdy więcej przechodzić"

Pozdrawiam i życzę owocnego naprawiania tych prostych mechanizmów. Może rzeczywiście powinienm zacząć czytać książki....inne niż dotychczas.
Ps. dajcie znać jak znajdziecie instrukcję obługi kobiety, byle bym ją zdążył przeczytać przed końcem świata.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

3

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Co do tego, że facet jest prosty, to się zgadzam. smile Niewiele brakuje, by owinąć go sobie wokół palca.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

4

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Niestety to raczej faceci owijają nas sobie wokół palca. Powstało wiele porad jak radzić sobie z facetem, a jak radzić z kobietą - mam wrażenie - zdecydowanie mniej. Bo ten ,,prosty mechanizm", jakim jest facet wie, że dla większości kobiet najgorsza jest samotność, że czas z reguły działa na naszą  niekorzyść i on nawet specjalnie nie musi się wysilać w związku (Ciebie dunkis to oczywiście nie dotyczy - Ciebie należałoby wręcz sklonować!), że jak mamy dzieci to - w cywilizowanych krajach kobieta dostaje porządne alimenty- w Polsce 12,5% facetów je w ogóle płaci, w Wlk. Brytanii 80. Nie mówiąc o ich wysokości. Taka według mnie smutna prawda o owijaniu sobie facetów wokół palca. Na szczęście także u nas oprócz facetów dupków jest też kilku wink porządnych.

5

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Nie zawsze, uważam, że jest to kwestia charakteru. Ale facet jest bardzo prostą maszyną i łatwo nim manipulować.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

6

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

dziewczyny.. ja wiem, że to się łatwo mówi, że facet jest prosty i niewiele potrzeba aby owinąć go sobie wokół palca (mi też się tak zdarzało) ale wszystkie wiemy, że to jest nieprawda..

gdyby to było takie proste to wszystkie byłybyśmy dzisiaj z super facetami i w  szczęśliwych związkach.. ale doskonale wiemy, że ile ludzi tyle poglądów, charakterów, przyzwyczajeń, opinii... więc nie oszukujmy same siebie:)

jedyne co jest proste w facecie to mechanizm... ale nie wnętrze:)

Ktoś kiedyś powiedział, że w chwili, kiedy zaczynasz zastanawiać się, czy kochasz kogoś, przestałeś go już kochać na zawsze. Carlos Ruiz Zafón   
Powiesz mi 1000 słów, zrozumiem 100, zapamiętam 10, ale w żadne nie uwierzę.
Life's a bitch. But she's my bitch.

7

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Ja myślę, ze ta "prostota" dotyczy komunikacji a nie charakteru.
Faceci rozumieją proste przekazy - zrób tak i tak, chcę to i to. Rozważania a co będzie jak ja zrobię tak to on sie wtedy domyśłi i zrobi tak i tak... zapomnij o tym. Mój tata kiedys podsumował moich dotychczasowych chłopaków - mów do nich w "prostych żolnierskich słowach" - zaczną cie rozumieć i będziesz miała mniej problemów. Bardzo sie wtedy obruszyłam, bo to mi sie w głowie nie mieściło, ale spróbowałam. I to działaaaa :-)   :-)

8 Ostatnio edytowany przez natalia1710 (2010-08-19 13:05:46)

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Ja mogę powiedzieć że jestem w szczęśliwym związku. Nie każdego faceta da się owinąć wokół palca. Są to Ci, którzy mają świadomość tego, że facet jest prostym stworzeniem.

Nie odbiegajmy jednak od tematu. Książka jest warta przeczytania, widziałam już ją kiedyś.

"...w grzywie wiatr, a w kopytach magia..."
Zdolniacha
Napaleniec
Spryciarz smile

9

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...
natalia1710 napisał/a:

Nie zawsze, uważam, że jest to kwestia charakteru. Ale facet jest bardzo prostą maszyną i łatwo nim manipulować.

Tu niestety muszę Ci przyznać rację. Choć tak czy siak, zgodzisz się ze mną, że spłycamy ogromnie materię rzeczy. Ale płynie z tego pewien może nie morał, ale wskazówka. Samo manipulowanie to pestka, skoro jest już materiał do manipulowania, to ważniejsze staje się umiejętne manipulowanie. Dziewczyny, kobiety, drogie Panie, korzystajcie z tego, a mężczyźni będzą wam dozgonnie wdzięczny i będziemy mieli tutaj mniejszy ruch na forum --- czego Wam i sobie życze.
Nie wiem jak wspomnina większość facetów, ale mnie do głowy nie przyszło w codziennym myśleniu, by wykorzystać, albo jechać na tym że dla kobiet samotność to coś czego się boją, a czas działa na niekorzyść. Co prawda sprawa wypytywania kobiet i jej czułość na punkcie wieku obrosły legendą, ale nie o tym chciałem:


Jonathan Swift
Przyczyna, że tak niewiele małżeństw jest szczęśliwych, polega na tym, że większość dziewcząt więcej czasu poświęca zastawianiu sideł niż budowaniu klatek.

