Z zapałem oglądałam dzisiejszą debatę. Jestem za Komorowskim i ewidentnie Kaczyński został zmiażdżony. Takie jest moje zdanie. Mam też nadzieję, że nie wygra dogrywki wyborów. A jakie jest Wasze zdanie na temat debaty? Kto był górą? Na kogo zagłosujecie? ![]()
1 2010-06-27 22:13:13 Ostatnio edytowany przez pchelka_1989 (2010-06-27 22:14:02)
Podobne tematy
Oczywiście obejrzałam kawałek debaty i zauważyłam wyższość Komorowskiego nad Kaczyńskim.
Mam nadzieję, że Komorowski wygra te wybory, bo tak jak w pierwszej tak i w drugiej turze będę na niego głosować. ![]()
Ja głosuję na Komorowskiego
To dziwne, że wszyscy głosują na Komorowskiego, a i tak jest tyle głosów na Kaczyńskiego który prawie dorównuje Komorowskiemu...
Hmm..
Co do debaty to wydała mi się dość interesująca.
A ja tak jak w pierwszej turze nie będę głosować na swoją szkodę i oddam głos na pana Kaczyńskiego. Im dłużej oglądam wypowiedzi obu panów tym bardziej jestem przekonana co do słuszności swojego wyboru.
Pan Komorowski zwyczajnie nie umie odpowiadać na zadawane pytania. Wcina się w kwestię panu Kaczyńskiemu i nie reaguje na upomnienia prowadzących debatę. Jak dla mnie zwyczajny brak ogłady i dobrego wychowania.
No i jeszcze ta karteczka wyciągnięta na koniec debaty, żeby pan Kaczyński nie miał już jak się obronić... PORAŻKA! Nie chcę takiego prezydenta, który żeby wygrać miesza z błotem konkurenta w najbardziej perfidny sposób.
Zresztą zauważcie reakcje obu panów na wyniki wyborów w pierwszej turze- Kaczyński mówił o Polsce a Komorowski tylko o tym, że chce więcej głosów...
Szkoda tylko, że Pan Kaczyński wprowadza ludzi w błąd i mówi co mu ślina na język przyniesie.. Wydaje mi się, że on liczy na litość ludzi. Ja jestem zdecydowanie za Panem Komorowskim i co do debaty uważam, że mój kandydat wypadł dobrze, choć mógł lepiej.
A co do tych wyników to ja też byłam zaskoczona że jest taka mała różnica pomiędzy jednym panem K a drugim panem K ???
Na mnie Komorowski zrobił bardzo dobre wrażenie podczas ostatniej debaty widać było, że jest przygotowany. Dziś też będę oglądać. A wy?
Postaram się
Ja również się postaram.
Mnie żaden z nich nie przekonał. Obiecują gruszki na wierzbie. Prezydent zwyczajnie nie odpowiada za większość spraw, które są poruszane w tych 'debatach'.
natalia1710 nie głosuję na pana Kaczyńskiego z powodu litości. Chodzi w żałobie bo stracił bliskich, jak 98% naszego społeczeństwa gdy umrze ktoś z rodziny. Oddaję na niego głosu bo uważam, że będzie o niebo lepszym prezydentem niż pan Komorowski. Mam już dość wpadek tego drugiego i monopolu władzy PO.
Dla niezdecydowanych- proponuję obejrzeć autentyczny filmik, gdzie to pan Komorowski i pan Tusk śmieją się na lotnisku nad trumnami ofiar katastrofy w Smoleńsku. A potem niech każdy sam we własnym sumieniu zadecyduje, czy takiego właśnie prezydenta chce...
gothka, nie uważam, żeby JAKIKOLWIEK argument związany ze Smoleńskiem był dobry w kontekście rozmowy o Polsce. Skoro elektorat Kaczyńskiego to tacy wrażliwi obywatele, jestem ciekawa, czemu nie reaguje na "nagłą przemianę" i w tym nie widzi nic nieszczerego, skoro dla odmiany doszukuje się nieszczerości u wszystkich innych.
