brak orgazmu - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 60 z 76 ]

1

Temat: brak orgazmu

Cześć.

Mam pewien problem, który mnie trapi. Kochamy się z moim chłopakiem już od roku. On dochodzi bez problemu, zresztą dochodził jeszcze zanim dokonaliśmy jako-takiego aktu seksualnego. Ja mam z tym problemy. Wcześniej, zanim byliśmy razem masturbowałam się, ale nie jakoś często... kilkanaście razy w życiu. Nie miałam na to czasu i, jeszcze, nie miałam wygórowanych potrzeb. Lubiłam trochę przyjemności, znałam swoje ciało, ale nigdy nie doprowadziłam sama siebie do orgazmu.

Od dwóch lat jesteśmy razem, nie narzekam na nasze życie seksualne. Jest bardzo dobrze. Jest moim pierwszym partnerem seksualnym, ja jestem jego pierwszą partnerką. Raczej rozumiemy się w łóżku, lubię robić to co jemu sprawia szczególną przyjemność. Ale sama też czegoś oczekuję. Mam wiele fantazji, mam jednak wrażenie, że on się ich wstydzi (?). Mówię mu o tym, czego pragnę, jednak kiedy widzę na jego twarzy zniecierpliwienie ("znów tego chce"), albo zaskoczenie odchodzi mi ochota na jakieś "inne igraszki". Po prostu boję się, że on tego nie chce. A ja z kolei nie chcę go zmuszać.

Wiem jednak, że zaspokojenie moich fantazji (nie, nie są jakieś super dziwne, zboczone, wygórowane) pomogłoby mi w całkowitym zaspokojeniu. Teraz kiedy czuję, że zaczynam dochodzić załącza mi się okropny stres. Myślę "Boże, znów nie dojdę, jestem beznadziejna". I... nie dochodzę. Wkurza mnie to, że mój chłopak nie rozumie mojego ciała. Jest czasem "jak słoń w składzie porcelany". Często za mało delikatny, za szybko chce sprawić mi przyjemność, mam wrażenie, że dąży do samozadowolenia. I nie pomaga mi w tym moim "problemie". Mówi "nie martw się, dojdziesz"... A kiedy ja mam mu trochę za złe kolejną akcję, kiedy już prawie byłam spełniona, a on znów zrobił coś źle (za mocno, niedelikatnie, przerwał w nieodpowiednim momencie albo coś) mówi "kochanie, przecież się staram". Ja rozumiem, że się stara, dlatego chcę go jakoś nakierować. Ale on jakoś nie słucha moich rad.

Czuję, że gdybym popróbowała doprowadzę sama siebie do orgazmu, ale chciałam to przeżyć z nim, a nie sama ze swoją ręką...

Pytanie do was:
Skoro delikatne prośby do niego nie docierają jak mam więc dać mu do zrozumienia czego potrzebuję? Jak mam sprawić, żeby w końcu doprowadził mnie na szczyt? A może mam się sama tym jednak zająć? Bo to powoduje (czasami) moje złe samopoczucie. Po prostu chcę to wreszcie poczuć... Z nim.

Czytałam taki artykul na dzienniku.pl.
Faceci: czy uważacie, że kobiety w dzisiejszych czasach w sprawach łóżkowych są zbyt wymagające?

Pozdrawiam, mam nadzieję, że nie będzie się wam nudził zbyt długi tekst taki napisałam, przeczytacie go i mi pomożecie.

Kropka

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: brak orgazmu

Witaj. Chciałoby się powiedzieć po przeczytaniu twojego posta - ech ci faceci, tacy z nich egoiści wink Tak, zaspokojenie obojętnie czy jednej czy drugiej strony to wielka sztuka ars armandi - wymaga taktu, subtelności a przede wszystkim cholernie dużo nauki. Sorry że to powiem ale twój facet to najwyraźniej leń ! Samo staranie się to wiesz ... Tutaj chodzi o konkretne czyny. Jest tyle technik, tyle możliwości - jedyne ograniczenie to nasza fantazja więc serio wygląda na to że mu się po prostu nie chcę zgłębić tematu i tyle. W sumie nawet go rozumiem , po co zgłębiać temat skoro jemu dobrze ? Wiesz ja bym była perfidna - zrób żeby parę razy jemu nie było dobrze ( np zdrap go niby przypadkiem gdzie tzreba albo coś w tym stylu wink  i wtedy może to mu da do myślenia. Tak czy tak - myślę ,ze nie ma co bawić się w jakieś podchody tylko pogadaj z nim i wyłóż kawę na ławę ... po co masz się dziewczyno frustrować !

3

Odp: brak orgazmu

Popieram! Dlaczego tylko faceci mają czerpać przyjemność z sexu!!!
Powiedz mu wprost, że jesli się nie postara to ty odwdzięczysz mu się tym samym.
Nie będzie mu przyjemnie gdy poczuje, że robisz to na odpieprz.
Osobiście nie mam z tym problemu,wręcz mój partner czasami się wkurza, że to ja nie mam ochoty na orgazm i chcę tylko szybkiego numerku.
Polecam pozycję 69 i trochę cierpliwości. Sukces murowany!

Człowiek żyje po to, aby kochać. Jeśli nie kocha-to nie żyje...

4

Odp: brak orgazmu

powiem jedno!!! faceci mają się za nie wiadomo jak doświadczonych i znających ciało kobiety! a to jest gówno prawda! oni myślą żę normalny stosunek bez wysiłku doprowadza kobiety do orgazmu i są z siebie dumnie! ale to jest nasza wyłącznie wina bo udajemy często orgazm. powinniśmy mówić swoim partnerom że nie mamy orgazmu i nie patrzeć sie na to że urazimy ich honory i męskość!  ja jak zaczełam chodzić z moim teraźniejszym chłopakiem to go oświeciłam że jak myśli że każdą dziewczyne z którą spał doprowadził do orgazmu to jest w błędzie. nie moge mu tego wytłumaczyć żę ja przewżywam więcej orgazm psychiczny, że czuje radość z bliskości. i że orgazm pochwowy żadko mi sie zdarza. bo do łechtaczkowego wie jak mnie doprowadzić. a orgazm pochwowy- sama nie wiem jak to zrobić, on jest nie przewidywalny, jak kiedyś dostałąm taki oragaz i mój chlopak zobaczył że podobnie jak faceci mamy wytrysk to był w szoku i sie załamał na blisko tydzień smile bo zobaczył że wcale nie jest to tak jak on myslał. ale jak któraś z was zna recepte orgaz to poodzielcie sie smile

