Tom94 napisał/a:Obalę też stwierdzenie że jak podejdziesz do stu kobiet to przynajmniej jedna będzie zainteresowana, ja w swoim życiu miałem dużo, dużo więcej podejść niż sto i ani jedna nie była zainteresowana 
Co w twoim przypadku zrobić?
Skoro masz już 25 lat i do tej pory ani jednej się nie spodobałeś to znaczy że się nie podobasz......odkrywcze co?
Może przy dużym szczęściu i setkach podejść w końcu się spodobasz jakiejś pannie 2/10 ale czy będzie ciebie taki scenariusz satysfakcjonować? Ano właśnie.
To trzeba do 1000. Tyle, że w zasadzie chyba nie jest możliwe nie znaleźć w ten sposób kobiety nawet będąc szczerbatym karzełkiem. Oczywistym jest, że facet który jest pewny siebie, ma kasę, wygrał na loterii genowej i jest przystojny będzie miał ogromną skuteczność. Znacznie wyższą niż ktoś kto jest przeciwieństwem. Ale różnicą jest to, że ten mniej atrakcyjny musi więcej zagadać. I tyle. Z każdym zagadaniem zwiększa się prawdopodobieństwo trafienia, w końcu MUSI "coś się trafić. I to nie jak już operujesz rankingiem 2/10. Równie dobrze może 9/10.
Kobiety są bardzo bardzo różne. Mają różne typy facetów, jedna będzie wolała pewnego siebie, innej zaimponuje nieśmiałość. Również podczas zagadywania kobiety są w różnym stanie psychiczny. Może być dziewczyna 10/10 wracać wkurzona po awanturze i rozstaniu z facetem, zagadasz i... pójdzie z Tobą na imprezę, spontanicznie do kina i znajomość może się rozwinąć. Normalnie by odmówiła, ale wstrzeliłeś się.
Chce pokazać, że sytuacji jest masa, różnią się od siebie.
Przypadek ma duży wpływ na życie, ale trzeba podejmować działanie aby temu pomóc.
Julia life in UK napisał/a:Prezes Miklosza,Shingami mogli by czytać i sie uczyc-bo oni to tutaj najwiecej jecza i marudza 
To prawda.
Solaris napisał/a:Rozejrzyj się po ulicy - ludzie o przeciętnym wyglądzie sa w związkach:) Niscy, chudzi, grubi, rudzi, łysi, mlodzi, starzy....szczerbaci 
Dokładnie. Ale na forum jest inaczej, rzeczywistość jest inna. Czasami niektórzy faceci brzmią jakby życie wyglądało tak, że szanse na związek/kobietę będzie miał tylko przystojny brunet 195 cm wzrostu, 25 cm przyrodzenie z własną firmą generującą miliony przychodów, własnym mieszkaniem bez kredytu i nowym samochodem. Każdy inny musi pozostać prawiczkiem i bez związku.
A jednak życie wygląda tak, że nawet księża mają kochanice czasem 