Witam! Jestem nowa na forum i mam głupi, błahy problem, który nie wiem jak rozwiązać. Właściwie to można się z niego śmiać, ale cóż... Podzielę się.
Otóż niedawno dostałam pracę, jestem asystentką prezesa. Stresująca dosyć robota, ale po kolei. Dostałam od niego służbową komórkę, którą się ze mną kontaktuje.
Moja praca polega na bieganiu w te i wewte za prezesem, gdy załatwia swoje sprawy, czasami załatwianie za niego itp. Ale gdy prezes jest w domu z żonką i dziećmi, często właśnie dzwoni do mnie na służbowy. I tu pojawia się mój problem. On jest dosyć dziwnym, problematycznym (ale nie przeczę - życzliwym) facetem. Nie chcę popełnić gafy i pożegnać się z ciekawą posadką.
Moje pytanie brzmi - co mam mówić, gdy odbieram telefon? Wiem, że jeżeli ktoś dzwoni na ten telefon, to musi być on. Nie ma innej opcji.
Zwykłe, suche "Słucham?" odpada. Zazwyczaj tak odbieram telefony, no ale przecież to jest tak jakbyśmy nie wiedzieli kto dzwoni. A ja wiem. To on.
"Dzień dobry panie prezesie!" czy też "Dobry wieczór panie prezesie!" też raczej odpada, przecież już się z nim witałam, załóżmy trzy godziny temu.
"Halo!" - tym bardziej chyba odpada ;-(
A przedstawienie się z imienia i nazwiska? Gdybym mówiła to tyle razy, pewnie wyrzuciłby mnie za samo to, że przejadła mu się moja formułka.
A może zwykłe "Witam!"?
Pomóżcie, dziewczyny!