5

Odp: brak orgazmu

Zgadam sie z moimi poprzedniczkami facetowi trzeba jasno powiedzieć jak ma to robić, ja tak zrobiłam z moim obecny, bo byłam przyzwyczajona naprawdę do niesamowitego sexu przez mojego byłego, co prawda orgazmu pochwowego nigdy nie miałam zawsze łechtaczkowy ale wydaje mi sie ze przy łechtaczkowy facet musi sie bardziej nagimnastykować i ja mojemu obecnemu powiedziałam ze to dla mnie nie jest normalne ze nie dochodzę i ze ma robić tak i tak i w trakcie tez go instruowałam ze za mocno za szybko, trzy razy i facet sie nauczył, teraz wszystko chodzi jak w zegarku:)
Jesli teraz tego z nim nie wyjasnisz i go tego nie nauczysz to potem może ci byc trudniej, a wiec głowa do góry twoje zaspokojenie w zwiazku jest równie ważne jak jego smile

egoistki zyją dłużej

6

Odp: brak orgazmu

Brak  orgazmu to też mój problem. Mój chłopak bardzo chce bym miała orgazm, nie jest egoistą w łóżku, stara się, ale mimo wszystko nie wychodzi. Czasem wydaje mi się, że nie potrafię się wystarczająco rozluźnić i skoncentrować na przyjemności i że przy takich pieszczotach jakie serwuje mi mój ukochany niejedna dziewczyna miałaby orgazm. A ja wciąż nic. Chyba nie potrafię się otworzyć na tą przyjemność albo może zaczęłam się już stresować, że kolejny stosunek a tu nic. On zaczyna powątpiewać, że kiedykolwiek mnie zaspokoi mimo, że bardziej zależy mu na moim niż jego własnym szczytowaniu. Czasem myślę sobie, że orgazm to jakiś wymysł i nieosiągalna przyjemność! Nie ma też na niego przepisu. Z jednej strony chciałabym lepiej poznać swoje ciało by móc także i jemu dać wskazówki jak ma mnie zaspokoić, a z drugiej obawiam się, że jak będę się masturbować to przyzwyczaję się tylko do takiej przyjemności i wtedy już organizm nie będzie reagował na pieszczoty partnera. Proszę o poradę!

7

Odp: brak orgazmu
orgazm napisał/a:

ale jak któraś z was zna recepte orgaz to poodzielcie sie smile

też poproszę o taką receptę wink

rzeczywiście stres i negatywne nastawienie potrafią wiele zepsuć.
zacznijmy od tego, że większość par uważają że seks jest nieudany, jeśli oboje partnerzy nie osiągną orgazmu - a co z bliskością, co ze świadomością że to tej drugiej stronie też jest dobrze? nie bądźmy takie wymagające - wobec siebie i wobec partnerów.

proponuję rozmowę - wyjaśnij dokładnie, co Ci sprawia przyjemność. masturbacja to idealny sposób na poznanie swojego ciała, więc po co sobie odmawiać? wink poza tym warto nie przechodzić od razu "do rzeczy", tylko przeciągnąć grę wstępną - rozluźnisz się, rozgrzejesz. nie chcę się za bardzo wymądrzać, ale polecam film który sama oglądałam, a sądzę że może Ci trochę pomóc - Miłosny Przewodnik. i nie, nie reklamuję go, tylko uważam że może być pomocny...

8 Ostatnio edytowany przez Miranda (2008-07-31 23:05:17)

Odp: brak orgazmu

Moim zdaniem by mieć orgazm musicie kochać się na jeżdzca,może od tyłu.Warto próbować wszystkich pozycji gdzie ocierałabyś się łechtaczką o partnera.Powodzenia w poszukiwaniach tej najlepszej

9

Odp: brak orgazmu

ja także mam problem, nigdy nie miałam orgazmu niewiem jak to jest uprawiam seks od paru lat:(nawet gdy sama się pieszczę nie mam go...

10

Odp: brak orgazmu

variusek - może na za bardzo się skupiasz nad tym, żeby go mieć.. ?

"...a także ludzie pomniejsi, pasikoniki i ważki.. Lampy, puste ramy i grzechotki mają swoją wieczność.. I są raz na zawsze..."

11

Odp: brak orgazmu

orgazm to uwiecznienie bliskości-ja myslę dziewczynki że zbytnio się stresujecie i skupiacie na finale.. co z samym seksem? nie ma przyjemności? może jakieś nowe figle, pozycje urozmaicą zbliżenia i przyjdzie moment że minie presja dosięgnięcia orgazmu wtedy i on nastąpi, gdy nie będziecie aż tak na nim skupione..

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

12

Odp: brak orgazmu

A Ja uwielbiam jak moja szczytuje... Uwielbiam jak dławi się własnym tchem, traci czucie w rękach (pozycja na pieska) i pada jak ścięte drzewo... A wszystko dlatego, że zrozumiałem jakim byłem niegdyś egoistą. I powiedźcie to swoim misiom - że faceta nie poznaje się po tym jak zaczyna, lecz po tym jak kończy!

Dużo ekspertów radzi, aby orgazm osiągać naprzemian - raz Ty, raz Twój partner (oczywiście podczas jednego stosunku).

Znać mnie to sztuka.

13 Ostatnio edytowany przez Amelia* (2009-03-04 18:06:54)

Odp: brak orgazmu
samiec napisał/a:

A Ja uwielbiam jak moja szczytuje... Uwielbiam jak dławi się własnym tchem, traci czucie w rękach (pozycja na pieska) i pada jak ścięte drzewo... A wszystko dlatego, że zrozumiałem jakim byłem niegdyś egoistą. I powiedźcie to swoim misiom - że faceta nie poznaje się po tym jak zaczyna, lecz po tym jak kończy!

Dużo ekspertów radzi, aby orgazm osiągać naprzemian - raz Ty, raz Twój partner (oczywiście podczas jednego stosunku).

Coz,ja nie lubie 'sama' dochodzic.
Wole jezeli dochodzimy razem.

