Emilia napisał/a:Gdybyś w tej chwili złożyła na nich donos do PIP-u to by się nie wypłacili.
Gdybym jako pracodawca dowiedział się, że w poprzedniej pracy pracownik składał jakieś donosy, to szybko jego CV wylądowałoby w koszu na śmieci. Potencjalni Tajni Współpracownicy, Kontakty Operacyjne i Osobowe Źródła Informacji nie miałyby czego szukać w mojej firmie. Pracodawcy sprawdzają historię pracy dosyć często. Ta pani zgodziła się na takie warunki, więc widocznie jej to pasowało i nadal pasuje (motywy to już zupełnie inna para kaloszy) i nie widzę powodu, dla którego miałaby się mścić za źle podjęte w przeszłości decyzje.
goska26 napisał/a:Do bani jet polskie prawo, które na to pozwala
Jeżeli od dłuższego czasu nie jesteś w stanie znaleźć pracy na lepszych warunkach to znaczy, że nie masz umiejętności za które ktoś chce dobrowolnie zapłacić. Gdyby nie to "polskie prawo", prawdopodobnie
od 2 lat byłabyś po prostu bezrobotna.
Żaden PIP nie przeskoczy dla Ciebie zasady zachowania energii a użalanie się nad tym, że pracodawcy kalkulują, zamiast uprawiać księżycową ekonomię a'la Oskar Lange nie przybliża Cię do rozwiązania problemu.
Po prostu zastanów się, jak zwiększyć swoją wartość rynkową. Zgłoś się do doradcy zawodowego (prywatnego, nie budżetówki!), oni mają nie tylko dokładne informacje o rynku pracy i zapotrzebowaniu na umiejętności, ale służą też często bardzo pomocną radą jak ukierunkować swoje wysiłki. Usługa nie jest droga, a pozwoli Ci spojrzeć na rynek pracy z miejsca, skąd po prostu lepiej widać sytuację. Być może brakuje Ci jakiś kluczowych umiejętności, które dyskwalifikują Twoje kandydatury? Być może szukasz pracy w rejonie, gdzie gospodatka jest po prostu martwa? Może swoją posawą zniechęciłaś pracodawcę podczas rozmowy kwalifikacyjnej? Doradcy zawodowi znają tę problematykę od podszewki, sami prowadzą rekrutację i odbywają rozmowy z kandydatami codziennie.
Emilia napisał/a:albo guzik wiedzą (totalna ignorancja)
A czy Wy wiecie, ILE musicie zarobić dla swojego pracodawcy, żeby on mógł Wam wypłacić 1zł netto pensji? Analizę sytuacji należy rozpocząć od odpowiedzi na pytanie: "ile warta jest moja praca?", tzn. ile rynek płaci za Waszą pracę, a nie ile Wam się wydaje, że powinien płacić. Potem zastanówcie się nad kosztami.
goska26 napisał/a:Ja ide do pracy, robie to co do nie nalezy, bez zadnych emocji, bez zadnego wiekszego zaangazowania, bo niby i z jakiej racji.
No i w zasadzie zbliżamy się do sedna Twojego problemu. Na początku miałem wątpliwości, ale teraz jestem prawie pewien, że Twoja praca wykonywana w tej firmie ma po prostu bardzo małą wartość a to z tej wartości pochodzi Twoja pensja, nie z garnka na końcu tęczy.
goska26 napisał/a:nie myślałam, ponieważ nawet bym nie wiedziala jak się do tego zabrać i co otworzyć zeby nie splajtować.
Naprawdę nie przychodzi Ci do głowy, jaką wartość jesteś w stanie zaoferować innym ludziom? Coś przecież w tym wieku już umiesz.
Życzę sukcesów. I pamiętaj - wszystko zależy od Ciebie.