Dla mnie jest tylko jedno pytanie: Jak można wybrać na prezydenta człowieka, który nie wytrwał nawet całej kadencji jako premier? Skoro był taki wspaniały, taki zdolny przywódca, to co się stało?
Niestety my Polacy mamy krótką pamięć i lecimy tam, gdzie ktoś poustawiał znicze - zamiast się zastanowić, w jaki sposób rozwinęła się gospodarka za czasów jednego czy drugiego.
I od razu mówię, nie jestem zwolenniczką Komorowskiego, nie popieram PO, ale jednego jestem w 100% pewna: Nie chcę Kaczyńskiego prezydenta, bo dla mnie ten człowiek powinien zniknąć z polskiej polityki. IMHO.
Widzisz yvette właśnie próby zamiatania sprawy Smoleńska pod dywan są dla mnie niedorzeczne. Opłakaliśmy śmierć wielu wybitnych ludzi. Nie umieliśmy się z tym pogodzić.
Po kilku miesiącach nie otrzymujemy kluczowych dowodów w śledztwie. Ciągle pojawiają się kolejne fakty, których nikt nie umie wytłumaczyć. Człowiek, który ma stać na czele państwa dobrze się bawi przy trumnach swoich współbraci a Polakom to nie przeszkadza. I to mnie najbardziej boli...
Widzisz yvette właśnie próby zamiatania sprawy Smoleńska pod dywan są dla mnie niedorzeczne. Opłakaliśmy śmierć wielu wybitnych ludzi. Nie umieliśmy się z tym pogodzić.
Po kilku miesiącach nie otrzymujemy kluczowych dowodów w śledztwie. Ciągle pojawiają się kolejne fakty, których nikt nie umie wytłumaczyć. Człowiek, który ma stać na czele państwa dobrze się bawi przy trumnach swoich współbraci a Polakom to nie przeszkadza. I to mnie najbardziej boli...
Można sobie opłakiwać kogo się chce i jak długo się chce, ale jestem zwolenniczką racjonalnego stawiania grubej linii pomiędzy wypadkiem lotniczym a wyborem głowy państwa. Na dłuższą metę istotniejsze dla Polski jest bowiem to, kto jakie decyzje podejmuje w kwestii gospodarki, polityki społecznej itp, a nie, czy potrafi płakać przed kamerami i wygłaszać kwieciste przemówienia.
Swoją drogą żadna opłakująca rodziców córka nie pojawiła się w takiej ilości magazynów w ciągu 7 dni, co Marta Kaczyńska... I to nie razi "wyborców w żałobie"? Na to pytanie zapewne także nie uzyskam odpowiedzi, podobnie jak pytanie o nagłą zmianę Jarosława pozostało bez echa.
BK znowu górą, co prawda z niewielką przewagą, ale zawsze. ![]()
Wiecie chociaż nie znam się zbyt na polityce to jednak jestem zdania że państwo powinno być reprezentowane przez osobę z rodziną , z tradycjami i wartościami przykładnego obywatela itp....
Natomiast przeciwnik ,tak jak ktoś tu wspomniał nie potrafił utrzymać się na stanowisku premiera to raz ,zbyt często wspominał śp.brata -czyli liczył na litość obywateli ,bo Polacy są tradycjonalistami i żal rodzin pozostałych po katastrofie jak i po każdej innej stracie bliskich.Bratanica dotąd w cieniu rodziców ,mało informacji na temat jej życia prywatnego- straciwszy oboje rodziców powinna w tym cieniu pozostać a nie brać się za politykę ,kampanie ,wywiady, reportaże ,zdjęcia .Stojąc za plecami wujka uśmiecha się jak by nie pamiętała ...........nie to nie jest obraz Polskiej rodziny osób godnych zaufania -ja wiem że człowiek jest tylko człowiekiem i większość popełnia błędy,ale nie ludzie stojący na czele narodu
A jak będzie sprawował władze nowy prezydent to się okaże .....oby sie pokazał z jak najlepszej strony .Powodzenia Mu życzę i jako obywatel oczekuje lepszego jutra .