14

Odp: brak orgazmu

Czesc!

Mam problem i proszę o jakies porady. Nie weim co mam z tym zrobic.
Jestem z dziewczyna ponad 2 lata. Kochamy się od około roku.  Jestem jej pierwszym partnerem seksualnym.  Zdarza się, ze podczas kochania się ma więcej niż jeden orgazm, a czasami jest tak, że nie ma go w ogóle. Od dluzszego czasu juz go nie ma. Dlaczego tak się dzieje? Czas trwania pieszczot jest zazwyczaj długi. Z pochwy dużo wydzieliny się wydostaje. Proszę o poradę w tej sprawie.
                                                                                                                                         
Z góry dziękuje.

15

Odp: brak orgazmu

Brak orgazmu to problem wielu kobiet ,wszystko zależy od budowy ciała kobiety .Są też oczywiście takie kobiety które szczytują kilka razy podczas jednego aktu ,ale niestety szybko się wypalają niektóre .
Iluż to facetów twierdzi że zaspakaja swoje partnerki ,nawet nie wiedzą jak się mylą . Ja kiedyś miałam problem z osiągnięciem orgazmu i powiedziałam o tym mężowi ,starał się jak cholera ,tak mnie to znudziło ,że zaczęłam je udawać . Później się przyznałam do oszukiwania i ten znów się zaczął starać na nowo , oczywiście wkurzało mnie to więc udawałam na nowo i tak jest do tej pory .
Powiem wam dziewczyny że winowajcą za brak orgazmu u nas kobiet jest stres i facet  , mamy za dużo obowiązków , za dużo myślimy i za bardzo chcemy szczytować . Faceci nie myślą nad tym, tylko robią  tak żeby im było dobrze ,są mniej skomplikowani jak my kobiety .

Pokażcie mi faceta który zaspokoił każdą kobietę a się z nim umówię .

bueno napisał/a:

Czesc!

Mam problem i proszę o jakies porady. Nie weim co mam z tym zrobic.
Jestem z dziewczyna ponad 2 lata. Kochamy się od około roku.  Jestem jej pierwszym partnerem seksualnym.  Zdarza się, ze podczas kochania się ma więcej niż jeden orgazm, a czasami jest tak, że nie ma go w ogóle. Od dluzszego czasu juz go nie ma. Dlaczego tak się dzieje? Czas trwania pieszczot jest zazwyczaj długi. Z pochwy dużo wydzieliny się wydostaje. Proszę o poradę w tej sprawie.
                                                                                                                                         
Z góry dziękuje.

Moim zdaniem wypaliło się to co ją bardzo w tobie  podniecało ,teraz sex z tobą to pewno rutyna . Często kobiety tak mają .
Znasz ten kawał?
Mąż mówi do żony ;
- wiesz Lusia ? ,zgrabna jesteś ,tyłek masz super ,piersi jędrne ,ale żebyś ty chociaż troszkę obca była!
Nic nie sugeruje .

Orgazm łechtaczkowy ! Super to te najlepszy , czego wy dziewczyny chcecie lepszego ,pochwowy to nic nadzwyczajnego .
Dodam jeszcze jedno- otóż kobietę trzeba rozpalić inaczej nici ze szczytowania.

16

Odp: brak orgazmu

To co teraz trzeba zrobic? Jak przywrocic to co sie wypalilo?

a co zrobic jezeli dziewczyna nie osiaga orgazmu lechtaczkowego mimo roznorodnych pieszczot?

17

Odp: brak orgazmu

a ja nie mam orgazmu lechtaczkowego.Zawsze jest mi cudownie.
Moj partner dba o mnie,nie jest egoista,a mimo to nie dochodze.
Za to daje mi niezwykla przyjemnosc wtedy,gdy mam orgazm
pochwowy jeden po drugim.
bueno,moze u Ciebie jest podobnie.Moze osiaga tylko jeden???

18

Odp: brak orgazmu

orgazm pochwowy osiaga ale nie zawsze a od dluzszego czasu juz go nie ma. Ja tez nie jestem egoista i staram sie zeby moja partnerka miala jak najlepiej. Nie wiem juz co zrobic zeby ponownie przezywala orgazm.
a powiedz mi Amelio czy Ty za kazdym razem kiedy odbywasz stosunek osiagasz orgazm?

19

Odp: brak orgazmu

Oj chłopie ! Musisz być romantyczny ,zmysłowy ,pytać dziewczyny co jej sprawia przyjemność . Czasem pozycję w którym było jej najlepiej nudzą się i trzeba pomyśleć o innych . Ona musi być podniecona na maxa inaczej nici z orgazmu . Musicie się zgrać ,bo tu nikt ci nie doradzi jak i co ponieważ każdy jest inny. To jest tak jak z nauką jazdy na rowerze, sam musisz dociec co jest nie tak ,bo przez neta nikt cie tego nie pokaże.

20

Odp: brak orgazmu

Droga Kingooo gdy sie dowiedzialem ze nie ma orgazmu raz, drugi, trzeci to wszystko zmienilem.
Pomyslalem o tym co Ty napisalas.
Bylo romantycznie, zmyslowo, czule, odpowiedni nastroj itp.

21

Odp: brak orgazmu

okej a jak rozpoznać czy ma się orgazm łechtaczkowy czy pochwowy? Bo ja tylko wiem, że mi dobrze smile

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

22

Odp: brak orgazmu
bueno napisał/a:

orgazm pochwowy osiaga ale nie zawsze a od dluzszego czasu juz go nie ma. Ja tez nie jestem egoista i staram sie zeby moja partnerka miala jak najlepiej. Nie wiem juz co zrobic zeby ponownie przezywala orgazm.
a powiedz mi Amelio czy Ty za kazdym razem kiedy odbywasz stosunek osiagasz orgazm?

Zawsze mam orgazm.
Otatnio wlasnie w ogole mam problem z orgazmem,ale to juz w innym watku.

23

Odp: brak orgazmu
pennylane napisał/a:

okej a jak rozpoznać czy ma się orgazm łechtaczkowy czy pochwowy? Bo ja tylko wiem, że mi dobrze smile

Orgazm lechataczkowy polega na tym,ze 'drazniona' jest
lechtaczka i to ona sprawia Ci przyjemnosc,a pochwowy,to
dzieki punktowi G.

