Witajcie!
Przez ostatni miesiąc spotykam się z pewnym facetem... Ja świeżo po rozstaniu z moim ex trafiłam (jak mi się wydaje) idealnie.
Jest czuły, miły i taki kochany...
Na początku odrazu przyznał mi się, że ma dziecko 8 letnie, ale, że z matką jak i dzieckiem nie ma kontaktu, gdyż wyjechali dawno temu.
Po części zle się z tym trochę czułam, ale miałam ( nadal mam ) nadzieję, że wszystko się jakoś ułoży....
Jednak teraz sprawa zaczyna się jeszcze bardziej komplikować. Parę dni temu zadzwoniła do niego jego była dziewczyna z informacją, że będą mieli dziecko...
Rozmawiałam z nim bardzo długo i stwierdziłam, że najlepszym rozwiązaniem będzie rozstanie. A jemu zaproponowałam żeby wrócił się do swojej byłej, bo przecież dziecko potrzebuje ojca.
Jego odpowiedz brzmiała, że nie da rady już być dalej z nią, że nic do niej nie czuje, że zależy mu na mnie i , że z czasem ułoży się wszystko....
Cholera, to wszystko mnie trochę przerasta, boję się tej sytuacji....
Ciągle myślę o tym żeby jak najszybciej zakończyć ten związek, ale z drugiej strony czuję coś do niego i nie jest mi obojętny....
Poradzcie drogie kobietki, co robić w takiej sytuacji??? ![]()