netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Aspołeczni muszą odejść

8 odpowiedzi4 740 wyświetleńzałożony przez judyta33, 08.08.2010

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Aspołeczni muszą odejść

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: Aspołeczni muszą odejść

Od czasu do czasu muszę o tym pomyśleć.
Postaram się przedstawić sprawę lapidarnie.
Większość z nas spędza życie na próbach dopasowania się do oficjalnych standardów. Mówi się nam, że musimy być poważne, pewne siebie, konsekwentne, odpowiedzialne, kreatywne, wrażliwe, kochające, wypielęgnowane i mamy wciąż żyć w poczuciu winy, że nie wygladamy tak dobrze jak się da. Wymaga się, byśmy marzyły o pogaduszkach na temat sposobów przyrządzania sosu, żebyśmy prały, biegały z odkurzaczem i bały się losu starej panny. A kiedy czasem któraś biedna idiotka powie "mam dość, nie dają rady, za dużo tego", żal nam jej oczywiście i cieszymy się zarazem, że to nie na nas trafiło, kiedy zamykają ją u czubków albo w trumnie. Standardów nie nagina się do jednostki.
Wierzymy w nonsensy - "uśmiechnij się, a świat uśmiechnie się do ciebie", "możesz być kim zechcesz", "prawdziwa miłość nigdy nie rdzewieje", "mężczyźni są z Marsa... itd." Wszedzie slogany. Na plakatach, w prasie, w radiu, w rozmowach, w głowach. Nie mówcie, że nie wierzycie w wiele z nich. Nie mówcie, że się nad nimi zastanawicie.
Coś Wam zacytuję:
"Jeśli procesy myślowe jednostki zostaną całkowicie uzależnione od zewnętrznego źródła informacji, jednostka nie może być dłużej uznawana za takową."
Co znaczy ni mniej ni więcej, ale to, że póki staramy się być tak fajne, jak się tego od nas oczekuje, dopóty nie będziemy sobą.
Pomyślcie - dlaczego przyjęło się, że ktokolwiek (matka, mąż, sąsiadka, przełożony, postać z telewizji) może decydować o tym, co i jak mamy czuć? Znacie to: "czemu jesteś taka markotna?", "no, nie przejmuj się", "okaż trochę szacunku", "uważasz, że to śmieszne?", "wszyscy jesteśmy pogrążeni w żalu".
Tak, wiem, wiem. "Być sobą" to także takie wyświechtane. Wszycy tego chcą. Wszędzie. Więc? Co stoi na przeszkodzie? Dlaczego jesteśmy wciąż więźniami, choć przecież mieliśmy być wolni?
Czy nie nazbyt często "ja" to "my"? "My", czyli kto? Czyli "wszyscy"? Czyli "nikt"?
Jeszcze jeden cytat:
"Jeśli wszyscy będziemy marzyć o tym samym, prędzej zbudujemy raj. Lub piekło."
Kiedy powiedzą ci, że są TO ONI są normalni - czy uwierzysz im tylko dlatego, że mają przewagę liczebną?

Napisałam to troszkę w imieniu Doroty. Dokładnie cztery lata temu powiedziała "dość."
Tęsknię za nią.

2 Ostatnio edytowany przez nimfa (2010-08-08 13:28:11)

Odp: Aspołeczni muszą odejść

Ideałem jest gdy aspołeczny spotka aspołeczną :-) A to sie zdarza więc....

Ale ogólnie masz rację. Aspołeczni zawsze dostają po d....
Dzisiaj "być sobą" to jest wyzwanie. Ale czy można żyć inaczej? Wbrew sobie?

3

Odp: Aspołeczni muszą odejść

Żyje się czasem "mimo wszystko", Nimfo.

4

Odp: Aspołeczni muszą odejść

A ja wcale nie uważam że aspołeczność to to samo co pójście pod prąd tongue chodzę ludziom i ideom pod prąd, a aspołeczna nie jestem. W testach psychologicznych wyszła mi kiedyś proposłeczność ponad normę big_smile

5

Odp: Aspołeczni muszą odejść

Onorino, kto wspominał o pójściu pod prąd?
Oczywiście, że nie ma to wiele wspólnego z aspołecznością. Tezą jest tu raczej to, że kształt społeczeństwa wymusza na niektórych "aspołeczność".
Można kochać ludzi, ale nie zgadzać się z układem, w którym żyją.

Szkoda, że nie widziałaś, co mnie wyszło w testach.;)

6

Odp: Aspołeczni muszą odejść

W takim razie - co rozumiemy przez "prospołeczność"? Wg mnie jest to otwarcie na ludzi, ich poglądy, chęć uczestniczenia w ich życiu, ale niekoniecznie zgoda na zastane formy działania. Wydaje mi się, że najbardziej prospołeczne osoby, chcąc usprawnić działania dla innych, wymyślały najbardziej nowatorskie, dotychczas niewidziane rozwiązania. Obyczajowe, prawne i inne. Własnie dlatego, że bardzo lubiły ludzi, nie wahały się przekraczać dla nich norm.
Za aspoleczność zaś uważam obojętne podejście do ludzi i ich spraw, niechęć do zajęcia się innymi sprawami poza własnymi.
A co Ci wyszło w testach? big_smile

7

Odp: Aspołeczni muszą odejść

nie jestem poważna (bardziej niezrównoważona), konsekwentna (raczej leniwa i niezorganizowana), odpowiedzialna (chyba że w ważnej dla mnie sprawie), kreatywne (chyba że mam napad), wrażliwa (i płakać też nie potrafię), kochająca (chyba że wobec ukochanej osoby), wypielęgnowana (bo często mi się nie chce nóg golić albo włosów myć) i nie żyję wciąż w poczuciu winy, że nie wyglądam tak dobrze jak się da (bo wyglądam jak wyglądam i raczej tego nie zmienię). nie marzę o pogaduszkach na temat sposobów przyrządzania sosu (bo to dla mnie strata czasu), nie piorę (bo robi to za mnie pralka), nie biegam z odkurzaczem (bo takowego nie mam) i nie boję się losu starej panny (bo stare panny mają kupę wolnego czasu i mniej skarpetek do wkładania do pralki).
nie mam kółeczka wzajemnej adoracji zwanego przyjaciółkami ani konta na facebooku. w ogóle nie bardzo lubię ludzi.

aha, i jeszcze jedno.
NIE MUSZĘ.
smile

8

Odp: Aspołeczni muszą odejść

Judyto, według mnie to co opisałaś ta postawa, to nie postawa aspołeczna. Ludzie aspołeczni to Ci którzy nie umieją i nie chcą funkcjonować z ludźmi, którym ludzie nie są potrzebni. Którzy pragną samotności ponad wszytko, a rozmowy to dla nich zbędna konieczność.
Ta postawa to według mnie bardziej potrzeba wykazania indywidualności pójścia pod prąd, a tego w jakimś stopniu potrzebuje każdy i w jakimś sobie odpowiednim stopniu do tego dąży.
Ja jestem typową osobą prospołeczną, a również nienawidzę zbyt często uogólniania  "My" powiedziane za nas wszystkich, często podążam pod prąd, cenie sobie ponad wszytko szczerość indywidualizm i uważam ze czymś wielkim jest żyć w świecie zdominowanym przez mass media i ludzi którzy chcą nami sterować (najpierw rodzice, później nauczyciele, potem wykładowcy, pracodawcy, a w najgorszym przypadku partner, znajdując złego osobnika)

No i oczywiście każdy powinien żyć na tym świecie aby było kolorowo, a nie nudno.
Pozdrawiam

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Aspołeczni muszą odejść

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026