Tą klatką będzie właśnie to umiejętne manipulowanie facetem. Stwórzcie chocażby pozory czegoś, czego on w Was nie zdobył. Wtedy nie będzie Was spuszczał z oka, obchodząc w kółko i  kombinując jak się do tego dobrać. A to, że miłość powoduje, iż ofiarujecie swojemu mężczyźnie wszystko, wcale nie oznacza, że on musi o tym wiedzieć.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

10

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...
Dunkis napisał/a:

"Tylko kobiety mają tą wrodzoną skłonność komplikowania wszystkiego już na poziomie sposobu myślenia. Macie niewyobrażalną wręcz umiejętnośc rozdrabniania, analizowania, wyciągania wniosków na podstawie nic nie znaczącego w zamyśle autora (faceta) wypowiedzianego zdania. Podziwiam . Czasem (ej wiem, że to zabrzmi nieładnie i złośliwie) z pełną świadomością mówię kobiecie używając naprawdę "lekkiej" metafory to i owo. I doznaję szoku. Myślałem, że moja wyobraźnia nie ma granic. Ale kobieca sięga wręcz granic absurdu. Słucham wtedy wywodów jakie można wysnuć z JEDNEGO zdania, ba z jednego równoważnika zdania. Wtedy uśmiecham się i dziewczę przytulam, bo normalnie serce mi się kraje, jak można tak monstrualnie niesamowicie chore wnioski wysnuwać .

zaczynała roztrząsać......Aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa POMOCY .  Wpierwej starałem się korygować Jej tok rozumowania, naprowadzić na właściwy tor.....nie pomaga.....więc tłumaczenie......jest coraz gorzej. Potem wk......nie - to już progresja niezrozumienia następuje całkowita. Więc milczenie. To juz jest masakra. I wtedy odruch pierwotny bierze górę - nic tylko seks rozładuje atmosferę niezrozumienia. Ale po seksie jest to samo. Więc należałoby non stop kopulować .
A tak już na serio. Osobiście uwielbiam kobiety, ale się hahahaha ich boję. Znam je w minimalnym stopniu i chyba nie chciałbym znać Was lepiej . Ten natłok myśli, tak zmienne decyzje, sinusoidalne natężenie uczuć, brak czasem jakichkolwiek oznak życia w symbiozie z facetem. Jednym słowem.....dramat. I za to Was kocham .
I proszę Cie Bożę, jeżeli kiedykolwiek miałbym się zakochać, to kopnij mnie w dupę . Bo nie chcę przez to już nigdy więcej przechodzić"

Podpisuję się pod tym 'opisem kobiety'. Zachowuję się dokładnie tak samo, przyznaję się bez bicia. I niestety nie potrafię z tym nic zrobić. Bo wcale nie chcę komplikować sobie tak życia, bo nie ma sensu smile Może kiedyś z tym wygram.
Ale niestety Panowie też mają wiele swoich zachowań, z którymi my-kobiety staramy się walczyć.

Co do manipulowania... Nie zgodzę się z tym, że to tylko kobiety manipulują mężczyznami, albo tylko mężczyźni kobietami.
Z tego co sama zdążyłam przeżyć i zauważyć, to jest po równo i sądzę, że to jest najuczciwsze i najzdrowsze. Bo nie kontroluje się tej drugiej osoby w pełni, nie rządzi się nią, bo to jest chore.
Nigdy bym nie zdobyła się, żeby powiedzieć, że manipuluję swoim mężczyzną, albo owinęłam go sobie wokół palca. To niedorzeczne i przykre.

