Witam,
Czy są tu jakieś osoby, które pracują ze swoją dziewczyną, chłopakiem, żoną czy mężem?
A więc tak, jestem z dziewczyną już 5 lat. Ja mam 32 lata a ona 28 lat.
Ona od 4 lat jak skończyła studia nie pracuje. Z moich zarobków wystarczy na spokojne utrzymanie naszej dwójki. Więc nie ma sensu aby chodziła do pracy przy dzisiejszych pensjach. Zwłaszcza, że nie chce i jest w zasadzie minimalistką jeśli chodzi o potrzeby finasowe. Ma wolną rekę w tym temacie, mi obojętne.
I teraz temat jest taki, ja zarabiam na działalności gospodarczej. W zasadzie doszedłem do etapu, że nie pracuje wielu godzin, w zasadzie pracuje mało. Księgowość i inne rzeczy zlecam na zewnątrz.
I jak kiedyś rozmawialiśmy o pracy, ona tak luźno wspomniała, że może mi pomagać jeśli chce. To było już dawno, ale o tym pomyślałem.
Ona jest dwujęzyczna, mówi po polsku i po francusku. I bardzo dobrze również po angielsku. To mogłoby się przydać w mojej działalności. I pomyślałem, aby jednak razem pracować.
Jednak różnie się słyszy, że praca z rodziną/kolegami itp nie wychodzi na dobre.
I zastanawiam się czy robić dalej sam wszystko, czy jednak zacząć ją wkręcać w to. Aktualna sytuacja mi odpowiada, pracuje krótko i jest ok i nie wiem czy naruszać ten stan. Bo ona jest zadaniowcem i myślę, że włączając ją, działalność może się rozwinąć, ale kosztem dłuższej pracy nas obu. A ja jestem typem minimalisty, czyli pracuje krótko, jest ok, nie rozwijam dalej aby zarabiać, jak już mam to co chce.
Czy ktoś tutaj pracuje lub prowadzi jakiś biznes razem z drugą połówką? Jakie macie przemyślenia? To było trafione czy psuło relacje?