Bo fajny chłopak to on będzie mieć piekna bogata i mądra dziewczyna wysokich obyczajów,a ja jestem brzydka jak nietoperz,w dodatku mam wlosy potargane jak wiedzma na miotle, jedyne co umiem jeździć to rower,nie mam matury(nie zdalam) i siedze na zasiłek
I ja bym chciala być bogata i madra dama wysokich obyczajów,żeby sobie kiedyś znaleźć fajnego chłopaka. Tylko,że ja nie mam wychowania żadnego do tego i po za tym to mam agarofobie to by każdy chłopak ze mną w związku zeswirowal,bo ja sie boje wychodzić w rozne miejsca i by musiał sam wszędzie latac no i się boję bliskości to by pewnie musiał spać na podłoga, więc ja juz sie pogodzilam ze swoim losem,że już nigdy nie bede miec fajnego chłopaka i, że pójdę do zakonu i będę pracować w kwiatowym ogrodku i zaniosę kwiatki do kościoła,żeby piękne wyglądało i będę ludziom i dzieciom biednym pomagać,a potem pójdę do Nieba
I tak sobie myślę,że może kiedyś wyzdrowieje i będę mieć fajnego chłopaka, ale jak nie to nigdy nie wyjdę za mąż, nie będę mieć męża,bo nie będę mieć męża, proste