11 Ostatnio edytowany przez Dunkis (2010-08-19 14:05:24)

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...
bea_1516 napisał/a:

Ja myślę, ze ta "prostota" dotyczy komunikacji a nie charakteru.
Faceci rozumieją proste przekazy - zrób tak i tak, chcę to i to. Rozważania a co będzie jak ja zrobię tak to on sie wtedy domyśłi i zrobi tak i tak... zapomnij o tym. Mój tata kiedys podsumował moich dotychczasowych chłopaków - mów do nich w "prostych żolnierskich słowach" - zaczną cie rozumieć i będziesz miała mniej problemów. Bardzo sie wtedy obruszyłam, bo to mi sie w głowie nie mieściło, ale spróbowałam. I to działaaaa :-)   :-)

Owszem, to działą, ale oznacza to jedynie, iż na własne życzenie do tej pory komplikowałaś sprawy proste i oczywiste. Rzecz, którą możnaby było określić Kobiecą naturą jest to (przepraszam części kobiet, kobiet z którymi zazwyczaj rozmawiam), iż chciałby, by ich kochany spełniał z zamkniętymi oczami każdą zachciankę, niewypowiedziane życzenie. No ale niestety oni się czasem wydają głusi na to jak pień. Ale wcale to nie oznaczy, że on dostał instrukcje nie wykonałby tego z przyjemnością.
Powiem teraz właśnie tak jak facet, którym trzeba kierować krok po korku. Zamiast się złościć, że on nie wpadł sam z siebie o co biega,  lepiej poświęcić czas zachwyt, iż zrobił coś co dokładnie mu wytłumaczyłyście. Wy się cieszycie, oni się cieszą, a to w perspektywie napędza do tego by chętniej wykonywać te polecanie, bo za to jest nagroda ===> brak dąsów bo czegoś tam się nie dokonało.

Nie raz mnie dziwiła mnie taka czy inna sytuacja mająca następujący przebieg:
Kobieta kupuje w sklepie lakier do pzanokci mówi:
- wie Pani nie - to nie ten kolor, chciałabym coś wyjątkowego.
Po czym ekspedientka odwraca się i pokazuje trzy inne kolory.
Poczym klientka z zachwytem w głosie, oświadcza, o tak o to mi własnie chodziło.
A suma sumarum wychodzi z tym co oglądała na początku.

Tak to sobie baby mogą gadać ze sobą. Facet jest z tego wszystkiego głupi.
Mnie skóra na karku cierpnie, gdy słyszę:
- wiesz kochanie, zjadłabym coś wyjatkowego (bo wtedy wiem że się zacznie)
Pytam:
- czekoladkę - nie,
- wafelka - nie,
- ciasteczko przywiesone od mamusi - nie,
- rodzynki - nie
(zaczynam sie gotować bo ostatnie prince polo zostało schrupane przez dzieciaczki, a została jeszcze guma balonowa i kisiel, który bedę musiał zrobić jeśli padnie na to)
Gdy w końcu spostrzeże moją gębę wykrzywioną w stosownym do tej chwili grymasie pada:
- no , no mogłaby być ta słodka nalewka wiśniowa..... @#$%^&* ale czy nalewkę się je?
No i co mamy - ona niezadowolona, bo nie wpadłem na to, że chodziło jej o nalewkę, a ja, że miałem juz przez oczami gotowanie kisielku, którego nie lubię.
I pytam się po co? Następnym razem, zamiast wymieniać mojej słodyczy życia, wszystko co jeszcze jest pochowane po szafkach, nie odezwię się dopóki ona sie niezdecyduje. I mamy milczenie. Za to ona się zastanawia - bo oczywiście trzeba skomplikować sprawę - czemu on się nie odzywa, coś się musiało stać, OMG na pewno ma kochankę , z którą jadał naleśniki z dżemem truskawkowym z biedronki, tym którym widziałam w kauflandzie w promocji po 8,29zł, ale kolezanak z pracy powiedziała mi, że w przyszłym tygodniu ma być promocja, bo w gazetce było podane, zatem z jakim dżemem były te naleśniki?
uffff, przepraszam, ostanio próbowałem przeczytać "Rzeź bezkręgowców" Chmielewskiej , ale  dotarłem tylko do 66 strony - może dlatego , że właśnie była pisana takim tekstem, Moja luba poddała się przed 20 mimo, iż to jej ulubiona autorka.
Zatem tak, do faceta trzeba mówić protysmi słowami, bo to, że z koleżankami rozmawiając o kobiecych sprawach potraficie się dogadać bez bólu wcale nie oznacz, że dogadywałybyście się w sprawach codziennego zycia. Ale pewnie i tak sie mylę. Nieprawdaż szczypta- cukru?