24

Odp: brak orgazmu
bueno napisał/a:

Droga Kingooo gdy sie dowiedzialem ze nie ma orgazmu raz, drugi, trzeci to wszystko zmienilem.
Pomyslalem o tym co Ty napisalas.
Bylo romantycznie, zmyslowo, czule, odpowiedni nastroj itp.

Wiesz może to był nastrój który odpowiadał tobie a nie dziewczynie ,a może ona za bardzo chce mieć orgazm i dlatego go nie ma . Negatywne myśli podczas zbliżenia zabijają podniecenie. Na początku jest łatwo doprowadzić dziewczynę do szczytowania ,ale z biegiem czasu niektóre z nas uodparniają się na przyjemności i wymagają dożo więcej czasu niż wcześniej ,potrzebują długiej gry wstępnej ,pieszczot coraz to innych . Powiedz swojej dziewczynie żeby przejeła inicjatywę podczas waszego bara i sama zadbała o siebie . Bez pracy nie ma kołaczy !  Ona tez musi się wysilić a nie liczyć tylko na ciebie.

25

Odp: brak orgazmu
Amelia* napisał/a:
pennylane napisał/a:

okej a jak rozpoznać czy ma się orgazm łechtaczkowy czy pochwowy? Bo ja tylko wiem, że mi dobrze smile

Orgazm lechataczkowy polega na tym,ze 'drazniona' jest
lechtaczka i to ona sprawia Ci przyjemnosc,a pochwowy,to
dzieki punktowi G.

Tyle to wiem smile ale kiedy się kocham z moim chłopakiem nie zastanawiam się nad tym który fragment mojej anatomii on 'porusza' tongue tylko skupiam na tym, żeby było fajnie i przyjemnie. Dlatego pytam czy w jakiś inny sposób odczuwa się te orgazmy, może następnym razem zwrócę uwagę smile

Are you an idiot? No, sir, I'm a dreamer

26

Odp: brak orgazmu

pennylane - orgazm pochwowy odczuwa się głównie w pochwie (pobudzane nerwy wewnętrzne ),jest wspaniały ale nie aż tak bardzo jak łechtaczkowy . Są oczywiście kobiety które czuja inaczej .Łechtaczkowy odczuwany jest mocniej i pobudzane są wszystkie nerwy zewnętrzne.
Ja osobiście wole łechtaczkowe ,hmmmm....... czasem zdarza mi się nawet krzyczeć z rozkoszy .

27

Odp: brak orgazmu

Post przeniesiony:

Katu napisał/a:

Hejka, pisze w imieniu mojej dziewczyny, a w zasadzie w naszym wspolnym. Mamy hm... spory problemik. No wiec moja dziewczyna ma problem z osiagnieciem orgazmu. Chodzi o pochwowy i łechtaczkowy. Problem mam tu na mysli ze ze mna nie osiagnela go ani razu. Pozatym jej samej jest ciezko osiagnac orgazm ktory miala moze kilka razy w zyciu i dodatku tylko i wyłącznie przez ubranie, "bo jak nie ma ubrania na sobie to nic to nie daje"... eee... tak wiem, tez sie zdziwilem kiedy to uslyszalem. Mi sie wydaje ze moja dziewczyna nie miala orgazmu nigdy i moze po prostu sie boi do tego przyznac, a moze sie myle, ale takie mam jednak odczucie. A teraz zeby nie bylo dojazdu ze ja robie cos nie tak i zebym potem nie musiał czegos wyjasniac.
Mam juz spore doswiadczenie, a wczesniejsze dziewczyny byly zadowolone. Wymiary są chyba duzo wyzsze niz sr, bo w pewnych pozycjach zdarza mi sie dotknac dna macicy(? nie jestem az tak dobry z bioli ale wiem ze to boli jesli ktos wie co mam na mysli). Nie mozna tez powiedzec ze gra wstepna jest za krotka, bo moge ja robic godzinami. Urode mam w porzadku, jestem modelem, wiec raczej to chyba powinno pomagac. Myslalem ze moze to lezy na tle psychicznym, jednak usunęłem wszystkie mozliwe przeszkody ktore moglyby wplynac na jej brak komfortu i ona sama innych nie widzi.
Jezeli chodzi o nasz seks to robimy to naprawde czesto, ale prawda jest taka ze to ja potrzebuje odpoczynkow... brzmi to dziwnie jednak nie myslcie ze traktujemy seks jak maraton, kochamy sie i jest nam bardzo przyjemnie, ale jej jest naprawde przykro ze nie moze "dojść".
Jestem pierwszym facetem Asi i wiem jak bardzo wazny jest czas... jednak wiadomosc ze ona sama ma problem z dojsciem pokazuje ze nie jest to moja wina.
Moze ktos sie znajdzie kto powie "skoro jest wam dobrze, to po co to zmieniac". Oh tak jest nam dobrze, ale ona chce miec orgazm pozatym zle to wplywa na jej samopoczucie. A i jeszcze dwie kwestie. Asia bierze tabletki hormonalne na cerę od jakiegos czasu(tak te co sa niby antykoncepcyjne), chce wiedziec czy to moze miec skutki uboczne. Druga sprawa to punkt G - w zasadzie jeszcze z tym nie kombinowalismy, no ale prosilbym o ewentualne doswiadczenia w tej kwestii...

uhh to chyba tyle, przepraszam ze moj post jest strasznie porozrzucany, ale mysle ze kobiece oko nie bedzie mialo zadnych problemow z wychwyceniem o co mi chodzi. A i jesli po prostu moja dziewczyna nie moze miec orgazmu, to coz... jesli tak ma byc, to chcemy wiedziec jak mamy sie z tym psychicznie zmierzyc. Bo konczymy seks wtedy kiedy ja dojde po ktoryms razie. Troche spada mi z tego powodu ego... a jezeli o nia chodzi, to przeprasza mnie za kazdym razem kiedy ja dojde a ona nie czyli w sumie po kazdym razie. Nie chce zeby zadreczala sie o to. Oczywiscie moglibysmy odrazu pojsc do seksuologa, jednak traktujemy to jako ostatecznosc. Z gory dziekuje za odpowiedzi i z checia odpowiem na niejasnosci.

