A mianowicie rok temu poznałem dziewczynę, która zaczęła do mnie zagadywać. W trakcie rozmowy okazało się że jakiś czas temu zerwała z przemocowym partnerem po 6 latach. Dogadywaliśmy się bardzo dobrze , bez żadnego starania się po prostu coś kliknęło od razu. Jeździliśmy na wycieczki , pisaliśmy do siebie 24/7 , obydwoje mówiliśmy że coś do siebie czujemy ale jeszcze nie był to formalny związek. Aż do następnego miesiąca. Dziewczyna zaczęła mówić, że były chłopak do niej przyszedł bo coś bo to bo tamto. I gdy poruszyłem temat naszej relacji nagle urwała ze mną kontakt i zaczęła mnie traktować jak śmiecia.
Po jakichś 2 miesiącach napisała mi wiadomość z przeprosinami za swoje zachowanie.
Zaczęliśmy spowrotem rozmawiać i gdy doszło do tematu uczuć i ja postawiłem ultimatum to zerwała z nim po raz 2.
Znowu było pisanie i wszystko super aż do kilku tygodni później gdzie sytuacja znów się powtórzyła 1 do 1.
Minęło trochę czasu i znowu dostałem tym razem osobiste przeprosiny i informację , że chciała by się wreszcie odważyć zakończyć tą toksyczną relacjię raz na zawsze i być ze mną.Mówiła że zdaje sobie sprawę z toksyczności tego i że ją to niszczy i chce odejść. Pół godziny po tej rozmowie zerwała po raz 3 z byłym partnerem . Minęły 4 dni i dostałem wiadomość że ona nie wie czy dobrze zrobiła i chce pobyć sama i mieć czas dla siebie i odpisze jak będzie miała ochotę. Napisałem więc że dobrze i że może na mnie liczyć.Minęło kilka dni i nadal się nie odzywa.
Mam wrażenie że sam sobie robię krzywdę, próbuję być dobry bo mi na niej zależy i ją kocham. Co powinienem teraz zrobić bo sam już nie wiem. Niby zdawała sobie sprawę że musi się od tego uwolnić i chciała to zrobić ale teraz już sam nie wiem.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
Podobne tematy
Byłeś plastrem na rany, dlatego musisz się od niej uwolnić, bo masz rację, że ona cię niszczy.
Ona do niego wraca, bo tak działa toksyczna miłość, tym bardziej jak ona zrywa i wraca nie powinna wchodzić w nowe związki i tu ma rację.
Najlepsze co ona może zrobić, to pobyć samej i dobrze, że do takiego wniosku doszła.
Dlatego, nie licz na jej miłość... nic nie możesz zrobić, tylko uwolnić się od niej.
Powinieneś całkiem zerwać znajomość, zablokować telefon czyli zero kontaktu, czas cię wyleczy z tej miłości...oby.
Ile macie lat, to twoja pierwsza dziewczyna?
Ile czerwonych flag jeszcze potrzebujesz, by ją całkowicie zablokować?
Daj sobie z nią spokoj
Typowa sinusoida emocji, od których jest uzależniona.
A mianowicie rok temu poznałem dziewczynę, która zaczęła do mnie zagadywać. W trakcie rozmowy okazało się że jakiś czas temu zerwała z przemocowym partnerem po 6 latach. Dogadywaliśmy się bardzo dobrze , bez żadnego starania się po prostu coś kliknęło od razu. Jeździliśmy na wycieczki , pisaliśmy do siebie 24/7 , obydwoje mówiliśmy że coś do siebie czujemy ale jeszcze nie był to formalny związek. Aż do następnego miesiąca. Dziewczyna zaczęła mówić, że były chłopak do niej przyszedł bo coś bo to bo tamto. I gdy poruszyłem temat naszej relacji nagle urwała ze mną kontakt i zaczęła mnie traktować jak śmiecia.
Po jakichś 2 miesiącach napisała mi wiadomość z przeprosinami za swoje zachowanie.
Zaczęliśmy spowrotem rozmawiać i gdy doszło do tematu uczuć i ja postawiłem ultimatum to zerwała z nim po raz 2.
Znowu było pisanie i wszystko super aż do kilku tygodni później gdzie sytuacja znów się powtórzyła 1 do 1.
Minęło trochę czasu i znowu dostałem tym razem osobiste przeprosiny i informację , że chciała by się wreszcie odważyć zakończyć tą toksyczną relacjię raz na zawsze i być ze mną.Mówiła że zdaje sobie sprawę z toksyczności tego i że ją to niszczy i chce odejść. Pół godziny po tej rozmowie zerwała po raz 3 z byłym partnerem . Minęły 4 dni i dostałem wiadomość że ona nie wie czy dobrze zrobiła i chce pobyć sama i mieć czas dla siebie i odpisze jak będzie miała ochotę. Napisałem więc że dobrze i że może na mnie liczyć.Minęło kilka dni i nadal się nie odzywa.
Mam wrażenie że sam sobie robię krzywdę, próbuję być dobry bo mi na niej zależy i ją kocham. Co powinienem teraz zrobić bo sam już nie wiem. Niby zdawała sobie sprawę że musi się od tego uwolnić i chciała to zrobić ale teraz już sam nie wiem.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
Żyj swoim życiem, poznawaj inne kobiety. Na swoją ukochaną możesz zbyt długo czekać. Ona chce czasu, więc ty masz go również i również bez zobowiązań. Być może trafiłeś na panią, której odpowiada emocjonalny roller coaster.
Nie miej do niej żalu, w pewnym sensie ona cię chroni przed swoją osobą. Chciałbyś np. z nią mieszkać i znosić wizyty byłego lub jej powroty do niego ?
Jak okażesz wierność i anielską cierpliwość to zjawi się pod drzwiami pewnego dnia z dwójką dzieciaków abyś ją pokochał
jeszcze raz.
Mam wrażenie że sam sobie robię krzywdę, próbuję być dobry bo mi na niej zależy i ją kocham. Co powinienem teraz zrobić bo sam już nie wiem. Niby zdawała sobie sprawę że musi się od tego uwolnić i chciała to zrobić ale teraz już sam nie wiem.
Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź
Następnym razem gdy odezwie się, po prostu pożegnaj się z nią. Albo już w ogóle nie odbieraj. Szkoda życia na niezdecydowanych ludzi. Ona cały czas kalkuluje, nawet chcąc nie chcąc, kalkuluje.
Ile czerwonych flag jeszcze potrzebujesz, by ją całkowicie zablokować?
Tez się zastanawiam czy sytuacja może w ogóle być bardziej klsrowna. Ludzie lubią się pomęczyć
Chłopie, po co ci dziewczyna z balastem w postaci jej byłego? Chcesz żyć spokojnie i szczęśliwie to uciekaj od niej gdzie pieprz rośnie. Ona nie jest jedyną kobietą na tym świecie. Dobrze Ci tu radzą. Daj sobie spokój.
10 2026-07-21 22:17:25 Ostatnio edytowany przez blueangel (2026-07-21 22:19:48)
ja yebie. zrozumialabym raz dac szanse i do siebie wrocic, ale tu juz tyle, a ty nadal sie nie nauczyles. chcesz czekac az znowu wroci do ciebie po przerwie,a potem oleje dla bylego? xD
z ciekawosci: ile masz lat i ile dziwczyn przed nia miales?