Zauważyłam, że mój mężczyzna zsuwa sobie napletek i tak chodzi "na codzień". Nawet gdy idzie spać to woli mieć główkę odsłoniętą. Raczej myślałam, że napletek zsuwa się tylko na czas stosunku. Niby to mi nie przeszkadza a nawet podniecająco wygląda tylko czy jest to normalne zachowanie? Czy nie wpłynie to na jakość jego doznań czy nawet na zdrowie?
Czy lubicie oglądać gołe główki swoich mężczyzn?
Podobne tematy
Eee... Ja nie przepadam za momentami, gdy mi się zsunie. Zawsze staram się mieć żołędzia schowanego pod napletkiem ze względu na silne odczuwanie dyskomfortu.
U mojego męża podobnie jak u przedpisacza. Raczej naciąga napletek gdyż inaczej główka penisa jest podrazniona. Myślę jednak, ze skoro Twojemu partnerowi to nie przeszkadza a Ty dodatkowo czerpiesz z tego pobudzajace bodźce to jest ok ![]()
A to nie "uodparnia" go na bodźce zewnętrzne?? Jestem pierwszą partnerką swojego chłopaka i widzę różnicę w jego zachowaniu. Na początku kiedy go dotykałam to krzywił się czasami nawet wyrywał i mówił, że go śmiesznie łaskocze. Teraz ma tak tylko po orgazmie i to też czasami. Warto byłoby zapytać o to kogoś, kto się na tym zna.
Osobiście bardzo lubię zsuwać napletek mojemu mężczyźnie, jest wtedy taki "bardziej atrakcyjny" jednak jeśli ma zbyt często odsłoniętą główkę to może się ona uodpornić na bodźce (chyba), tak mi się wydaje. Z obserwacji moich wynika, że raz ma zsunięty innym razem nasunięty, więc już nie wiem od czego to zależy. Macie jakieś doświadczenia z tym związane?
Na początku naszej bliższej znajomości bardzo szybko po zsunięciu dostawał wytrysku, co nie ukrywam bardzo go to krępowało:) Może w ten sposób chce się "wyleczyć" z tej przypadłości?
Mój jest obrzezany
I z tego co wiem nie wpływa to w żaden sposób na jego doznania.
Jeżeli Twój mężczyzna lepiej się czuje bez napletka niech go usunie operacyjnie. Goi się to około tygodnia i będzie po problemie. Przy okazji jest to bardzo higieniczne.