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

28

Odp: brak orgazmu

Post przeniesiony:

Madzia150490 napisał/a:

Witam. Czasem jak zbyt często uprawia się seks są kłopoty z dojściem , szczególnie gdy kobieta nie ma mniejsze potrzeby niż partner.
Nie wiem ile jesteście razem  ale może dobija Twoją dziewczyne to że miałeś już partnerke w łóżku.
Tabletki (anty)moga grać w tej wytuacji łówną role. Może ma zabużenia brakuje jakiegoś przekażnika w mózgu badz złe działa jakiś neurotransmiter. W koncu każda łechtaczka ma tyle zakończeń nerwowych że nie powinno być problemu z orgazmem .Sprobuj z prysznicem.
Orgazmu trzeba się wyuczyć może miała a nawet się nie zoriętowała.Nie starajcie się osiągnąć orgazmu za wszelką cene najlepiej bedzie jak podczas seksu bedziecie eksperymentowac może jest też jakiś nieodpowiedni klimat świece zapachowe płatki róż lub coś takiego macie w sypialni?? jeżeli nie to wykożystaj wszystko co masz i zacznij działać
POWODZENIA MAGDA

"Jesteś tym, czym wierzysz, że jesteś." Paulo Coelho

29

Odp: brak orgazmu

hej, postanowiłam przenieść swoją wypowiedź z innego wątku tutaj i go reaktywować, proszę, pomóżcie!
mam ponad 20lat, współżyję od ponad 7lat, miałam w tym czasie 5 facetów, ale szczytowałam tylko z jednym, ostatnim, a i to z trudem i nie zawsze...
nie masturbuję się, nie miałam przykrych doznań seksualnych ani żadnych innych, które negatywnie by się odbiły na mojej psychice, nie krępuję się w sypialni, wypróbowałam tysiące pozycji, stosowałam "nastrajające" żele intymne, jestem zdrowa pod kątem ukł płciowego, niezakompleksiona, uwielbiam seks, ciągle mi go mało, a gra wstępna ma różną długość, zależnie od nastroju ;P za seksem oralnym ze str mężczyzny dla kobiety nie przepadam, ale za to za dotykiem jak najbardziej. Tu pojawia się problem, ponieważ gdy byłam z 4 partnerami, z którymi nie szczytowałam podczas stosunku była to jedyna możliwość zaspokojenia mnie
chciałabym móc normalnie współżyć i szczytować ze swoim partnerem podczas stosunku, a nie po nim czy przed nim...przyznam,że przez brak orgazmu podczas seksu czuję się trochę mniej spełniona i to napędza mi zmartwień, czasem kompleksów...jestem już zdesperowana, pomóżcie, co mogę w tej kwestii zrobić?tylko nie poruszajcie wątku, że nie powinnam o tym myśleć podczas seksu, bo po 7 latach automatycznie takie myśli mi się znudziły ;]

30

Odp: brak orgazmu

Karolina, nie znamy Cię i nie jesteśmy fachowcami. Jeżeli to tyle trwa, to ja widzę dwa wyjścia: nieumiejętność partnerów albo jednak coś w tej Twojej psychice siedzi. Dlatego jednak polecałabym seksuologa.

Może też to być hmmm jak to się nazywało... uwarunkowanie, że tylko w pewien określony sposób i w odpowiedzi na określone bodźce możesz mieć orgazm.

31

Odp: brak orgazmu

Witam serdecznie i jednocześnie o pomoc proszę....


Sprawa jest (jak dla mnie) niesamowicie skomplikowana. Ostatnio przechodzimy głęboki kryzys w związku. Przyczyną pośrednią jest brak jej orgazmu pochwowego. Z łechtaczkowym nie ma najmniejszego problemu i jestem w stanie doprowadzić ją do kilku szczytów jeden po drugim. Jej jednak brakuje w/w orgazmu (bo wszystkie jej koleżanki mają i czuje się gorsza). Nie wiem co mam zrobić. Gra wstępna - twierdzi zawzięcie, że jej niepotrzebna, że woli od razu przejść do rzeczy, bo to ją bardziej podnieca. Długość stosunku też nie stanowi dla mnie problemu - to ona pierwsza ma dość. Wiem, że moja ukochana żyje w dużym stresie, dodatkowo stresuje ją fakt, że jestem jej pierwszym i jedynym kochankiem (nie licząc doświadczeń oralnych), a ja przed nią parę partnerek miałem. Sporo z nią rozmawiałem na ten temat. Pociągają ją inni faceci (i jest ciekawa jak to by było z innymi, marzy jej się bardzo trójkąt z innym mężczyzną), lecz ja już od jakiegoś czasu jej nie pociągam. Współżycie rozpoczęła dość późno, a wcześniej ładnych parę lat robiła to sama (w zasadzie po kilka-kilkanaście razy dziennie z tego co kiedyś mi powiedziała). Próbuję namówić ją na nowe pozycje, ale bezskutecznie. Jest bardzo bierna. Lubi kiedy sprawiam jej pieszczoty oralne, ale z tego co mi powiedziała to odczuwa wyrzuty sumienia, że ja ją tak pieszczę, a ona mnie nie (nie lubi tego, nie smakuje jej - choć z innymi nie miała tego problemu). Wiem, że według niej niej jestem hojnie obdarzony i bardzo często sprawiam jej ból i to pomimo faktu, że staram się być bardzo delikatny, a często 'pierwsze wejście' stanowi spore i bolesne wyzwanie i to pomimo odpowiedniego nawilżenia. Najczęściej ona nie ma ochoty na seks, ale udaje że ma, żeby nie zrobić mi przykrości - a w czasie stosunku wszystko stało się loterią w negatywnym tego słowa znaczeniu....

Nie wiem już co mam robić....

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

32

Odp: brak orgazmu

kilkanaście razy dziennie?! nie wierzę.
Generalnie rzecz biorąc nie dobraliście się. Ona by chiała zeby z niczego spłyneła na nią rozkosz a tak się nie da.
A Ty jak Ty się w tym wszystkim widzisz?
Podsun jej parę pozycji książkowych, wyślij do lekarza - jak Ci na niej zależy. A jak nie - pusc wolno (zaręczam Ci ze musiał by się stać cud zeby przy jej postawie zatrzęsła sie pod nią ziemia).