Odniosę się, z nieukrywaną chęcią by to zrobić, do Twojego postu w sposób taki jaki miewają w zwyczaju kobiety. Mężczyznę poznaje się nie po tym jak zaczyna, a jak kończy.
To samo się ma z kobietami...prawie wszystkie potrafią zrobić pętelkę wokół faceta, ale tylko te co mają trochę w głowie, potrafią owijać sobie faceta przez całe życie.
Dziwne, nie? Bo, niektórym to się wydawaje, że facetowi wystarczy pokazć ładne oczy i kawałek golizny. Część kobiet poprzestaje właśnie na pętelce, a potem się dziwi , czemu to się rozlazło, w dodatku widząc jedynie w tym wszystkim winę faceta. A tu się przyjęta zerwała z haczyka. no.

olimpiaa napisał/a:

Co do manipulowania... Nie zgodzę się z tym, że to tylko kobiety manipulują mężczyznami, albo tylko mężczyźni kobietami.
Z tego co sama zdążyłam przeżyć i zauważyć, to jest po równo i sądzę, że to jest najuczciwsze i najzdrowsze. Bo nie kontroluje się tej drugiej osoby w pełni, nie rządzi się nią, bo to jest chore.

No. To sa dopiero mądre słowa.

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.

12 Ostatnio edytowany przez MagdaEM. (2010-08-19 14:38:02)

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Sposób komunikowania się kobiet i mężczyzn jest z reguły odmienny, stąd wynikają kłótnie, nieporozumienia, niedomówienia itd. Mężczyzna jest nie tyle prosty, co myśli w inny sposób niż my - kobiety.

Jeśli facet chce iść do kina, to mówi "chcę iść do kina", kobieta natomiast zaczyna półgodzinny wywód na temat nudy, braku rozrywki, szarej rzeczywistości... Zadaniem faceta jest się domyślić, że ona po prostu chce iść do kina, najlepiej jeszcze jakby jakimś cudem odgadł na jaki film.

Często w rozmowach z koleżankami sama nie wiem o co im chodzi. Co mam doradzić, w czym pomóc. Powiem więcej, podejrzewam, że one same tego nie wiedzą... Mam to szczęście (tak myślę, że to szczęście), że mój mózg jest chyba bardziej męski. Zwykle mówię wprost, bez zbędnych aluzji i podtekstów - chociaż czasem i tak trzeba wink Przede wszystkim nie szukam drugiego dna w wypowiedziach mojego faceta, bo wiem, że on mówi to co chce powiedzieć, a nie to co ja myślę, że on chciał powiedzieć kiedy mówił to co mówił... wink

Facet działa zadaniowo. Tak mi się przynajmniej wydaje. Jak się mu powie "wyrzuć śmieci, pozmywaj i poodkurzaj", on to na pewno zrobi, ale jeśli się mu powie "ogarnij to jakoś" albo "zrób coś z tym", to może być już problem wink Tak samo zakupy. Facet idzie kupić produkt X albo Y a nie oglądać pułki w całym markecie. Jak mojemu powiem co ma kupić, to zrobi lepsze zakupy ode mnie, ale jak mu powiem "kup coś na surówkę", to on i tak zadzwoni ze sklepu i się zapyta co konkretnie potrzebuję.

Wydaje mi się, że tak to działa, w uproszczeniu oczywiście. Nie każdy facet jest taki sam, nie każda kobieta jest taka sama, ale myślę, że są pewne prawidłowości i schematy, które dotyczą zarówno prostych czynności z życia codziennego jak i komunikacji, sposobu rozwiązywania problemów, itp., itd.

13

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

MagdalenaEM, wiesz że moja żona też powtarza że  robie lepsze zakupy niż ona, o ile mam listę. Ale mężczyźni też powinni sobie z podobnymi sprawami nauczyć radzić, by kobietom zostawić trochę tego ich sposobu bycia.
Zatem jak ja usłyszę, bym kupił coś na sałatkę na obiad dokładnie o to proszę w sklepie--- niech Pani mi coś da na sałatkę na obiad .... he he he ilośc implikacji tego co napisałem już mnie rozbawiła.

1) zachowuję się jak facet - wykonuję 100% planu,
2) zadowalam małżonkę - ma coś na sałatkę,
2) kupuję coś na sałatkę, zdając się na osoby trzecie - nie musząc niczego sobie komplikować
3) mam odpowiedź na ewentualne pytanie - coś ty kupił na sałatkę, kupiłem "coś na sałatkę"
4) jak się nie spodoba, to następnym razem, w ramach ocalenia stołu dostanę konkretną odpowiedź,
5) a jak się spodoba, to dostanę pochwałę, że miałem dobry pomysł
Trzeba sobie radzić, nie Panowie?

A propos, czasami kobiety mówią zupełnie co innego, myśląć zupełnie o czyms innym. Ja raczej się zająknę w takiej sytuacji szukając właściwego słowa, ale to może domena faceta, bo my lubimy konkretnie. Zatem, kiedyś koleżanka mi opowiadała, jak poszła kupować pomidory. Stanęła w kolejce, gdy przyszła jej kolej mówi:
- prosze kilogram ogórków
Sprzedawczyni łąduje ogórki, a ona w krzyk:
- przecież chciałam kilogram ogórków
Sprzedawca - no to przecież są ogórki
Ona zdębiała i z jeszcze większą pewnością siebie podeszła wzieła do ręki pomidora i rzecze:
- chodzi mi o to czerwone okrągłe ---- wtedy sie zreflektowała...

