Nie wiem co mam robić. 5 lat spędziłam z facetem, różnie się nam układało. Teraz raczej gorzej, mam za mało wsparcia od niego a w naszym związku wieje potworną nudą. Na dodatek po tylu latach moje uczucie się wypaliło z tego względu również że facet nie ma żadnych planów na życie, tzn legalizacje związku itp. Nie wiem co do niego czuję. Jedno jest pewne -dusze się w tym związku ![]()
Co gorsze. Niedawno spotkałam miłość z dawnych lat, nie byliśmy razem nigdy, ale od lat przyjażnimy się. Uczucie do niego wróciło z wielką siłą.
Myślę, że On również coś do mnie czuję, a nawet sam mi to powiedział. Ma jednak obawy gdyż dzieli nas pewna odległość. Szczerze mówiąć to nie wiem czy chciałby się ze mną wiązać, aczkolwiek często rozmawiamy, rozśmieszamy się, jest fajnie. Bardzo go lubię, tęsknie. Czuję że sie w nim zakochałam.
Jak bylismy razem czułam że się o mnie martwi, opiekuje się mną, czułam się po raz pierwszy w życiu bezpiecznie, czułam że by mnie bronił w każdej sytuacji. Nie mogę powiedziec tego z kolei o moim obecnym partnerze ![]()
Co mam robić? Czy to znudzenie 5 letnim zwiazkiem czy faktycznie miłość do mojego dobrego przyjaciela.
Mam w głowie mętlik. Nie jestem pewna czy mój przyjaciel nie jest tą drugą połową, moim przeznaczeniem.
Co robić, bo zaczynam wariować. Trudno być z imś, ale cały czas myślec o kimś innym ![]()