33

Odp: brak orgazmu

Mam wrazenie, że będziesz się z nią męczył. Jak już słyszę, że jest bierna a tylko Ty przejmujesz inicjatywę to wcześniej czy później sam zaczniesz poszukiwać kogoś kto da Ci porównywalną rozkosz. Marzy jej się trójkąt a nie potrafi się podniecić z Tobą? Hmm, no nie wiem czy ona wogóle nie ma zamiaru się z Tobą pożegnać... Obym się mylił ale pomyśl o tym żebyś się nie zdziwił.

34 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2010-06-27 22:54:13)

Odp: brak orgazmu

kilkanaście razy dziennie?! nie wierzę.

Sam nie mam większych problemów, żeby doprowadzić ją do 5 orgazmów więc nie mam powodów nie wierzyć.

Hmm, no nie wiem czy ona wogóle nie ma zamiaru się z Tobą pożegnać... Obym się mylił ale pomyśl o tym żebyś się nie zdziwił.

Rozmawialiśmy o tym. Twierdzi, że mnie kocha, że jej zależy, że chce być ze mną. Była to bardzo poważna rozmowa, mogła odejść i była tego świadoma.

A Ty jak Ty się w tym wszystkim widzisz?

A jak się mogę z tym widzieć? Moja męska duma leży i kwiczy podeptana. Psycha w strzępach. Rozum podpowiada, że ma kogoś innego na boku, a serce głupie wciąż ufa. Mimo wszystko zależy mi na niej i chcę być lepszym kochankiem....

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

35

Odp: brak orgazmu

do cytowania tutaj potrzeba [ ] tych nawiasów wink i w pierwszym piszesz quote=(nick os. cytowanej)
do rzeczy. Moze być tak jak pisze Pedro.
Skoro jej zależy jak twierdzi niech zacznie się uczyć. Przestanie być bierna i przestanie myslec obsesyjnie o tym.
Wizyta u seksuologa też nie zaszkodzi.
A i najważniejsze- nie masz sobie nic do zarzucenia! Ty się starasz i Ci zależy!

36 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2010-06-27 23:09:38)

Odp: brak orgazmu

do cytowania tutaj potrzeba [ ] tych nawiasów wink i w pierwszym piszesz quote=(nick os. cytowanej)

Dzieki, zauważyłem smile

A i najważniejsze- nie masz sobie nic do zarzucenia! Ty się starasz i Ci zależy!

Widzisz - dobrymi chęciami to piekło wybrukowali. Mam sobie sporo do zarzucenia. M.in fakt, że nie zauważyłem wcześniej tego stanu rzeczy, że momentami (np po powrocie z kilkutygodniowego poligonu) za bardzo zależało mi na seksie nie bacząc czy ona ma na to ochotę...

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

37 Ostatnio edytowany przez a_normalna (2010-06-28 00:27:00)

Odp: brak orgazmu

Ja jej naprawdę nie rozumiem: skoro Cię kocha, to powinieneś ją pociągać. A ona myśli o trójkątach i z innymi... śmierdzi mi tu i to porządnie... Kiedy kobieta prawdziwie kocha, to facet może mieć krzywe zęby i pryszcze na plecach, a i tak on będzie ją rajcować. Skoro piszesz, że się starasz, jesteś delikatny i czuły, to nie może ona zwalić na Ciebie, ze się nie starasz.

Na Twoim miejscu zaproponowałabym jej seksuologa. Jeżeli zależy Wam na byciu razem. Tak jak piszesz - skoro już teraz Twoja psychika leży i kwiczy to co będzie później?

38 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2010-06-28 00:10:15)

Odp: brak orgazmu

Później...dobre pytanie....szczerze mówiąc później nie będę miał czasu o tym myśleć, bo będę się przygotowywał do wyjazdu na misję...dlatego chciałbym wszystko wyprostować przed misją.


Dużo z nią rozmawiam ostatnio na bolące nas tematy. Mam wrażenie, że to pomaga. Może nie akurat w samym seksie, ale atmosfera robi się coraz czystsza. Seks niestety kuleje i wiem, że pomimo orgazmów łechtaczkowych, do których ją doprowadzam nie zaspokajam jej. Każda para przezywa jakieś wzloty i upadki. Raz jest cudownie i innym razem taki sajgon, że trudno się połapać. Skoro wciąż chce być ze mną i otwarcie oraz szczerze ze mną rozmawia to znaczy, że chyba jednak też kocha.....



Jeśli nic się nie zmieni w ciągu najbliższych miesięcy to chyba sam odejdę....nie jestem masochistą.

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

39

Odp: brak orgazmu

Jack, a czemu tak wam/jej zależy na tym pochwowym? Nie wiem czy wiesz, ale nawet przy pochwowym trzeba wspomagać łechtaczkę, bo to ona odpowiada głównie za orgazm. Niedawno czytałam, że w ogóle rozróżnienie na orgazm łechtaczkowy i pochwowy jest mylne bo to wciąż dokładnie jeden i ten sam orgazm, tylko ludzie mitologizują jeden z nich.

40 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2010-06-28 01:31:56)

Odp: brak orgazmu

No właśnie mitologizują i to jest według mnie największy problem. To jej na tym tak bardzo mocno zależy, a to za sprawą jej koleżanek, które to wciąż opowiadają jak to im fajnie było i doszła X razy ze swoim facetem (bo on taki męski i uczynił z niej 'prawdziwą' kobietę). Niestety dziewczyna nie da sobie wytłumaczyć, że większość tego typu opowieści jest wyssanych z palca, aby było się czym pochwalić....


Inna sprawa to akurat fakt, że ma naprawdę stresujący okres w życiu, a mnie akurat nie było, żeby ją wesprzeć, bo byłem na poligonie czy innym szkoleniu.


Przez życie na dwa domy i tylko weekendowe spotkanie życie seksualne stało się monotonne. Doszedł do tego stres, moja nieobecność, oczekiwanie na 'ten prawdziwy orgazm' i Bóg tylko wie co jeszcze.


Staram się to zmienić, zmieniłem dietę, dużo piję owocowych soków i ogólnie zdrowo się odżywiam, aby zmienić wygląd skóry i zapach mojego ciała (kondycję i budowę ciała mam niezłą). Poświęcam jej więcej uwagi, staram się być delikatniejszy (sprawia mi to naprawdę dużo kłopotów), a jednocześnie stanowczy i pewny siebie, pracuję nad romantyzmem, kulturą osobistą....