Szczęście żonatego mężczyzny zależy od kobiet, których nie poślubił.
Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

i jak dziewczyny - jak wrażenia po przeczytaniu książki ?

15

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Mam zamiar ją przeczytać ,ale najpierw muszę ją kupić , ile kosztuje ?xD

Be my friend,hold me,I am small,warm me up,and breathe me.
Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

ja kupowałam na allegro za 39,99 z wysyłką gratis - poszukać musisz

17

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

e nie zgadzam sie z opiniami o kobietach i mezczyznach.
moim zdaniem to kobiety sa konkretne a faceci lawiruja w odpowiedziach, zamiast krotki konkret.
Sa emocjonale kobiety i emocjonalni faceci... zazdrosc tez kladzie sie cieniem na obie plcie, tak jak i kompleksy, trudne dziecinstwo etc

Koiety szybko i knkretnie potrafia sie obsluzyc, mezczyzni nie za bardzo.
Kobiety kochaja (statystycznie)rozmawiac przez telefon... o niekonkretach... facet to telefoniczny przekaznik informacji.
Mezczyzna lubi jechac w daleka trase bez zaprzatania sobie glowy konkretami typu: mapa, pieniadze na pliwo, adres.... kobiety sa tak konkretne ze jeszcze wydrukuja sobie widok ulicy z google map.
Jestesmy w czyms innym konkretni a w czyms innym nie.,
a co do tlumaczenia facetom czegos.... hmm czasem wydaje mi sie ze kobiety zeby byc zrozumiane mowia to samo ale innymi zdaniami... i maja nadzieje ze trafia kiedys na taka kombinacje slow ze on wreszcie zrozumie.
a tu guzik prawda... i ma pretensje ze tak duzo mowimy o "..." no wlasnie nawet tematu naszego wywodu nie chwytaja. Gdzies jest problem na drodze komunikowania sie.
Ja od dluzszego czasu probuje metode krotkich zdan droga mailowa (bo to slowo pisane i zawsze moge powiedziec "nieprawda, przeczytaj jeszcze co napisalam")
Gdybym na kazdy problem miala dawac mu ksiazke do przeczytania... to.... i gdzie ta prosta obsluga(?!!)
W sprawach uczuciowych stosuje metode "zrob cos" "przekonaj mnie"
Moj mezczyzna jest tak emocjonalny, ze zatlukl drukarke na smierc bo papier sie wciagal... a on sie spieszyl z drukowaniem biletu na koncert... ha ha ha
a moj bilet konkretnie lezal wydrukowany od 2 tyg.
odrozniam pomidora od ogorka... a kto odrozni por od selera?
nie kupuje pierwszego lepszego lakieru do paznokci..... zawsze sie upewnie ze nie bylo lepszego i ladniejszego
mam w piwnicy szafke z rzeczami kupionymi bez przemyslenia ktore on obiecal oddac "biednym"... i jakos konkretnie sie do tego nie zabra (z korzscia dla tych biednych)

I kobiety i mezczyzni robia glupoty.... takie zycie
problem jest w komunikacji. Tylko kobietom bardzo zaley na zrozumieniu wiec gadaja, gadaja, gadaja.... i za nic w swiecie nie moga trafic na skuteczna kombinacje slow
zas panowie mysla, ze jak nic sie nie mowi to znaczy ze wszystko jest dobrze a jak sie duzo mowi to cos jest zle.. "tylko u licha, co?.. Przeciez tego gadania nie mozna zrozumec"

Sh-bam

18 Ostatnio edytowany przez ania_mrowczynska (2010-08-25 14:20:40)

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

zatem twierdzisz, że nie ma różnic między płciami??? hahahaha no to mnie rozbawiłaś...

Tak przy okazji - znalazłam wywiad z autorem na youtube: http://www.youtube.com/watch?v=Gj16UDsRAGY

19

Odp: dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Kobiety zawsze wszystko komplikują. Co jest trudnego w wypowiedzeniu zdania "Przytul mnie, bo jest mi smutno."?

Wiem, że trzeba umieć słuchać, trzeba umieć się wypowiadać itd., ale mimo wszystko nie rozumiem jak dwoje kochających się ludzi może mieć problem z komunikacją.

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » dziewczyny - znalazłam lekarstwo na problemy z facetami...

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021