Nie przeszkadza mi zupełnie, że pani Marta Kaczyńska-Dubieniecka udzielała wywiadów po śmierci swoich rodziców. Jest osobą publiczną, córką pary prezydenckiej. Wiadomo było, że ich śmierć będzie szeroko komentowana w mediach a oczy wszystkich zwrócą się na ich jedyną córkę. Być może te wszystkie wywiady pomagają jej uporać się z bólem i stratą rodziców; a już na pewno pokazują innym ludziom, że mimo wszystko można żyć dalej.
Śmieszą mnie wzmianki o ,,wielkiej przemianie Jarosława Kaczyńskiego". Stracił brata bliźniaka i bratową, ma ciężko chorą matkę-jak w takiej sytuacji ma się nie zmienić? Jest spokojniejszy, bardziej opanowany i przeżywa żałobę jak chyba każdy w tym kraju po śmierci kogoś bliskiego. Nie doszukiwałabym się w tym żadnych gierek politycznych.
Pamiętam natomiast wielką przemianę obecnego premiera Tuska w czasie kampanii prezydenckiej w 2005 roku. Po wielu latach małżeństwa cywilnego wziął ze swoją żoną ślub kościelny- ,,przypadkiem" w czasie kampanii prezydenckiej. Nie sądzicie, że to było zwyczajne zagranie w stronę wyborców w większości wyznających religię katolicką?
A że pani Marta uśmiecha się za plecami wujka... Wszyscy kandydaci w czasie tej kampanii prezentowali sie ze swoimi rodzinami. Dla naszego obecnego prezydenta wielokrotnie jedyną odpowiedzią na zadane pytanie była liczba dzieci, jakie posiada.
Jarosław Kaczyński własnej rodziny nie założył, pani Marta straciła rodziców- to takie dziwne, że się wspierali?
gothka, chyba się jednak nie doczekam odpowiedzi na swoje pytanie ![]()
Dla mnie jest tylko jedno pytanie: Jak można wybrać na prezydenta człowieka, który nie wytrwał nawet całej kadencji jako premier? Skoro był taki wspaniały, taki zdolny przywódca, to co się stało?
Ciekawa też jestem, co elektorat PISu myśli o koalicji z Lepperem i Giertychem?
Czy może cała dyskusja nie będzie ponownie rozgrywać się na tematach politycznych, ale będzie krążyć wokół "ładnej buzi" i "wielkiej tragedii"?
Mam już dość wpadek tego drugiego i monopolu władzy PO.
Za to jak PiS w 2005 wygral wybory parlamentarne i prezydenckie, to juz ten monopol w czarodziejski sposob Ci nie przeszkadzal?
I tak powracając do tematu ogromnej przemiany pana Kaczyńskiego - widzimy jak długo trwała. Ot i wraca jego prawdziwa twarz - twarz populistycznego znerwicowanego polaczka, który przede wszystkim umie głośno krzyczeć i niewiele robić.
Właśnie- co się nie zrobi, żeby przyciągnąć wyborców. Kaczyński zmienił retorykę- najpierw nie zostawiał suchej nitki na Lewicy, ale gdy zobaczył wynik wyborczy kandydata tego ugrupowania- od razu złagodniał. W spawie takiej tragedii jak ta w Smoleńsku było można się tego spodziewać. Tak samo jak unikał tematu polskich misji stabilizacyjnych m.in w Afganistanie, gdzie sytuacja naprawdę nie jest najciekawsza, a wręcz drastyczna, bo co chwilę słyszymy o rannych i zabitych, a media nie pokazują prawdziwego obrazu wojny i warunków na bliskim wschodzie, bo są one zbyt masakryczne.