Z rozmowy ze mną moja połowica doskonale wie czego oczekuję, na co mam ochotę, ale jednocześnie wie, że nie chcę jej zmuszać i mogę poczekać aż to ją najdzie ochota. Tylko nie wiem co mogę zrobić jeszcze, aby się przemogła do nowych rzeczy, aby pobudzić jej pożądanie (a kryzys trwa już ze 2-3 miesiące jak nie trochę dłużej). Rozmawialiśmy o afrodyzjakach, o zabawkach erotycznych, ale nic z tych rzeczy do niej nie przemawia. "Nie martw się, będzie dobrze" jak mi powiedziała. Ale czasem trudno w te zapewnienia wierzyć (i to pomimo jej szczerych łez), bo w zależności od nastroju (obciążenia stresem) mówi mi różne rzeczy. Z jednej strony, jak mówiłem, nie chce gry wstępnej, bo woli od razu przejść do rzeczy, a z drugiej ją boli, bo (jak mi się wydaje) nie jest dostatecznie podniecona. Z jednej strony słyszę, że najbardziej kręci ją intensywny, mocny seks z głęboką penetracją a najlepsze (najbardziej podniecające) wspomnienie jakie ma to z delikatnych i czułych pieszczot (w tym oralnych) z jednym z jej byłych. Choć podobno jestem jedynym, który doprowadził ją do orgazmu....


Wszystko to takie pomieszane, że się w tym gubię. Wydaje mi się, że muszę uzbroić się w cierpliwość, być dla niej opoką w tym naprawdę bardzo, ale to bardzo trudnym dla niej okresie życia i czekać aż zmiana mojego zachowania przyniesie jakieś korzyści. Choć tak naprawdę w duchu panikuję i nie wiem czy robię dobrze.....

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

41

Odp: brak orgazmu

Ja tutaj naprawdę widzę tylko seksuologa. Bo mam wrażęnie, że ona albo coś ukrywa, albo sama nie wie do końca czego chce i może specjalista by jej pomógł uzmysłowić sobie pewne rzeczy.

42

Odp: brak orgazmu
Jack Sparrow napisał/a:

Rozmawialiśmy o afrodyzjakach, o zabawkach erotycznych, ale nic z tych rzeczy do niej nie przemawia.

A może zamiast rozmawiać coś zainicjuj? Ona zachowuje się jak dziecko widzi pietruszkę i nie chce tknąć a przecież ma ona ciekawy smak i jest zdrowa wink smile

Jack Sparrow napisał/a:

słyszę, że najbardziej kręci ją intensywny, mocny seks z głęboką penetracją

jak dla mnie ona kłamie. Naoglądała sie jakis pornosów i tyle. Ty w tym przypadku masz rację- ona nie zdąrzy się nakręcic.

Stres dużo niszczy. Proponuję jakiś wspólny wyjazd, wycieczkę z niespodzianką.

43

Odp: brak orgazmu
Jack Sparrow napisał/a:

Wszystko to takie pomieszane, że się w tym gubię. Wydaje mi się, że muszę uzbroić się w cierpliwość, być dla niej opoką w tym naprawdę bardzo, ale to bardzo trudnym dla niej okresie życia i czekać aż zmiana mojego zachowania przyniesie jakieś korzyści. Choć tak naprawdę w duchu panikuję i nie wiem czy robię dobrze.....

Wiesz, to bardzo szlachetne co piszesz ale żebyś tylko nie został w polu. Gubisz się i nie dziwię się ale tak z kobietami bywa: objazd zamiast prostą drogą do celu tongue Żartuję ale taka jest prawda, że choćbyś się starał co jak widzę robisz to i tak nie masz pewności, że w końcu znajdziesz złoty środek. Naprawdę bądź czujny bo poświęcisz się całkowicie skupiając na jej "problemach" i zapomnisz o sobie co doprowadzić może do frustracji a tego przecież nie chcesz. Coraz bardziej też zaczynam tu zauważać elementy manipulacji i testowania Ciebie. Na to mi to wygląda.

44 Ostatnio edytowany przez Jack Sparrow (2010-06-28 16:35:24)

Odp: brak orgazmu

To możliwe, że mnie sprawdza. Możliwe też, że coś przede mną ukrywa*. Różnie to w życiu bywa. Na pewno moje częste wyjazdy, o których nierzadko dowiaduję się z dnia na dzień, nie służą nam obojgu. Sprawa z seksuologiem (jeśli nie będzie poprawy) jest otwarta i warta przemyślenia. Choć za chwile znowu wyjeżdżam na kolejne szkolenie to wielkimi krokami zbliża mi się urlop - a więc będzie szansa na naprawę tego, co się popsuło.....może jakaś niespodzianka pod tytułem weekendowy wypad do stadniny koni czy coś podobnego....



* Nie myślę o tym, bo to prowadzi jedynie do chorej zazdrości i nieufności, a to zniszczy nawet najlepszy związek. Jak się wyda, że faktycznie coś ukrywa to wtedy będzie czas na przemyślenie tego i wyciągnięcie odpowiednich wniosków.

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

45

Odp: brak orgazmu

Miałam na myśli, że ukrywa prawdziwe uczucia lub myśli na temat pieszczot lub tego czego chce. Może się wstydzi powiedzieć?

46

Odp: brak orgazmu

A może huśtawki nastroju powodują, że sama nie wie czego chce?

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

47

Odp: brak orgazmu

Nastroje... nie wiem. Ale kobiety często tak mają, ze mówią jedno i myślą drugie (mówi, ze chce szybki seks, ale jednak najlepiej wspomina ten czuły i spokojny). Ja bym powiedziała, że ona ma jakaś blokadę.

48

Odp: brak orgazmu

post przeniesiony

jaqubek napisał/a:

Więc zaczynając od początku. Jestem z moją milością ponad 2 lata, kochamy się mniej więcej od roku. Dla mnie jest wspaniale Kocham Ją, jest piękna, szczupła, jedrna, podoba mi się bardzo, spełnia moje fantazje. Jest też moją pierwszą a ja jej pierwszym. Problem w tym, że nigdy ze mną nie udało jej się dojść.
Jakiś czas temu rozmawialiśmy o tym (nie miała ochoty na miłóść) Powiedziała ze to właśnie z tego powodu. Starałem się to zmienić, gumki opuzniające, zmiany pozycji, zaczelem ćwiczyć pewne partie mieśni.Nie zawsze też dawała mi szanse jakby czując zę i tak to nic nie da. (czasem padałem z wyczerpania gdy nei zmienialismy pozycji lub podrażniłem jej muszelke gdy trwało to za długo)  Mimo to nie dało to nam efektu, boję sie że kiedyś bedzie miała tego dość i poprostu odejdzie.. Zgodze się że nie seks jest najważniejszy jednak chce by moja partnerka była spełniona, tym bardziej że ona mnie spełnia.

49

Odp: brak orgazmu

Przekopiuję raz jeszcze co napisałam: jaqubek, dopiero wkroczyliście w świat seksu, więc miej na uwadze, że ponoć niektóre kobiety potrzebują nawet dwóch lat żeby "nauczyć" się seksu.

50

Odp: brak orgazmu

Tą odpowiedzią mnie zaskoczyłaś. W sumie jest tro ponad rok ale nvm. po tym, hmm może to ja musze się go nauczyc... na spokojnie forum zbadac..

O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

51

Odp: brak orgazmu

I przede wszystkim dowiedzieć się co lubi Twoja partnerka, co ją podnieca, a co nie. Na początek poproś ją, żeby Ci pokazała jak się masuje kiedy jest sama, może nawet niech to zrobi Twoją ręką. To jej pomoże zaakceptować Twój dotyk, a Ty nauczysz się odpowiednich ruchów.


Nie od razu Rzym zbudowano smile

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

52

Odp: brak orgazmu

Spróbujcie delikatnych pieszczot, poznawajcie swoje ciała, rozmawiajcie o tym, co Wam sprawia większą, a co mniejszą przyjemność... sposobów jest na prawdę wiele, wystarczy chwila szczerości. Nie skupiajcie się na tym, co Wam nie wychodzi, ale na tym, co ewentualnie możecie zmienić. Najgorszym wyjściem jest skupianie się tylko i wyłącznie na chęci osiągnięcia orgazmu, nie na samej bliskości.
Możesz być bogiem seksu, ćwiczyć, stosować przeróżne sztuczki, ale i tak najważniejsze będzie to, co siedzi w głowie Twojej partnerki.
Pozdrawiam i życzę powodzenia.

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

53

Odp: brak orgazmu

Tu jest własnie mały problem, staram się "dotrzeć" do niej. (Ma za sobą cieżkei życie) mam Kilka razy przy odpowiedniej okazji starałem się spytać ją o jej fantazje. Żadnej mi nie opowiedziała do dziś, znów o nie spytam, bede uparty. smile

O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

54

Odp: brak orgazmu

Komunikacja musi być, inaczej nie wyobrażam sobie pozytywnych efektów. Jeśli ktoś decyduje się na rozpoczęcie współżycia, to zwyczajna rozmowa o seksie i swoich fantazjach też nie powinna sprawiać problemu. Pokaż jej, że przed Tobą nie musi się niczego wstydzić, może Ci wszystko powiedzieć i nigdy jej pragnienia nie zostaną wyśmiane. Ba- nawet mogą się spełnić.

Umieć żyć to najrzadziej spotykana umiejętność na świecie.

Oscar Wilde

55

Odp: brak orgazmu

Może zamiast standardowego schematu: kolacja>świece>wino>seks będzie po prostu szczera rozmowa przy winie i świecach? Niekoniecznie o fantazjach, ale o tych podstawowych sprawach. Sam możesz zacząć mówić co Ci się podoba, a co nie, co Cie najbardziej podnieca, a co mniej. Może odwdzięczy się tym samym. Ważne jest według mnie, aby nie czuła presji, że oczekujesz od niej, że będzie dochodziła na zawołanie lub że będzie spełniała Twoje zachcianki niezależnie od tego czy ona ma na to ochotę czy nie.

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

56

Odp: brak orgazmu

JS: to juz przerabiałem, dawno temu jesli idzie o rozmowę.
Zaś o moje zachcianki, fantazje i marzenia kilka postów wyżej napisałem że je spełnia w 100%. Uważam że nie naciskam na nią w tych sprawach, czesto jest to jej inicjatywa.  Tylko chciałbym poznać jej fantazje, wiem sporo, ale to wciąż mało. Rozmowa delikatna, komunikacja, zrozumienie to przerabiałem. A wszystko po to by mogła to przeżyć.

O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

57

Odp: brak orgazmu

Jak na tak krótki staż to sporo zdążyłeś przerobić - niektórym zajmuje parę lat poznanie siebie, a nie mówiąc dopiero o poznaniu partnera....

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

58

Odp: brak orgazmu

Mysle ze teraz staram sięwłasnie o to ostatnie.

O Kobiete walczy się do końca.
Nie ma końca, walczy się o nią zawsze. NIe, nie mam juz sił...

59 Ostatnio edytowany przez alaclaudie (2010-06-28 22:40:52)

Odp: brak orgazmu

I bardzo dobrze Jaqubku ze rozmawiacie. Nie naciskaj. Zrób moze tak. Spytaj się o to co ją intetesuje jak zacznie mówic ze nic to jej powiedz ze jest dla Cb najważniejsza dlatego pytasz. Bo wazne jest by ona miała z tego wszystkiego również duzo przyjemnosci
Ps. bardzo podoba mi się Twój podpis!!

Jack gdyby ludzie umieli rozmawiac i słuchac sie wzajemnie nie było by takiego wynalazku jak forum..

60

Odp: brak orgazmu

A czy Twoja partnerka poznała już swoje potrzeby? Bo chyba właśnie niekoniecznie.


Wygląda mi to na strasznie jednostronny układ. Jak pisałeś jesteście ze sobą od dwóch lat, a uprawiacie seks od roku. Oboje jesteście dla siebie pierwszymi partnerami. W tym czasie ona nauczyła się wszystkiego o Twoich fantazjach, co Cie podnieca, co zaspokaja, a Ty niewiele wiesz o niej.


Nie uważasz, że to dziwne?

'....i posłał ich Pan na Ziemię, by siali zamęt i z niszczenie...'

Posty [ 1 do 60 z 76 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021